
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia osobowości, zaburzenia psychotyczne
- Partner nagle...
Partner nagle zaczął wykazywać przedziwne zachowania, ma swoje rytuały, unika konkretnych rzeczy i zachowań, zaczął być roszczeniowy, rzuca tekstami, które po prostu nie są normalnym funkcjonowaniem. Czy to schizofrenia?
Anonimowo
Gabriela Hombek
Witam. Z powyższego opisu zachowania Pani partnera można przypuszczać, że jest pod wpływem środków psychoaktywnych tj, amfetamina, metaamfetamina. Czy dobrze rozumiem, że może mieć problem z piciem? Gdyż będąc pod wpływem alkoholu jest agresywny i zaczepny? Odpowiedzi na Pani pytania: Tak, może być dla Pani zagrożeniem. I tak, ma Pani rację, manipuluję Panią. Trudno określić co wystarczy u Pani partnera. Przede wszystkim sama Pani nic nie zrobi bo to On musi widzieć problem. Może Pani udać się do specjalisty, który wskaże drogę co robić, jak stawiać granice, na co zwracać uwagę w kontakcie z tą osobą.
Pozdrawiam Gabriela Hombek
specjalista terapii uzależnień
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, na wstępie chciałabym nadmienić, że sprawa wygląda naprawdę poważnie. Jedna kwestia dotyczy tego co dzieje się z pani partnerem – i Tu, słusznie prowadzi Panią intuicja, że dzieje się coś trudnego i niepokojącego. Absolutnie nie byłoby właściwym stawiania diagnoz na Forum internetowym bez obecności i konsultacji samą osobą zainteresowana, Jednak wiele wskazuje na to że Partner doświadcza jakiegoś rodzaju zaburzeń psychicznych o paranoidalnym podłożu, i z pewnością wymaga konsultacji Zarówno psychoterapeuty, jak i lekarza psychiatry. Kłopotek słyszę polega na tym, że sam Partner nie widzi potrzeby skorzystania z pomocy w związku z czym pani możliwości wpłynięcia na jego decyzje są naprawdę mocno ograniczone. Dopóki nie wydarzy się coś co zagraża jego bezpieczeństwu/życiu lub bezpieczeństwu/życiu innych osób, Nie ma narzędzi, aby skierować go na jakąkolwiek konsultacje. Druga kwestia z kolei dotyczy tego co z Panią dzieje się w tym związku. Wygląda na to że z jakiegoś powodu godzi się Pani na bardzo przedmiotowe a momentami nawet przemocowe zachowania partnera w stosunku do Pani, I że mimo ogromnego niepokoiło to co się dzieje i dużego dyskomfortu którego pani doświadcza w relacji z partnerem nie decyduje się pani na to żeby cokolwiek zmienić w tej sytuacji. Rozumiem że zapytania tutaj na Forum jest właściwie pierwszym takim krokiem, aby jakoś zająć się tą sprawą. I to jest bardzo ważny krok. Dlatego skoncentrowała bym się na tym co pani może zrobić sama dla siebie: ponieważ bardzo trudno jest zadbać o swoje potrzeby, postawić zdrowe granice, nie godzić się na przekraczające zachowania ze strony partnera, reagować wyraźnym sprzeciwem na przemoc której się dopuszcza, Sugerowałabym niezwłocznie zgłosić się do psychoterapeuty z którym w bezpiecznych warunkach będzie pani mogła przyglądać się temu co się dzieje, co pani czuje, jak pani reaguje, z czego wynikają trudności w stawianiu granic i oraz zastanawiać się nad tym jakie kroki chciałaby pani podjąć aby zadbać o siebie w tej sytuacji. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz
Dorota Figarska
Dzień dobry, w opisie pojawiło się wiele problemów, więc rozumiem, że może czuć się Pani zagubiona i bezradna. Sprawę utrudnia fakt, że czuje się Pani odpowiedzialna za partnera, pamięta Pani czasy, gdy bylo "normalnie" i chciałaby Pani pomóc mu do nich wrócić.
Objawy, które Pani wymieniła mogą mieć różne pochodzenie (leki, narkotyki, schizofrenia, urazy głowy, zmiany nowotworowe w okolicy mózgu, zaburzenia osobowości i wiele innych). Nie da się więc wskazać jednoznacznej diagnozy na podstawie opisu, bez odpowiednich badań psychiatrycznych i neuroobrazowych. W przypadku partnera wskazana byłaby wizyta u lekarza specjalisty, jednak rozumiem, że na ten moment partner odmawia leczenia.
Trudno powiedzieć, czy partner będzie zagrożeniem dla Pani, chociaż zachowania, które Pani wymieniła (nadmierne kontrolowanie, oskarżenia, manipulowanie, przetrzymywanie w domu wbrew woli) mają charakter przemocy psychcznej.
Z pewnością sytuacja ta jest trudna i obciążająca, dlatego ważne, aby w tym wszystkim zadbała Pani o siebie, własne zdrowie fizyczne /psychiczne i bezpieczeństwo. Rozumiem, że nie chce Pani zostawić partnera samego, jednak warto się zastanowić, które z Pani działań rzeczywiście są pomocne, a które jedynie pogłębiają dysfunkcyjne zachowania (urojenia). Niestety, urojenia to fałszywe przekonania, których nie da się skorygować (w odpowiedzi na próby przekonywania partnera, że nie ma racji, może pojawić się agresja - jako mechanizm obronny).
Jeśli czuje Pani, problem się pogłębia i partner może być zagrożeniem dla samego siebie lub otoczenia (tzn. zdrowia lub życia), warto wezwać odpowiednie służby (np. zadzwonić na 112).
Pozdrawiam, Dorota Figarska

Zobacz podobne
TW. Myśli samobójcze
Witam mam 27 lat, chciałbym prosić o pomoc z tym, z czym codziennie walczę. Wszystko zaczęło się jak miałem 16 lat, byłem świadkiem, jak moja mam próbowała sobie odebrać życie. Wiele razy to robiła, raz nawet musiałem jej odebrać nóż z ręki, żeby sobie krzywdy nie zrobiła nim, choć i tak wiele razy była w szpitalu przez próby samobójcze.
Mam złe wspomnienia, jak byłem mały, wiele razy uciekałem z domu, bo nie chciałem być w nim i przebywać. W szkole wcale nie miałem lepiej, dokuczali mi, w zawodówce w pierwszej klasie nie zliczę, ile razy płakałem, ale potrafiłem się wziąć w garść, pomogły mi ćwiczenia siłowe, potem spotkałem pierwszą miłość - dziewczynę, której zależało na mnie, lecz nie potrafiłem tego docenić i straciłem ją. Wtedy się to zaczęło, zacząłem czuć taki ból, odrazę do siebie i była pierwsza próba samobójcza jak miałem 18 lat. Wziąłem tabletki mamy przepisane przez jej psychiatrę, popiłem je, przeleżałem na łóżku 2 dni, nie mogłem się podnieść, ruszyć, zablokowało mi mocz i wylądowałem w szpitalu po nich.
Potem była 2 próba samobójcza, tym razem się ciąłem nożem, lecz niestety moi rodzice zadzwonili po karetkę i wylądowałem na szyciu. Nie potrafiłem sobie z tym poradzić, dopóki nie trafiłem za 5 razem do szpitala psychiatrycznego.
Wysłany ze szpitala, tam spotkałem drugą dziewczynę, z którą byłem i spędziłem najlepszy czas i znowu odżyłem dzięki niej, lecz niestety mnie zostawiła i znowu zacząłem się czuć jak nic niewart i znowu próbowałem się zabić, bo nie dałem sobie rady z tak silnym bólem i wylądowałem w szpitalu psychiatrycznym kolej raz, rok temu. Rozmawiałem z wieloma psychologami i psychiatrami, lecz nikt nie był w stanie do mnie dotrzeć, żaden lek mi nie pomagał. Na rękach mam wiele blizn po wielu próbach, każda z nich oznacza to, czego żałuje.
Ciężko mi zasnąć, żyje marzeniami i najgorsze jest to, że ten ból znowu wraca i dalej powróciły myśli, żeby popełnić samobójstwo. Czuję do siebie tak silną nienawiść, nie mogę patrzeć nawet na siebie w lustrze, bo się brzydzę siebie.
Mam duże długi w kredytach, straciłem prace przez próby samobójcze, bo nie chciałem chodzić, bo bałem się, że ktoś zobaczy co się ze mną dzieje. W domu mało co rozmawiam, unikam rozmów z rodzicami, tak jakbym się zamykał w sobie. Prosiłbym o pomoc.
W papierach mam wpisane ze szpitali F28-inne nieorganiczne zaburzenia psychotyczne, I10-samoistne (pierwotne) nadciśnienie ,F43.8 -Inne reakcje na ciężki stres, F60.9-Zaburzenia osobowości BNO. Moja mama ma schizofrenię, nie wiem, czy ja to mam, ale depresje na pewno. Czuję w sobie taki ogromny ból i nienawiść do siebie samego. Prosiłbym o pomoc, rozmowę

Psychoza - przyczyny, objawy i skuteczne metody leczenia
Psychoza to poważne zaburzenie psychiczne wpływające na życie chorego i jego bliskich. Zrozumienie objawów, przyczyn i metod leczenia jest kluczowe dla skutecznej pomocy. Artykuł przybliża naturę tego złożonego zaburzenia i możliwości terapeutyczne.
