30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Jak wybrać ścieżkę kariery między administracją, turystyką a językami po szkole policealnej?

Dzień dobry Mam ukończoną szkołę policealną na kierunku technik administracji oraz technikum na kierunku technik ochrony środowiska, posiadam następujące certyfikaty: Pracownik biurowy z elementami obsługi komputera Pracownik biurowy z elementami księgowości Pracownik obsługi biurowej. Oraz ukończone staże jako pracownik biurowy, technik prac biurowych Ostatnio pracowałam jako pracownik utrzymania czystości. Obecnie nie pracuje, ale poszukuje pracy. Chciałabym również mieć wyższe wykształcenie, zastanawiam się nad następującymi kierunkami. Administracja Turystyka i rekreacja Ochrona środowiska Italianistyka Hispanistyka Lub asystentka stomatologiczna, ale to już jest zawód po szkoleniu policealnej. Interesuje mnie fotografia, muzyka, podróże i języki włoski I hiszpański. Jednak nwm, w jaki sposób się rozwijać, żeby osiągnąć wyznaczone cele. Dziękuję i pozdrawiam.

User Forum

JKL

8 miesięcy temu
Justyna Orlik

Justyna Orlik

Widzę w Tobie dużą otwartość, zaangażowanie i chęć rozwoju, mimo trudności i niepewności, co do kierunku nowej drogi. To bardzo dobry punkt wyjścia.
 

Z tego, co napisałaś, masz wykształcenie administracyjne i doświadczenie biurowe, ale Twoje zainteresowania wykraczają poza ten obszar. Interesuje Cię poznawanie nowych języków, podróże, kultura i kontakt z ludźmi. To naturalne, że pojawia się wątpliwość, który kierunek wybrać, szczególnie jeśli czujesz, że Twoje zdolności i pasje są rozproszone.

Odpowiedzi nie zawsze są łatwe i wymagają większego wglądu w siebie. Być może przy pomocy kogoś, kto bardzo dobrze Cię zna i pozwoli Ci spojrzeć na siebie z dystansu? Interesuje mnie też, jaki cel, poza osiągnięciem wyższego wykształcenia Ci przyświeca. We współczesnym świecie sam "papier" nie zawsze gwarantuje sukces. Może jesteś w stanie uczynić pasję ze swojej pracy lub zarabiać na tyle dużo pieniędzy, żeby oddać się swojemu hobby? To ważne pytania, które możesz sobie zadać. 

Pomocna może być też analiza SWOT, czyli przyjrzenie się mocnym i słabym stronom każdego z wyborów, a także szansom i zagrożeniom, jakie za sobą niosą.

Pozdrawiam, 
Justyna Orlik, psychoterapeutka Gestalt

8 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry, w kontekście tego, co Pani opisała, wizyta u doradcy zawodowego mogłaby być bardzo wskazanym krokiem. Jest to specjalista, który mógłby pomóc Pani w uporządkowaniu tak wielu różnorodnych zainteresowań i doświadczeń. Doradca zawodowy jest wyposażony w narzędzia i wiedzę, które mogą pomóc w świadomym podejmowaniu decyzji dotyczących dalszej ścieżki edukacyjnej i zawodowej.

Doradca mógłby przeprowadzić diagnostykę preferencji zawodowych, która często opiera się na profesjonalnych testach psychometrycznych lub kwestionariuszach zainteresowań. Taka diagnostyka nie jest diagnozą psychologiczną w sensie klinicznym, lecz narzędziem wspierającym samopoznanie. Pozwoliłaby Pani lepiej zrozumieć swoje mocne strony, talenty, wartości oraz predyspozycje.

Współpraca z doradcą mogłaby również pomóc Pani w urealnieniu planów zawodowych, biorąc pod uwagę wymagania rynku pracy oraz Pani możliwości. Specjalista ten mógłby przedstawić perspektywy dla każdego z rozważanych kierunków, zarówno tych tradycyjnych, jak administracja czy ochrona środowiska, jak i tych bardziej związanych z pasjami, jak filologia czy fotografia. Życzę powodzenia w wyborze najlepszej dla Pani drogi.

mniej niż godzinę temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Masz już dobre podstawy - ukończone szkoły, certyfikaty i doświadczenie. Widać, że interesuje Cię wiele rzeczy, co jest dużym atutem, ale może też utrudniać wybór kierunku. Warto zastanowić się, co daje Ci najwięcej satysfakcji: praca z ludźmi, w biurze, kreatywna czy związana z językami. Administracja to stabilna opcja, turystyka i języki dają więcej swobody i kontaktu z ludźmi, a ochrona środowiska konkretną specjalizację. Asystentka stomatologiczna to praktyczny zawód, ale dobrze się upewnić, czy naprawdę Cię to interesuje. Spróbuj drobnych kroków np. kursów z fotografii, rozwoju języków obcych, rozmowy z doradcą zawodowym. To pomoże Ci sprawdzić, co naprawdę Ci odpowiada.

 

Trzymam kciuki,

Justyna Bejmert

Psycholog

8 miesięcy temu
Karolina Żmudzka

Karolina Żmudzka

Dzień dobry. 
To ważne, że chce się Pani rozwijać i kontynuować kształcenie - decyzja jaką dalszą drogę podjąć może być wyzwaniem w sytuacji tak wielu dostępnych opcji i zainteresowań. Samodzielnie może być trudno dokonać właściwego wyboru, który wiąże się również z inwestycją czasową i finansową. W Pani sytuacji, pomocna może być współpraca z doradcą zawodowym lub coachem kariery. Specjalista, pomoże Pani poznać siebie, przeprowadzi testy predyspozycji zawodowych i ukierunkować dalszy rozwój edukacyno - zawodowy.

 

Pozdrawiam, Karolina Żmudzka, psycholog, coach kariery, doradca zawodowy

8 miesięcy temu
Sandra Michalczuk

Sandra Michalczuk

Dziękuję Ci za podzielenie się swoją historią — już teraz widać, że masz solidne podstawy, różnorodne doświadczenia i szerokie zainteresowania, które mogą przerodzić się w wartościową ścieżkę zawodową. Twoja otwartość na rozwój i refleksja nad dalszym kierunkiem to ogromna zaleta. 


Pozdrawiam
Sandra Michalczuk
HR Business Partner, Psycholog

8 miesięcy temu

Zobacz podobne

Zaburzenia nastroju, lęk, problemy ze snem. Biorę leki, ale nie wystarczają. Proszę o wsparcie
Leczę się na nerwicę od kilku lat.od 3 tygodni miałem bardzo duże natężenie stresu w pracy i jedynie propranolol wspomagał mnie, żebym sobie jakoś radził. Niestety organizm nie wytrzymał stresu i z wtorku na środę dostałem padaczki nerwicowej. Obecnie jestem na terapii diazepamem 9 dni. Mam również zaburzenia nastroju z jednej strony lgnę do ludzi a z drugiej wolę być sam. Mam również ostatnio problem ze spaniem, mimo że biorę wieczorem trittico cr 100 mg. Nie mam pomysłu, jak sobie pomóc. Od urodzenia mam mózgowe porażenie dziecięce.
Jak wyglądają praktyki i staże dla studentów psychologii? Ścieżka kariery a praca zawodowa
Dzień dobry, jestem studentką psychologii IV roku na specjalizacji klinicznej. Aktualnie szukam miejsca do obowiązkowych praktyk zawodowych, niestety w do szpitala mam dopiero termin za pół roku lub rok. Nie wiem czy dobrze robię, ale zapisałam się na dwa terminy do dwóch szpitali w ciągu jednego roku (jako praktyki nadprogramowe). Jestem ciekawa jak wygląda tam praca. W przyszłości na ten moment myślę, że chciałabym pracować jako psycholog oraz rozważam kurs psychoterapeuty. Natomiast mam trochę wątpliwości, boję się, że będę żałować, ta droga wydaje się bardzo kosztowna i długa. Chciałabym zapytać jak wygląda dalsza ścieżka rozwojowa. Czy praktyki oraz staże można wykonywać w różnych miejscach, szpitalach, na różnych oddziałach w zależności od potrzeb, zainteresowań w trakcie jak i po studiach? Jak państwo podzieli to z pracą zawodową? Czy jednak są jakieś ograniczenia w tym względzie? Będę wdzięczna za podzielenie się własnym doświadczeniem
Czuję się przytłoczona studiami i brakiem typowego życia studenckiego, boję się, że zmarnuję młodość

Witam, mam 22 lata w tym roku 23. 

Czuję się przytłoczona, czuję, że jestem w tyle. Po liceum miałam rok przerwy, ponieważ musiałam poprawić maturę, aby dostać się na wymarzoną studia, dodatkowo pracowałam zarobkowo, nie miałam wtedy zbyt wielu znajomych, większość czasu spędzałam w domu, co było dla mnie ciosem, ponieważ większość moich znajomych była już na studiach. Dostałam się na studia, na psychologię, ale na studia zaoczne, niestety nie udało mi się na dzienne, ponieważ moje wyniki nie były wystarczające. Uznałam, że mimo to i tak spróbuję, studia bardzo mi się podobają, oprócz tego pracowałam i mieszkałam z rodzicami, a na zajęcia dojeżdżałam co tydzień. Poznałam wiele osób, na uczelni, też znajomych, znajomych, ale nadal brakowało mi takiego “typowego życia studenckiego” np. mieszkania w akademiku czy wynajmowania mieszkania lub pokoju. 

Obecnie jestem na trzecim roku studiów i na drugim roku planowałam wyprowadzić się na próbę do akademika, ale dostałam fajną opcję pracy w miejscowości niedaleko mojego domu rodzinnego i tak zostałam aż do początku 3 roku. Później zachorowałam i przez 4 miesiące przebywałam w domu, jednocześnie szukając pracy, ale już chciałam gdzieś w mieście (pomyślałam, że może w tym razem uda mi się na próbę wyprowadzić - znaleźć pracę, potem może spróbować mieszkania w akademiku), ale niestety pomimo prób dostałam ofertę pracy znowu w tej samej firmie i się zgodziłam, uznałam, że już nie mam zbytnio oszczędności na swoje potrzeby i skoro jest tak ciężko, to przejmuje. Zastanawiam się, czy dobrze robię, oprócz tego moim ogromnym marzeniem jest Erasmus, bardzo chciałabym wyjechać na pierwszym semestrze 4 roku, ale boję się, że się nie uda i że będę żałować, że nie udało mi się ani wyprowadzić, ani wyjechać. Czuję się przytłoczona, większość moich znajomych wyprowadziła się od rodziców na studia, korzystając z młodego wieku studenckiego, a ja mam wrażenie, że dalej stoję w miejscu i boję się, że później będę żałować, że nie zrobiłam tego wcześniej, że zmarnowałam moją młodość. Niby mam jeszcze szansę wyprowadzić się po Erasmusie (jeśli się uda), ale nie wiem, czy będąc coraz starsza, będę chciała mieszkać w akademiku. Nie wiem już co robić, chciałabym się kogoś doradzić, porozmawiać. Za chwilę będę mieć 23, potem 24…a tak nie wykorzystuję tej młodości w pełni. 

Może to błahostka, ale naprawdę co jakiś czas do mnie to wraca i wykańcza emocjonalnie.

Mam w pracy osobę toksyczną, dla której liczy się tylko ona sama.
Mam w pracy osobę toksyczną, dla której liczy się tylko ona sama. Jest przyzwyczajona, że każdy koło niej chodzi, robi, jak ona chce. Jak mam w ogóle nie zajmować swojej głowy tą osobą, jej humorami, co myśli o mnie itp.
Obawy o pecha i samotność w nowym kraju - jak radzić sobie z lękiem i paniką?

Obawiam się, że pech mnie dosięgnie także w nowym miejscu zamieszkania. Boję się powtórki - 3 lata temu byłam na 3-miesięcznym stażu w ukochanych Włoszech i miałam pecha - olewała mnie moja przełożona, byla oschła i nie dopuszczała do obowiązków, kłamała, że jej nie będzie dzisiaj, a potem ją widziałam na mieście, nie odpisywała. Mężczyzna, który mi się spodobał udawał, że mnie nie pamięta po czasie, nie nawiązałam koleżeństwa, dostałam mandat. Pod koniec chciałam już wracać. Naoglądałam się pięknych widoków - wszędzie sama. 

Tutaj, gdzie mieszkam w Polsce jestem sama od kilku lat, bez przyjaciół, bez partnera. Mam się wyprowadzać do Holandii do prestiżowej uczelni, mam jednak problem ze znalezieniem mieszkania - w Holandii jest niedobór mieszkań. Są oferty typu mieszkania z kilkoma ludźmi i jedna łazienka - nie wiem, jak miałabym rano zdążyć się wyszykować na uczelnię. Obawiam się bardzo samotności - nie znam holenderskiego, oczywiście jest tam sporo emigrantów, ale nie wiem, czy uda mi się znaleźć znajomych, przyjaciół. 

Do tej pory mam pecha i nie wiem dlaczego, jestem bardzo dobrą osobą i to nieraz ja wychodzę z inicjatywą, a po drugiej stronie nie widzę zainteresowania. Kompletnie tego nie rozumiem. Tym bardziej, że czasami poznaję koleżanki, z którymi się dobrze dogaduję, jednak po czasie po drugiej stronie widzę spadek zainteresowania albo zaprzestanie kontaktu, pomimo braku jakichkolwiek kłótni, spięć. 

Dzisiaj leżałam i myślałam o tym wszystkim, czy znowu będzie nie tak, że się umęczę i będę żyć tylko studiami, tak jak było w Polsce. Czy zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, czy wykorzystałam wszystkie szanse na poznanie ludzi. I tutaj stało sie coś niepokojącego - zaczęłam czuć dyskomfort, a po chwili panikę. Zaczęłam czuć jakąś wręcz złą obecność. Jakby we mnie "weszło" coś, albo ktoś. Bałam się być sama ze sobą, wyszłam z domu na spacer. Wiedziałam, że ten stan paniki może się skończyć w moment, jednak ja bałam się przestać zadawać sobie pytanie, czy zrobiłam wszystko, co w mojej mocy, by poznać nowych ludzi w obecnym mieście. Potem stwierdziłam, że muszę przerwać ten proces myślowy, że muszę odpuścić, bo chyba poszłam za daleko i to chyba o tym świadczy ta panika. 

Byłam w tym roku na kilku sesjach i Pani powiedziała, że rzeczywiście widzi jakiś pech i to musi być uciążliwe. Zaniepokoiła mnie jednak ta panika, ponieważ doznałam jej w tym roku zimą, gdy z tej desperacji i samotności, zaczął mi się podobać mężczyzna, który wiedziałam, że nie powinien mi się podobać - intuicja we mnie krzyczała, że to nie jest dobra osoba dla mnie. I się to potwierdziło - ukrywał, że z kimś mieszka, brał używki, miał długi i w zasadzie to nie zaangażował się w relację ze mną, więc był to taki falstart. Ale z mojej strony było uwikłanie emocjonalne, i kiedy doszłam do tego, że on musi mi się przestać podobać, bo z tej relacji nic nie będzie - pojawiły się natrętne myśli - wulgarne, wrogie do mnie. Poczułam wtedy panikę, jakby "coś"" mnie atakowało, że chcę się wydostać, nie wiedziałam, o co chodzi. Odpuściłam więc i tkwiłam w tym zauroczeniu. Tylko że akurat wtedy nie powinnam była odpuszczać, bo trop był dobry - on nie powinien mi się był podobać. Więc skąd te natrętne myśli? Wiele jest tutaj obecnych wątków, które się na siebie nakładają i nie sposób ich od siebie oddzielić.

Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!