Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Świetnie czuję się ze sobą, wiem, co mnie męczy, a co daje mi radość. Jednak czasem myślę, że marnuję swój czas nie będąc wśród ludzi, nie bawiąc się jak inni.

WB

Dzień dobry, zwracam się być może z nieco dziwnym pytaniem, ale ostatnio strasznie mnie nurtuje i otrzymanie na nie odpowiedzi może chociaż częściowo pozwoli mi uporządkować myśli. Mam 16 lat, chodzę do szkoły średniej, ale już od początku roku szkolnego zauważyłam, że znacząco różnię się od moich rówieśników. Od dziecka wiedziałam, że jestem introwertykiem i kochałam spędzać czas samotnie, pozwalało mi to na wyciszenie i relaks. Wielokrotnie byłam nierozumiana nawet w rodzinie, bo zamiast pojawić się na przyjęciu, to ja wolałam zamknąć się w pokoju i robić sobie swoje rzeczy, nazywano mnie egoistką, samolubem itd. Ludzie zawsze mnie męczyli, tylko nieliczni dodają mi energii i to normalne, ale bycie kimś takim w środowisku pełnym ludzi towarzyskich, ekstrawertycznych zaczęło sprawiać, że po raz pierwszy w życiu zakwestionowałam czy aby na pewno to normalne. Nie lubię wychodzić z domu, przebywać w hałaśliwych miejscach, bo szczególnie po dużej ilości bodźców dopada mnie zmęczenie. Mój idealny dzień to taki spędzony samotnie, z książką, muzyką, czy jakimś hobby, nawet nic nie robiąc. Moja potrzeba samotności nasiliła się w trakcie pandemii-kiedy inni tęsknili za ludźmi, dla mnie było to błogosławieństwo, że nie muszę nigdzie iść, z nikim się spotykać. Kolejnym punktem jest fakt, że nie mam żadnych znajomych, co dopiero przyjaciół, nie przeszkadzało mi to, ale szkoła średnia uświadomiła mi, że kiedy każdy rozmawia z każdym, ja stoję na boku. Można powiedzieć, że sam fakt posiadania rodziny mi wystarcza, ci ludzie mnie nie męczą, bo są mi bliscy. Mam świadomość, że w klasie jestem postrzegana jako ktoś dziwny, ze względu na swoje cechy. Nie umiem zaufać komuś po tygodniu, czasami mam wrażenie, że zatraciłam zupełnie umiejętność zawiązywania przyjaźni, bo ile razy próbowałam, tyle razy się zawodziłam. Nie potrafię przyjmować do siebie myśli, że ktoś naprawdę może chcieć mnie poznać, zawsze mam wrażenie, że rozmawia ze mną z litości, bo jestem poza grupą. Myślenie o tym doprowadziło mnie do tego, że zaczęłam zastanawiać się, czy mój sposób spędzania czasu nie jest zbyt dziwny, czy chociażby to, że w piątkowy wieczór wolę obejrzeć sobie Netflixa i posłuchać muzyki nie jest stratą czasu. Uwielbiam spędzać czas ze samą sobą, moje ulubione czynności przynoszą mi więcej szczęścia niż kontakty międzyludzkie, a czasami czuję, że to nie w porządku, że marnuję swoje najlepsze lata na Netflixa, książki i inne tego typu rzeczy, zamiast tworzyć wspomnienia. Naprawdę gubię się w tych myślach, nagle mój introwertyzm wydaje mi się dziwny.
Zdjęcie Dorota Figarska

Dorota Figarska

Psycholog
117 odpowiedzi na forum

Dzień dobry

Ludzie znacznie różnią się tym, w jakim stopniu lubią przebywać sami, a na ile wśród ludzi. Najwięcej osób jest po środku, a im bardziej w którąś skrajność,  tym procentowo takich ludzi jest mniej. Zapytałaś, czy tak skrajny introwertyzm jest dziwny. Zależy jak na to spojrzeć. Zależy też, czy to taki styl funkcjonowania, czy łączą się z jakimiś trudnościami, które mogłyby niepokoić (np. objawy fobii społecznej lub zaburzeń ze spektrum autyzmu). Z pewnością powszechnie uważa się, że to co jest rzadkie, jest nietypowe, więc może być odbierane jako dziwne. 

Myślę jednak, że kwestia tego, czy jest to dziwne, czy nie, nie jest aż tak ważna. 

Ważniejsze jest to, czy jesteś szczęśliwa? Czy masz poczucie, że żyjąc w ten sposób coś tracisz? Czy chciałabyś trochę częściej spotykać się z innymi? Czy doświadczasz przykrych zachowań ze strony rówieśników? Czy gdy tego chcesz możesz bez nadmiernego strachu nawiązać z kimś znajomość i nie odczuwasz w związku z tym lęku? Czy tak głęboko w sercu czujesz, że za kilka lat możesz żałować, że jednak nie prowadziłaś innego stylu życia? Czy nie czujesz się czasem samotna? Czy zawsze ta było, czy jednak miałaś kiedyś bardziej towarzyskie życie? Czy są osoby, z którymi kontakt nie męczy cię aż tak bardzo, może inni “introwertycy”? 

Tak naprawdę powinnaś się zastanowić, co cię uszczęśliwia i co jest zgodne z tobą. Nie ma sensu zmuszać się do zmiany, aby spełnić wymogi innych, ale jednocześnie warto (na tyle i ile jesteś gotowa) być otwartym na inne formy aktywności i szukać tego złotego środka, czyli punktu, w którym twoje społeczne baterie nie będą jeszcze całkiem rozładowane. 

Jeśli jednak obawiasz się, że taki introwertyzm jest powodem do niepokoju zachęcam do rozmowy ze specjalistą np. z psychologiem szkolnym lub konsultantem na telefonie zaufania np. pod numerem 116 111. 

pozdrawiam

psycholog Dorota Figarska

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witaj. 

Zauważyłaś, że sposób spędzania przez Ciebie wolnego czasu różni się od tego, co wybiera część Twoich rówieśników. Jednocześnie pojawiają sie w twojej głowie myśli krytyczne na Twój temat, co dodatkowo utrudnia Ci nawiązywanie relacji z innymi. 

Coś, co było dla Ciebie zwyczajne, nagle staje się potencjalnym problemem.

Od pytania “czy to normalne” ważniejsze jest - jak Ty się z tym czujesz? Jak to wpływa na Twoje poczucie własnej wartosci, na możliwość zadbania o wlasne potrzeby (np. bezpieczeństwa , akceptacji, bliskości , przynależności) 

Można też przyjrzeć się czemu tak jest. Czy wynika to z wrodzonej cechy temperamentalnej jaką jest introwertyzm? Czy stanowi to pewien przejaw neuroróżnorodności (np. większa wrażliwość na bodźce, chęć samotnego zagłębiania się we własne zainteresowania, potencjalne trudności w nawiązywaniu i podtrzymywaniu relacji?) A może jakieś Twoje osobiste doświadczenia nauczyły Cię, że bezpieczniej jest być samemu? 

Mam taką myśl, że to jest dobry czas, aby poprosić rodzica o umówienie spotkania z psychologiem - w Twojej okolicy, który pomoze Ci lepiej rozumieć Ciebie, własne potrzeby i emocje. W terapii, zwłaszcza grupowej lub na Treningach Umiejętności Spolecznych, możesz zweryfikować własne przekonania o sobie i nauczyć się nowych umiejętności. 

Pozdrawiam serdecznie. 

Alina Borowska- psycholog

 

 

Dzień dobry, 

jeśli spostrzeżenie, że Twój ulubiony sposób spędzania czasu i nawiązywania kontaktów różni się od rówieśników, powoduje u Ciebie dyskomfort lub cierpienie, to warto pogadać o tym, z kimś, kto spojrzy na sytuację także z innych stron. W każdej szkole średniej pracuje pedagog specjalny lub psycholog, to dobre miejsce na start, żeby porozmawiać o Twoich spostrzeżeniach i poszukać rozwiązań - albo zmiany dotychczasowego tryby życia, albo perspektywy/nastawienia, aby myśli o odmienności w sposobach spędzania czasu/nawiązywania relacji przestały Cię męczyć. 

Rozumiem Cię i myślę, że to cenna obserwacja - że widzisz, jak czas lubisz spędzać Ty, a jak Twoi znajomi ze szkoły. Z pewnością bycie introwertyczką jest ok i to wspaniale, że znasz przepis na swój idealny dzień! Wielu nastolatków odczuwa duże zagubienie, kiedy pytani są o to, co ich relaksuje lub czego potrzebują, by poczuć się lepiej. 

Sytuacje, które opisujesz - brak przyjacielskich relacji, chęć bycia w swoim towarzystwie to mogą być cechy Twojego charakteru i temperamentu. Jednak mogą być to też czynniki, które w niektórych przypadkach składają się na większą całość ukazując neuroróżnorodność danej osoby. To znaczy sytuację, gdzie różnimy się nieco od naszych rówieśników i innych neurotypowych osób. To nie jest sytuacja ani lepsza, ani gorsza, jednak warto mieć jej świadomość i odpowiednią instrukcję obsługi siebie, aby uniknąć niekomfortowych sytuacji czy przykrych porównań/oczekiwań. 

Dlatego warto udać się do szkolnego specjalisty i przegadać sprawę :) 

Życzę Ci wszystkiego dobrego!
Trzymaj się ciepło,
Joanna Łucka 
psycholożka 

Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Droga WB,

jesli tobie jest ze sobą dobrze i nikogo nie krzywdzisz, to jest ok. Zawsze możesz coś w sobie zmienić, ale najpierw włączymy AKCEPTACJĘ SIEBIE.  Nie wiem czy korzystałaś kiedyś z Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej? Cechy, o których piszesz, oscylują wokół zwyczajnej introwersji, ale wchodzą w składa cech neuroatypowych - nie diagnozuję ich u Ciebie, bo za mało wiem. Jednak warto, żeby się sobie przyjrzeć pod tym kątem- nie szukając zaburzenia, ale wytłumaczenia tego, co nazywasz dziwnym. 

Masz rację, że dobrze mieć kogoś bliskiego, ale nigdzie nie jest napisane, że trzeba sie otaczać chmarą ludzi; czas jaki masz jest Twój - pomyśl o swoim rozwoju, o tym co Cię interesuje, co chcesz w sobie rozwijać i w to brnij:)

Dzień dobry, 

Jest Pani teraz w takim wieku, w którym Pani osobowość i tożsamość nadal intensywnie się rozwijają wraz z nowymi doświadczeniami. Co prawda z cechami temperamentu się rodzimy, więc nie każdy będzie się czuł dobrze w głośnych tłumach, czy w obecności wielu bodźców, ale z introwersją wiążą się również pozytywy! Trzeba je w sobie tylko odkryć. Spędzanie czasu między ludźmi, choć jest nam potrzebne, to nie jest jedyną opcją “tworzenia wspomnień”. Trzymam kciuki, by udało się Pani znaleźć aktywności, hobby, zainteresowania, które sprawią, że poczuje się Pani spełniona i w zgodzie ze sobą. Co więcej, z czasem znajdzie Pani podobne do siebie osoby, z którymi spędzanie czasu będzie przyjemniejsze. 

Pozdrawiam, 

Kinga Okoń

Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry, 

 

W sytuacji, gdy czujemy, że coś się zmieniło w naszym myśleniu i pewne sytuacje wprawiają nas w zakłopotanie lub powodują dyskomfort, warto skorzystać z pomocy psychologicznej. 

Psycholog powinien przeprowadzić diagnozę psychologiczną w celu wyjaśnienia możliwej przyczyny pojawienia się określonych trudności. Następnie przeprowadza psychoedukacje i omawia z osobą zgłaszającą się po pomoc możliwe rozwiązania problemu. 

Jeśli miałabyś w sobie gotowość na wizytę u specjalisty, możesz poruszyć ten temat z osobą dorosłą, przy której czujesz się bezpiecznie. 

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

Dzień Dobry

Warto pamiętać, że każdy człowiek ma różne potrzeby. Wiele potrzeb będzie nas jako ludzi łączyć, ale ich nasilenie może być bardzo indywidualną kwestią (np. będą osoby mające potrzebę posiadania szerokiego grona znajomych, codziennych spotkań i będą osoby mające potrzebę posiadania 1 bliskiej, zaufanej osoby i spotkań co jakiś czas i osoby pomiędzy- to wszystko jest ok).

Natomiast smutno brzmi zdanie “nie potrafię przyjmować myśli, że ktoś naprawdę chce mnie poznać. mam wrażenie, że rozmawia ze mną z litości”. 

Warto zastanowić się kiedy lęk przed oceną- myślą że jestem dziwna, rozmawiają ze mną tylko z litości, może blokować przed nawiązywaniem nowych znajomości, a kiedy jest to po prostu brak chęci nowych znajomości. Czasem konsultacje z psychologiem/ psychoterapeutą mogą być pomocne, żeby odnaleźć się w swoich myślach i pragnieniach :)

 

Pozdrawiam

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo- behawioralna

Zobacz podobne

Zmęczenie życiem i brak zrozumienia pomimo próby znalezienia pomocy
Próbowałem, ale nawet mi nie jesteście w stanie pomóc, milion kategori, brak tylko jednej, poprostu zmęczenie życiem......
5 odpowiedzi
Zmiana rodzaju terapii: czy terapia indywidualna CBT jest lepsza dla zaburzeń kompulsyjnych?
Dzień dobry! Chciałbym zapytać, jakie mogą być przesłanki do tego, by zmienić rodzaj terapii? Obecnie jestem terapii grupowej od 1,5 roku. Mierzę się z zaburzeniami kompulsyjnymi odnośnie jedzenia i pornografii, o której trochę wstyd mówić na grupie. Miewam też duże trudności w komunikacji z drugim człowiekiem, bardzo często czuję, że nie chcę czegoś powiedzieć, blokuje mnie lęk, które pojawiają się dość nagle, to samo myśli, których jest ogromny natłok, bywają jakby bardziej rzeczywiste niż rzeczywistość. Z drugiej strony, mam poczucie jakiejś zmiany, rozumienia tego, co dzieje się ze mną, mimo, iż niewiele się udzielam, nieraz nie jestem w stanie za wiele z siebie "wydusić". Myślałem nad terapią indywidualną w nurcie CBT.
4 odpowiedzi
Lęk przed oceną, poczucie zawstydzenia, powtarzające się negatywne scenariusze. Co robić, jak wygląda terapia?
Osobowość neurotyczna, jak z tym żyć? Problemem jest to, że już od wielu lat utrudnia mi to życie, codzienne funkcjonowanie. Dosłownie boje się wszystkiego, ciągle myślę o nieprzyjemnych sytuacjach, które mnie spotkały, rozpamiętuje sytuację sprzed kilku lat-co często psuje mi humor na cały dzień. Ciągle fantazjuje w mojej głowie, pojawiają się jakieś scenariusze przeróżnych sytuacji. Towarzyszy mi też lęk przed przyszłością. Przewiduje, wyobrażam dużo niepowodzeń. Czuje większość czasu zawstydzenie i skrępowanie. Nie umiem się wyluzować. Byłam niedawno z kuzynką i jej dzieckiem na placu zabaw, gdzie było pełno ludzi, ona wyszła na chwilę zapalić, ja zostałam sama z tym dzieckiem wśród tych ludzi. Od razu poczułam wielką panikę, zawstydzenie. Miałam wrażenie, że jestem obserwowana przez tych ludzi, źle oceniana. Boje się jak kiedyś miałabym ze swoim dzieckiem iść, np. do parku nie bojąc się opinii innych o mnie. Jak z tym walczyć? Jak wygląda terapia?
2 odpowiedzi
Nie potrafię czerpać satysfakcji z terapii
Uczęszczałam na terapię i nie potrafię czerpać satysfakcji z jej odbycia, nie potrafię wyciągnąć z tego treści dla siebie, mam poczucie, że jest to droga bez dobrego zakończenia i nie czuje aby mi pomagała :( Dodam, że mam problem w związku gdzie partner najprawdopodobniej ma cechy osoby narcystycznej bądź rys narcystyczny.
4 odpowiedzi
Witam Jesteśmy z żoną po dwóch prawie latach terapii. Nasza terapeutka wg mnie od początku szukała jedynie winy w mojej osobie.
Witam Jesteśmy z żoną po dwóch prawie latach terapii. Nasza terapeutka wg mnie od początku szukała jedynie winy w mojej osobie. Pierwsze, co mi dało do myślenia ,to jej pytanie, kiedy mówiłem, że z żoną nie współżyjemy brzmiało "a jak by ci kutasa obcięli to co byś zrobił?" Ciągle mówiła o tym, że jesteśmy, jak dwa pociągi z różnymi oczekiwaniami i to po mojej stronie leżało panować nad sobą itd. Chodziło zawsze o sytuację, w której żona przychodziła do domu z nerwami i się wyżywała, tłumaczono mi na terapii ,że nie rozumiem czemu tak jest, ale ja muszę przy tym się nie denerwować nerwami mojej żony. To, co mnie skłoniło jednak dopiero do przemyślenia tego wszystkiego, to kiedy się wreszcie dogadaliśmy z żoną i było tak, jak oboje chcieliśmy, jednak po pewnym czasie pani terapeutka spotkała się z moją żoną i wszystko w ciągu jednej rozmowy cofnęło się do etapu sprzed terapii, a nawet gorzej. Od tamtego ich spotkania jestem wrogiem nr 1, ciągle słyszę groźby rozwodu a wszystkie problemy które przez ten czas przepracowaliśmy wróciły. Żona twierdzi, że jej pani terapeutka uświadomiła , iż ja jestem źródłem jej nerwów i tak naprawdę nie daje jej nic, a robi co ja chcę(pragnę tutaj nadmienić, że każde pani życzenie jest w miarę możliwości spełniane, wyjeżdżamy zawsze w miarę możliwości finansowych i tak naprawdę robimy wszystko, co chce, nie zwracając uwagi, np. na moje zmęczenie), a wszystko, co nam się podoba i czego oczekujemy od życia, da nam tylko problemy. W związku z tym, iż jesteśmy na granicy, chcę zapytać o etykę takiego zachowania, chcę również dodać, że aby pani terapeutka przyznała mi rację, musiałem wszystko tłumaczyć lub wręcz wykrzyczeć czy tak można, czy nie, bo ciągle słyszałem, że nie rozumiem.
2 odpowiedzi
Czy współczucie terapeuty może być oznaką jego skuteczności?

Witam, mam pytanie, czy to może jest oznaka, że ten terapeuta jest dobry? Ostatnio zaczęłam chodzić na terapię do mężczyzny. Przyznam szczerze, że to moja pierwsza terapia u mężczyzny, bo zazwyczaj chodziłam do kobiet. Ostatnio miałam sytuację, że terapeutka mi nie spasowała, więc postanowiłam poszukać coś w mojej miejscowości i trafiłam na tego terapeutę. 

Stwierdziłam, że spróbuję, chociaż nie było to łatwe, ponieważ po moich wcześniejszych doświadczeniach mam problemy z zaufaniem do mężczyzn. Ale poszłam i nie jest łatwo, trochę trudniej rozmawia mi się z nim niż kobietą terapeutką, ale jest ok. Jak się otworzyłam i powiedziałam o moim trudnym doświadczeniu, (chociaż nie naciskał, żebym powiedziała) podziękował za to, że mu to powiedziałam i wyczułam takie współczucie zrozumienie. Zapytał się również czy było mi trudno w takim razie przyjść do niego, patrząc na to, że jest mężczyzną. Powiedziałam, że tak, ale stwierdziłam, że spróbuję. 

Na koniec sesji, też podziękował jeszcze raz, że się z nim tym podzieliłam.

5 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przyjaciel zdejmuje kobiecie połowę stosu segregatorów, obok hamak

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.