
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Trudności w...
Trudności w kontakcie i relacji z córką z poprzedniego małżeństwa, szczególnie w sytuacji, gdzie mam nową partnerkę.
Jarosław Orzechowski
Panie Jakubie, piszę, bo widzę, że już od pięciu dni czeka Pan na poradę. Tego typu problem wykracza poza moją specjalizację, jednak rozumiem w jak trudnej emocjonalnie sytuacji się Pan znalazł. Zachęcam gorąco, aby znalazł Pan terapeutę pracującego w nurcie systemowym. W tym podejściu terapeuta pomoże Panu, jednocześnie nie tracąc z pola widzenia całego "systemu", czyli wszystkich osób, o których Pan napisał. Jeśli będzie to możliwe, w proces terapeutyczny włączone zostaną również i te osoby. Proszę się nie poddawać!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Paulina Zielińska-Świątek
Panie Jakubie,
Doceniam Pana starania o kontakt z dziećmi, to dużo mówi o Pana zaangażowaniu i miłości do córek. Mimo tylu przeciwności Pan się nie poddaje i szuka wielu rozwiązań by polepszyć z nimi kontakt.
Na początek chciałabym zapytać, czy podjął Pan rozmowę o tej sytuacji z byłą żoną i jej rodziną? Napisał Pan o buntowaniu córek, obrażaniu obecnej partnerki, porzuceniu dzieci - czy te sprawy został zaopiekowane odpowiednio między Państwem jako byłym małżeństwem? Są to tematy ważne do podjęcia rozmowy między Wami, dorosłymi, w szczególności jeśli są dzieci, które mogą czuć się w tejże sytuacji niepewnie. W szczególności, że jedna z córek wchodzi niebawem w nastoletniość, więc ważne aby ustabilizować tę atmosferę i to przyjęłabym za główny cel i obowiązek działań rodziców. Dziecko powinno czuć się bezpiecznie w każdym obszarze własnego życia - psychicznym, społecznym, emocjonalnym, fizycznym i fizjologicznym i na rodzicach ciąży ta odpowiedzialność. Proszę odpowiedzieć sobie - co w tym obszarze można byłoby jeszcze zrobić, co nie zostało zrobione, by polepszyć kontakt z byłą partnerką celem lepszej komunikacji, współpracy i jasności co się dzieje z dziećmi?
Jeśli rozmowy z byłą partnerką nie wchodzą w grę z mojej strony zalecałabym zaopiekowanie się sprawą u psychologa/psychoterapeuty pracującymi z rodzinami. Sprawa ta powinna być dla obu rodziców ważna ze względu na emocje, które pojawiają się u córek i wiek. Obszary te mają wpływ na ich codzienne funkcjonowanie emocjonalne, więc ważne aby pojawiła się tutaj równowaga i zgoda między obiema stronami dla dorastających dziewcząt.
W relacji z córkami proszę również stawiać na szczerość, autentyczność z poszanowaniem granic wszystkich osób w rozmowie, z uwzględnieniem obszarów adekwatnych do ich wieku. Proszę wprowadzić temat własnych uczuć, jak się Pan z tym czuje, co Pan do nich czuje, na czym Panu zależy, co dziewczynki chciały by od Pana usłyszeć (na pewno mają wiele pytań), na czym im zależy, jakie mają obawy, co sądzą o obecnej partnerce i jakby chciały aby Wasze spotkania wyglądały. Serce pękające z tęsknoty jest stanem, który powinny poznać, bo to świadczy o Pana miłości do nich. Proszę również pamiętać o własnych potrzebach, jest Pan dorosłym mężczyzną z prawem, by kierować swoim życiem w sposób dla Pana dobry.
Życzę wszystkiego dobrego, Paulina Zielińska-Świątek

Zobacz podobne
TW: samouszkodzenia
Dzień dobry, mam 14 lat, od jakiś 2 lat mam problemy psychiczne na początku miałem stwierdzoną depresję później zespół aspergera. Po tych diagnozach trafiłem na odział psychiatryczny zamknięty gdzie byłem "leczony" przez 2 miesiące. Po tym chodziłem na terapię oraz do psychiatry po paru miesiącach po koszarowej(mam na myśli odział zamknięty) znowu zacząłem pić i zrozumiałem, że to co słyszę w głowie, nie jest normalne i powiedziałem o tym psycholog. Zacząłem być chyba leczony w stronę właśnie psychozy. Nie mam pewności, ponieważ mam dość spore zaniki pamięci. Po paru tygodniach zostałem zapisany na oddział dzienny, i wydarzył się pewien incydent a konkretnie podczas terapii ( to było poza odziałem) chyba dostałem czegoś w rodzaju ataku psychozy, bo nasiliły mi się objawy i ogólnie było wtedy ze mną źle. Dźgałem się tak mocno, że nawet po roku od wtedy mam olbrzymie blizny. Po tym straciłem kontakt z tym prywatnym psychologiem. Alkohol pomagał mi uśmierzyć ból, ale i tak miałem coś w rodzaju traumy, bo jak wychodziłem na dwór, to widziałem wszędzie różne, znajome osoby (przede wszystkim tą psycholog) nie mogłem sobie tego wybaczyć. Kiedy na oddziale zgłosiłem, że mam urojenia typu "magiczne myśli" halucynacje wzrokowe, słuchowe i czuciowe to chyba mi nie uwierzył czy coś, bo ostatnio podczas kłótni mama mi powiedziała, że to wszystko wymyśliłem, że to szantaż i że psychiatra to wykluczył. Nie wiem, co mam zrobić, mam przekonanie, że nikt mi nie wierzy, bo wszyscy to wykluczyły, rodzina, psycholog na oddziale, psychiatra na oddziale. Tak podsumowując to wszystkie objawy, jakie u siebie zauważyłem: Halucynacje słuchowe; Słyszę głosy, które rozmawiają ze mną lub między sobą. Głosy czasem nakazują pić alkohol, brać narkotyki lub robić sobie krzywdę. Halucynacje wzrokowe Widzenie osób lub sytuacji, które nie mają miejsca w rzeczywistości. Obrazy często są niepełne – np. nie widzę całej twarzy. Czasem dochodzą do tego zapachy, których nie ma. Urojenia / zaburzone myślenie Przekonania typu: „jeśli o czymś pomyślę, stanie się odwrotnie”. Czasem myśli podpowiadające, że „wymyślasz objawy” lub „nie możesz nikomu ufać”. Zmiany emocji Gniew, panika, silny lęk, czasami euforia. Uczucie winy za to, co mówią głosy lub co zrobiłem. Zmiany zachowania / impulsywność Gestykulowanie lub mówienie do głosów. Czasem robienie sobie krzywdy podczas ataków psychozy. Samouszkodzenia, które dają chwilową „przyjemność” lub ulgę. Trudności w kontaktach i komunikacji Trudno mówić lekarzom o objawach – blokada, lęk. W sytuacjach stresowych możesz milczeć lub udawać, że objawy minęły. Używki Alkohol i czasem inne substancje (ćpanie leków) w celu poprawy nastroju lub uciszenia głosów. Regularne picie – 2 piwa dziennie w młodym wieku(ostatnio mniej) Flashbacki / traumy Przypominanie sobie bolesnych wydarzeń z przeszłości, np. sytuacji z psychoterapii. Wywołują silny stres, halucynacje, autoagresję. Poczucie nierealności / depersonalizacja Czasem bardziej realne wydają się odczucia nieprawdziwe niż rzeczywistość. Trudność w odróżnieniu, co jest prawdziwe, a co halucynacją lub urojoną sytuacją. Codzienna obecność objawów Objawy pojawiają się prawie codziennie, czasem słabsze, czasem mocniejsze.
Od wielu miesięcy, prawie że codziennie, odczuwam stres. Od jakiegoś czasu bolą mnie narządy w brzuchy, czasem nawet kłują,narządy na dole żeber również,często odczuwam kłucie jakby płuc,ból pleców,mam czasem problem z oddychaniem.Byłam u lekarza i powiedział, że to ze stresu.A przez to, że tak źle się czuję,to stresuje się jeszcze bardziej.Nie chcę podawać dokładnie wieku,ale przyjmijmy,że od 14 do 18.

