
- Strona główna
- Forum
- rodzicielstwo i rodzina
- Dzień dobry, mam...
Dzień dobry, mam problem, mieszkam z partnerem w jego rodzinnym domu.
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
sytuacja jest rzeczywiście bardzo przykra i niekomfortowa i wydaje się mieć kilka aspektów: Pani relacja z partnerem, w której Pani nie czuje wsparcia, a partner wyraża brak zaufania do Pani - wydaje się, że ta sytuacja wymaga rozmowy i poukładania spraw między Państwem. - sytuacja z teściową (i być może resztą rodziny), która oskarżają Panią o kradzież - nie wiem, na ile czuje się Pani na siłach przeprowadzenie rozmowy, jasne zakomunikowanie, że nie zgadza się Pani na takie oskarżania oraz wyrażenie, jak się Pani czuje w tej sytuacji. - zastanowienie się najpierw samej, a potem z partnerem czy mieszkanie wspólnie z rodziną jest dla Waszej rodziny dobrym rozwiązaniem, czy macie jakieś inne możliwości, czy nie warto postarać się przeorganizować ta sytuacje tak, abyście byli Państwo niezależni. Być może wówczas relacje utrzymywane z mniejszą częstotliwością naturalnie lepiej by się układały. Jeśli nie czuje się Pani na siłach, aby mierzyć się z powyższymi tematami, proponuje skorzystać z pomocy psychologa - może to Pani zrobić w ramach poradni zdrowia psychicznego na NFZ lub prywatnie, np. wyszukując specjalistę na naszej stronie. Warto nie odkładać sięgania po pomoc do czasu kiedy będzie naprawdę bardzo źle. Pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Chojnacka
Pati, Bardzo współczuję sytuacji, w której się znajdujesz. Spróbuj też poszukać wsparcia poza domem np. u przyjaciół czy u innych członków rodziny, którym ufasz. Polecam też poszukania wsparcie u psychoterapeuty, tym bardziej że mówisz o podejrzeniu depresji. Są też różnego rodzaju ośrodki wsparcia/fundacje, poszukaj czy w twojej okolicy jest takie miejsce, gdzie mogłabyś uzyskać pomoc, jakiej potrzebujesz.
Pozdrawiam,
Magdalena Chojnacka

Zobacz podobne
Cześć, piszę tutaj, bo nie potrafię sobie poradzić z tym, co czuję. Mój dziadek niedawno zmarł. Odszedł w cierpieniu i mam wrażenie, że wszystko stało się zbyt szybko. Był dla mnie kimś bardzo bliskim - domem. Od jego śmierci czuję ogromny smutek i pustkę. Myśl o tym, że już go nie zobaczę, strasznie boli. Nie mogę się pogodzić z tym, że tak cierpiał przed odejściem — to mnie prześladuje. Staram się normalnie funkcjonować, ale wciąż wracam myślami do ostatnich chwil i łzy same napływają do oczu. Nie potrafię patrzeć na jego zdjęcia. Każde jedno przypomina mi, jak bardzo go brakuje - kiedy widzę jego uśmiech. To strasznie boli. Chciałabym cofnąć czas i zrobić wszystko aby był szybciej zdiagnozowany. Może to by go uratowało. Od tego czasu w ogóle nie potrafię się skupić. W pracy wszystko mi się sypie, trudno mi zebrać myśli i wykonywać nawet proste rzeczy. Mam wrażenie, że funkcjonuję jakby obok – niby jestem, ale nic do mnie nie dociera... :( Nie wiem, jak pogodzić życie w pracy z żałobą. Dochodzi do tego wiecznie niezadowolony szef, który był nawet zdziwiony i niezadowolony, że biorę cały dzień wolnego w dzień pogrzebu! Życie mi się sypie i to właśnie czuję!

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.
