Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jak radzić sobie z partnerem wyładowującym złość na rodzinie i unikać toksycznych relacji?

Kasia

Co zrobić, gdy partner jednego dnia przerzuca złość spowodowaną konfliktem z byłą żoną na mnie i moje dziecko. Krzyczy, obraża, grozi, że wyrzuci nas z domu. A następnego oczekuje, że o wszystkim zapomnę i będę zachowywać się, jakby nie było wcześniejszej sytuacji. Obraża się, że z obawy o agresję wycofuje się z czułości. Żąda, bym przeprosiła go za to, że zwróciłam mu uwagę, by nie podnosił głosu przy dziecku i nas nie straszył wyprowadzką. Czy relacja z taką osobą ma racje bytu? Jak sobie radzić z ciągłym stresem, obawą o utratę dachu nad głową.

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Ma Pani prawo do życia w szacunku i bezpieczeństwie. Przenoszenie złości, groźby oraz wymaganie przeprosin za reakcję na agresywne zachowanie są niepokojące. Długotrwały stres i poczucie zagrożenia mogą negatywnie wpływać na Pani zdrowie psychiczne i dobrostan dziecka. Warto rozważyć wsparcie psychologiczne oraz bezpieczne rozwiązania dotyczące Pani sytuacji. 

Jeśli czuje się Pani zagrożona, proszę skontaktować się z Telefonem Zaufania dla osób w kryzysie 800 12 00 02 (Niebieska Linia – całodobowa pomoc dla osób doświadczających przemocy w rodzinie).


Ma Pani prawo do ochrony siebie i dziecka oraz życia bez lęku.


Martyna Jarosz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Psycholog
269 odpowiedzi na forum

Dzień dobry Pani Kasiu,

 

To, co Pani opisuje, to sytuacja, w której emocjonalne granice są przekraczane, a potrzeba bezpieczeństwa – fizycznego i emocjonalnego – nie jest respektowana. Przerzucanie złości, krzyk, groźby, obrażanie i wymaganie, by „zapomnieć” o tym następnego dnia, to forma przemocy psychicznej, niezależnie od tego, jakie trudności partner przeżywa.

 

Ma Pani prawo nie zgadzać się na takie traktowanie – szczególnie w obecności dziecka. Dzieci bardzo silnie przeżywają napięcia między dorosłymi, a dom powinien być dla nich miejscem spokoju i stabilności. To nie Pani ponosi odpowiedzialność za wybuchy partnera ani za jego konflikt z byłą żoną. Próba kontrolowania sytuacji przez strach czy poczucie winy nie jest zdrowym fundamentem relacji. Oczywiście, warto rozmawiać z partnerem i wytłumaczyć mu jego działanie bez emocji jednak wiem, że nie zawsze jest taka możliwość, dlatego proszę pamiętać, że najważniejsze jest Pani i dziecka bezpieczeństwo i zdrowie. Zachęcam do rozmowy z psychologiem lub specjalistą ds. przemocy – nie po to, by oceniać relację, ale by odzyskać jasność i zadbać o siebie oraz dziecko. W trudnych momentach można również zwrócić się po wsparcie do organizacji takich jak Niebieska Linia – tel. 800 120 002 (bezpłatny, anonimowy).

 

Relacja, w której zamiast bliskości pojawia się lęk, nie powinna tak wyglądać. Ma Pani prawo do szacunku, spokoju i życia bez ciągłego napięcia. Szukanie pomocy to nie słabość – to ochrona tego, co najważniejsze.

 

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Zdjęcie Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Psycholog
37 odpowiedzi na forum

Rozumiem, że doświadcza Pani trudnej i stresującej sytuacji, gdzie zachowanie partnera naprzemiennie budzi lęk i niezrozumienie, wskazując na potencjalnie destrukcyjny wzorzec relacji. Opisane wybuchy złości, przenoszenie frustracji, groźby (w tym te dotyczące dachu nad głową) oraz oczekiwanie natychmiastowego zapomnienia i przerzucanie winy mogą świadczyć o cyklu przemocy emocjonalnej. Długotrwałe funkcjonowanie w takim środowisku prowadzi do ciągłego stresu, lęku i poczucia zagrożenia dla Pani i dziecka, a Pani wycofanie się z czułości jest naturalną reakcją obronną. Ekspozycja dziecka na agresję może mieć długotrwałe konsekwencje dla jego rozwoju emocjonalnego. W obliczu braku poczucia bezpieczeństwa, szacunku i empatii ze strony partnera, można by się zastanawiać, czy długoterminowo taka relacja może być zdrowa i budująca. Priorytetem powinno być zapewnienie bezpieczeństwa Pani i dziecku. Proszę nie pozostawać z tym sama, warto poszukać wsparcia u zaufanych osób. Zdecydowanie rekomenduję konsultację z psychologiem, który mógłby pomóc Pani ocenić sytuację, zrozumieć dynamikę relacji i opracować strategie radzenia sobie ze stresem, a także, jeśli zajdzie taka potrzeba, plan działania. 

Zdjęcie Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

Psycholog
46 odpowiedzi na forum

To, czego Pani doświadcza, to nie zwykłe „humory” partnera to emocjonalna przemoc. Krzyk, obrażanie, grożenie wyrzuceniem z domu, a potem oczekiwanie, że będzie Pani czuła się normalnie, jakby nic się nie stało, to klasyczny schemat przemocowego zachowania: atak- wyparcie- żądanie „powrotu do normy” bez odpowiedzialności.

To nie Pani powinna przepraszać za stawianie granic. To on przekracza granice- wobec Pani i wobec dziecka. Dziecko żyjące w takim napięciu również cierpi. Strach o dach nad głową, wycofanie z czułości, gaszenie siebie- to wszystko pokazuje, że ta relacja rani, a nie wspiera. Czy taki związek ma rację bytu? Tylko jeśli partner uzna swoje zachowanie, podejmie leczenie i przestanie krzywdzić. Ale nigdy nie kosztem Pani bezpieczeństwa i godności. Proszę potraktować ten lęk poważnie. Warto skontaktować się z psychologiem lub organizacją pomagającą osobom w przemocowych relacjach- choćby po to, by mieć plan awaryjny, wsparcie, świadomość swoich praw. Pani nie musi żyć w strachu. I Pani dziecko również nie.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Kryzys w malzenstwie po klotniach i wybuchu emocji - jak naprawic relacje z zona i poradzic sobie z emocjami?
Witam. Mamy kryzys w małżeństwie. I w dużej mierze moja wina. Nie dostrzegałem tego że się odalamy. Też się czułem samotny bez wsparcia którego nie czułem. Uciekałem w pracę (budowa domu)bo zakodowalem siebie że to dla doba rodziny i ich bezpieczeństwa. Zostawiając żonę sama z resztą obowiązku. Zaczęły się klutnienie pretensje. We mnie też się kumulowało z lat wszystko aż w końcu coś we mnie pękło i podcza awantury jak można to spokojnie tak nazwać powiedzieć coś czego nigdy w życiu nie chciał bym powiedzieć przy dzieciach. Zraniłem żonę bardzo do tego stopnia że chce odejść. Nie usprawiedliwiam się ale zauważyłem że nie potrafiłem siebie poradzić z emocjami i zachowaniem i dostrzegłem to w sobie. Ona mówi że jestem toksykiem że mam 2biegunowke lub borderline. I ze ma już dość tego . Co robić ? Ucze się panowania na emocjami i zachowaniem. To czego wcześniej nie robiłem w domu , zaczolem robić staram się ją odciążyć . Jak to wszystko poskładać w całość. Kiedy wiem że się pogubiłem
7 odpowiedzi
Podobają mi się dużo starsi mężczyźni - nie jestem pewna czy to normalne w moim wieku
Witam. Mam taki problem, który dla mnie zawsze wydawał się nim nie być. Wiedziałam że nie jest to normalne ale zawsze z tego żartowałam. Jestem osobą niepełnoletnią i odkąd pamiętam zawsze podobali mi się tylko dojrzali mężczyźni, w wieku 40 lub 30 lat. Chłopcy w moim wieku nie są dla mnie pociągający i nie wiąże z nimi jakichkolwiek nadziei. Jeżeli już spodoba mi się ktoś w moim wieku, to ma cechy które w jakimś stopniu można znaleźć u osoby właśnie w wieku około 40 lat. I tak, często jest to powód do żartów z moich własnych ust, ale to tak naprawdę bardzo mnie przytłacza. Pragnę z całego serca atencji, miłość, opieki. Kogoś kto poprowadzi mnie przez życie, powie, że jest ze mnie dumny i będzie mnie kochał bezwarunkowo. Pociąga mnie to, że taka osoba jest stabilna emocjonalnie, ustabilizowana w życiu, pewna siebie i ma już swój własny wykreowany charakter. Może to są tylko moje wymyślone obrazy osoby w tym wieku. Mimo wszystko, nie umiem już sobie z tym radzić, świadomość tego przyćmiewa moje funkcjonowanie nacodzień i funkcjonowanie w życiu towarzyskim. Czy są jakieś sposoby, rady żeby sobie z tym radzić? Od razu podkreślam, że u mnie póki co, pójscie do psychologa, terapeuty albo psychiatry jest niemożliwe. Pozdrawiam i dziękuję za odpowiedź.
4 odpowiedzi
Mój partner mnie poniża, jak poradzić sobie w trudnej relacji i być silną dla dzieci?
Mój partner poniża mnie, mówi że jestem jakimś ułomem który nic nie potrafi, najgorsza matką dla naszych dzieci. W dodatku jestem osobą która ma podobne objawy do DDA mimo że w domu nie było nigdy alkoholu. Jestem cicha, boję się krytyki, nigdy nie powiedziałam o sobie dobrze, ciągle się krytykuje. Moja psychika nie daje już rady, a chce być silna dla moich córek :(
2 odpowiedzi
Mój partner miał wcześniej wiele związków homoseksualnych. Teraz chce być w związku heteroseksualnym. Czy taka ewolucja seksualności jest możliwa?
Witam, proszę o poradę. Jestem blisko 40letnia kobietą, mam za sobą parę związków, które nie przetrwaly "próby czasu", ale nie było w nich nic nadzwyczajnego. Od kilku miesięcy spotykam się z mężczyzną (poznaliśmy się już lata temu ale nie mieliśmy kontaktu i niedawno go odnowiliśmy). Od początku poczułam że to jest "to". Wspaniale nam się rozmawia i spędza wspólnie czas. Podobnie patrzymy na świat, razem śmiejemy się, podróżujemy. Również w sferze seksulanej układa nam się calkiem dobrze. Dość szybko obydwoje się zaangażowaliśmy i zaczęliśmy snuć wspólne poważne plany na przyszłość. Kilka dni temu dowiedziałam się od swojego partnera, że jestem jego pierwsza kobietą a poprzednie związki, o których mi wspominał dość oględnie były relacjami z mężczyznami. Partner twierdzi że to przeszłość i obecnie jest pewien swojego wyboru tj. relacji ze mną. Nie wiem co o tym myśleć. Niby ta informacja nie zmienia nic między nami skoro to przeszlosc a każde zachowanie mojego partnera przez ostatnie miesiące dowodzi szczerości jego uczuć. Z drugiej strony jest to dla mnie dość szokująca informacja i trudno odegnac mi lęk przed tym czy faktycznie taki jest jego wybór i czy będzie w nim stały. Wiele jest sytuacji, w których osoby homoseksulane po latach związków heteroseksulanych, nie potrafią dłużej oszukiwać samych siebie i dokonują "coming outu". Tu sytuacja jest jakby odwrotna, ale czy to możliwe, że on po tylu latach stwierdził że jednak chce być z kobietą? Czy to możliwe że tamta poprzednia tożsamość nie była tą właściwą a tylko poszukiwaniem? Czy seksualność może tak ewoluować? Czy jest nadzieja że możemy stworzyć szczęśliwy zwiazek?
2 odpowiedzi
Jak poradzić sobie po zdradzie męża? Dylemat: dać szansę czy zakończyć małżeństwo?

Jestem w rozsypce i mój świat się zawalił. Jestem po ślubie 8 lat i miesiąc temu dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradza. Zdradzał mnie od pół roku z koleżanką z pracy, która sama ma rodzinę i dzieci. Gdy dałam mężowi ultimatum, z dnia na dzień zostawił ją i zaczął się starać o nasze małżeństwo. 

Widzę, że się zmienił, chce pójść ze mną na terapię i zachowuje się całkiem inaczej. Ale ból, który mam w sobie, mnie przerasta i boli mnie to, że przez pół roku prowadził dwa życia. 

Kłamał mnie, a ja nawet się nie zorientowałam. Cały czas zadaję sobie pytanie, czemu mi to zrobił i czemu to tyle trwało? Dlaczego? Widzę, że się stara, ale nie wierzę mu, gdy mówi, że już nigdy tego nie zrobi, że był to błąd, że kocha mnie. 

Tłumaczy się, że nie wie, dlaczego tak zrobił, że miał mętlik w głowie, że nie myślał, że tak bardzo mnie zrani. Nie wiem, co mam myśleć, bo to nie było jednorazowe spanie z kimś. Proszę, o odpowiedź, co ja mam zrobić? Zostać z nim i dać szansę? Czy romans, który trwa pół roku, jest za długi i powinnam go zostawić?

4 odpowiedzi
Czy warto jest czekać na kogoś, kto daje ci nadzieję, że kiedyś znów będziecie razem?
Czy warto jest czekać na kogoś, kto daje ci nadzieję, że kiedyś znów będziecie razem? Wcześniej daje ci sygnały, że już cię nie kocha. Ale raz mówi, że sam tęskni, pije i ma myśli samobójcze, śni mu się, że skoczy z wiaduktu, a potem znów, że jesteśmy przyjaciółmi i że się nie zabije, bo ma dla kogo żyć ma rodzinę i przyjaciół. Wchodzi strasznie na psychikę, a ja go kocham i sama jestem w złym stanie psychicznym. Warto jest czekać z myślą, że brakuje tego wsparcia, bo sama nie wiem. Jestem skołowana i czasem myślę, że wchodzę w depresje z jego braku przy mnie.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.