30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Czy z fobii społecznej da się całkiem wyjść?

Czy z fobii społecznej da się całkiem wyjść, jeśli była ze mną od zawsze, na początku lekka, a z wiekiem i złymi doświadczeniami z roku na rok się pogarszała? Czy zostanie ona ze mną już na zawsze, tylko będę musiała się nauczyć z nią żyć i sobie z nią radzić?
User Forum

Petysana

1 rok temu
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Fobia społeczna to trudne doświadczenie, które wpływa na wiele obszarów życia. Jednak istnieją różne formy terapii i strategie radzenia sobie, które mogą pomóc w zarządzaniu tym zaburzeniem.

Choć fobia społeczna może być przewlekła i może trwać przez długie lata, to nie oznacza, że nie można z nią walczyć ani że nie można osiągnąć poprawy. Terapie, takie jak terapia poznawczo-behawioralna (CBT) czy terapia ekspozycji, może być skutecznym narzędziem w redukcji objawów fobii społecznej i poprawie jakości życia. Ponadto, istnieją również różne techniki samopomocy, które mogą być pomocne, takie jak: ćwiczenia relaksacyjne, techniki oddechowe, czy nauka umiejętności np. różnego rodzaju umiejętności społecznych.

Warto także pamiętać, że u każdej osoby zaburzenia lękowe mogą mieć indywidualny przebieg i odpowiedź na terapię. Dla niektórych osiągnięcie pełnej remisji fobii społecznej może być możliwe, podczas gdy dla innych może być to bardziej kwestia radzenia sobie z objawami i poprawy jakości życia. Istotne jest także akceptowanie siebie i swoich doświadczeń, a także szukanie wsparcia w najbliższych oraz w profesjonalistach, którzy mogą pomóc w procesie terapeutycznym.

Podsumowując, chociaż fobia społeczna może być trudnym wyzwaniem, istnieją różne sposoby radzenia sobie i terapii, które mogą pomóc w poprawie jakości życia i redukcji objawów fobii społecznej. Warto szukać pomocy i być otwartym na możliwość zmiany i poprawy.

Pozdrawiam,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

fobia społeczna jest trudnością przewlekłą i wymaga dużego nakładu pracy w procesie terapeutycznym oraz poza nim. Nie można dać pacjentowi gwarancji, że opisywana trudność zniknie w 100%, natomiast warto mieć na uwadzę, że większość osób doświadcza zdecydowanej poprawy poddając się terapii. W procesie terapeutycznym na pewno pozna Pani różne strategie i techniki radzenia sobie z doświadczanymi objawami fobii, które wpłyną na poprawę codziennego funkcjonowania. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

1 rok temu
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

objawy fobii społecznej (jak np. czerwienienie się czy potliwość) mogą ustąpić niemal całkowicie przy skutecznej psychoterapii (zalecane techniki poznawczo-behawioralne) i/lub farmakoterapii. 
Natomiast pewien rys lub predyspozycje są niejednokrotnie elementem osobowości i sposobów reagowania czy też neuroróżnorodności, dlatego skutecznie utrwalają się w naszym zachowaniu. Im częściej dana reakcja występuje, tym skuteczniej zapisuje się w mózgu. 

Natomiast poddanie się leczeniu zaburzeń lękowych uczy także podejmowania strategii czy technik, które zapewniają komfort życia i dużą samoświadomość po zakończeniu psychoterapii - w związku z czym myśli i uczucia związane z interakcjami społecznymi budzą inne (zarówno na poziomie intensywności jak i decyzji) emocje oraz reakcje. 

Terapia zaburzeń lękowych w postaci fobii społecznej nie ma zatem na celu nauczenia się życia z objawami , a raczej przeformułowanie dotychczasowego sposobu przetwarzania lęku, nowych reakcji, zachowań oraz rozwinięcie samoświadomości swoich potrzeb i odczuć. 

Mam nadzieję, że udało mi się odpowiedzieć na Pani pytanie. 

Pozdrawiam serdecznie!
Joanna Łucka 
psycholożka 

1 rok temu
Monika Sznajder

Monika Sznajder

Fobię społeczną w większości przypadków można wyleczyć! Najczęściej poprzez połączenie terapii indywidualnej i farmakoterapii. Najważniejsze to zwrócić się o pomoc do specjalisty zdrowia psychicznego np. psychologa diagnosty, który będzie mógł wykonać diagnozę, oraz przekierować do właściwego specjalisty (psychoterapeuty, psychiatry). Ważne jest to aby zwrócić się o pomoc, gdy jest ona potrzebna. Bardzo do tego zachęcam. Życzę Pani dużo zdrowia!

Monika Sznajder

1 rok temu

Zobacz podobne

Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?
Dlaczego, gdy zaczynam czuć się dobrze, to zawsze musi coś się wydarzyć, co to zepsuje?
Czym jest wejście w świadomy obszar rzeczywistości?
Czym jest wejście w świadomy obszar rzeczywistości?
Witam, mam problemy i zmagam się z depresją
Witam, mam problemy i zmagam się z depresją, mam myśli samobójcze, nie wiem, do kogo się udać aby mi pomógł?
Jak zazwyczaj wygląda sesja psychologii procesu?
Jak zazwyczaj wygląda sesja psychologii procesu?
Witam serdecznie, pomimo swojego wieku nie byłem jeszcze nigdy w żadnym związku
[Mężczyzna, 28 lat, rocznik 1994] Witam serdecznie, pomimo swojego wieku nie byłem jeszcze nigdy w żadnym związku. Mieszkam z rodzicami, którzy bywają trudni (tata nadużywa alkoholu, choć robi to po cichu, wieczorami, mama jest raczej depresyjna). Mam wodogłowie od urodzenia, czuję się nieatrakcyjny fizycznie i tak też jestem odbierany przez kobiety, które jeśli już cenią sobie moje towarzystwo, to niejako z automatu przypisują mnie do kategorii "kumpel". Mam też nieciekawe z punktu widzenia większości kobiet zainteresowania, takie jak historia czy polityka. Na Badoo poznałem jakoś w lutym niecały rok starszą koleżankę, która z miejsca mi się spodobała, ale gdy tylko zaczęło nam się dobrze rozmawiać, ostrzegła mnie, że jest obecnie w potężnym kryzysie psychicznym po porzuceniu przez pierwszego partnera, ma CHAD i że póki co możemy się tylko kumplować. Przystałem na to, w nadziei, że jak się wzmocni psychicznie, to będzie można podjąć o nią starania. Zgodnie z jej prośbą nie robiłem tego jednak, widząc, jak potężne ma wahania nastroju (stalkowanie profili byłego na portalach, wypisywanie do niego wiadomości, euforia, gdy coś od niechcenia odpowiedział, potężne dołki, gdy ignorował czy odobserwował jej profil na Instagramie - on po rozstaniu wyniósł się z pierwszego wynajmowanego przez nią i jego mieszkania do rodziców, na Mazury, po ledwie 2 miesiącach burzliwego związku, mówiąc, że "chce się od niej uwolnić" i że "nie było chemii") miała, pocieszałem, byłem do jej dyspozycji zawsze wtedy, gdy tego potrzebowała. Równocześnie wspólne wyjścia na planszówki i jedzenie sprawiły, że stała mi się bliska. Niestety, chyba wpadła w okres manii, jak się nieco wzmocniła, a że stałem się jej powiernikiem, to pewnego dnia uznała, że nie chce już płakać, i wpadła na pomysł, że wejdzie w układ fwb z dalszym kumplem (on potem się rozmyślił), pytając mnie, czy to dobre dla zagłuszenia jej bólu. Odradzałem, dysponując jedynie przykładami koleżanek, które weszły w takie układy i żałowały tego, ale powiedziałem też coś, co mnie zdradziło z moimi uczuciami do niej - że nie mogę być w tej sprawie obiektywny, bo mi się podoba. Chodziło mi tylko o odsunięcie od siebie pytania, a powstał kwas w naszych relacjach, nasze rozmowy już nie są tak otwarte i częste, raz tylko mi powiedziała, że żałuje, że z fwb jej nie wypaliło, bo to dla niej obecnie najlepsza opcja na przeczekanie do Erasmusa, na którego jedzie we wrześniu (na rok do Hiszpanii; uwaga, oczywiście, zabolała mnie, ale grałem dobrą minę do złej gry). Zwierzyła mi się też, że pisze z 4 panami na poważnie, i że musi się kontrolować, bo potem będzie jej trudno wybrać. To też mnie zabolało. Zmieniła też stosunek do mnie - jest albo "olewczy", tj. nadal podyskutuje na neutralne tematy, ale już od niechcenia, jakbym ją męczył, czasami też, jak wtedy gdy żaliła mi się, że jej zamierzony temat podyplomówki upadł, bo nie ma filmów podejmujących kwestię feministycznego retellingu mitu o Odyseuszu, a ja chciałem ją pocieszyć, podsuwając książkę na temat takiego retellingu, stała się opryskliwa czy wręcz agresywna (raz rzucała w moim kierunku kurwami, właśnie przy tej sprawie, że chodzi o filmy; potem przeprosiła, jej zachowanie miało wynikać ze zgubienia hasła do starego profilu Badoo). Teraz kompulsywnie szuka partnerów na Tinderze i Badoo, a na tym drugim portalu trafiam czasem na jej profil, co wywołuje u mnie dyskomfort i smutek. Moje pytania są trzy: 1. Jak można przywrócić relacje z koleżanką do stanu pierwotnego, tj. koleżeństwa bez starań z mojej strony, ale np. ze wspólnymi wyjściami? 2. Czy po wyjściu przez nią z okresu manii będzie się zachowywać inaczej w stosunku do mnie? Jak postępować, gdy staje się opryskliwa czy nieprzyjemna, a jak kiedy po prostu odpowiada mi zdawkowo, co też boli, biorąc pod uwagę to, jak zwierzaliśmy się sobie wcześniej? 3. Jak pokonać w sobie poczucie przybicia tą sytuacją, wiedząc, że mam niewielu przyjaciół, i nie chcąc obarczać swoją sytuacją rodziny (stąd anonimowa prośba o poradę)? Jak maskować poczucie przygnębienia tak, by nikt nie dowiedział się, w jak trudną relację się wdałem? Jak sprawić, by w przyszłości to doświadczenie mnie nie blokowało w nawiązywaniu nowych relacji? Z góry dziękuję za odpowiedź.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.