30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Jak radzić sobie z przemocą emocjonalną i fizyczną w związku?

Co robić, błagam, pomóżcie. Mój partner od 11 w związku ze mną zmienił się w potwora. Na każdym kroku mnie poniża nawet przy dziecku, zrzuca na mnie każdą winę. Nawet gdy to on popełni błąd, wina zawsze jest moja. Ciągle słyszę: powinnaś zrobić tak, Powinnaś pomyśleć, źle zrobiłaś, nie tak" albo "zamknij mordę", zamknij ryj idiotko, WYPIERDALAJ z tego domu". Ja wywołuje czasem niechcący te awantury, bo umiem tylko rozmową rozwiązywać problemu, a on nigdy nie chce ze mną rozmawiać. Chowa głowę w piasek i udaje, że nic się nie dzieje. A jak nalegam, to on wpada w szal i zaczyna atakować. Nic do niego nie przemawia, a gdy się sprzeciwie, to on zrzuca się z rękami na mnie. Nasz syn ma 10 lat i też nie poznaje własnego ojca.

User Forum

NajgorszaXYZ

11 miesięcy temu
Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry,

Bardzo porusza mnie to, co napisałaś. To, przez co przechodzisz, to nie jest zwykły kryzys w związku to klasyczny schemat przemocy psychicznej i fizycznej. Twój partner stosuje poniżanie, zastraszanie, manipulację i przemoc. I choć być może przez te lata nauczyłaś się usprawiedliwiać jego zachowania, chcę Ci jasno powiedzieć, to nie jest Twoja wina. 

Chęć rozmowy i rozwiązywania problemów to dojrzałość, nie powód do karania. On niszczy Cię systematycznie, byś czuła się bezsilna i myślała, że to Ty jesteś problemem. Ale to on ponosi odpowiedzialność za swoje zachowania. Bardzo ważne jest, byś nie zostawała z tym sama. To niebezpieczna sytuacja nie tylko dla Ciebie, ale także dla Waszego syna. Dziecko, które dorasta w atmosferze przemocy, mimo że może nie być bezpośrednio bite, przeżywa ogromny stres i może wynieść z tego bardzo trudne doświadczenia na całe życie. Dlatego proszę Cię, skontaktuj się z Niebieską Linią (800 120 002), możesz też zwrócić się do MOPS-u, GOPS-u lub na policję. Założenie Niebieskiej Karty to pierwszy krok, który nie zobowiązuje Cię od razu do natychmiastowej decyzji o odejściu, ale uruchamia system wsparcia i ochrony.

Wiem, że to może brzmieć przerażająco, ale pamiętaj, nie musisz robić wszystkiego od razu. Warto też przygotować plan awaryjny: mieć pod ręką ważne dokumenty, spakowaną torbę, listę miejsc, do których możesz się udać, np. do bliskich, do ośrodka pomocy. Wsparcie psychologiczne będzie również ogromnie ważne, masz prawo do pomocy i opieki, masz prawo żyć bez strachu.

Na koniec chcę Ci powiedzieć jeszcze jedno: nie jesteś sama. Jest wiele osób i instytucji, które pomogą Ci przejść przez ten trudny czas. Twoja wartość nie zależy od tego, co on o Tobie mówi. Jesteś wartościową osobą, zasługującą na szacunek, dobro i spokojne życie. Twój syn również zasługuje na życie bez przemocy i strachu. Zrób to dla siebie i dla niego. Jest droga wyjścia, dużo wytrwałości i ciepła życzę! 

 

Z pozdrowieniami 

 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

10 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Dzień dobry,

bardzo mi przykro słyszeć o Pani trudnej sytuacji. To, co Pani opisuje, to przemoc psychiczna i potencjalnie fizyczna. Opisywane destrukcyjne zachowania Pani partnera mogą mieć poważny wpływ na Panią i Państwa dziecko. Jeżeli odczuwa Pani bezpośrednie zagrożenie fizyczne lub emocjonalne proszę pamiętać, że bezpieczeństwo Pani i Pani syna jest tutaj kluczowe. Nalegałabym na to, aby rozważyła Pani kontakt z lokalną jednostką policji lub innymi służbami, które mogłyby zapewnić Pani ochronę. Proszę zwrócić się do specjalisty zdrowia psychicznego lub instytucji zajmujących się przemocą domową. W Polsce dostępne są ośrodki wsparcia oferujące poradnictwo, schronienie i pomoc prawną. Jeżeli ma Pani w swoim otoczeniu zaufanych przyjaciół, kogoś z rodziny lub inną osobę, której Pani ufa, proszę poinformować ich o sytuacji, jakich doświadcza Pani w związku z przemocowymi zachowaniami Pani męża. Wsparcie bliskich w tym czasie jest tak samo ważne, jak pomoc psychologa. 

Jeżeli sytuacja będzie eskalować i realnie wpływać na bezpieczeństwo Pani i Pani syna, a nawet zagrażać zdrowiu lub życiu, proszę rozważyć zawiadomienie o przemocy domowej do odpowiednich służb lub złożenie wniosku o ochronę prawną. Ma Pani prawo się bronić. Proszę zapoznać się z procedurą Niebieskiej Karty. Jest to  system służący do identyfikowania i reagowania na przypadki przemocy domowej i innych form przemocy w rodzinie, mający na celu ochronę ofiar i zapewnienie szybkiej interwencji służb.

Państwa syn widzi sytuacje, które Pani opisuje. Wspomina Pani również, że syn "nie poznaje własnego ojca".  Bycie świadkiem przemocy stosowanej wobec Pani ma na niego poważny wpływ. Warto skonsultować się z psychologiem dziecięcym, aby pomóc mu zrozumieć i poradzić sobie z tym, co się dzieje.

Proszę pamiętać, że nie jest Pani sama. Istnieją organizacje oraz osoby, które mogą Pani pomóc w tej trudnej sytuacji. Pani bezpieczeństwo i zdrowie psychiczne są tutaj najistotniejsze. Proszę się nie wahać w szukaniu pomocy. Tu chodzi o Pani życie.

 

Życzę wytrwałości, proszę zadbać o swoje bezpieczeństwo.

Magdalena Pardo

10 miesięcy temu
Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam,

Bardzo mi przykro, przez co przechodzi pani i pani syn. Jedno jest pewne, nie może pani pozwolić na przemoc werbalną i fizyczną. Proszę jak najszybciej poprosić o pomoc (telefon zaufania, niebieska linia, rozmowa z dzielnicowym), gdyż z pani listu wynika, że pomoc jest tutaj bardzo potrzebna. Nie wiemy, dlaczego pani mąż zmienił się tak nagle, ale jedno jest pewne, naraża pani spokój oraz bezpieczeństwo swoje i małoletniego syna. Jeżeli pani będzie potrzebować porozmawiać z terapeutą, proszę zgłosić się o pomoc. 

K Rosenbajger

Psycholog

 

10 miesięcy temu
Weronika Tomaszczyk

Weronika Tomaszczyk

Dzień dobry,

Pani pytanie pokazuje ogrom cierpienia, strachu i bezradności, bardzo mi przykro, że musi Pani przez to przechodzić. To, co Pani opisuje to przemoc domowa - psychiczna, werbalna, a także fizyczna. Nie ponosi Pani winy za to, że partner się zmienił. Z tego co Pani opisuje, próbuje Pani rozmawiać i naprawiać, ale on odmawia dialogu i reaguje agresją. Nie ma Pani wpływu na jego zachowanie, ale ma Pani wpływ na bezpieczeństwo i dobro swoje i dziecka.

Oto kilka kroków, które może Pani rozważyć:

1. Zadbanie o bezpieczeństwo: udanie się do ośrodka interwencji kryzysowej, telefon na niebieską linię (116 123) lub na policję w momencie zagrożenia Pani bezpieczeństwa.

2. Rozmowa z psychologiem (np. w ośrodku interwencji kryzysowej)

3. Dokumentowanie dowodów przemocy

 

Mam nadzieję, że sytuacja ulegnie poprawie. Proszę pamiętać, że szukanie pomocy to nie słabość, ale siła i odwaga.

 

Pozdrawiam

Weronika Tomaszczyk

 

10 miesięcy temu
Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

To, co Pani opisuje to przemoc psychiczna, fizyczna i słowna. Partner obraża Panią, zrzuca winę na Panią (gaslighting), izoluje się emocjonalnie, reaguje agresją, nie uznaje Twoich granic , naraża wasze dziecko na traumę. 
Chociaż  nie można postawić diagnozy po tak krótkim opisie, widać u Pani partnera cechy narcystyczne (nie uznaje, nie ma empatii, poniża), ale i borderline (wchodzi w gwałtowne stany emocjonalne). 
Jeśli jeszcze raz partner będzie zagrażał Pani fizycznie, proszę zadzwonić na Niebieską Linię. Dobrze byłoby skorzystać z pomocy specjalisty.

Najważniejsze pytanie dotyczy jednak tego, czy Pani chce naprawić ten związek i marzy Pani o zmianie zachowania partnera, czy jest gotowa się z nim rozstać ? Jeżeli trudno skontaktować się słownie, może niech Pani napisze do niego list/mail/esemes, w którym wyrazi Pani swoje uczucia, ale i pokaże, że nie godzi się Pani na przekraczanie pewnych granic.

Być może partner potrzebuje jakiegoś ,,wstrząsu „, aby zrozumieć, że może Panią stracić.

Należy też  zastanowić się, czy w związku nie ma ,,osób trzecich „.

 

 

10 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Pani sytuacja jest bardzo trudna i niebezpieczna. Przemoc – psychiczna i fizyczna – niszczy poczucie własnej wartości i bezpieczeństwa. Ważne jest, aby pamiętać, że to partner ponosi odpowiedzialność za swoje agresywne zachowanie, a Pani oraz dziecko zasługujecie na szacunek i spokojne życie.
 

Proszę rozważyć kontakt z Niebieską Linią 800 12 00 02 lub, jeśli sytuacja jest krytyczna, zgłosić się na policję 112. Specjalistyczne ośrodki oferują pomoc prawną, psychologiczną i wsparcie w znalezieniu bezpiecznego miejsca.
 

Pani syn również doświadcza skutków przemocy – potrzebuje stabilności i bezpieczeństwa. Proszę nie bać się prosić o pomoc – są ludzie i organizacje, które mogą Panią wesprzeć w odzyskaniu kontroli nad własnym życiem.

10 miesięcy temu
Iga Borkowska

Iga Borkowska

Jest Pani w bardzo trudnej sytuacji, bardzo dobrze, że zaczęła Pani szukać pomocy. Zachowania Pani partnera są przemocowe, ta sytuacja musi być bardzo stresująca zarówno dla Pani, jak i Państwa syna. W pierwszym kroku najważniejsze jest poszukanie bezpośredniej pomocy psychologicznej, bardzo profesjonalnie działająca jest Niebieska Linia www.niebieskalinia.pl - udzielają wsparcia w rozmowie telefonicznej, pokierują dalej, gdzie można otrzymać bezpośrednio pomoc w Pani otoczeniu. Ma Pani pełne prawo zadbać o bezpieczeństwo swoje i swojego syna.

 

Pozdrawiam, 

Iga Borkowska 

10 miesięcy temu
Magdalena Słupek

Magdalena Słupek

Dzień dobry, to, co Pani opisuje, nazwałabym przemocą. Najważniejsze to zapewnienie sobie i dziecku bezpieczeństwa. Najlepiej skonsultować się z Niebieską Linią. Tutaj jest kontakt: Poradnia Telefoniczna "Niebieskiej Linii"
22 668-70-00

116 123

https://www.niebieskalinia.pl/jak-pomagamy/kwestionariusz-czy-doznajesz-przemocy-domowej  

10 miesięcy temu
Elżbieta Lorenc

Elżbieta Lorenc

Szanowna Pani, z Pani opisu wyłania się po prostu obraz przemocy. Jednak pisze Pani również, że jest to zmiana zachowania Pani partnera i wcześniej to się nie zdarzało (?).  Przyczyn może być wiele, jednak na terapii nie poszukujemy przyczyn przemocowych zachowań partnerów, bo żadna przyczyna nie usprawiedliwia przemocy. Poszukujemy powodów, dlaczego pacjent doświadczający przemocy godzi się na nią. Jak również Pani opisuje, próby porozumienia się spełzają na niczym, a nawet bywają powodem dalszej eskalacji. Być może warto przemyśleć inne strategie ochrony siebie i dziecka. Nie wiem jakimi zasobami Pani dysponuje, czy może Pani liczyć na czyjeś wsparcie. Na pewno warto porozmawiać z kimś, komu Pani ufa, nie ukrywać tego, co dzieje się w domu. Zasada jest jedna, z przemocą się nie dyskutuje, z przemocy się ucieka. 

Życzę odwagi i siły!

10 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Wysoki popęd seksualny, ADHD i trudności w sferze seksualnej - jak sobie radzić?

Jestem mężczyzną, mam 35 lat. Już jako nastolatek, gdy poznałem swoją seksualność, miałem wysoki popęd. Lubiłem seks, ale najlepiej z inną osobą za każdym razem. Jestem teraz 10 lat po ślubie. Z żoną na początku było super – pewnie jak u każdego. Ale z czasem jakichkolwiek kontaktów jest mniej. Muszę za każdym razem prosić się o cokolwiek. Ale boli mnie co innego. Od zawsze „podoba” mi się każda napotkana kobieta. Gdyby jakakolwiek była chętna, nie odmówiłbym. Przechodząc przez ulicę, czuję popęd do większości kobiet, które mi się podobają. Tak samo z kobietami, które widzę gdziekolwiek, np. w internecie. Patrzę na tyłek każdej kobiety. W domu także patrzę na żonę – i cały czas z podtekstem seksualnym. Z racji tego, że seksu jest mało, oglądam pornografię i masturbuję się. Zacząłem wchodzić we filtry z kobietami, ale co chwilę z inną, bo jestem „ciekaw” innej. To nie jest normalne. Ktoś może doradzić, co to za zaburzenie? Mam zdiagnozowane ADHD. Dziękuję za każdą odpowiedź.

Mam problemy z życiem seksualnym. Na początku myślałam, ze problem tkwi w partnerze, ze to on mnie nie podnieca, jednak po głębszym namyśle stwierdzam, ze problem tkwi we mnie. Mam blokadę w głowie i od roku nie potrafię zaangażować się w życie seksualne, a wszystkie inicjatywy ze strony partnera są dla mnie irytujące i drażniące. Dodam, ze wcześniej tak nie było. Na codzień jestem strasznie ospała, nic mi się nie chce. Drobne czynności wymagają ode mnie dużego nakładu psychicznego jak i fizycznego. Jak mam sobie pomoc?
Poczucie winy po romansie zakończonym wiele lat temu
Dzień dobry. Nie mogę uporać się z poczuciem winy. Historia jest długa i skomplikowana, ale po krótce chodzi o to, że żałuję romansu, w który się wdałam kilka lat temu. Kocham męża, jest dla mnie kimś najważniejszym, a oszukiwałam go zdradzając go. Nie mogę sobie tego wybaczyć, zwłaszcza, że na tym drugim mężczyźnie nawet mi nie zależało i szczerze nie wiem dlaczego wciągnęłam się w tak bezsensowną relację. Romans jest zakończony od ponad czterech lat, mąż nic o tym nie wie, a ja nie potrafię pozbyć się poczucia winy. Od jakiegoś czasu każdego dnia myślę o tym co zrobiłam i czuję się z tym coraz gorzej. Mój mąż jest opiekuńczym, kochającym facetem, nie zasłużył na to co zrobiłam, toteż nie jestem w stanie mu wyznać prawdy, bo to by zniszczyło mu życie, a także zniszczyłoby nasze małżeństwo, które jakkolwiek to brzmi, jest naprawdę udane. Jak sobie poradzić z tym poczuciem winy?
Zaskakująca zmiana zachowania męża: agresja, wyznania miłości i znikające posty na Facebooku
Małżeństwo piękne gesty słówka id męża namiętność pragnienie pożądanie udany sex. Wszystko jednak na chwilę, wstawia posty gdzie się da z wyznaniami szczerych uczuć co do mnie, że jestem wyjątkowa ta jedyna i Bóg wie jeszcze jakie słodzenia. Od ponad 20 wspólnych lat nagle kwiaty biżuteria pieniążki od tak daje abym coś sobie kupowała poprostu szok, nigdy taki nie był. Teraz nie ma logicznego toku rozmów co nie powiem uważa że ryje mu łep że czepiam się szczypie sprawiam ból. Min zapytałam się czy gdzieś dzwonil bedac z psem na dworze nie odpowiada normalnie krzyczy odpycha lekceważy olewa, poprostu atak agresji słownej rzucanie talerzem telefonem a nawet powie, że nie chce mu się żyć ze jego jako żona nie rozumiem. Potrafi sam siedzieć zadumany szperać po telefonie a co do czego jadąc do pracy słodzić jak kocha mnie jak uwielbia spędzać ze mną czas sex obłęd itp. W rzeczywistości jest zupełnie inaczej krytykuje obarcza mnie za wszystko. Ma problem z narządami męskimi ból podczas stosunku dyskomfort, urolog kazał dermatologa ponoć stany grzybicze, maści płyny które raz stosuje potem nie chce. Mi mówi ze pragnie mnie uwielbia sex bym mu pomogła przejść ten ból. Uważa że ma tego dość boli oraz cyt,,wkurwia mnie już to,, tłumaczę iż pomimo tego nie powinien mnie odpychać a tym bardziej się zbliżyć pieszczoty czułość namiętność poprostu okazać uczucia, on do mnie potrafi powiedzieć co to da skoro tylko cie dotknę i buzuje a trafia mnie ze nie mogę sexu bo odczuwam ból. Zapewnia że kocha tylko mnie ze tylko ja itp choć bedac pośród kobiet w pracy zachowuje się jak zdrowy pełen energii facet jakby nic mu nie doskwierało. Czemu uważam że mnie oszukuje manipuluje. Na portalu fb dużo obserwował kont kobiet tak nagich kobiet, co do czego pousuwał parę osób które obserwuje połowę ze znajomych. Kiedy zauważyłam zapytałam powiedział pierw nie usuwałem nic następnie taki tekst cyt,, I co z tego że pousuwałem, jakby nie ruszało go nic tak jakby miał wszytko w dupie. Czy on coś kręci w coś gra??? Nie mam juz sił nie wiem co robić co myśleć. Boję się o co kolwiek zapytać no bo zaraz atak agresji że ja już banie mu ryje. Strach poprostu się odezwać. Nie wiem czy uczucia wszystko co zapewnia są szczere. Jestem załamana
Jak radzić sobie z samotnością i strachem przed przyszłością?
Jak przygotować się do życia w samotności. Będzie tylko gorzej i boję się w przyszłości że znowu będę tylko smutny. Przez ostatnie 4 lata i tak było tylko gorzej chociaż plus jest taki że przynajmniej codzienne teraz nie płacze w nocy i nie czuję dziwnego uczucia w klatce piersiowej. Ale boje się że to wróci wiem że będę sam całe życie bo i tak nigdy żadna mnie nie zechcę zresztą to co widzę co się dzieje online tylko bardziej mi uświadomiło że bez statusu własnego mieszkania itp to i tak szans na związek nie mam. Boję się że te uczucie nawróci już mam 23 lata i będzie tylko gorzej przestałem wierzyć że będzie lepiej. A ja i tak nic nie osiągnęłem niestety jestem zwykłym szarym nic nie wartym gościem chciałbym się z tym pogodzić ale obawiam się że teraz przez resztę życia i tak będę żył w bólu. Po prostu jako facet bez prawka dobrych zarobków statusu nie jestem dobrym wyborem i omija mnie normlane życie seks związki a im starszy tym gorzej jako facet po prostu jesteś wybrakowany
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!