Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Czuję się nieszczęśliwa - studiuję, mam 20 lat.

w1k

Czuję się zagubiona. Mam 20 lat i studiuję, zajęcia mam 3 razy w tygodniu. Resztę tygodnia spędzam w domu, dorabiam na korepetycjach, ale mam je dość rzadko. Czuję, że robię za mało i martwię się o przyszłość. Straciłam cel w życiu, a bardzo tego potrzebuje. Nie mam aktualnie żadnych przyjaciół, chłopaka też nigdy nie miałam, czuję się trochę samotna. Wiem, że to nic poważnego, ale dokucza mi smutek, kiedyś już miałam lekką depresję. Jestem nieszczęśliwa. Nie wiem jak sobie pomóc, bo na psychologa nie mam za bardzo pieniędzy.

Dzień dobry, jak rozumiem ma Pani do siebie żal, obwinia się Pani, że robi Pani za mało, a ponadto martwi się Pani o przyszłość, do tego czuje się Pani samotna, straciła Pani cel w życiu i dokucza Pani lekki smutek. Szuka też Pani pomocy tutuaj na tym portalu, dlatego podejrzewam, że widzi Pani potrzebę zmiany i poprawy swojego stanu i sytuacji. Z uwagi na depresję w przeszłości zachęcam do skorzystania z pomocy jak najwcześniej. Oprócz płatnej psychoterapii są miejsca, gdzie można skorzystać z bezpłatnej pomocy psychologa czy psychoterapeuty indywidualnie, ale także z innych nieodpłatnych form pomocy, jak grupa wsparcia, grupa psychoedukacyjna, grupa terapeutyczna, warsztaty, które dodatkowo wspierają budowanie relacji społecznych. Na stronie są dostępne bezpłatne konsultacje. Być może nawet dla Pani na tym etapie grupowe formy pomocy byłyby bardziej wskazane, ale to tez zależy od Pani gotowości. Zachęcam Panią do poszukania dla siebie pomocy w ramach okolicznych poradni zdrowia psychicznego, centrum zdrowia psychicznego, innych poradni państwowych poza NFZ (np. przy uczelni)  lub w fundacjach i stowarzyszeniach, które mają taką ofertę (np. twarzedepresji.pl).

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień Dobry, 

Warto byłoby skorzystać z bezpłatnych form wsparcia psychologicznego, żeby lepiej rozeznać swoją sytuację. Część specjalistów oferuje takie konsultacje: https://twojpsycholog.pl/darmowe-wizyty 

Inne drogi to infolinia kryzysowa i wsparcie ze strony różnych fundacji albo psychoterapia w ramach NFZ.

Pani smutek i poczucie samotności z pewnością wymagają zaopiekowania i przyjrzenia się. To, co Pani teraz przeżywa jest ważne i ma znaczenie. Coś sprawia, że myśli Pani o sobie i swojej przyszłości w określony sposób. Czasami wystarczy jedna rozmowa, żeby zobaczyć coś, co może się przydać aby poczuć się lżej. 

Pozdrawiam ciepło,

Marta Król

Dzień dobry,

Rozumiem, że czujesz się bardzo przytłoczona i samotna w tej sytuacji. Najpierw chciałbym podkreślić, że Twoje uczucia są ważne i nie powinnaś bagatelizować ich, nawet jeśli uważasz, że to "nic poważnego". Są różne możliwości rozwiązania twojej trudności. Poprzez poszukania grupy wsparcia dla studentów przeżywających trudności emocjonalne lub po prostu spotkania, gdzie można poznać nowych ludzi i znaleźć wsparcie wśród kolegów. A także znalezienia nowego hobby lub aktywności, które mogą Cię zainteresować. To świetny sposób na poznanie nowych ludzi i odkrycie czegoś, co sprawia Ci radość. Ważne są także regularne ćwiczenia, sen i zbilansowana dieta. A gdybyś potrzebowała porozmawiać z psychologiem, istnieją także darmowe 30 min konsultacje w tym serwisie.

Irena Kalużna-Stasik

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy to depresja po wypaleniu zawodowym? Ciagle zmeczenie, bezsennosc, brak radosci i sensu zycia
Zastanawiam się co się ze mną dzieje.... Mam 43 lata,pół roku temu zwolniłam się z pracy ,pracowałam jako kucharz, nie dawałam rady, myślałam,że to wypalenie zawodowe i jeżeli odpocznę to wszystko wróci na stare tory, niestety pomyliłam się jest nawet gorzej niż było. Jestem ciągle zmęczona,nic mnie nie bawi ,nic nie sprawia mi przyjemności,nic mnie nie interesuje.Straciłam sens bycia. Potwornie męczą mnie inni ludzie ,nawet najbliższa rodzina .Nie potrafię się pozbierać,nie mogę spać, ciągle myślę, analizuje mimo tego, że i tak to niczego nie zmienia.... Mam ochotę wszystko rzucić,zerwać ze wszystkimi kontakt wyjechać ,jak najdalej .... Czy to jest depresja,gdzie mam szukać pomocy.....?
6 odpowiedzi
Dzień dobry. Czy zmiany nastroju, niechęć do wstawania z łóżka i prośby o swoją śmierć zaraz po obudzeniu się, są objawami depresji ?
Dzień dobry. Czy zmiany nastroju, niechęć do wstawania z łóżka i prośby o swoją śmierć zaraz po obudzeniu się, są objawami depresji ? Gdzie mogłabym udać się po poradę ? Do jakiego lekarza ?
3 odpowiedzi
Mam brata (50lat), który odkąd pamiętam mierzy się z depresją i schizofrenią. Jest pod stałą opieką psychiatryczną, ale niestety od kilku miesięcy schizofrenia się zaostrzyła
Dzień dobry. Mam brata (50lat), który odkąd pamiętam mierzy się z depresją i schizofrenią.Jest pod stałą opieką psychiatryczną,ale niestety od kilku miesięcy schizofrenia się zaostrzyła ponieważ brat zaprzestał brać leki,po których rzekomo jest mu niedobrze.Pomimo to iż jestem najbliższą mu osobą, która nieustannie go wspiera upatrzył sobie mnie, że chcę mu zrobić krzywdę, że chcę go otruć, że jestem przeciwko niemu, że robię mu na złość.podam przykłady:nie odkręca kaloryfera,bo twierdzi, że wpuszczam mu przez ten kaloryfer trujący gaz,nie kąpie się,bo twierdzi , że go podglądam, jeśli nie ma zasięgu w tel.mówi, że zhakowalam mu ten tel.i wyłączyłam mu internet, kupił sobie nowy telewizor(bo w starym twierdził, że mam podgląd co on ogląda) i ucząc się jego obsługi pokręcił coś w ustawieniach i teraz twierdzi, że znowu mu ten telewizor zhakowalam,je obiady na mieście,bo w domu pewnie jedzenie zatrute,nie używa cukru,bo tam też coś dosypane, oskarża mnie, że chodzę do jego kierownika i opowiadam jakieś niestworzone historie, zresztą to samo robię na wsi i kiedy idzie to wszyscy sąsiedzi na niego patrzą i coś o nim mówią.nie mam już siły...nie wspomnę o milionach smsów wysyłanych w nocy, że mam przestać się trzaskać i zakręcić już ten gaz,bo mu oczy łzawią i serce kołocze...zaczynam się bać o siebie i resztę rodziny...co jak pewnej nocy usłyszy głosy, że ma nas zabić??? kontaktowałam się z jego lekarką,ale ona tylko powiedziała, że mam go pilnować aby brał leki,ale jak? Mieszkamy w jednym domu lecz w osobnych mieszkaniach, pracuje i nie mam możliwości pod tym względem go kontrolować 😭 oczywiście rozmawiałam też z Nim o tym , żeby poszedł gdzieś po pomoc, bo to już wszystko za daleko zaszło,ale on nie chce...co mam zrobić?nie jest agresywny,nie grozi mi więc chyba nie mogę go na siłę zamknąć w szpitalu. Nawet karetki po niego nie ma jak za bardzo przysłać,bo niby co no człowiek chory psychicznie,ale naprawdę zaczynam się bać o siebie i dzieci...kocham Go i jest mi Go tak bardzo żal,bo widzę jak się męczy,ale nie mam pomysłu jak mu pomóc???bardzo proszę o podpowiedź,bo Jego też nie chcę stracić,a wiem co mu do głowy strzeli?
1 odpowiedź
Jak znaleźć wewnętrzny spokój i komfort emocjonalny?
Kiedy w końcu poczuje się dobrze sama ze sobą? Nie tak jak teraz. JAKBY w gryzącym swetrze i za ciasnych butach...
1 odpowiedź
Jak poradzić sobie z negatywną reakcją mamy na planowaną wyprowadzkę?

Witam,
wczoraj powiedziałam mamie o wyprowadzce. Nie zniosła tego dobrze. Chłopak dostał w spadku dom. Chcielibyśmy tam zamieszkać, bo również na tej działce możemy mieć pół gospodarki. Działka również należy do chłopaka. A jego tata przez lata miał tam gospodarkę, która bardzo dobrze prosperuje. Oboje doszliśmy do wniosku, że możemy się tam wprowadzić na parę lat i dorobić.

Moja mama natomiast bardzo negatywnie do tego podeszła, mimo wielu tłumaczeń. Nic do niej nie trafia. Rozumiem, że może jej być przykro. Jej rodzice umarli już dawno, siostra się nie odzywa, a tata jest „synusiem mamusi” i „ukochanym braciszkiem”, gdzie toksycznie się to na nas odbiło. Mama zachorowała na nowotwór już z 13 lat temu, popadła w depresję i alkoholizm. Matka mojego ojca nie lubi ani mamy, ani mnie i mojego brata. Zawsze nastawiała tatę przeciwko nam. A tata – głupi – zawsze we wszystko wierzył. Oraz dla niego to siostra i matka były najważniejsze, i są.

Wiem, że moja mama się tego obawia również w moim przypadku. Ale jednak nie chcę się traumatyzować. Mam 23 lata i chłopak też. Jesteśmy 2 lata razem. Wiemy, że wszystko się może wydarzyć. On wie, że jak tylko zacznie się zachowywać jak mój ojciec, to jest koniec między nami, bo ja nie chcę się całe życie użerać tak jak moja mama i tracić przez to poczucie własnej wartości.

U mnie szans na dorobek nie ma. Małe miasto bez perspektyw. Chłopak rzucił dla mnie wojsko. Nałożono mu dużą karę pieniężną. A jednak potrafił się przeprowadzić 700 km do mnie, a znaliśmy się rok. Chcemy się odbić finansowo, bo jednak utrzymywanie się za najniższą krajową jest ciężkie. Mieszkamy u mnie w domu z rodzicami. I nie ukrywam, że człowiek by chciał być sam – we dwójkę. Tym bardziej, że jak nie mogłam znaleźć pracy i tymczasowo zarabiał chłopak, to mama potrafiła mnie zwyzywać od „k**ew”. Chłopak to wszystko słyszał.

Po tym, jak powiedziałam o wyprowadzce, mama mi powiedziała, że zły mnie los czeka, że ona już córki nie ma oraz mojego wsparcia. Że nic nie będę z tego mieć. Że będę nikim. Jestem załamana, bo rodzice chłopaka dobrze mnie traktują. Chcą dla nas dobrze, nie wkładają nosa w nieswoje sprawy. Chłopak zresztą też ma charakter, w którym nie pozwoli sobie wejść na głowę. Więc ufam mu. Wiem, że życie potrafi być przewrotne, ale jak się nie przekonam, to nie zobaczę.

Z reakcji mamy jest mi przykro, bo chciałabym, aby mnie wsparła – co by się nie działo. Mój brat na studia pójdzie tam, gdzie ja mam tymczasowo zamieszkać, abym nie była sama. Nie wiem, jak mam z mamą rozmawiać. Potrafiła mnie nie wspierać, gdy było u mnie źle, oraz źle się do mnie odnosić. A temat wyprowadzki tylko mnie dobił. Wmawia mi najgorszy scenariusz oraz narzuca swoje zdanie, bo według niej powinnam mieszkać całe życie tutaj z nimi, mieć dzieci i w ogóle.

A prawda jest taka, że do dzieci mi daleko. I brak możliwości rozwoju w moim miasteczku i okolicach również jest duży. Jeżeli razem z chłopakiem mamy szansę dorobić się, nie musimy nic wynajmować – dla nas to całkiem fajna opcja.

Jak mam przestać się zadręczać? Co robić?

4 odpowiedzi
Zwiazek na odleglosc: partner ograniczyl kontakt i nie odzywa sie od kilku dni - czy to normalne?
Jestem w związku na odległość. Komunikowaliśmy się dość intensywnie. Mój partner w pewnym momencie powiedział że to za dużo że ma wrażenie że się musi meldować i odpowiadać na każdą wiadomość. Zaproponował żebyśmy rozmawiali raz w tygodniu chyba że wyniknie coś ważnego wtedy oczywiście dzwonimy. Trwa to parę dni. Partner nie odezwał się do teraz ani słowem. Żadnej wiadomości. Naklejki. Cokolwiek. Czy to jest normalne?
10 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: mężczyzna na szczycie wzgórza puszcza latawiec

Samorealizacja – jak ją osiągnąć i dlaczego jest ważna?

Odkryj, jak osiągnąć samorealizację i dlaczego jest ona kluczowa dla Twojego dobrostanu? Poznaj praktyczne kroki, które pomogą Ci wykorzystać pełnię swojego potencjału i osiągnąć życiową satysfakcję. Zacznij swoją podróż ku samorealizacji już dziś!