
- Strona główna
- Forum
- inne, kryzysy, traumy, zdrowie seksualne, związki i relacje
- Kryzys po rozstaniu...
Kryzys po rozstaniu - czy będę akceptowana w całości, taka jaka jestem?
Anonimowo
Usunięty Specjalista_tka
Każda osoba ma swoje własne zainteresowania, pasje i dziwactwa, które są częścią jej osobowości. To, co dla jednej osoby wydaje się dziwne, dla innej będzie fascynujące i atrakcyjne. Kluczową kwestią w udanym związku jest wzajemna akceptacja i zrozumienie. Jeśli kiedyś znajdziesz partnera, który Cię kocha, to zaakceptuje Cię taką, jaka jesteś, włącznie z Twoimi zainteresowaniami i dziwactwami. Najważniejsze to być sobą i nie starać się zmieniać dla kogoś innego. Każdy ma swoje unikalne cechy i to właśnie one czynią nas interesującymi i wyjątkowymi dla innych osób. Nie martw się zbytnio tym, co mogą myśleć inni. Najważniejsze jest, abyś była szczęśliwa sama ze sobą i znalazła kogoś, kto Cię doceni taką, jaka jesteś. Dla takiej osoby Twoje spacery brzegiem morza i zbieranie muszli będą pięknym i fascynującym aspektem Twojej osobowości.
pozdrawiam serdecznie
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Karolina Białajczuk
Twoje obawy i wątpliwości są zrozumiałe, szczególnie po świeżym rozstaniu. Ważne jest, abyś pamiętała, że każda osoba ma swoje unikalne cechy, zainteresowania i dziwactwa, które czynią ją wyjątkową. Pierwszym krokiem do znalezienia partnera, który Cię akceptuje w całości, jest akceptacja samej siebie. Przyjmij swoje zainteresowania, pasje i dziwactwa jako część siebie, które sprawiają, że jesteś unikalna.Pracuj nad budowaniem pewności siebie i poczucia własnej wartości. Gdy czujesz się pewnie w swojej skórze, przyciągniesz ludzi, którzy Cię docenią.W każdym związku ważna jest otwarta i szczera komunikacja. Jeśli masz obawy dotyczące akceptacji przez partnera, możesz rozmawiać z nim na ten temat. Dzięki temu lepiej zrozumiecie swoje oczekiwania i potrzeby.
Pozdrawiam
Karolina Białajczuk, psycholog

Zobacz podobne
Dzień dobry.. Jestem w związku z mężczyzną o 10lat młodszym..ja mam 45 lat. Mój partner został porzucony przez żonę, przez co został z 2 dzieci, bliźniąt 2 letnich..
Jesteśmy od roku.. Nie mieszkamy razem, ale jestem non stop u niego.. Ciągle sprzątam, zajmuje się jego dziećmi.. Sex to jest, jakby on umawiał się, o jakiej porze mamy to robić.. Mam też wrażenie, że ciągle wpatruje się, tak jakby pragnął zmiany, ale chyba się boi, bo mówi, że takiej do dzieci i do domu nie znajdzie.. Co mam robić.. Szkoda mi bardzo tych dzieci, bo on nawet się dobrze nimi nie zajmuje.. Kiedyś lubiłam podróżować, czytać książki, chodzić na siłownię, a teraz czuję, że większość czasu on mi kradnie..jakby bo tylko jego potrzeby były najważniejsze.. proszę o poradę

