Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Partner miał w ukrytym folderze rozbierany film.

Anonimowo

Znalazłam przypadkowo w folderze "ukryte" na telefonie mojego, teraz już byłego, faceta nagrane przez niego z jej laptopa rozbierane filmiki, które wysyłała swojemu chłopakowi. On stojąc przed laptopem nagrał je swoim telefonem - widać było jego odbitą rękę w ekranie, spowodowało to taki szok mojego organizmu, że nie mogę się pozbierać, mam napady paniki.
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

najlepszym sposobem, jeśli mówimy o zakończonej relacji, to zacząć żyć swoim życiem. Nie wiąże Panią już nic z osobami robiącymi takie dziwne rzeczy, więc Pani może patrzeć na swoje tu i teraz i cieszyć się wolnością. Co do samych ataków, to warto sobie pozwolić na więcej relaksu, medytacje, ćwiczenia oddechowe, żeby nabrać praktyki - jak przyjdzie atak, wiedzieć jak pogłębiać oddechy, żeby się szybciej uspokoić.

pozdrawiam Agnieszka Wloka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,


Co do zasady zgadzam się z przedmówczynią, taki byłby cel. Nie podoba mi się natomiast fakt, że Koleżanka założyła, że pytanie było pisane przez kobietę. 

Seks przez kamerkę nie jest dzisiaj niczym szczególnym, samo to nie powinno spowodować takiej reakcji. Pana/Pani ataki paniki (o ile rzeczywiście o atakach paniki mówimy) są spowodowane jakąś głębszą traumą, która będzie miała inne źródło, jeżeli jest Pan/Pani homoseksualnym mężczyzną, który nakrył partnera na zdradzie i zupełnie inne, jeżeli jest Pan/Pani heteroseksualną kobietą, która w tak nieprzyjemny sposób dowiedziała się o orientacji partnera. Możliwe, że mamy też do czynienia z trudnościami w sferze seksualnej, zwłaszcza akceptacji i realizacji swoich potrzeb, ale to zależy wszystko od tego, kto to pisze. 

Zalecałbym przyjrzeć się tym wszystkim rzeczom w terapii, jeżeli doświadcza Pan/Pani ataków paniki to może być groźny objaw, który znacząco będzie utrudniał Panu/Pani życie i budowanie przyszłych relacji.


Pozdrawiam

dr Paweł Gwiaździński 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholożka
586 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

dobrą wiadomością jest to, że ten chłopak w Pani życiu ma już status “byłego”. Natomiast trzeba się zastanowić jaka jest przyczyna napadów paniki. Czego się Pani obawia? Czy panika powstała w wyniku odkrycia tych filmików i samego faktu, że robił coś zaprzeczalnego w Pani rozumieniu, czy to, że po odkryciu filmików zaczęła się Pani zastanawiać, czy może być Pani w jakiś sposób zagrożona. A może jeszcze coś innego.  Najpierw trzeba zlokalizować powód tej paniki.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Były toksyczny partner zaczął mnie szantażować. Co mogę zrobić?
Oznajmiłam partnerowi, który jest toksyczny, że odchodzę, cały czas się kłóciliśmy i próbował mnie kontrolować. Najpierw zaczął płakać, prosić, żebym go nie zostawiała, ale byłam stanowcza, po kilku godzinach zaczął wydzwaniać i grozić mi, że zniszczy mi życie za to co mu zrobiłam, całą noc wydzwaniał, a ja nie odbierałam, od rana znowu zaczął wydzwaniać, ale ja się nie odzywam, nie wiem czy dobrze robię, trochę czytałam o szantażach i reakcjach toksycznych osób i powinno się od nich odciąć, ale boję się, że wpadnie w szał i naprawdę będzie chciał mi zaszkodzić, jak się zachowywać w takiej sytuacji?
3 odpowiedzi
Kryzys w malzenstwie po przeprowadzce i depresji meza - jak stawiac granice i co dalej?
Hej! Od kilku miesięcy przechodzę kryzys w małżeństwie. Wszystko zaczęło się od tego że kupiliśmy bliźniak oddalony o 30 km od naszego dotychczasowego miejsca zamieszkania. Wszystko było dobrze oboje tego chcieliśmy oboje podpisaliśmy papiery wzięliśmy kredyt cieszyliśmy się i planowaliśmy budową i przeprowadzką. Niestety sytuacja zmieniła się kiedy u męża w pracy była bardzo niepewna sytuacja i mógł stracić stanowisko. Do tego doszły obawy związane z finansami z podwójnym kredytem ze spłatą tego kredytu i tak dalej. W pewnym momencie mój mąż dostał takich lęków i takich stanów depresyjnych że wręcz wymusiłam na nim by skonsultował się z psychiatrą żeby zażywał przepisane mu leki. Przez to wszystko mąż też miał bardzo poważne problemy ze snem na które także dostał leki od psychiatry. Ogólnie rzecz biorąc jego stan był bardzo zły nie wychodził z łóżka jedyne co robił to chodził do pracy tylko po to żeby ją utrzymać całymi dniami płakał. Doszło też do tego że wystawił ten nowo zakupiony dom który oboje chcieliśmy mieć na sprzedaż do której ja nie doprowadziłam ponieważ on nie umiał się zdecydować czy jednak chce go sprzedać czy nie chce. W przeddzień umówionej sprzedaży domu on powiedział że jednak nie wie co zrobić więc ja podjęłam decyzję że tego domu nie sprzedajemy. Niestety w międzyczasie bardzo się od siebie oddaliliśmy wręcz toczyliśmy między sobą wojnę on cały czas za mną chodził płakał jęczał budził mnie w nocy non stop rząd nie chce mieszkać że on sobie nie da rady że jego życie się skończyło że on nie widzi dalej sensu żyć i tak dalej ja w pewnym momencie po prostu nie wytrzymałam psychicznie i chciałam uciec z moimi dziećmi do moich rodziców. Jednakże to się nie udało. Odsuwałam się od niego uciekałam od niego nie chciałam z nim rozmawiać izolowałam się robiłam wszystko tylko po to żeby on nie płakał mi ciągle w rękach nie jęczał nie obciążał mnie swoim problemem bo jednocześnie nie chciał iść się leczyć do psychologa. W końcu przyszedł czas przeprowadzki przeprowadziliśmy się do nowego miasta do tego nowego domu mieszkamy tu już półtora miesiąca. Mąż nadal się z tym nie pogodził wręcz teraz na każdym kroku udowadnia mi jak bardzo mnie nienawidzi jak bardzo nienawidzi tego że wtedy podjęłam taką decyzję żeby się tu przeprowadzić mimo tego że on jej nie umiał podjąć. Utrudnia mi życie na każdym kroku w domu nie robi nic śpi na sofie w salonie nie śpi w ogóle u nas w sypialni. Od dwóch miesięcy nawet nie włożył swoich rzeczy do szafy rzeczy leżą rozwalone w pudłach. Nie jest zainteresowany mną nie chce ze mną rozmawiać a na każdą próbę rozmowy z nim on reaguje agresywnie tekstami że ja się ciągle go czepiam że ja cały czas od niego chce coś że cały czas za nim łażę. Do tej pory myślałam że to jest jeszcze akt jakiegoś załamania nerwowego lub depresji ale dzisiaj rano kiedy mu powiedziałam że ja nie godzę się na takie traktowanie i że to tak nie może wyglądać i że lepiej już się rozstać niż żeby tak to wyglądało to on powiedział teraz widzisz jak się czułam przez cały ten czas kiedy ty uciekałaś ode mnie. Tylko że on nie widzi że ja robiłam wszystko żeby go ratować żeby go wyciągnąć z tego załamania nerwowego i z tej depresji że ja sama nie wiedziałam co się z nim dzieje i nie wiedziałam co się ze mną dzieje. A on do tej pory zwala winę i odpowiedzialność na to wszystko na mnie i wyżywa się na mnie psychicznie. Ucieka ode mnie nie chce rozmawiać i jeszcze mówi że manipuluje dziećmi poprzez to że płacze przy nich bo po prostu jest mi ciężko bo mąż którego kochałam i który mnie kochał i z którym było nam dobrze nagle zaczął mnie traktować jak powietrze i jest to już od dwóch miesięcy. Szczerze mówiąc ja już nawet nie mam siły z nim rozmawiać bo to jest jak rozmowa ze ścianą. I nie wiem co robić nie chcę od razu przekreślać tego małżeństwa bo jesteśmy małżeństwem 8 lat razem 14 ale ja już dłużej nie wytrzymam nie wytrzymam traktowania mnie jak śmiecia tylko dlatego że dokończyłam sprawę którą oboje zaczęliśmy. Chodzę na psychoterapię żeby nauczyć się stawiać granice żeby nauczyć sobie z tym radzić ale nie wiem jak mam sobie poradzić z nim. Czy mam go jeszcze nakłaniać do jakiejś rozmów czy po prostu żyć normalnie i udawać czego że tego nie ma bo ja już nie wiem co ja mam mu mówić on jest nastawiony do mnie bardzo bardzo negatywnie. Czy czekać? Za każdym razem kiedy zaproponuje mu terapię albo nawet wspólną terapię dla par to mnie wyśmiewa mówi że to i tak nic nie da że mam za swoje i takie tam nie wiem co robić proszę pomóżcie mi.
4 odpowiedzi
Dlaczego boję się dzwonić do innych? Lęk przed telefonowaniem
Nie wiem dlaczego ale cały czas jak chce z kimś pogadać albo kiedy potrzebuje gdzies zadzwonić to właśnie boję sie dzwonić do kogoś,nawet kiedy muszę cos pilnego załatwić to boję sie zadzwonić np.do lekarza czy umówić się do fryzjera.
11 odpowiedzi
Problemy z traktowaniem córki z poprzedniego małżeństwa przez męża po narodzinach wspólnych dzieci

Witam, od 9 lat jest w związku małżeńskim. Wychowujemy wspólnie 3 dzieci . Ojciec mojej Pierwszej 14 letni córki już nie żyje. Mój mąż na początku dobrze traktował moją córkę. Jednak gdy pojawiły sie wspólne dzieci wszystko sie zmieniło. Najstarsza córka jest traktowana jak kopciuszek. Przynieś wyniesie pozamiataj. Mąż jej ubliża i ciągle zarzuca jej kłamstwa. Ona dobrze sie uczy, chętnie pomaga przy rodzeństwie. Musi chodzić o 20 godzinie spać. Kiedy zwracam mężowi uwagę, że tego nie akceptuje to on mówi że jego zdanie sie nie liczy i on to juz nic w tym domu nie ma do powiedzenia. Co robić? Rozmowy nie pomagaja

6 odpowiedzi
Jak przestać wyładowywać emocje na bliskich i poradzić sobie ze złością, bezsennością oraz brakiem apetytu?

Ostatnio wyładowałem na innych moje emocje. M.in na koledze mojej narzeczonej, potem byłem zły na nią i powiedziałem parę złych słów i pokłóciłem się z przyjacielem. Czuję się źle, m.in. nie potrafię dużo jeść, mało sypiam, dużo pracuję, ale emocje i tak wracają silniejsze i nie potrafię sobie z nimi poradzić. Co mam zrobić? Jak przestać atakować innych ludzi?

4 odpowiedzi
Nie potrafię wybaczyć sobie zdrady, przez co w problemie odsuwam się od ludzi, np. aktualnego partnera.
Witam :) Zacznę od tego, że byłam w kilkuletnim związku , bywały gorsze i lepsze chwile, ale ogólnie żyło nam się bardzo dobrze. Mimo to poznałam kogoś i zdradziłam , bardzo tego żałuje i nie potrafię sobie z tym poradzić. Sytuacja z ex partnerem wygląda tak, że nadal sie przyjaźnimy , zawsze to był duży atut naszego związku. Mój nowy partner to ten, z którym zdradziłam , na ogół jest dobrze , dajemy dużo od siebie , staramy sie rozmawiać o swoich problemach , komunikować sobie wszystko, stworzyć dobrą relacje.. ale ja nie umiem sobie poradzić z tym, co zrobiłam i ciągle wracam do punktu wyjścia. Mój system obronny to odpychanie od siebie partnera i uciekanie w samotność. System stworzony od dziecka..w moim domu nie rozmawiało sie o problemach , przemilczało sie, chowało pod dywan i za jakiś czas było okej. Odbija się to na partnerze , bo bardzo chce pomóc ,zrozumieć co przechodzę, ale ja robię wszystko, żeby zniechęcić go do wszystkiego, a głównie do siebie. Uważam, że powinnam być sama, bo mam wiele problemów do przepracowania i nikt nie powinien przez nie cierpieć. Jak poradzić sobie z tym poczuciem winy ? Jestem w stanie stworzyć zdrową dobrą relacje i zapomnieć o tym co zrobiłam ?
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Przyjaciółka przytula kobietę siedzącą na podłodze

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.