
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, związki i relacje
- Mam problem w...
Mam problem w związku z partnerem. Wydaje mi się, że jest dziecinny i nie do końca dojrzały co z dnia na dzień coraz bardziej mi przeszkadza
Witam
Mam problem w związku z partnerem.
Ogólnie jest nam razem dobrze, jest opiekuńczy, okazuje mi czułość, mogę na niego liczyć i czuję się bezpiecznie jednak... Wydaje mi się, że jest dziecinny i nie do końca dojrzały co z dnia na dzień coraz bardziej mi przeszkadza mimo, że razem mieszkamy już kilka lat. Niedojrzały, co mam na myśli? Nie posprząta po sobie, łóżko nie pościelone, obok łóżka mogą leżeć śmieci, bierze jedzenie do innego pokoju to naczynia tam są dopóki nie zrobią się zielone czy też jak się przebiera zostawia ubrania tam gdzie je zdejmował. Niektóre jego zachowanie reż mnie irytuje - publicznie klepie mnie po pupie, jak coś ogladamy dmucha mnie w ucho, łaskocze jakimś włoskiem czy też wsadza ręce pod stanik od tak... Też dużo gra jak dziecko - czuję się wieczorami jak singielka, spędzam je całe w samotności i kładę się spać również sama. Rano wstaje do pracy a w weekendy gra do białego rana więc wstaje też po 14. Próbowaliśmy się dogadać, znaleźć kompromis ale oboje wynieśliśmy to z domu, braliśmy wzorce z rodziców przez co też inaczej do tego podchodzimy. Kompromis odpada a ja nie zamierzam się dalej męczyć i robić za służącą i znosić takie zachowanie z czego on też z gier nie zrezygnuje. Czytałam, że był podobny post jednak stwierdziłam, że opiszę i ja swoją sytuację. Od znajomych słyszę "to wygląda tak jakby jemu było tak wygodnie, bo na podany obiad, posprzątane, wyprane i blokuję ci szansę na prawdziwe szczęście". Jednak nie potrafię od tak powiedzieć, że to koniec bo jednak daje mi to poczucie stabilizacji, bezpieczeństwa, uczucie kochania i że nie jestem z problemami sama.
Przed takim wyborem: zostać i na siłę akceptować samotność i brak spełnienia niektórych potrzeb ale posiadanie tych ważnych wartości albo odejść przekreślając wiele lat związku ryzykując stoję już drugi miesiąc a w ostatnim czasie nawet przestałam wychodzić z domu, jeść czy też malować się. Nie daję rady, nie potrafię podjąć decyzji co mnie wyniszcza.
Od razu też wspomnę, że terapia odpada :/
Marta
3 lata temu
Marzena Falc
Pierwsze co nasuwa mi się na myśl to szczera rozmowa z partnerem o swoich potrzebach i wątpliwościach, i być może skonsultowanie się z terapeutą par, jednak pisze Pani, że kompromis nie wchodzi w grę, podobnie jak terapia. Rozumiem, że rozstanie z wieloletnim partnerem jest bardzo trudne, rozważa się za i przeciw, z jednej strony jest Pani samotna w związku, z drugiej, obawia się Pani samotności bez partnera. W takich sytuacjach warto zadać sobie pytanie, czy jeżeli kompromis i dogadanie się z partnerem nie jest możliwe, czy jestem w stanie zaakceptować go dokładnie takim, jakim jest, zaakceptować to życie jakie mamy nie chcąc innego i czy jestem gotowa dla tego związku zrezygnować ze swoich potrzeb? Co zrobiłabym, gdyby moja najlepsza przyjaciółka przyszła do mnie z takim samym problemem? Co bym jej poradziła?
Jeżeli widzi Pani szansę na porozumienie, być może warto spróbować, jednak to Pani jest w tej relacji, więc Pani najlepiej wie, czy jest w niej szansa na szczęście dla Pani.
3 lata temu

Zobacz podobne
Dlaczego mój partner ogląda porno po udanym seksie?
Mam dziwne pytanie, dlaczego mój partner po dobrym seksie ogląda jeszcze porno? Sytuacja była taka że po udanym seksie dla nas obydwojga, poszłam się wykąpać, on przez ten czas odwiedził kilka stron z porno, co to znaczy dlaczego tak robi czy to normalne?przecież dla mnie to chore, on chyba jest uzależniony?często oglada porno,gdy tylko mnie nie ma, ale dziś że odkryłam moment że patrzył po naszym seksie to juz mnie dobiło, wpadłam w stres aż poszłam zwymiotować, dziwne też ze często dotyka sie w krocze, wcześniej tego nie zauważałam, a teraz juz widzę wszystko, ja zwariuje chyba
Trudności w związku i poszukiwanie tożsamości - jak sobie poradzić?
Jestem w zwiazku z dziewczyna od prawie 3 lat. ja zaraz 18 ona 17 i wiem ze to moze brzmiec szczeniacko ale ostatnio troche sobie nie radze. dzisiaj bylam zapatrzona w cialo mojej znajomej i myslalam o tym jak byloby nam razem a innego razu oklamalam ja co do mojego nalogu. wiem ze to co robie nie jest odpowiednie ale czuje ze gdzies po drodze sama gubie siebie w tej relacji. mimo ze bardzo ja kocham czuje ze ta trelacja nie daje mi tego czego potrzebuje a ja nie umiem byc dobra partnerka. jakiss rady jak sie ogarnac?
Jestem czujna wobec reakcji innych, czuję się odrzucana - czy to cecha, jak sobie pomóc?
Zauważyłam, jak i rodzice zwrócili uwagę, że bardzo skupiam się na jakiś reakcjach, minach, słowach, albo nawet jakimś spojrzeniu u innych osób i od razu uważam je za negatywne, że ta osoba mnie nie lubi, albo jest zła. Zazwyczaj nie są to zachowania pozytywne, a wręcz okazują nienawiść. Często moje obserwacje nie są prawdą, a ja chciałabym się dowiedzieć, dlaczego tak bardzo zwracam uwagę na zachowania okazujące wobec mnie niechęć i jeśli się da, to tego pozbyć. Jeśli to może być jakaś wskazówka - odkąd pamiętam jestem odrzucana przez ludzi. Nie mam pojęcia dlaczego, pytałam kilku osób czy mam jakąś cechę charakteru, która może na to wpływać, ale niczego się nie dowiedziałam.
Jak poradzić sobie po zdradzie
Jak poradzić sobie po zdradzie minął już 3 rok, jesteśmy razem, a ja łapie doła przy każdej okazji. Miejscowość gdzie owa pani mieszka, Imię nie umiem sobie z tym poradzić. Nieraz brak chęci do życia, nic nie cieszy. Jak ruszyć dalej ?
Dzień dobry, mam regularny problem z moją drugą połówką.
Dzień dobry, mam regularny problem z moją drugą połówką. Sam zaczynam się zastanawiać czy to może ja jestem jakiś dziwny lub nie potrafię żyć w związku.
Problem występuje regularnie - popełniam jakiś w mniemaniu mojej dziewczyny błąd, który skutkuje jej całkowitą zmianą nastawienia w stosunku do mojej osoby. Poniżej opis ostatniej sytuacji:
Aktualnie jestem bezrobotny, więc zostałem w domu (niedługo zaczynam pracę w nowym miejscu, zmieniłem ją ze względu na nią). Umawialiśmy się na wspólne spędzenie wieczoru, ona była w pracy, więc przygotowałem kolację. Wróciła i była bardzo zadowolona, zjedliśmy wspólnie. Po jedzeniu leżeliśmy i rozmawialiśmy, ale w pewnym momencie zaczął dzwonić jej telefon, musiała jeszcze popracować. Wtedy zacząłem grać na komputerze, ona nadal pracowała. Minęło tak ze 20 min, ona w rozmowie ze znajomym stwierdziła, że zaraz idzie i kupi mi piwo, bo bezrobotny jestem i gram więc brakuje mi tylko tego do kompletu (w ramach żartu). Skończyła rozmawiać, poleżeliśmy wspólnie, śmialiśmy się z tego mojego grania, komputer nadal był włączony. Wyszła do sklepu, wróciła i dała mi piwo. Otworzyłem, wróciłem do gry, a ona zaczęła czytać książkę. Pograłem jeszcze 20 min i położyłem się z nią, ona stwierdziła, że teraz to ona ma wyj*bane i żebym sobie grał, bo przecież też mam na nią wyj*bane.
Nie udało mi się z nią normalnie porozmawiać, mam wrażenie, że granica jest bardzo ciężka. Powtarza się to regularnie, następuje eskalacja z jej strony. W rozmowie przed snem wymieniła mi wszystkie popełnione przeze mnie błędy. Twierdzi, że mam na nią wyjebane i traktuje ją jak gówno. Że przecież wiem, że ona ma wysokie libido. Dziś jest kolejny dzień, a ona wcale nie chce ze mną rozmawiać, mówi, żebym miał na nią wyj*bane, bo ona też już na mnie ma. Mówi, że mogę mieć tak całe życie i że niczego ode mnie nie chce, że wcale mnie nie potrzebuje.
Dawniej bywały problemy np. z pracą, z której wracałem późno, nie jestem typem, który może wszystko rzucić, robię swoją pracę do końca. Funkcjonujemy w tej samej branży i oboje wiemy, jak ona wygląda.
Dosyć długie pytanie, mimo wszystko będę wdzięczny za jakąkolwiek pomoc, opinie lub dodatkowe pytania, na które chętnie odpowiem. Z góry dziękuję.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
