
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Mężczyzna grozi mi,...
Mężczyzna grozi mi, że wyśle wszystkie prywatne rozmowy do bliskich jak nie zacznę się z nim spotykać - co zrobić?
Karolina
Lidia Kotarba
Dzień dobry Pani Karolino, bardzo przykro mi czytać o Pani sytuacji. Moim zdaniem najważniejsze to zadbać w pierwszej kolejności o bezpieczeństwo Pani i Pani rodziny, może Pani skorzystać z pomocy radcy prawnego, aby dowiedzieć się, jak najlepiej zareagować w tej sytuacji, groźby są karalne, jest to przestępstwo, może Pani też to zgłosić od razu na Policję. Kolejną rzeczą jest zadbanie o Pani stan psychiczny, który jest ciężki - mówi Pani, że nie chce Pani żyć, ma Pani nawrót nerwicy i depresji, są to objawy, z którymi powinna udać się Pani na konsultację psychiatryczną jak najszybciej.
Pozdrawiam,
Lidia Kotarba
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista_tka
Nękanie i groźby to sprawa na policję. Polecam skorzystanie z każdej dostępnej Pani formy wsparcia (znajomych, rodziny, grup wsparcia). Polecam również psychoterapię.
Pozdrawiam
Piotr
Usunięty Specjalista_tka
TwójPsycholog
Dzień dobry,
To bardzo trudna sytuacja, która wymaga dwojakiego rodzaju interwencji:
Pani potrzebuje stałego, profesjonalnego wsparcia terapeutycznego, aby uporać się z tą sytuacją i uczuciami z nią związanymi.
Prawnie natomiast groźby i nękanie jest karalne i należy je zgłosić na Policję. Uleganie szantażom emocjonalnym i groźbom powoduje, że wikła się Pani coraz bardziej w tę sytuację i trudniej się z niej uwolnić.
Konieczne jest więc podjęcie kroków prawnych i zgłoszenie się na konsultacje do psychoterapeuty

Zobacz podobne
Od 20 lat jestem w związku małżeńskim. Mój problem to mój mąż, który jest bardzo agresywny słownie. Nigdy nie wiem w jakim humorze wstanie, zazwyczaj jak tylko usłyszę z rana, że trzaska drzwiami albo czymś rzuca, to już wiem, że będzie awantura i zazwyczaj jest to awantura za coś, co wydarzyło się np. 6 miesięcy wcześniej. Wyzwiska typu *przekleństwa*, aż mi wstyd to pisać. Zastraszanie za każdym jednym razem mnie i dzieci, gdzie nie pójdzie do pracy, to go wywalają. W tym roku właśnie został wyrzucony z ósmej pracy, tymczasem ja pracuje jak wół, żeby na wszystko starczyło. Po całej awanturze jednostronnej, bo ja się nauczyłam nie reagować, bo jeszcze gorzej wtedy jest, oczekuje, że padnę mu w ramiona, a jak tego nie zrobię, to zaczyna się na nowo. Wyzwiska, rzucanie przedmiotami. O naszych dzieciach zawsze mówi te "downy". Ręce opadają normalnie. Odchodził już 4 razy i zawsze wracał z płaczem, że to ostani raz. Mój syn ma już 18 lat i ostatnio próbował mnie bronić to się ojciec do niego do bójki rzucił, a zapytał tylko 'czemu cały czas wyzywasz mamę, ona przez ciebie płacze'. Wiem, że jestem w toksycznym związku, ale nie potrafię się z niego uwolnić.

