Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Partner miał w ukrytym folderze rozbierany film.

Znalazłam przypadkowo w folderze "ukryte" na telefonie mojego, teraz już byłego, faceta nagrane przez niego z jej laptopa rozbierane filmiki, które wysyłała swojemu chłopakowi. On stojąc przed laptopem nagrał je swoim telefonem - widać było jego odbitą rękę w ekranie, spowodowało to taki szok mojego organizmu, że nie mogę się pozbierać, mam napady paniki.
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Dzień dobry

najlepszym sposobem, jeśli mówimy o zakończonej relacji, to zacząć żyć swoim życiem. Nie wiąże Panią już nic z osobami robiącymi takie dziwne rzeczy, więc Pani może patrzeć na swoje tu i teraz i cieszyć się wolnością. Co do samych ataków, to warto sobie pozwolić na więcej relaksu, medytacje, ćwiczenia oddechowe, żeby nabrać praktyki - jak przyjdzie atak, wiedzieć jak pogłębiać oddechy, żeby się szybciej uspokoić.

pozdrawiam Agnieszka Wloka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Paweł Gwiaździński

Paweł Gwiaździński

Dzień dobry,


Co do zasady zgadzam się z przedmówczynią, taki byłby cel. Nie podoba mi się natomiast fakt, że Koleżanka założyła, że pytanie było pisane przez kobietę. 

Seks przez kamerkę nie jest dzisiaj niczym szczególnym, samo to nie powinno spowodować takiej reakcji. Pana/Pani ataki paniki (o ile rzeczywiście o atakach paniki mówimy) są spowodowane jakąś głębszą traumą, która będzie miała inne źródło, jeżeli jest Pan/Pani homoseksualnym mężczyzną, który nakrył partnera na zdradzie i zupełnie inne, jeżeli jest Pan/Pani heteroseksualną kobietą, która w tak nieprzyjemny sposób dowiedziała się o orientacji partnera. Możliwe, że mamy też do czynienia z trudnościami w sferze seksualnej, zwłaszcza akceptacji i realizacji swoich potrzeb, ale to zależy wszystko od tego, kto to pisze. 

Zalecałbym przyjrzeć się tym wszystkim rzeczom w terapii, jeżeli doświadcza Pan/Pani ataków paniki to może być groźny objaw, który znacząco będzie utrudniał Panu/Pani życie i budowanie przyszłych relacji.


Pozdrawiam

dr Paweł Gwiaździński 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

dobrą wiadomością jest to, że ten chłopak w Pani życiu ma już status “byłego”. Natomiast trzeba się zastanowić jaka jest przyczyna napadów paniki. Czego się Pani obawia? Czy panika powstała w wyniku odkrycia tych filmików i samego faktu, że robił coś zaprzeczalnego w Pani rozumieniu, czy to, że po odkryciu filmików zaczęła się Pani zastanawiać, czy może być Pani w jakiś sposób zagrożona. A może jeszcze coś innego.  Najpierw trzeba zlokalizować powód tej paniki.

Zobacz podobne

Partner wciąż kocha byłą żonę i nazywa ją kobietą numer jeden – jak sobie poradzić w takiej relacji?
Mòj partner, powiedział,że kobietą numer jeden i najlepszą jaką w życiu spotkał, była jego była żona, od ktòrej odszedł do innej kobiety,bo Ona nie chciała mieć więcej dzieci.Druga partnerka urodziła im cudowną còrkę,( dla niego drugą, bo pierwszą còrkę miał z żoną) też ich związek się nie utrzymał. Jest dobrym ojcem dla swoich dzieci, zabezpieczył je nie tylko finansowo, ale też dba o kontakty z nimi. Są cudowne. Wchodząc w relację z nim wiedziałam o jego przeszłości, i mam fajny kontakt z dziewczynami(còrkami). Nadmienie, że nie mieszkamy razem, dzieli nas ponad 100km,ale odwiedzamy się najczęściej jak to możliwe. Znamy nasze rodziny i przyjaciòł.Boli mnie to co powiedział z dopiskiem jeszcze, że zawsze będzie Ją kochał,i popełnił ogromny błąd odchodząc od niej. Ale ten rozdział jest już zamknięty. Czuję, że nie jest. Mòwi, że mnie kocha, ale kiedy powiedziałam, mu że mnie zranił mòwiąc mi to w ten sposòb stwierdził, że zakończył już z kłamstwem w swoim życiu i mòwi jak jest.Nie wiem kim dla niego jestem. On twierdzi, że to,co mi powiedział nie powinno mieć wpływu na nasze relacje, bo powiedział mi prawdę. Jesteśmy że sobą trzy lata.Proszę mi pomòc.
Mąż chce mieszkać u rodziców, ja nie wyobrażam sobie tego. Nie mamy kompromisu.
Dzień dobry, Jestem w związku 8 lat. Małżeństwem jesteśmy od roku. A od 3 lat wynajmujemy mieszkanie z myślą, że "kiedyś kupimy swoje". Wcześniej martwiliśmy się sprawami związanymi ze ślubem, weselem i całą organizacją, więc też nie było zbyt dużo czasu, żeby jeszcze myśleć o jakichkolwiek formalnościach z kredytem, szukaniem mieszkania itd. Jeszcze krótkie nakreślenie sytuacji, że ja się wychowałam "na blokach", a mąż od dziecka mieszkał w domu - z dziadkami, rodzicami i rodzeństwem. On jest najmłodszy, reszta rodzeństwa się wyprowadziła, a dziadkowie już umarli. Tak więc jego rodzice zostali tam sami, ale obecnie oboje są sprawni i zdrowi. Piętro domu jest puste. Kiedyś było mówione, że to dla mojego męża. Jednocześnie rozmawiałam z nim i bardzo wyraźnie zaznaczyłam, że ja tam mieszkać nie zamierzam. Z wielu powodów - cenię sobie niezależność i prywatność, ale też teściowie mieszkają w innym mieście niż my obecnie i tu też pracujemy. No i tak mija już rok po ślubie a ja czuję, że dalej żyjemy „po studencku”. Bardzo chciałabym się wyprowadzić już na „swoje”, więc rozpoczęłam o tym rozmowy ze swoim mężem. No i niestety doznałam bardzo przykrego rozczarowania, gdy mąż oznajmił, że on jednak nie chciałby kupować mieszkania. Dla niego to zbyt mało miejsca, on się "dusi", on chciałby mieć kawałek trawy itd. Jakiekolwiek opcje alternatywne - mieszkanie z balkonem albo tarasem lub nawet szeregowiec - to dla niego za mało. Zakup standardowego domu - to zbyt duże koszta dla nas. Nie dostaniemy takiego kredytu. Więc jedyną opcją dla niego jest ta połowa domu rodziców, która na niego tak cały czas czeka... Jest to dla mnie bardzo trudne. Teoretycznie dalej mieszkamy i zachowujemy się tak samo. Ale czuję, że się bardzo oddalam od męża. I nie potrafię z nim już planować czegokolwiek - weekendu czy wakacji. Ciężko mi sobie to wyobrazić. Czuję jakby moje przyszłościowe plany legały w gruzach. Jednocześnie wydaje mi się, że rozstanie z powodu mieszkania-domu jest trochę śmieszne. Mieliśmy już kilka rozmów na ten temat i zawsze kończy się tak samo, że każdy zostaje przy swoim zdaniu... Nie znajduję tu kompromisu, bo wiem że z teściami nie zamieszkam. Tak na prawdę nie potrafię sobie wyobrazić tego rozstania, ale jednocześnie już nie umiem z nim planować przyszłości. Prócz tego ogólnie związek był ok. Dobrze się dogadujemy, staramy się wspierać, często spędzamy razem czas, uprawiamy razem sporty, dzielimy się obowiązkami domowymi itd. Ale obecnie nie wiem co mam ze sobą zrobić. :( Czuję się bardzo rozbita.
Jak poradzić sobie z żądaniem spłaty od byłego partnera i myślami samobójczymi?

Świat mi się zawalił dosłownie, nie wiem, jak mam się wziąć w garść, pisząc to łzy mi same lecą z oczu. 

Jestem samotną mamą dwóch chłopców, wiele w życiu wycierpiałam i jeszcze teraz ... mój były partner żąda ode mnie spłaty pieniędzy za to, co kupił do mojego domu. Ja nigdy o nic jego nie prosiłam, nie chciałam, by kupował. Wiedział doskonale jaką mam sytuację, że mam dwoje i nie pracuję, a on pracował za granicą i teraz żąda ode mnie spłaty 😪 

Nic z jego rzeczy nie chciałam i to, co zakupił mówiłam, by zabierał, bo nic od niego nie chcę, a teraz on przysłał mi pismo od adwokata, jestem załamana. Zaczęłam robić prawko, myślałam, że jakoś mi będzie prościej znaleźć pracę mając prawo jazdy.. w tym roku mam młodszego synka komunię, ciągle są jakieś wydatki, a tu jeszcze taki cios, żąda kwoty 30 tys. zł. Jestem tym załamana, nie wiem, jak się wziąć w garść. Zawsze w życiu mam tylko pod górę. Wołałabym nie istnieć, myślę o najgorszym, coraz częściej miewam myśli samobójcze 😪. Wiem, że dla dzieci muszę żyć, ale nie wiem już jak 😭

Żona zarzuca mi winę, kiedy ja chcę wyjaśnić sytuację. Nie wiem już jak się komunikować.
Witam, zwracam się z prośbą o doradzenie mi w sytuacji w jakiej się znalazłem, otóż w dniu dzisiejszym dzwoniły do mnie nauczycielki ze żłobka, ponieważ nie mogły dodzwonić się do żony , po 30 minutach wydzwaniania do niej spytałem zdenerwowany z lekko podniesionym głosem, dlaczego nie odbierała od 30 minut ani ode mnie, ani ze żłobka, po czym usłyszałem odpowiedź, że nie mogła odebrać to nie odbierała i po co robię taką aferę . Chciałem się spytać, bo żona wmawia mi cały czas, że to moja wina, że zapytałem. Proszę o radę co mam zrobić w takiej sytuacji, ponieważ nie mam już siły wysłuchiwać, jaki to ja nie jestem zły. Z góry dziękuję za odpowiedź
Jak radzić sobie z lękiem społecznym i strachem przed byciem ocenianym?
Powiem wprost- boję sie ludzi. W zasadzie to wszystkich, nawet poniekąd najbliższych. Mam wrazenie ze panicznie boję sie przy ludziach być sobą, dostosowuje sie często do nich, staram sie być w 100%,,poprawny" w relacjach z nimi. Boję sie, ze gdybym stał sie w całości soba to zostałbym odrzucony, w tym przes najbliższych znajomych, ze uznaliby mnie za dziwaka. Nie lubie zabierać głosu w towarzystwie bo boję sie ze ktoś w takim wypadku mnie wysmieje, skrytykuje, zazartuje ze mnie albo wejdzie w dyskusje, która na 100% przegram. Do dziewczyn boje sie zagadywać bo nie chce zeby uznały ze sie im narzucam. Jakakolwiek negatywna opinia na mój temat potrafi mi totalnie podciąć skrzydła, zepsuć, i tak kiepski permanentnie humor, na długi czas. Z jakimiś inicjatywami, pomysłami boje sie wychodzić bo obawiam sie ze sa głupie, ze nie poradzę sobie z ich realizacja. Boję sie tego co ludzie o mnie myślą, panicznie boję się, ze za moimi plecami mowia o mnie źle. Najciekawsze jest to, ze ja wiem, ze wewnątrz mnie, gdybym sie tak nie przejmował innymi, tkwi bardzo sympatyczny i równy gość, ale nie wiem jak tego prawdziwego mnie,,wydobyć" z siebie, ciagle mi towarzyszy takie wrażenie. Czy to moze byc jakaś fobia społeczna? Pozdrawiam serdecznie
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.