Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wspierać partnera w depresji, wpływ nadmiernego narzekania na związek i zdrowie psychiczne

Mój partner od około pół roku jest nie w nastroju, głównie narzeka, na brak zleceń w pracy, że przez to nie zarabia, że jest zmęczony, ciągle go bolą plecy, i takie zachowania trwają przez większość dnia. Mówi, ze ciągle ma wszystko pod górkę, wszystko ciężko przychodzi, non stop się porównuje z innymi, bo oni mają lekko i łatwo im wszystko przychodzi, a on ma pecha i jest mu źle. Najgorsze jest to, ze jego zachowania odbijają się na mnie, bo: "jestem najbliżej". Mamy w domu roczne dziecko. Mnie męczy już ta sytuacja i jego ciągłe narzekania. Jak mu pomóc?

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Widzę, że bardzo się starasz, a ta sytuacja jest dla Ciebie obciążająca. Twój partner prawdopodobnie przeżywa kryzys, który może mieć podłoże depresyjne. Powiedz mu, jak wpływa na Ciebie jego narzekanie, i zachęć do konsultacji ze specjalistą, lekarzem lub psychologiem.

 

Pozdrawiam, 

Katarzyna Świdzińska, Psycholog 

5 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adam Gruźlewski

Adam Gruźlewski

Dzień dobry,

 

to całkowicie zrozumiałe, że czuje się Pani wyczerpana tą sytuacją, zwłaszcza przy opiece nad małym dzieckiem. Opisywane przez Panią objawy mogą wskazywać na coś więcej niż zły nastrój (na przykład na depresję). Proszę spróbować szczerze i na spokojnie porozmawiać z mężem, wyrażając swoją troskę o jego zdrowie i samopoczucie, bez okazywania zdenerowania jego zachowaniami. Najlepszą pomocą będzie - o ile to możliwe - zachęcenie go do skorzystania z pomocy specjalisty – psychoterapeuty lub psychiatry, który pomoże zdiagnozować problem i znaleźć rozwiązanie. W tej trudnej sytuacji warto pamiętać również o zadbaniu o własne samopoczucie.

 

Pozdrawiam serdecznie

Adam Gruźlewski

psycholog, psychotraumatolog

5 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

to zrozumiałe, że znajdujesz się w trudnej i wyczerpującej sytuacji. Ciągle narzekania partnera, w obliczu opieki nad małym dzieckiem mogą być przytłaczające.

Spróbuj spokojnie rozmawiać, bez oskarżeń, ale o swoich uczuciach. Zaproponuj wspólne szukanie rozwiązań i wyrażaj swoją troskę.

Takie ciągłe doszukiwanie się "pecha" przez partnera może być oznaką depresji. Może warto zaproponować mu wizytę u psychologa. To ciągłe porównywanie się i ocenianie swojego życia jako trudniejszego Może być pewnego rodzaju zniekształceniem poznawczym. Dlatego warto w takich sytuacjach korzystać z pomocy specjalistów 

Zadbaj też o siebie, proś o pomoc, szukaj czasu na własny wypoczynek.

 

Pozdrawiam 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

5 miesięcy temu
Monika Figat

Monika Figat

Dzień dobry,

 

rzeczywiście opisywana sytuacja (macierzyństwo i nastawienie partnera) mogą być dla Pani trudnym doświadczeniem - jest to w pełni zrozumiałe. Na początku nasuwa mi się pytanie - czy rozmawiała Pani z partnerem na temat swoich obserwacji? Pierwszym krokiem jaki sugerowałaybm poczynić jest własnie taka rozmowa. Może Pani przećwiczyć ją sobie wg. modelu FUKO. Czyli w swojej wypowiedzi może Pani najpierw odnieść się do:

 

F = fakty. Opisuje Pani jaka jest sytuacja z Pani perspektywy opierając się na faktach

U = uczucia. Czyli dzieli się Pani z partnerem swoimi odczuciami wobec tej sytuacji. 

K = konsekwencje. Jak wpływa to faktycznie na Państwa funkcjonowanie/macierzyństwo/związek

O = oczekiwania. Czego oczekiwałaby Pani od partnera lub od relacji wzamian za obecny stan

 

Przykładowa wypowiedź:

F = Od ......... miesięcy/tygodni obserwuję, że często mówisz/robisz........

U = Powoduje to u mnie uczucie bezradności. Nie wiem jak sobie z tym poradzić i jak Ci pomóc.

K = Ta sytuacja sprawia, że czuję się ........ 

O = Potrzebowałabym, żebyś/żebyśmy.......

 

Samo rozpisanie sytuacji w taki sposób może Pani pomóc uporządkować myśli. Dodatkowo zastanawiam się czy macie Państwo jasny podział ról i obowiązków - nie mam całości informacji, lecz tutaj warto byłoby również mieć jasność, aby związek funkcjonował na solidnym fundamencie partnerstwa - szczególnie w przypadku posiadania rocznego dziecka.

 

Życzę serdeczności i powodzenia w pozytywnym rozwiązaniu tej sytuacji.

Monika Figat, Psycholog

 

5 miesięcy temu
Aleksandra Żochowska

Aleksandra Żochowska

Dzień dobry,

 

w swojej wiadomości pisze Pani o pogorszonym nastroju  u swojego partnera, ale też o własnym zmęczeniu. To trudna sytuacja, zwłaszcza kiedy obok jest małe dziecko i wiele codziennych obowiązków. Bardzo doceniam to, że zdecydowała się Pani poszukać wsparcia. To, co Pani opisuje, wygląda na przewlekłe przeciążenie emocjonalne u partnera - możliwe, że to nawet początki stanu depresyjnego. Dużo w nim frustracji, rezygnacji, być może poczucia bezsilności.  Porównywanie się, narzekanie, zmęczenie, poczucie pecha i bóle ciała mogą być jego sposobem wyrażania bezradności i przygnębienia. Rozumiem, że w tym wszystkim czuje się Pani zmęczona i przytłoczona - i ma Pani do tego pełne prawo. To bardzo ludzkie, że chce Pani pomóc partnerowi, jednocześnie nie może odbywać się to kosztem Pani zdrowia i samopoczucia. Myślę, że na początek dobrze byłoby porozmawiać z partnerem o tym, że dostrzega Pani jego cierpienie, o swoich obserwacjach i odczuciach. Ważne, aby taka rozmowa odbyła się w spokojnych warunkach. Może zasugerować mu Pani sięgnięcie po pomoc specjalistyczną - psychologa, psychoterapeuty, psychiatry. Dobrze, aby Pani partner miał zapewnione różne rodzaje wsparcia - od bliskich, ale też od specjalistów. Jeden rodzaj wsparcia nie wyklucza drugiego. Najlepiej jak te dwa rodzaje pomocy po prostu się uzupełniają. 

 

Pozdrawiam,

Aleksandra Żochowska

 

5 miesięcy temu
Patrycja Jędraszko

Patrycja Jędraszko

Dzień dobry,

Sytuacja, którą Pani opisuje może być dla Pani bardzo obciążająca, zarówno emocjonalnie jak i fizycznie, szczególnie że z opisu sytuacji wynika, że jesteście Państwo "świeżymi" rodzicami. Wspomina Pani również, że czuje się Pani szczególnie dotknięta sytuacją, ponieważ jest Pani najbliżej partnera. Bardzo ważne w takiej sytuacji jest, aby w pierwszej kolejności zadbała Pani o siebie, poprzez postawienie granic oraz wskazanie partnerowi również na swoje uczucia. Podczas rozmowy można empatycznie okazać partnerowi wsparcie lub popracować na ewentualnymi rozwiązaniami, jednak proszę pamiętać że do tego potrzebne jest również zaangażowanie partnera.

 

Z pozdrowieniami, 

Patrycja Jędraszko

Psycholog

5 miesięcy temu
Karolina Walczyk

Karolina Walczyk

Sytuacja, którą opisujesz, wskazuje na obniżony nastrój u Twojego partnera, jego narzekanie w naturalny sposób wpływa również na Ciebie. Warto spróbować o tym z nim porozmawiać, spokojnie powiedzieć mu, jak się z tym czujesz, być może zachęcić do kontaktu z psychologiem lub innym specjalistą zdrowia psychicznego. Ty także zadbaj o siebie, rozmowa z terapeutą może pomóc również Tobie znaleźć wsparcie i nie brać wszystkiego na siebie.

Serdecznie pozdrawiam,

Karolina Walczyk

Psycholog, Psychoterapeuta

 

5 miesięcy temu
Elza Grabińska

Elza Grabińska

Wsparcie partnera w trudnym okresie jest bardzo ważne, ale równie istotne jest to, aby zadbała Pani o własny dobrostan i jasno postawiła granice. To trochę jak w samolocie - najpierw nakładamy maskę tlenową sobie, a dopiero później innym. Jeśli zachowania partnera powtarzają się w taki sposób, że mają na Panią negatywny wpływ, to nie tylko trudno będzie Pani realnie mu pomóc, ale też sama będzie się Pani czuła coraz gorzej i coraz bardziej obciążona.

Warto otwarcie zapytać partnera, jakiego rodzaju wsparcia naprawdę od Pani potrzebuje, aby nie było to tylko "wysłuchiwanie narzekań", które odbija się na Pani samopoczuciu. Mogą Państwo spróbować wspólnie rozpisać, co konkretnie jest potrzebne, by sytuacja partnera mogła się poprawić: czy chodzi o dodatkowe działania w pracy, zadbanie o zdrowie, zmianę organizacji dnia? I zastanowić się, jakie kroki są możliwe do podjęcia. Dzięki temu rozmowa przeniesie się z rozmowy o trudnościach na konkretne działania.

Jednocześnie proszę pamiętać, że Pani również ma prawo do odpoczynku, wsparcia i poczucia równowagi. Nie jest to mniej ważne niż potrzeby partnera.

 

Wszystkiego dobrego,

Elza Grabińska, psycholog.

5 miesięcy temu
Maria Sobol

Maria Sobol

Pani A.,

warto delikatnie zachęcić partnera, by porozmawiał z lekarzem albo psychologiem, sam może potrzebować pomocy. A Pani ma prawo stawiać granice i mówić, jak jego narzekanie wpływa na Pani samopoczucie. Czasem wystarczy proste: „Widzę, że Ci ciężko, ale kiedy słyszę to cały dzień, ja też zaczynam się źle czuć. Potrzebuję, żebyśmy szukali rozwiązań”.

Proszę też pamiętać o sobie, chwile odpoczynku, rozmowa z kimś bliskim czy własne wsparcie są ważne.

Serdecznie pozdrawiam,

Maria Sobol
Psychoterapeutka integracyjna

5 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry,

 

Myślę, że  pomoc można rozpocząć od szczerej rozmowy na temat trwającej tak długo kryzysowej sytuacji.  Bez oceniania, krytykowania, atakowania może Pani powiedzieć partnerowi, jak się Pani w związku z tym wszystkim czuje, jak jego nastrój wpływa na Panią i Wasze roczne dziecko. Zachęcam do używania  bardziej komunikatów typu "ja" niż "ty"- do mówienia raczej- "Bardzo się martwię, jest mi smutno, kiedy tak często się skarżysz na swoje problemy" niż "Zawsze tylko narzekasz, mam tego dość".  Myślę, że ważna jest empatia wobec partnera, ale także bycie w zgodzie ze sobą- ze swoimi uczuciami, ze swoim poczuciem przeciążenia.

Być może partner potrzebuje pomocy, konsultacji psychologicznych lub nawet psychoterapii. Można mu przedstawić lokalne miejsca, w których taka pomoc jest dostępna- prywatne gabinety, Centrum Zdrowia Psychicznego, Poradnie Zdrowia Psychicznego. 

Wyobrażam sobie, że to bardzo frustrujące, gdy ta sytuacja trwa kilka miesięcy. Każdy kryzys to trudne doświadczenie, ale także szansa na korzystne zmiany i rozwój. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

4 miesiące temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,
to bardzo trudna sytuacja, zwłaszcza gdy obciążenie emocjonalne jednej osoby zaczyna wpływać na całą rodzinę. Widzę, że zależy Pani na partnerze, ale też na własnym dobrostanie, co jest niezwykle ważne. To, co Pani opisuje, może wskazywać na przeciążenie psychiczne partnera, a nawet symptomy obniżonego nastroju czy depresji. Ciągłe porównywanie się, poczucie bezsilności, narzekanie i wycofanie z aktywności to sygnały, których nie warto ignorować.

Jak może Pani pomóc:

1. Rozmowa - spokojna, bez oceny, z wyrażeniem troski: „Widzę, że jest Ci bardzo trudno. Martwię się o Ciebie. Może warto porozmawiać z kimś, kto pomoże Ci to poukładać?”

2. Zaproponowanie kontaktu ze specjalistą: psychologiem lub psychiatrą. Warto, by była to osoba, która przeprowadzi dokładny wywiad i pomoże zrozumieć, co się dzieje oraz zaproponuje konkretne kroki.

3. Zadbanie o siebie. Pani również potrzebuje wsparcia. Może warto rozważyć rozmowę z psychologiem dla siebie, by nie dźwigać wszystkiego sama.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz
psycholog

4 miesiące temu
Lucio Pileggi

Lucio Pileggi

Wygląda na to, że Pani mąż od dłuższego czasu doświadcza obniżonego nastroju i poczucia bezradności. Jego trudności są zrozumiałe, ale równie naturalne jest to, że Pani zaczyna czuć frustrację i zmęczenie sytuacją.

W takich momentach trudno jest mu dostrzec pozytywne elementy życia – nawet jeśli są obecne. 

 

Może Pani wspierać go swoją obecnością i delikatnie przypominać o tym, co wartościowe, ale proszę pamiętać, że nie wszystko zależy od Pani.

 

Być może pomocne byłoby zachęcenie męża do kontaktu ze specjalistą – psychologiem lub psychiatrą. Czasem już sama rozmowa z kimś z zewnątrz staje się pierwszym krokiem do zmiany. Proszę pamiętać, że decyzja należy do niego.

 

Proszę też dbać o siebie – stawiać granice, gdy czuje się Pani przytłoczona, i szukać przestrzeni na odpoczynek czy wsparcie dla siebie. Pani potrzeby są równie ważne.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Lucio Pileggi, Psycholog

4 miesiące temu
depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Czy psychoterapia pomaga przy depresji?
Dzień dobry, co robić jeśli tabletki przy depresji nie skutkują tzn. nie następuje oczekiwana poprawa nastroju. Czy psychoterapia byłaby lepszą opcją czy psychoterapia wogóle pomaga przy depresji?
Jak radzić sobie z apatią, wahaniami nastroju i problemami społecznymi?

Witam, mam 22 lata i od zawsze mierzę się z uczuciem bezsensu w życiu, apatią i problemami społecznymi. Chodzę do psychiatry ma NFZ co kilka miesięcy, mam leki antydepresyjne, przeciwlękowe, na adhd (na to też cierpię), od dwóch lat się leczę, ale czuję, że to nie ma sensu. Nic mi nie pomaga. Mam ogromne problemy z ludźmi, niby czuję potrzebę przynależności, ale gdy ktoś się zbliża,  to mam ochotę uciec, wyizolować się. Nie czuję, że należe do tego świata. Mam też okropne wahania nastroju. Ostatnio w czerwcu miałam dobry miesiąc, zapisałam się na praktyki studenckie, jako wolontariusz do schroniska, do tatuatorki, zaczęłam zarabiać na rysunkach i chcieć spotykać się z ludźmi (co jest dziwne, bo mam fobie społeczną i jestem silnym odludkiem), potem nastąpił spadek i zaniedbałam zlecenia, wypisałam się ze schroniska i nie wychodziłam z domu. Zawaliłam studia przez prokastrynacje, walczę z uzależnieniem od żyletki, ale niezbyt wychodzi. Jestem tępa i jedyne czego chce to, żeby te stany, w których mam więcej energii i motywacji wróciły. Leki, jakie biorę to Dulsevia 60 mg na depresję, medikinet 30mg na ADHD, estazolam 2mg ostatnio na sen (doświadczałam paraliżów sennych, oraz krzyczałam przez sen, szeptałam o zjawach) i Perazin 100mg też na uspokojenie. Raz w życiu przeżyłam stan, w którym miałam halucynacje ze zjawą. Do teraz boję się wyprowadzić z domu i sama mieszkać. Miałam też pare lat temu paranoje na punkcie duchów, słyszałam trzask mebli i widziałam cienie. Często śnią mi się krwawe rzeczy. Mam dosyć tego, że nic się nie zmienia, że nie mogę nawet nawiązać stabilnej relacji przyjacielskiej, bo od razu mój organizm odmawia radości ze spotykania się z ludźmi. Trochę dryfuję. Nie wiem, od czego to. Tak mam zawsze. Czy jest jakiś lek, jakaś szansa, by chociaż uciszyć te wahania nastroju? :(

Depresja u 12-latka z WZJG. Leczenie farmakologiczne i psychoterapia - kiedy spodziewać się poprawy?

Witam, syn 12 lat zmaga się z depresją, myślę, że od około roku. Choruje przewlekle na WZJG spadki nastroju prędzej występowały głównie podczas zaostrzenia choroby i dolegliwości bólowych. Dopiero 3 tygodnie temu została rozpoznana depresja i wdrożone leczenie. Prędzej jego zachowanie było tłumaczone przez lekarzy złym samopoczuciem w związku z chorobą. Zaczęliśmy leczenie, gdy po poprawie stanu zdrowia i ustąpieniu dolegliwości bólowych samopoczucie się nie poprawiło. Przyjmuje bioxetin oraz uczęszcza raz w tygodniu na psychoterapię. Cały czas leży, wstaje tylko na posiłki, nie ma na nic ochoty ani siły, martwi mnie również spowolnienie psychoruchowe porusza się tak wolno, że przejście kilka metrów do łazienki zajmuje mu kilka minut. 

Kiedy możemy się spodziewać jakiejś poprawy?

Partnerka unika, boi się, nie pozwala się sobą zaopiekować przez traumę, którą przeżyła. Jak jej pomóc?
Witam, Moja dziewczyna Wiktoria ma dość głęboki problem. Ona nie chce iść do psychologa a chcę jej jakoś pomóc. W skrócie obwinia się za śmierć matki .Obie w tym samym czasie miały nowotwór uwarunkowany genetycznie. Wiktoria była zdiagnozowana a jej mama nie była. Mama Wiktorii ciągle się nią zajmowała w szpitalu i zaniedbała swoje zdrowie na rzecz córki Dziś Wika uważa, że to przez nią jej mama nie żyje. Przez tą traumę nie umie wejść w związek, bo po czasie, gdy zauważa, że komuś na niej zależy i że o nią dba, odsuwa się i dystansuje. Ponieważ podświadomie myśli, że to samo, co spotkało jej mamę spotka też jej partnera W tym przypadku mnie. Podświadomie myśli, że przez nią będę cierpiał .Bo jej mama zmarła, bo się nią opiekowała i mnie też czeka coś złego, bo o nią dbam. Ten mechanizm obronny w jej mózgu powoduje negatywne myśli, które ją odpychają ode mnie Druga sprawa, o której się dowiedziałem to, że nie szanuje siebie samej i nie zależy jej na jej zdrowiu . Mówiła też, że jedyne co trzyma ją przy życiu to jej dwa pieski .I że czasem myśli o skończeniu życia, ale nie chce się zabijać, bo było by przykro jej rodzinie. Nie wiem, jak mam jej pomóc, ale jakoś muszę Chcę być przy niej, bo ona też chce tylko myśli jej przeszkadzają. Udało mi się jej tylko wytłumaczyć, dlaczego tak ma, że gdy ktoś zaczyna się o nią starać to ona ucieka i miała tak już kilka razy w życiu. Dopiero mi udało się odkryć, czemu tak ma, więc chcę jej pomóc, bo ona nie chce iść do psychologa Przekonałem ją, że jej pomogę i że będę przy niej i że ma dla kogo żyć i tak dalej. Ale nie wiem, co mam robić dalej Przekonałem ją, żeby nie uciekała, bo zawsze będą ją męczyć te myśli i że musimy to we dwoje jakoś naprawić - to jej myślenie. Na dodatek ma małą pewność i wartość siebie Ciągle za wszystko przeprasza, bo się boi, że ktoś poczuje się przez nią źle Ma również dziwne odruchy, nie wiem jak to nazwać. Jest jakby strachliwa, gdy ktoś zrobi nawet mały ruch albo spadnie jej trochę włosów na brwi to tak jakby ją to przeraża, że aż odskakuje. Czasem, sporadycznie, ale nasila się z ilością stresu . Rok temu, gdy była w Niemczech miała załamanie, zamknęła się w sobie i się cięła Tak dała upust swoim emocjom.
Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
Czemu nie potrafię być sobą przy innych ludziach?
depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.