
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Czy relacja...
Czy relacja zbudowana na przyjaźni może być jednocześnie toksyczna?
Lidka
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
Nie ma reguły określającej, która relacja może być toksyczna, a która nie. Każda relacja, nawet ta zbudowana na przyjaźni, może okazać się toksyczna. Jeżeli chodzi o odbudowanie miłości po kryzysie w związku - jest to możliwe, natomiast zależy to od chęci i zaangażowania obu stron w relacji. Na pewno jest to proces trudny i długotrwały wymagający komunikacji, wzajemnego wsparcia oraz pracy nad sobą. Czasem nawet wsparcia specjalisty.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Monika Sznajder
Odbudowanie miłości i bliskości po kryzysie w związku jest możliwe. Wymaga pracy, uważności i otwartej komunikacji, jednak kryzys w związku nie musi oznaczać jego rozpadu. Często terapia par pomaga w ponownym zbudowaniu zaufania i bliskości. Relacje przyjacielskie czy budowane na przyjaźni również mogą być trudne i skomplikowane, a strony odczuwać różne, również negatywne emocje. Ważnym jest znać swoje potrzeby, granice i motywacje- to pozwala na wybór angażowania się w relacje w których można czuć się dobrze i komfortowo, np. jednocześnie dając wsparcie i je otrzymywać.
Emilia Jędryka
Dzień dobry Pani Lidko :),
Dziękuję za podzielenie się Pani pytaniem. Odpowiedź na nie, nie jest łatwa, ponieważ zależy od wielu czynników i jest bardzo indywidualna. Relacja zbudowana na przyjaźni może stać się "toksyczna", kiedy na przykład, pomiędzy stronami relacji komunikacja przestaje być efektywna, zaczyna brakować empatycznego wsparcia, pojawia się brak zaufania do drugiej osoby lub manipulacja. W momencie kryzysu, zdarza się, że relacja zostaje wystawiona na próbę. Możliwe jest pozytywne rozwiązanie kryzysu, co w finalnie ma korzystny efekt i potrafi umocnić relację. Odbudowa miłości po kryzysie jest możliwa, jednak wymaga wiele pracy oraz dobrowolnego zaangażowania od obu stron związku. Pomocna może okazać się konsultacja ze specjalistą np: psychologiem, seksuologiem lub terapeutą par. Man nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na Pani pytanie.
Życzę wszystkiego dobrego,
psycholog
Emilia Jędryka
Usunięty Specjalista
To zależy. Nie ma jednej odpowiedzi ani instrukcji ze względu na wiele czynników. U jednych relacja zbudowana na przyjaźni może być zdrowa, a u innych toksyczna. U jednych kryzys w związku zostaje pokonany i relacja jest odbudowana, a u innych nie. Ważne jest tutaj zaangażowanie obu osób, aby zbudować zdrową relację i naprawić to, co jest zepsute i zaktualizować warunki, które może kiedyś się sprawdzały, a teraz nie. W każdej relacji komunikacja to podstawa, ważne jest, aby obydwie strony mówiły o swoich potrzebach, emocjach i granicach.
Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Zobacz podobne
Dzień dobry.
Mój partner korzysta z usług psychologa. Związane jest to z rozwodem i uzależnieniem od byłej żony (diagnoza psychologa). Tworzymy parę od 18 miesięcy. Pani psycholog wspierała go, kiedy mieliśmy konflikty. Powiedziała mi o uzależnieniu partnera i o tym, że jest dzieckiem DDA. Miało to na celu zrozumienie jego zachowań. Znała też moje problemy związkowe, bo opowiedział jej o nich mój partner.
Sama była w skomplikowanej sytuacji osobistej z partnerem i dzieliła się tym z moim partnerem. Dzwoniła do niego, opowiadała, jak jej źle, jakie ma kłopoty, płakała. Jej partner jest związany zawodowo z moim partnerem. Dzwoniła np. do mojego partnera z prośbami – np. o znalezienie mieszkania czy ziemi.
Doszło do sytuacji, kiedy brała ślub. Jej partner zaprosił nas na tę uroczystość. Na wysłane gratulacje nie odpowiedziała, ale wysłała do mojego partnera zdjęcie z urzędowym potwierdzeniem planowanego ślubu. Podczas wesela robiliśmy sobie zdjęcia z młodą parą. W trakcie sesji wyciągnęła dłoń do mojego partnera, zdjęcie zostało wykonane, po czym powiedziała do mnie: „Powinnaś mi podziękować, bo to dzięki mnie go masz”.
Drugi tekst, który padł w odpowiedzi na gratulacje, to: „Nastał w końcu ten dzień, na nasze i wasze szczęście”. To mnie bardzo zirytowało. Mój partner jest na mnie obrażony, bo uważa, że pani psycholog miała dobre intencje – że chodziło jej o to, iż miała duży wpływ na jego otwarcie się na nową relację.
Kiedy wychodziliśmy, pani psycholog wzięła mnie na bok i przeprosiła, mówiąc, że to dzięki niej wyszedł z uzależnienia od byłej żony i tym samym mogliśmy stać się parą. W tym czasie mój partner remontował mieszkanie dla jej męża. Po weselu pojechaliśmy posprzątać po remoncie. Robiłam to dla niego, żeby mu pomóc, ale czułam się fatalnie. Teraz on milczy, bo – jak mówi – musi ochłonąć.
Poproszę o ocenę sytuacji. Bo z mojego punktu widzenia sytuacja jest nieprawidłowa.
