Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Dysfunkcyjna rodzina, choruję na depresję i bardzo cierpię. Leki nie pomagają.

Andrzej

Nie pracuję od 4 lat, na coodzień czuje się fatalnie. Rodzinna mnie jednym słowem nienawidzi, robi wszystko, aby mnie się pozbyć z domu. Ja jakbym możliwość to bym już dawno odszedł, bo dla mnie są awaturnikami i alkoholikami, nikt normalny nie pije codziennie po pięć czy po trzy piwa lub coś mocniejszego. Wygaduje jedzenie, które jem, czy specjalnie uniemożliwia samo spanie budząc mnie wcześnie. Próbuję teraz jakoś wziąć się za siebie, ale jest mi rzeczywiście ciężko, chodzę teraz sobie dorywczo do pracy, żeby zarabiać na leki. Nieraz po prostu wyję, że muszę tam iść gdzieś do pracy. Psychiatra stwierdził, że mam depresję, łykam leki już drugi miesiąc dochodzi, ale wcale nie czuję się lepiej. Byłem już na dwóch wizytach u psychiatry i powiedział, że mam brać leki, ale mówiłem, że leki nie działają, nie widzę poprawy. Stwierdził, że mam brać i tyle. Leki nie działają, to co ja mam zrobić z tym, niedługo kolejna wizyta. Nie czuję naprawdę sensu życia, a teraz to tylko i wyłącznie męczarnia. Ostatnio napiłem się alkoholu to lepiej się poczułem niż po tych lekach co przyjmuję, jakby wszystkie problemy zniknęły, tak dobrze się czułem. Bardziej teraz myślę, że mnie do alkoholizmu doprowadzą te leki niż do normalnego funkcjonowania. Moja rodzina jest dysfunkcyjna, alkohol to norma. Dlatego ja zawsze uprzedzony byłem co do picia. Więc żeby mnie spotkać z piwem to cud po prostu. Poszedłem też do Pani psycholog, ale nie czuję z jej strony żadnej pomocy, szczerzę to nie wierze w żadną moją poprawę zdrowia, ale leki przyjmuję regularnie, bo mam nadzieję, że będzie lepiej, a jest tragicznie.

Dzień dobry,

Panie Andrzeju, dziękuję za podzielenie się swoją trudną sytuacją. Bardzo mi przykro, bo pewnie pan czuję ogromną frustracje, niezrozumienie i samotność. Dobrze, że zaczął pan brać leki, czasami jest tak, że nie na każdego leki od razu działają i potrzeba jest czasu a potem ewentualnie ich zmiany. To powinien kontrolować lekarz i pana o tym informować. Natomiast nie wiem ile pan odbył wizyt u psychologa, ciężko mi cokolwiek stwierdzić więcej, może też pan porozmawiać o tym z psychologiem. Powiedzieć o swoich odczuciach na temat waszych spotkań. Albo spróbować poszukać innego specjalistę z którym poczuje pan większe zrozumienie. W tej trudnej sytuacji pana, będzie ciężko samemu radzić z codziennymi wyzwaniami. Z opisu pana historii i braku wsparcia ze strony rodziny i trudnych relacji z nimi, słyszę, że potrzebuje pan specjalistycznego wsparcia. Zachęcam się nie poddawać i szukać wsparcia odpowiedniego dla siebie.

Irena Kalużna-Stasik - psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Szanowny Panie Andrzeju,

Jest Pan świadomy swoich trudności, szuka Pan pomocy, to już duży krok. Leki podobnie jak każda sytuacja wymagająca zmiany potrzebują czasu żeby zadziałać i żeby poprawa była zauważalna. Jeśli odczuwa Pan, brak pomocy że strony psychologa, można śmiało o tym powiedzieć podczas sesji, zakomunikować odczuwany brak wsparcia. Rozmowa może pomóc tej sytuacji. Niekiedy trafia się na specjalistę, który nie do końca odpowiada, może będzie mógł polecić Panu kogoś innego? Po wiadomości widać, że potrafi Pan mówić o swoich potrzebach. Warto zastanowić się z czego wynika niechęć do pracy. Sytuacja rodzinna utrudnia funkcjonowanie, może być ciężko zmienić wszystkich domowników jednak mamy wpływ na własne reakcje na sytuację i to jak do niej podchodzimy. Ma Pan wpływ na swoje wybory i zachowania. Jeśli będzie potrzebował Pan wsparcia, służę pomocą.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak pogodzić bezpieczeństwo z ambicjami i radzić sobie z niepowodzeniami?

Nie wiem, jak mam dozować zapewnienie sobie bezpieczeństwa z ambicjami - wyższymi celami. Często spotykają mnie niepowodzenia i wychodzi na znacznie gorzej, niż się początkowo spodziewałam. Chciałam wyprowadzić się za granicę, mieć pracę, uczyłam się obcego języka (angielski już bardzo dobrze znam) Wyszło na to, że nie tylko nie udał się ten plan, ale nawet w Polsce nie mogę znaleźć pracy. 

Tak więc muszę znacząco obniżyć oczekiwania co do życia i boli mnie to niezmiernie. Skąd mam wiedzieć, kiedy będę mogła myśleć o "czymś lepszym"? Boję się, że wtedy zostanę z niczym, albo co gorsza, z długami. Zauroczyłam się w mężczyźnie, który zniknął jak duch, tego też się nie spodziewałam. Przeraża mnie to, jak bardzo uzależniona jestem i wszyscy jesteśmy od drugiego człowieka. Jak niewolnicy. 

Ktoś musi nas przyjąć do pracy. Zadzwonić do nas. Nie zwolnić nas. Odezwać się do nas. Wybrać nas. Zarówno w kontaktach prywatnych, zawodowych itp. Na co dzień ciężko mi jest, bo nigdy nie wiem, co w danej chwili powinnam robić, dokąd pojechać, ile czasu poświęcić na to, a na tamto. Jest tyle niewiadomych, że strasznie mnie to przytłacza. 

Nieraz spędziłam godziny przed komputerem, wysyłając oferty pracy i nic z tego nie wyszło. Z kolei jak wychodzę z domu, to sama nie wiem, dokąd iść dosłownie i w przenośni, nawet nie wiem, o czym myśleć, na czym się skupić, skoro wszystko wychodzi na opak. Chyba niedługo oszaleję.

3 odpowiedzi
Jak zwiększyć pewność siebie i asertywność po urodzeniu dziecka?
Dzień dobry. Chciałam zapytać jak być bardziej pewnym siebie i asertywnym? Półtora roku temu urodziłam dziecko od tego czasu moja pewność baaaardzo spadła. Miałam okazje zmienić prace na lżejsza. Umysłowa. Jednak wycofałam się bo bałam się ze sobie nie poradzę. We wszystkim widze swoją porażkę. Ze będą się ze mnie śmiali i wytykali mnie palcami, gdy coś pójdzie nie tak…
4 odpowiedzi
Obawiam się, że uznają mnie za histeryczkę, jeśli odejdę z pracy.
Mam poważny dylemat, nie wiem, czy odejść z pracy. Ponieważ osoba, z którą mam tam do czynienia, nie robi nic złego, co byłoby krzywdzeniem czy czymś obiektywnie złym, jedynie czuje się bardzo niekomfortowo w rozmowach z nią, ale boję się, że zyskam opinie histeryczki, że odchodzę z byle powodu. Że zostanę potraktowana tak, jak ten ksiądz ze słynnej sprawy w Płocku- oskarżył aktywistki o tzw. obrazę uczuć religijnych z powodu ozdobienia przez nie aureoli Maryi tęczą. Nie dość, że przegrał w sądzie (słusznie skądinąd), to jeszcze został wyśmiany na całą Polskę, że to histeryk, że przesadził i to, co zrobił, przyniosło efekt dokładnie odwrotny do zamierzonego. Boję się, że ze mną będzie podobnie . Tzn. że jestem osobą histeryczna , przejawiam emocje nieadekwatne do sytuacji i oskarżam ludzi o głupoty...
2 odpowiedzi
Psychiatra zasugerował diagnozę ADHD – jak poradzić sobie z lękiem przed diagnozą i powiedzieć o tym w szkole?
Zaczełam od poczatku miesiaca chodzic do psychoterapeutki, ktora jest swietna i bardzo ja polubilam. tata bardzo mocno mnie wspiera i co tydzien do niej jezdzimy. Po pierwszym spotkaniu zadecydowala ze potrzebny jest mi psychiatra. Dzis mialam wizyte u obu pan, u psychiatry moja pierwsza. Bylam ogromnie zestresowana, bo wiem ze zazwyczaj pytaja o konkrety, a ja sie bardzo rozgadywalam. Pani stwierdzila ze jest mi potrzebna diagnoza ADHD. Zmurowalo mnie, szczerze nawet nie wiem co mam o tym myslec. Wczesniej myslalam, ze kompletnie nie, po tej wizycie. Ale gdy poczytalam o tym troche, i przeanalizowalam moje zachowania, moglaby miec poniekad racje, co mnie przeraza. Bardzo chcialam sie zdiagnozowac bo wiem ze mam duzy problem, ale za razem jestem przerazona, ze cos mi jest. Mama widzi w tym tylko korzysci, na wejsciu powiedziala 'o to bedziesz miala wydluzony czas na maturze co nie?'. Mi to nie robi roznicy. Koncze bardzo szybko sprawdziany i kartkowki, szybciej niz inni. Wystarczy mi 15 minut na czymkolwiek procz na polskim czy matematyce, ale na tych przedmiotach rowniez koncze szybciej niz inni. Jestem strasznie niecierpliwa i momentami nie umiem tak wysiedziec jak zostaje duzo czasu, czasami wolalabym po prostu wyjsc z klasy i zrobic cokolwiek innego na korytarzu niz czekac bezczynnie az inni skoncza. Dla mnie czas to kompletnie nie korzysc, nigdy nie sprawdzam swoich odpowiedzi bo nie umiem wylapac bledow, ucze sie jedynie by wykuc i zapomniec. Nie wiem czemu mame to tak ucieszylo. Nie chce by ktokolwoek w szkole sie dowiedzial ze cos mi jest, jesli rzeczywiscie ze diagnoza bedzie trafna, ale poniekad chcialabym to przekazac nauczycielom bo wiem ze by mi to duzo pomoglo, przynajmniej mialabym od nich troche wiecej zrozumienia.
6 odpowiedzi
Dysfunkcyjna rodzina, choruję na depresję i bardzo cierpię. Leki nie pomagają.
Nie pracuję od 4 lat, na coodzień czuje się fatalnie. Rodzinna mnie jednym słowem nienawidzi, robi wszystko, aby mnie się pozbyć z domu. Ja jakbym możliwość to bym już dawno odszedł, bo dla mnie są awaturnikami i alkoholikami, nikt normalny nie pije codziennie po pięć czy po trzy piwa lub coś mocniejszego. Wygaduje jedzenie, które jem, czy specjalnie uniemożliwia samo spanie budząc mnie wcześnie. Próbuję teraz jakoś wziąć się za siebie, ale jest mi rzeczywiście ciężko, chodzę teraz sobie dorywczo do pracy, żeby zarabiać na leki. Nieraz po prostu wyję, że muszę tam iść gdzieś do pracy. Psychiatra stwierdził, że mam depresję, łykam leki już drugi miesiąc dochodzi, ale wcale nie czuję się lepiej. Byłem już na dwóch wizytach u psychiatry i powiedział, że mam brać leki, ale mówiłem, że leki nie działają, nie widzę poprawy. Stwierdził, że mam brać i tyle. Leki nie działają, to co ja mam zrobić z tym, niedługo kolejna wizyta. Nie czuję naprawdę sensu życia, a teraz to tylko i wyłącznie męczarnia. Ostatnio napiłem się alkoholu to lepiej się poczułem niż po tych lekach co przyjmuję, jakby wszystkie problemy zniknęły, tak dobrze się czułem. Bardziej teraz myślę, że mnie do alkoholizmu doprowadzą te leki niż do normalnego funkcjonowania. Moja rodzina jest dysfunkcyjna, alkohol to norma. Dlatego ja zawsze uprzedzony byłem co do picia. Więc żeby mnie spotkać z piwem to cud po prostu. Poszedłem też do Pani psycholog, ale nie czuję z jej strony żadnej pomocy, szczerzę to nie wierze w żadną moją poprawę zdrowia, ale leki przyjmuję regularnie, bo mam nadzieję, że będzie lepiej, a jest tragicznie.
2 odpowiedzi
Szukam terapeuty. Kogoś, kto pomoże mi nie zapominać, że chcę żyć.
Szukam terapeuty. Kogoś, kto pomoże mi nie zapominać, że chcę żyć. W sumie nawet tego nie zauważam, dopiero po czasie i mam pretensje do siebie itd. Chcę być najlepszą wersją siebie, a czasem raz w roku to jednak często... Ja chcę żyć, ogólnie jest super, a zawsze mi się pomiesza...
2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba z plecakiem idzie krętą ścieżką na szczyt wzgórza

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!