Left ArrowWstecz

Bombardowanie miłością (love bombing) - czy można przerobić te zachowanie na terapii?

Dowiedziałem się właśnie o zjawisku "bombardowania miłością" tzn. love bombing i wszystko co czytam na owy temat zdaje się być o mnie - jednak nie chce manipulować ludźmi, zawsze się tego bałem. Czy w ogóle można to przerobić na terapii by z takiego "schematu" zachowania wyjść?
Daria Kamińska

Daria Kamińska

Dzień dobry, schemat może być rozumiany jako stabilny, negatywny wzorzec i w zasadzie każdy z nas ma mniej lub więcej schematów. Schematy zazwyczaj działają subtelnie, tak że nie zdajemy sobie z tego sprawy. Jednak kiedy schemat zostanie wywołany przez jakieś wydarzenie, nasze myśli i uczucia są przez niego zdominowane. Być może to właśnie dzieje się w Pana relacjach i jest to coś, co chciałby Pan zmienić. W trakcie terapii jest szansa zobaczenia doświadczanych trudności z różnych perspektyw, znalezienia ew. źródeł, o ile byłoby to pomocne, a także wypracowania rozwiązań, które pozwolą na zmianę tego utrwalonego sposobu myślenia i działania. Pozdrawiam serdecznie, Daria Kamińska
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Lęk przed bliskością - jak zauważać, że ktoś coś do mnie czuje, jak lepiej komunikować siebie i przestać bać się bliskości?

Od kilku miesięcy spotykałem się z pewną dziewczyną, wszystko wyglądało na to, że zmierza ku dobremu, ponieważ dobrze się rozumieliśmy i kontakt mieliśmy codziennie poprzez rozmowy na komunikatorze. 

Wraz z upływem czasu zacząłem coś czuć do niej, ale pojawił się strach przed tym uczuciem. W przeszłości niestety nie wyszedł mi jeden związek i od tamtej pory unikałem i nie próbowałem się z kimś związać, ponieważ bałem się, że znów się zranię. W pewnym momencie znajomości czułem taki lęk, że chciałem od niej uciec i pewnego dnia nastąpił ten moment powiedziałem jej, że się męczę i nie widzę tego. W odpowiedzi dostałem, że ona liczyła na coś więcej. Zamiast ulgi, poczułem ogromny ból i po dwóch dniach odezwałem się do niej, zrozumiałem wtedy, że strach wygrał z tym co czuję do niej. Czuję, że się do niej bardzo przywiązałem. Postanowiłem, że chce to w sobie naprawić, rozmawiałem już z psychologiem, który uświadomił mnie, że muszę zmierzyć się z tym lękiem. Powiedziałem tej dziewczynie co tak naprawdę czuję do niej i że chce pracować nad sobą. Wydawało mi się, że uda się tą relację naprawić, niestety ostatnio napisała, że zbyt duże są pomiędzy nami różnice i ona nie widzi przyszłości pomiędzy nami. Chciałem się dowiedzieć o jakie różnice jej chodzi, niestety nie chce udzielić na to odpowiedzi. Poprosiłem ją na końcu by jeszcze nie skreślała mnie i dała mi szansę popracować nad sobą, ponieważ z mojej perspektywy nie widzę różnic, które mogłyby nas tak dzielić, ale już nie otrzymałem odpowiedzi. 

Stąd mam pytanie jak pracować na sobą, jak zauważać to, że ktoś do mnie coś czuje, sam też nie jestem wylewny jeśli chodzi o uczucia, chciałbym to lepiej komunikować, przestać się bać tego wszystkiego.

Żyję w toksycznym związku, mam syna z tego związku. Nie chcę dłużej tego związku ponieważ niszczy mnie psychicznie,
Witam, Żyję w toksycznym związku, mam syna z tego związku. Nie chcę dłużej tego związku ponieważ niszczy mnie psychicznie, leczę się psychiatrycznie. Dzisiaj mi napisał, że chce sobie życie odebrać. Już nie wiem co powinnam zrobić, martwię się.....
Mój partner ma kompleksy związane z ciałem. Nie chce iść do psychologa.
Mój partner ma kompleksy związane z ciałem, bo skomplementowałam kiedyś niecelowo mojego ex. Mój obecny partner jest dla mnie ideałem z wyglądu, ale dalej się ze sobą źle czuje i męczy go to. Uważam, że powinien się wybrać do psychologa z tym problemem, zwłaszcza, że z poprzednią partnerką był ten sam problem, też coś powiedziała „nie tak”. Aczkolwiek on nie chce, bo twierdzi, że psycholog mu powie rzeczy typu myśl o sobie pozytywnie albo o mocnych stronach itp. Rani tym też mnie i nie chce też żadnych sytuacji łóżkowych, nie wiem co z tym zrobić, zależy mi na nim.
Mam pewien problem, który nie daje mi spokoju od kilku miesięcy. Z moją przyjaciółką poznałyśmy się w pracy, pracowałyśmy w przedszkolu
Dzień dobry. Mam pewien problem, który nie daje mi spokoju od kilku miesięcy. Z moją przyjaciółką poznałyśmy się w pracy, pracowałyśmy w przedszkolu. Już od pierwszego spotkania nadawałyśmy na tych samych falach, bardzo się polubiłyśmy i zbliżyłyśmy. Zawsze każda okazywała sobie ogromne wsparcie, mogłyśmy na siebie liczyć i w tych dobrych i złych momentach. Starałyśmy się zawsze pielęgnować naszą znajomość, której byłam tak pewna. W pracy złożyłam wypowiedzenie umowy, ponieważ było wiele sytuacji, które nie były dla mnie do zaakceptowania, generalnie atmosfera i warunki tam pozostawiały wiele do życzenia. Niestety jakiś czas po moim wypowiedzeniu miałyśmy wraz z koleżankami egzamin z awansu zawodowego, którego niestety nie zdałam. Cała komisja odgórnie ustaliła wcześniej, że do tego dojdzie o czym dowiedziałam się po fakcie. Moja koleżanka zdała i miała tak proste pytania, na które odpowiedziałabym przez sen, a ja zostałam zmieszana z błotem i miałam bardzo trudne pytania, jednakże na połowę z nich odpowiedziałam. Na moim egzaminie panowała grobowa atmosfera a tam była luźna atmosfera i każdy sobie śmieszkowal. Chwilę po moim egzaminie koleżanka powiedziała że tydzień przed była na szczerej rozmowie z p. Dyr i rozmawiały o finansach i zapewnieniu, że w pracy zostanie. Wszystkim dookoła nawet rodzicom mówiła jednak wcześniej, że odchodzi ponieważ nie może patrzeć na to co się dzieje w pracy. Ja czekając caly dzień na wynik egzaminu usłyszałam od niej że to chyba znak aby została, że los nie chce aby odeszła. Nigdy nie miałam żalu o to że faktycznie chciałaby tam zostać ale nie powinna w taki sposób postępować i mówić jednego dnia że odchodzi a drugiego zostaje. W dzień egzaminu kiedy dowiedziałam się, że nie zdałam i kiedy koleżanka mi oznajmila, że chyba jednak zostanie poczułam się jakby ktoś mnie rozerwał na strzępy, odarta z resztek swojej godności. Całym rokiem bardzo ciężko na to pracowałam, sumiennie się przygotowywałam oraz do końca dbałam o to aby mieć na czas dokumenty. W ostatni dzień składania dokumentów teczki STAŻYSTY przygotowałam wszystkie potrzebne notatki, sprawozdania a ona jeździła po mieście z mężem twierdząc, że już nie zdąży i nie zależy jej bo to tylko 50 zł do wypłaty. Ja za wszelką cenę ją od tego odwiodlam i pomogłam aby dopięła terminu i udało się. Po egzaminie przestałam się do niej odzywać. Nie mogłam bardzo długo dojść do siebie, czułam się bardzo mocno zawiedziona i oblanym egzaminem i nią. Czułam się po prostu oszukana, że jedna z najbliższych mi osób tak mnie zawiodła i że znów tracę bliska relacje. Ona długo czekała aż się odezwę, tak mówiła inna koleżanka z pracy ale ja bardzo długo chowałam w sobie urazę. Egzamin był z końcem sierpnia i od tamtego czasu nie miałyśmy kontaktu. Bardzo długo nie dawało mi to spokoju bo czułam wewnętrznie, że coś nie jest zakończone i brakowało mi jej przez ten czas ale nie potrafiłam się odezwać. Postanowiłam wysłać życzenia świąteczne. Doznałam szoku kiedy zobaczyłam, że usunęła mnie z listy znajomych. Zapytała co u mnie słychać, ja odpowiedziałam i nie odczytała mojej wiadomości. Mija kolejny dzień i dalej się do mnie nie odezwala. Czuję się z tą całą sytuacją okropnie. Czy jest coś co mogę więcej zrobić? Czuje, że bardzo mi jej brakuje ale czy tą relacje są się jeszcze uratować? Czy mam odpuścić i nie zawracać jej głowy? Bardzo proszę o pomoc. Pozdrawiam serdecznie Karolina
Czy jestem psychicznie chora? Problem w związku, utrata pracy i poczucie izolacji

Mój facet powiedział mi, że jestem nienormalna i powinnam się leczyć, bo: bałam się, że mój ukochany pies umrze podczas operacji: byłam w ciąży W 90% usunęłam dziecko, z powodu licznych rozmów jak,by to wyglądało. Straciłam pracę, ale później moja szefowa znalazła wyjście (także rozmowa o utracie pracy, a potem radość z odzyskania jej czyni mnie psychiczną. Bywa, że wracam z pracy okropnie zmęczona, bo moja szefowa potrafi być uszczypliwą żmiją. On jest muzykiem i zawsze wychodzi na wierzch coś, o czym, nie wiedziałam więc moja uwaga: jeździsz sobie imprezować i bawisz się, a ja siedzę w domu, nie mam przyjaciół (Mieszkam w Specyficznym miejscu we Włoszech, gdzie mogę porozmawiać co najwyżej z imigrantami jak ja. Chcę jechać na Castlefest (festiwal, podczas którego mnie zdradził Powiedziałam dokładnie tak jak wszyscy inni, że 19 godzin banie jest do słupy i i że pogoda jest do dupy( Każdy z zespołu o tym mówił) . Czy to czyni mnie psychicznie chorą ? P.S w domu nie mogę rozmawiać o pracy, o moich treningach, naszym psie, pieniądzach, mojej rodzinie, pieniądzach, filmach serialach, praktycznie najlepiej żebym się nie Odzywała. Do tego w sobotę złapał mnie za nadgarstki, przycisnął do ściany i powiedział, że ochotę mnie uderzyć, bo psuje mu jego ulubiony festiwal w roku.

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!