Już dostępna aplikacja mobilna Twój Psycholog
  • Wygodnie zarządzaj swoimi wizytami
  • Bądź w kontakcie ze swoim terapeutą
  • Twórz zdrowe nawyki z asystentem AI
Aplikacja mobilna
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy terapia ACT rzeczywiście jest skuteczna? Ile zazwyczaj trwa?

Czy terapia ACT rzeczywiście jest skuteczna? Ile zazwyczaj trwa?
User Forum

Olivier

7 miesięcy temu
Weronika Babiec

Weronika Babiec

Terapia akceptacji i zaangażowania (ACT) jest jak najbardziej skuteczną metodą pracy terapeutycznej, czego potwierdzeniem są liczne badania kliniczne i metaanalizy. Metaanalizy pokazują, że terapia ACT pomaga osobom zmagającym się z m.in.:
- zaburzeniami lękowymi,

- depresją,

- zaburzeniami odżywiania,

- zaburzeniami obsesyjno-kompulsywnymi (OCD),

- zespołem stresu pourazowego (PTSD) i doświadczeniami traumy,

- uzależnieniami,

- przewlekłym bólem,

- zaburzeniami adaptacyjnymi,

- zaburzeniami psychotycznymi,

- trudnościami emocjonalnymi,

- obniżonym poczucie własnej wartości,

- perfekcjonizmem, nadmierną samokrytyką. 

 

I wieloma innymi trudnościami. 

 

Jeżeli chodzi o czas trwania terapii ACT, wszystko zależy od indywidualnej sytuacji: doświadczanych trudności oraz potrzeb klienta. Niemniej jednak zgodnie z badaniami terapia ACT jest skuteczna w formie krótkoterminowej (ok. 8-20 sesji).

 

Pozdrawiam serdecznie,

Weronika Babiec

Psycholożka, Terapeutka ACT

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Terapia akceptacji i zaangażowania (ACT) jest uznawana za skuteczną metodę leczenia różnych zaburzeń psychicznych, takich jak depresja, lęk czy PTSD. Opiera się na rozwijaniu elastyczności psychologicznej, akceptacji trudnych emocji i działaniu zgodnym z wartościami pacjenta.

Czas trwania terapii ACT zależy od indywidualnych potrzeb – może obejmować kilka do kilkunastu sesji, ale w niektórych przypadkach trwa dłużej. Badania wskazują, że efekty mogą być trwałe i porównywalne do terapii poznawczo-behawioralnej.

7 miesięcy temu
Karolina Maciejewicz

Karolina Maciejewicz

Cześć Olivier,

 

Super, że pytasz o ACT – czyli Terapię Akceptacji i Zaangażowania (Acceptance and Commitment Therapy). ACT to podejście oparte na dowodach naukowych, rozwijane od lat 80., należące do tzw. trzeciej fali terapii poznawczo - behawioralnych.


Liczne metaanalizy (np. A-Tjak et al., 2015; Gloster et al., 2020) pokazują, że ACT jest porównywalnie skuteczna z klasyczną CBT w leczeniu depresji, lęku, przewlekłego bólu, uzależnień, wypalenia zawodowego, a także w pracy z osobami zmagającymi się z kryzysami tożsamości, czy kryzysem egzystencjalnym. To podejście skupia się nie tyle na „naprawianiu” objawów, co na budowaniu psychologicznej elastyczności – czyli zdolności do życia zgodnie z własnymi wartościami, nawet w obecności trudnych emocji czy myśli.

 

Czas trwania terqpii ACT zależy od rodzaju trudności i celu terapii. Zwykle trwa od kilku do kilkunastu sesji (np. 8–20).  W interwencjach skoncentrowanych na jednym problemie (np. lęk społeczny, unikanie emocji, wypalenie) widać efekty już po kilku spotkaniach. ACT bywa też częścią dłuższych procesów terapeutycznych, szczególnie przy zaburzeniach osobowości, czy współwystępujących trudnościach.

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

7 miesięcy temu
Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

Terapia ACT (terapia akceptacji i zaangażowania) jest skuteczną metodą terapeutyczną potwierdzoną badaniami naukowymi. Jest wykorzystywana do szerokiego spektrum trudności psychicznych. Długość terapii jest uzależniona od trudności z jakimi zgłasza się pacjent.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Czerniawska - psycholog, psychoterapeuta 

7 miesięcy temu

Zobacz podobne

Stresuję się podczas spotkań u psychologa, psychiatry. Teraz mam iść na psychoterapię i boję się, że będzie tak samo...
Mam tak że jak mam iść do psycholożki to się boję, stresuję i najchętniej bym nie szła, a podczas wizyty chcę żeby jak najszybciej dobiegła końca. I mam tak też z psychiatrką. Jest tak przez moją fobię społeczną. I teraz obawiam się że będzie tak też z psychoterapeutką z którą zacznę się spotykać od marca, martwię się że przez to nie zdołam zbudować z nią relacji terapeutycznej... Czy moje lęki są uzasadnione?
Czy analiza bioenergetyczna sprawdzi się dla każdego?
Czy analiza bioenergetyczna sprawdzi się dla każdego?
Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów?
Czy psychoterapia powinna wyglądać tak, że sama dochodzę do przyczyny wszystkich swoich stanów? Że mimo, że mówię wprost, jakimi obowiązkami niedostosowanymi do wieku byłam obciążona, jako dziecko, jak musiałam i muszę wysłuchiwać rodziców, doradzać im i dbać o nich, to hasło, że była i jest to parentyfikacja i tak musi paść z moich ust? Jest to jeden z przykładów, ale mogłabym wymieniać dalej. Nie wiem czy jest to kwestia tego konkretnego terapeuty, czy problemem jestem, jak zwykle ja. Nie ukrywam, zawsze przychodzę na sesję przygotowana, w dodatku, że starannie ułożonym planem spotkania w głowie i z odpowiedziami, które sama odnalazłam. Terapeuta właściwie wyłącznie mi przytakuje. Być może przez swoją nadmierną potrzebę kontroli i wszechobecną samowystarczalność przejmuję prowadzenie spotkania. Czy terapeuta widząc, jak sobie radzę, może po prostu zostawiać mi pole do popisu, a tym samym dawać motywację do dalszych poszukiwań odpowiedzi, czy świadczy to jednak źle o przebiegu tych spotkań?
Jak przygotować się na rozmowę o trudnym wydarzeniu na terapii?

Dzisiaj powiedziałam swojej terapeutce, że jestem gotowa by mówić o tej sytuacji, o której tutaj mówiłam... o tej nieudanej randce. W 2019 ..szczerze mówiąc zaczynam się bać... stresować... Dzisiaj chciałyśmy poruszyć ten temat, ale właśnie czasu zbrakło, a jeszcze inne tematy poruszałyśmy... i po prostu terapeutka nie chciała zaczynać tego tematu i zostawić tak jakby otwartego okna...Ona to porównała do burzy... Po prostu chciała, żebyśmy poruszyły to na następnej terapii. Na następnym spokojnym spotkaniu. Żeby wiecie...otworzyć to okno i zamknąć... A ja na samą myśl się boję...I skręcam się... Mimo tego, że w sercu czuję się naprawdę gotowa. Gotowa by się zmierzyć z tą traumą. Jak przeżyć ten tydzień do przyszłego piątku? Ja wiem o czytaniu książki itd. Ale jak po prostu to przetrwać? Co jeśli popłacze się na terapii albo co jeśli pójdzie w drugą stronę i nie będę nic czuła? W sensie takim, że będę czytała notatki do tego wydarzenia, a po prostu będę mówiła to z maską na twarzy ? Mimo iż moją terapeutka tworzy mi bezpieczną przestrzeń...I coraz bardziej się otwieram przed nią...ja po prostu chce się z tym zmierzyć...zamknąć to za sobą...

Chce się udać na terapię do psychoterapeuty, jednak nie wiem jak się za to zabrać
Chce się udać na terapię do psychoterapeuty, jednak nie wiem jak się za to zabrać. Tak naprawdę mam kilka problemów od lęków, tego, że czuje się odrzucona od rodziny, ignorowana, wszystkiego się boję, podejrzewam też depresję u siebie i kilka innych i tak naprawdę nie wiem, jak zacząć o tym opowiadać, by to ubrać w całość.
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!