
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Od czego zacząć...
Od czego zacząć radzenie sobie z codziennością po rozstaniu?
Agnieszka Wloka
Tak mało danych, a takie ważne pytanie :)
Tak sobie myślę, że na pewno zacząć od troski i zrozumienia dla samego/samej siebie…Warto coś dla siebie zrobić, żeby zwyczajnie poczuć się atrakcyjnie, pozytywnie, może pomyśleć nad jakimś fajnym celem, na który teraz jest czas, np. siłownia, wolontariat, wyjazd… - coś, co zapełni lukę po związku. Inna sprawa to taki czas medytacji, wyciszenia, w którym warto z jednej strony nic nie robić - żeby emocje po prostu przepłynęły, a zaraz za tym, czas na rachunek zysków i strat - na pewno teraz jest za dużo emocji, ale za chwilkę zobaczysz, że rozstanie ma nie tylko złe strony….
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
To naturalne, że po rozstaniu pojawiają się różne nieprzyjemne dla nas emocje - jest to całkowicie normalny proces. Na początek trzeba dać sobie czas na pogodzenie się z nową rzeczywistością i poradzeniem sobie z emocjami. Natomiast, jeżeli niemożność poradzenia sobie z rozstaniem trwa dłużej i utrudnia codzienne funkcjonowanie to warto udać się do psychologa lub psychoterapeuty.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta

Zobacz podobne
Witam,
jestem mężczyzną w młodym wieku i zmagam się z problemami dotyczącymi przeszłości, zarówno mojej, jak i mojej partnerki. Zaczynając ode mnie — zanim poznałem moją partnerkę, prowadziłem bardzo zły i niezdrowy tryb życia.
Mianowicie wiele imprez, nadużywanie alkoholu do stopnia braku kontroli nad sobą i ciałem. W trakcie tego okresu również byłem uzależniony od treści na tle seksualnym w Internecie. Pojawiały się także rozmowy z obcymi osobami, również na tym tle. Dotąd nie znam powodu, dlaczego tak robiłem, ale to wszystko skończyło się bardzo źle.
Z imprez wyniosłem tylko poczucie winy za czyny pod wpływem alkoholu, takie jak bycie nachalnym dla kobiet i brak umiejętności trzymania rąk przy sobie (nic związanego z przestępstwem).
Moje uzależnienie skończyło się internetowym szantażem (ktoś szantażował moją osobę).
Po nim przez długi okres czułem ciągły niepokój, który co jakiś czas wraca i zajmuje całą moją uwagę. Wstydzę się strasznie za czyny, które popełniłem i bardzo ich żałuję.
Prześladują mnie na tle codziennym, a na domiar złego jestem ogromnym hipokrytom, ponieważ nie umiem się pogodzić również z przeszłością mojej partnerki, która miała ją "normalną". Czuję ogromną zazdrość o jej poprzednie relacje, a do tego dochodzi ciągły niepokój w relacji o to, czy aby na pewno nie robię czegoś, czego ona nie chce, czy nie czuje się zmuszona. Mimo jej zapewnień, że tak nie jest, ciągle się te pytania pojawiają.
A następnie przechodzi do stanu wątpliwości co do samego związku i uczuć w nim.
Przepraszam za chaos, ale sam już nie wiem, co się dzieje i jestem ciekaw, co można z tym zrobić.
Od czego zacząć i czy można to jakoś naprawić?
Co najważniejsze — co mi dolega i jak funkcjonować sam ze sobą?
Z góry dziękuję za opinie.
Moi rodzice nigdy nie pozwolili mi się rozwijać. Szkoda było na mnie kasy, nie mogłam uczyć się języka, a też było dużo przemocy i miałam problem ze skupieniem. Mam 39lat i czuję się jak nikt. Nie osiągnęłam nic. Nie mam rodziny. Próbowałam 300 razy coś zrobić i nigdy nie nie wybiłam. Jestem zmęczona, schorowana i czuję niesprawiedliwość widząc młodych, którym rodzice pozwalają iść na studia, nie krzyczą na nich i nie muszą ciężko pracować w domu. Czuje się głupia. Pusta. Dziecinna...

