30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Jak pomóc osobie z myślami samobójczymi, depresją i samookaleczeniem?

Jak mogę pomóc osobie z problemami (myśli samobójcze, depresja, samookaleczenie)

User Forum

Anna

9 miesięcy temu
Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Pani Anno

 

najlepiej być i rozmawiać. Sama obecność, która nie ocenia, dużo daje. Warto też rozmawiać o tych najtrudniejszych tematach związanych właśnie z myślami samobójczymi. To może być trudne, ale nie warto od tego uciekać. Warto też taką osobę zachęcać do poszukania pomocy, być może mogłaby być Pani tutaj wsparciem w znalezieniu specjalisty, który będzie w stanie pomóc, w skrajnych przypadkach, kiedy osoba ma już na tyle silne myśli samobójcze, że istnieje ryzyko targnięcia się na życie, należy dzwonić po pogotowie, ponieważ jest to stan zagrożenia życia i zdrowia, jednak tutaj należy uważać. Warto też poszukać wsparcia dla siebie, jeśli to możliwe, ponieważ wsparcie osoby, w depresji i kryzysie samobójczym może okazać się bardzo obciążające.

Można również korzystać z darmowych form pomocy w lokalnych ośrodkach interwencji kryzysowej, na stronie życie warte jest rozmowy, znajduje się wiele pomocnych materiałów.

 

Z pozdrowieniami

Katarzyna Organ

psycholog, psychoterapeuta w trakcie szkolenia

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karol Bieńkowski

Karol Bieńkowski

Dzień dobry,

Anno, podstawową kwestią jest zapewnienie takiej Osobie kontaktu z psychoterapeutą i psychiatrą, by mieć pewność, że otrzyma Ona odpowiednie leczenie i wsparcie specjalisty. Jeżeli istnieje ryzyko samobójstwa, to jedną z opcji jest też przyjęcie do szpitala psychiatrycznego. Ratowanie życia jest w tym przypadku priorytetem.

To, co możesz zrobić w Twoim zakresie to - tylko i aż - okazanie wsparcia. Pokaż tej Osobie, że jesteś blisko, zależy Ci i chcesz pomóc. Nie naciskaj, zostaw przestrzeń i pozwól Osobie decydować o tym, kiedy i w jaki sposób możesz ją wesprzeć. Bycie obecną i dostępną jest bardzo ważne i samo w sobie jest pomocne. 

Możesz również dowiedzieć się więcej o tym, co ta Osoba przeżywa poprzez edukację odnośnie do jej zaburzeń - będzie Ci łatwiej zrozumieć i się utożsamić.

To bardzo ważne, że chcesz pomóc. Trzymam za Ciebie mocno kciuki!

 

Karol Bieńkowski

9 miesięcy temu
Wiktoria Pela

Wiktoria Pela

Cześć! To bardzo trudny i poważny temat, dziękuję, że o tym mówisz — to już jest ważny krok, by nie zostawiać takiej osoby samej.

Myślę, że to ważne, aby: 

Być obecnym i słuchać uważnie — okazuj, że zależy Ci na tej osobie, że nie jest sama. Staraj się nie oceniać i nie bagatelizować jej uczuć.

Zapytać wprost o myśli samobójcze — to nie zwiększa ryzyka, a pozwala zrozumieć, jak poważna jest sytuacja i jakie wsparcie jest potrzebne.

Zachęcać do szukania profesjonalnej pomocy — osoby z takimi problemami powinny jak najszybciej trafić do specjalisty: psychiatry, psychoterapeuty, kryzysowego ośrodka pomocy.

Jeśli sytuacja jest nagła i istnieje realne zagrożenie życia, niezwłocznie wezwij pomoc (pogotowie, telefon zaufania).

Pomagaj w codziennych, drobnych rzeczach — czasem to właśnie wsparcie w prostych czynnościach może dać osobie poczucie bezpieczeństwa i stabilizacji.

Zadbaj o swoje granice i wsparcie — pomaganie osobie w kryzysie jest obciążające, więc pamiętaj też o swoich potrzebach i poszukaj wsparcia dla siebie.

Nie obiecuj rzeczy, których nie możesz spełnić (np. zachowania tajemnicy, jeśli chodzi o zagrożenie życia) — bezpieczeństwo jest najważniejsze.

 

Pozdrawiam

9 miesięcy temu
Alina Wiśniewska

Alina Wiśniewska

Z całym szacunkiem dobre intencje tu nie wystarczą. Potrzebna jest pomoc specjalistyczna - najpierw psychiatra, a potem psychoterapeuta. Pomoc może polegać na łagodnej perswazji, że samemu nie sposób sobie z tym poradzić. Stan depresji z myślami samobójczymi jest stanem zagrożenia życia, czasami konieczna jest hospitalizacja, ale o tym zdecyduje lekarz.

9 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Aniu,

 

w pierwszej kolejności zasugeruj tej osobie, aby sięgnęła po specjalistyczną pomoc (psychiatra, psycholog/psychoterapeuta). Już sama Twoja obecność w życiu tej osoby jest czymś ogromnie ważnym, wspieraj, służ pomocą, po prostu bądź. Warto też jej przekazać telefon dla osób w kryzysie, który jest aktywny 7 dni w tygodniu, a infolinia (pomoc) jest bezpłatna:

 

116 123 

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

9 miesięcy temu
Ewa Wysocka

Ewa Wysocka

Szanowna Pani!

 

W takiej sytuacji niezbędna jest pomoc psychospecjalistyczna. Cierpienie, które skłania nas do takich myśli i działań, jest zazwyczaj ogromne, ale nie trzeba przechodzić przez to samą. Rozumiem, że Pani głowa i zapewne ciało są tak obciążone, że trudno może być sięgnąć po pomoc. Ale zachęcam bardzo do tego, żeby spróbować. Brać tę trudność krok po kroku. 

Jeśli to możliwe, proszę skorzystać z pomocy prywatnej w swojej okolicy lub spróbować zasięgnąć pomocy w lokalnych Ośrodkach Interwencji Kryzysowej. Jeżeli jest to na teraz za trudne, zachęcam do skorzystania z pomocy osób które działania w telefonach zaufania. Na przykład:

 

16 123 - Ogólnopolska Poradnia Telefoniczna dla Osób Przeżywających Kryzys Emocjonalny: (Czynna od 14.00 do 22.00, bezpłatnie) 

 

800 70 22 22 - Centrum Wsparcia dla Osób Dorosłych w Kryzysie Psychicznym: (Całodobowo, bezpłatnie) 

 

22 594 91 00 - Antydepresyjny Telefon Forum Przeciw Depresji: (Czynny w środy i czwartki od 17:00 do 19:00) 

Nie jest Pani sama! Proszę spróbować zaglądnąć tam, gdzie są osoby gotowe pomóc. Trzymam kciuki, choć działanie w sytuacji takiego cierpienia nie jest łatwe, to ma szansę przynieść ukojenie.

mniej niż godzinę temu
Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Dzień dobry,
W takiej sytuacji najważniejsze jest, aby okazać tej osobie zrozumienie, wsparcie i obecność. Słuchaj uważnie i zachęć ją do szukania profesjonalnej pomocy u psychologa lub psychiatry, ponieważ specjalista oceni ryzyko popełnienia samobójstwa oraz udzieli profesjonalnego wsparcia. Jeśli istnieje bezpośrednie ryzyko samobójstwa, nie zostawiaj tej osoby samej i natychmiast skontaktuj się z odpowiednimi służbami (112) lub udaj się z tą osobą na najbliższy SOR. Pamiętaj, że Twoja rola to wsparcie, a nie zastąpienie profesjonalnej pomocy. Ważne jest też, aby dbać o siebie, bo pomagając innym, potrzebujesz być w dobrej kondycji psychicznej.

 

Pozdrawiam

Karolina Bobrowska
psycholog

9 miesięcy temu
depresja

Darmowy test na depresję - Kwestionariusz Zdrowia Pacjenta (PHQ-9)

Zobacz podobne

Trudności z mówieniem w sytuacjach stresowych u 14-latka - jak sobie radzić?
Czasem chcę coś powiedzieć, ale nie mogę. Słowa są w głowie, wiem dokładnie, co chciałbym powiedzieć, ale jak tylko próbuję otworzyć usta – nic. Nauczycielka pyta mnie o coś w klasie, wszyscy patrzą, a ja siedzę cicho. Mama mówi: „No odpowiedz pani!”, ale ja nie mogę. Jakby ktoś nacisnął przycisk ,,wyciszenie” i koniec. Potem wszyscy myślą, że jestem niegrzeczny albo że nic nie wiem… ale ja po prostu nie mogę nic powiedzieć. Mam 14 lat.
Dziecko 2,5 roku budzi się z krzykiem i płaczem w nocy - lęki nocne czy problemy emocjonalne?

Moje dziecko (2,5 lat) od dwóch miesięcy budzi się 2-3 razy w nocy (od zawsze idzie spać około 19-19,30, budzi o 21,24,2 lub 5) z niekontrolowanym płaczem, krzykiem i histerią nie do opanowania. Nie daje się uspokoić, mimo że próbujemy razem z mężem na różne sposoby, a w trakcie tych epizodów dziecko jest niespokojne, mówi sprzeczne rzeczy, np. 'mama tulić, mama nie tulić' pić, nie pić i nie daje się przytulić, tupie, kładzie się tarza... 

Epizody trwają około godziny/ do 2. Dziwie się, że sąsiedzi są tak wytrzymali. W dzień córka rozwija się prawidłowo, zachowuje się spokojnie i nie zauważamy większych problemów, jest mądrą dziewczynką, z jedzeniem nie ma problemów, ma wszystkie ząbki.. W Październiku pozbyliśmy się smoczka, miała tylko na sen, ale przez miesiąc spała dobrze. Problem był tylko w żłobku, gdy widziała u innych dzieci, ale przeszło. Martwi mnie to zachowanie – czy mogą to być lęki nocne, problemy emocjonalne, a może coś innego? 

Jak powinnam reagować, skoro nie da się dotknąć, a z drugiej strony jest noc.. Co powinniśmy zrobić, żeby pomóc dziecku i czy konieczna jest dalsza diagnoza i gdzie szukać pomocy? 

Nie pomagają misie i kocyki ani bajki i kołysanki, ani zapalona lamka... Jestem już wykończona, sfrustrowana. 

Już nie wiemy, co robić.. Na koniec powiem, że mała przesypiała cale noce do 6 mnc życia, dlatego jest to dla mnie niepokojące. 

Dziękuje i proszę o pomoc

Od dawna, jeśli nie nawet odkąd pamiętam, mam problem z relacjami, lękiem. Mam dopiero 16 lat
Dzień dobry, od dawna, jeśli nie nawet odkąd pamiętam, mam problem z relacjami, lękiem. Mam dopiero 16 lat, poznaję świat, ale to mocno utrudnia mi życie. Mianowicie zawsze jak kogoś poznaję, bądź nawet przy bliskich, czuję się jakby ludzie mieli mnie porzucić, mam wrażenie, że ich zanudzam, męczę czy cokolwiek. Czuję się praktycznie cały czas ciężarem dla innych, choć świadomie wiem, że tak nie jest. Również nie potrafię nawiązać relacji z ludźmi, ciągle się obawiam, że ta osoba sobie żartuje i mnie zostawi. Prawdopodobnie wiem, skąd może się to brać (matka mnie porzuciła jak byłam mała, a ojciec powiedział mi jak miałam 7 lat, że jeśli się nie zmienię to porzuci nas tak samo jak ona), jednak nie wiem, jak sobie pomóc. Te myśli są strasznie natrętne i ciągle wracają. Również mam olbrzymie wahania emocjonalne, o drobną rzecz potrafię się popłakać i czuję się od razu beznadziejnie, choć wcześniej było dobrze. I czasem w ułamku sekundy z dobrego stanu wpadam w takie coś, zdarza się, że mam wtedy myśli samobójcze (ale tylko myśli, nie zrobię tego nigdy, bo poza tym czuję sens życia, kocham pomagać i nie ma mowy o depresji, to tylko w danej chwili tak myślę, jak jestem pod wpływem emocji). Kompletnie nie panuję nad sobą, jak wpadam w złość to na całego, w smutek, radość i wszystko tak samo. W danej chwili żyję tylko tą emocją i potem dopiero jak to mija, analizuję swoje zachowanie i żałuję pewnych czynów. Również miewam ataki paniki, czuję się wewnętrznie osamotniona. Niby mam ludzi mi bliskich, ale nie czuję w nikim wsparcia, czuję się niezrozumiała i samotna. I to nie tak, że cały czas, tylko wiem, że to we mnie siedzi i w losowych momentach ze zdwojoną siłą się ujawnia. Też mam niezdrowe zachowania na tle nerwowym, nieświadomie obgryzam paznokcie, wyrywam je, obgryzam skórki do krwi, zdrapuję strupki paręnaście razy (mam od tego dużo blizn, bo od małego tak robię) i nie potrafię z tym przestać, bo robię to nieświadomie. Nie wiem, podejrzewam u siebie borderline, ale nawet jeśli, to nie wiem jak sobie z tym pomóc. Również mam co jakiś czas wrażenie bycia śledzonej, zamykam oczy jak wchodzę do ciemnych pomieszczeń, bo boję się, że coś tam jest a jeśli zaatakuje, to chociaż tego nie zobaczę, śmieję się z tego potem, ale i tak jest to przerażające w danej chwili. I trochę ponad miesiąc temu zaczęłam zbyt intensywnie reagować na nagłe głośne dźwięki, a zwłaszcza wrzaski, krzyki. Jak nauczyciel uderzy dłonią o stół, to już staję się nerwowa, czuję łzy w oczach i nie umiem ich powstrzymać. I potem przez resztę dnia jestem mocno rozchwiana emocjonalnie i co chwilę bez powodu lecą mi łzy. Już nie mówiąc o krzykach, nawet nie bezpośrednio na mnie. Wydaje mi się, że może być to trauma, wychowałam się w trochę ciężkich warunkach, wrzaski, policja to była norma jak byłam w przedszkolu, a po rozwodzie rodziców tato bardzo często krzyczał i unosił się o byle co, zdarzała się delikatna przemoc psychiczna, fizyczna (już teraz nie, kocham go, ale i tak skutki się teraz odbijają. A, i mam wrażenie, że mogę mieć parentyfikację). Bardzo proszę o jakąś radę, bo to wszystko mnie wyniszcza. I dziękuję za pomoc.
Dzień dobry. Mam córkę 13 lat.
Dzień dobry. Mam córkę 13 lat. Zawsze była spokojnym dzieckiem. Dzieci jej dokuczały. Jedna z dziewczynek, również w jej wieku, była dla niej wręcz wredna. Starała się izolować inne koleżanki od córki. W gruncie rzeczy nie przepadają za sobą. Mam wrażenie, że córka czuje przed nią lęk. Ostatnia klasa przed nimi razem. Kiedy przy córce o niej mowa, córka denerwuje się i jest wściekła. Jakiś czas temu okazało się, że żale córka wylewa na tik toku. Były treści z plastrami, jakimiś ostrymi narzędziami. Zapytałam ją, czy chciała sobie coś zrobić - rozpłakała się. Ale myślę, że nie chciała. Zmieniała się, może taki wiek, może otoczenie wokół. Ale widzę też, że momentami brak w niej energii, a czasem jest niemiła. U psychoterapeuty byłyśmy raz. Kolejnej wizyty odmówiła. Chciałabym jej pomóc, ale boję się, że do psychologa nie da się namówić. Dodam, że bardzo się stresuje wieloma rzeczami a egzaminy tuż.
Jakie są pierwsze objawy FAS u niemowląt?

Cześć, mam pytanie - Jakie są pierwsze objawy FAS u niemowląt i małych dzieci? Mam siostrę, która urodziła synka 6 miesięcy temu. Mały niby zdrowy, ale coś mi nie daje spokoju. On jakoś inaczej patrzy, czasem jakby w ogóle nie reagował na dźwięki, a czasem płacze bez powodu i nie da się go uspokoić. 

Siostra mówi, że to normalne u niemowlaków, ale ja mam wątpliwości. W ciąży Kaśka trochę imprezowała, nie jakoś codziennie, ale w pierwszych miesiącach na pewno zdarzało się piwo czy wino. Mówiła, że „jedno to nic”, a teraz zaczynam się bać, czy to nie miało wpływu. No i jeszcze to – rozwija się wolniej niż córka mojej koleżanki, która jest tylko miesiąc starsza. 

Ona już próbuje raczkować, a siostrzeniec ledwo na brzuchu leży i szybko się męczy. 

Może to po prostu jego tempo, a może coś jest nie tak? 

Czy przesadzam?

depresja poporodowa

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców

Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.