Wstecz

Mam 28 lat, jestem mamą obecnie niepracującą. Niedługo wracam do pracy i ciągłe odczuwam z tym związane lęki

A.

Mam 28 lat, jestem mamą obecnie niepracującą. Niedługo wracam do pracy i ciągłe odczuwam z tym związane lęki, że mi nie wyjdzie, że nie będę miała klientów na swoje usługi, że jestem do niczego i tak naprawdę na niczym się dobrze nie znam. Jak pokonać to i mimo to działać. Czytam dużo o rozwoju itd, ale nie odnajduje w tym odpowiedzi.

Jedną z możliwości jest konsultacja z psychoterapeutą, żeby przyglądnąć się swoim obawom oraz odnaleźć swoje zasoby, na których możesz się wesprzeć w nowej dla ciebie sytuacji. 

Bycie mamą to spora odpowiedzialność i duża zmiana dla kobiety. A powrót do pracy, to również spora zmiana w codzienności mamy. 

Strach przed porażką, który odczuwasz, pokazuje również to, jak bardzo ci zależy.

Myślę, że warto przyglądnąć się również swoim wewnętrznym monologom. Nie wierzę, że na niczym się nie znasz. Na pewno są obszary, tematy, zagadnienia, na których się wystarczająco znasz :). 

Powodzenia w drodze do siebie.  

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry,

 

lęk przed powrotem do aktywności zawodowej po dłuższej przerwie jest jak najbardziej normalny. I z tego, co Pani pisze, to dużo czyta Pani o rozwoju, ale tam nie znalazła Pani odpowiedzi na swoje wątpliwości. Ze swojej strony, jeżeli ma Pani taką możliwość, zachęcam do sesji spotkania z coachem. Taka sesja / sesje pozwolą Pani na odnalezienie lub przypomnienie sobie o swoich zasobach, o Pani mocnych stronach, o tym, jakie umiejętności Pani posiada i co lubi Pani robić. Taka praca może też polegać na wzmocnieniu poczucia własnej wartości i wiary w siebie.  Będzie to dobra baza do oswajania lęku w związku z powrotem do pracy i pomoże ruszyć do działania.

 

Trzymam mocno za Panią kciuki i serdecznie pozdrawiam,

Monika Herban

Z tego rodzaju trudnościami często zmagają się kobiety przebywające na urlopie macierzyńskim lub wychowawczym. Najczęściej jest to spowodowane dłuższą przerwą w pracy i brakiem doświadczeń zawodowych mogących stanowić wzmocnienie i wzrost poczucia własnej wartości. Praca jest ważnym elementem naszego życia. Często definiuje nas nie tylko zawodowo, ale życiowo. Brak aktywności zawodowej, który najczęściej występuje w pierwszym okresie macierzyństwa, może rodzić poczucie niepewności i przysparzać wątpliwości. W dodatku powrót do pracy po przerwie związanej z macierzyństwem jest istotną zmianą w życiu, a zmiany często wiążą się ze stresem, napięciem i obawami. Tego typu zmiana jest ponadto związana nie tylko z powrotem do pracy po przerwie, ale również z koniecznością zorganizowania swojego życia na nowo. Od tego momentu w swoich planach zawodowych musimy bowiem uwzględnić opiekę nad dzieckiem, co początkowo może wydawać się trudne.

Z pewnością pierwszym krokiem do poradzenia sobie z lękami i wątpliwościami, o których Pani napisała jest dostrzeżenie  faktu, że to, co Pani przeżywa jest naturalne. Bardzo dużo mam, z którymi pracuję, doświadcza podobnych trudności.

Kolejnym krokiem może być przyjrzenie się własnym zasobom i dotychczasowym osiągnięciom zawodowym. Pozwala to z reguły na zobaczenie siebie w sposób bardziej realny i ograniczenie wpływu negatywnego myślenia i lęku na nasz obraz siebie.

Niezwykle skuteczna może też być praca z myślami, które bez wątpienia nakręcają złe samopoczucie i hamują działania. Z kolei brak działań pozbawia nas możliwości doświadczania pozytywnych wzmocnień. Myśląc cały czas o tym, że (jak Pani napisała) “mi nie wyjdzie, że nie będę miała klientów na swoje usługi, że jestem do niczego i tak naprawdę na niczym się dobrze nie znam” pozbawia Pani siebie szansy na to, aby przekonać się jak będzie w rzeczywistości. Jedynie działanie i jego pozytywne efekty mogą faktycznie wzmocnić. Aby jednak działanie było możliwe, warto najpierw uporać się z myślami, które stają się swego rodzaju sabotażystami i pogłębiają złe samopoczucie.

 

Zdjęcie Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Psychoterapeuta
387 odpowiedzi na forum

Dzień dobry! Lęki wzrastają właśnie w wyniku myśli, że się nie uda. Włącza się wtedy często samokrytycyzm, samoobwinianie, myśli schematyczne na temat swoich słabości. Docenianie swojej osoby bywa trudne, łatwiej dokonać krytyki.  A przecież każdy z nas ma swoje wartości, zasoby. Nie warto skupiać się na słabościach, a raczej życzliwie przyjąć swoje niedoskonałości, dać sobie do nich prawo. Niech Pani pomyśli, co właściwie jest Pani słabym punktem? Czy obiektywnie patrząc na sprawę, rzeczywiście to słabość? A co o tym sądzą bliscy? Zachęcam do skonfrontowania informacji, może to pomoże w uzyskaniu realnego obrazu siebie. Warto częściej zerkać w stronę tego, w czym Pani jest dobra, co potrafi świetnie robić, co pomaga w pokonywaniu trudności. Lepiej pielęgnować w sobie przekonanie, że da się radę. Zmiana przekonań na swój temat, na pozytywne oczywiście, wyzwala automatycznie przyjemne uczucia. Istotne jest odróżnianie faktów od przekonań, nie zna przecież Pani przyszłości.

Pojawia się oczywiście pytanie, skąd wziął się taki negatywny sposób patrzenia na siebie, tak jakby niskie poczucie wartości. Zachęcam do odkrywania siebie, swoich mocnych stron, sprawczości w procesie psychoterapeutycznym. Pozdrawiam

Katarzyna Waszak

Zdjęcie Magdalena Gajewska

Magdalena Gajewska

Psycholożka
3 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Lęk, który się pojawia, jest jak najbardziej naturalny. Często odczuwamy niepokój w obliczu nowej sytuacji, zwłaszcza po długiej przerwie od pracy i chęci rozpoczęcia nowych działań. Pojawiające się dręczące myśli i zamartwienia, tak zwane myśli automatyczne, na które nie mamy wpływu, typu: „Nie poradzę sobie, Jestem do niczego”, wynikają z naszych przekonań o sobie, o innych i o świecie. To przekonania, które zostały w nas zakotwiczone w dzieciństwie, ale przyglądając się im, możemy zmieniać nasze nastawienie. Co możemy z tym zrobić?

1. Nie dolewaj oliwy do ognia, czyli nie dokładaj negatywnych myśli, tylko  

dołóż nowe myśli, bardziej wspierające, np.; gdy wrócę do pracy, spotkam swoich kolegów i koleżanki, z którymi wymienię doświadczenia. Podejmę się nowego wyzwania, dzięki czemu nabiorę nowego doświadczenia.

2. Zauważaj swoje myśli i zapytaj siebie: Co oznacza dla mnie dana myśl? Skąd to wiem? Czego potrzebuję? Co w związku z tym? Czy są inne opcje? Co to zmienia?

3. Zmiękczaj swoje przekonania i unikaj uogólnień. Skąd mogę wiedzieć, że sobie nie poradzę? Często mamy tendencje do oceniania siebie, ale pozwólmy to zrobić szefowi. Zamień słowa takie jak: Muszę na Chcę, Trzeba na Warto a Nigdy na Czasami.

4. Oddzielaj myśli od faktów i uczuć a zamiast oceny, obserwuj swoje myśli. Myślę, wracam po dłuższej przerwie do pracy - jest to fakt. Czuję strach - to uczucie. Nie dam rady - to już ocena, bo przecież nie wiem, czy dam radę, dopóki nie spróbuję.

Nasz mózg, który działa jak rzep na negatywne doświadczenia i jak teflon na  pozytywne, będzie pielęgnował te pierwsze. Mózg przyciąga negatywne informacje, bo najważniejsze jest dla niego bezpieczeństwo, dlatego nie usuniemy negatywnych myśli, ale możemy dodać nowe, wspierające.

Zatem, dobrze jest sobie dać wybór spośród dwóch dróg. Można wybrać czarną drogę, usłaną negatywnymi myślami, często zniekształconymi lub tą drugą, gdzie jest szansa na pozytywne myślenie o sobie samym i daniu sobie szansy.

Bój się, ale działaj.

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Silna trema i lęk w relacjach z ludźmi – jak przestać się wycofywać i zacząć walczyć o swoje?
Mam pewien problem w relacjach. Bardzo często czuję tremę w kontaktach z ludźmi. I zauważyłem, że to kładzie cień na każdy element mojego życia. Nie mogę swobodnie wyrażać tego co myślę i co czuję. Przez pewne zachowania innych osób w moim życiu często przy próbie powiedzenia mojego zdania lub przy próbie zawalczenia o swoje jak to się mówi, mam lęk na tyle wysoki, że się wycofuję. Próbowałem to przełamać i czasem efekty były, ale po dłuższym czasie jest gorzej niż lepiej. Często mam pustkę w głowie, gdy trzeba zareagować w jakiś sposób (czy to obrona granic, czy rzucenie czegoś śmiesznego itp.). Kiedyś przynajmniej gdy wypiłem alkohol i byłem np. Na imprezie, to potrafiłem być tzw. Duszą towarzystwa, jednak postanowiłem nie pić alkoholu i nauczyć się być takim na trzeźwo. Nic to nie pomogło. Mam wrażenie, że jest gorzej niż było. Mam często tremę w kluczowych aspektach życia.Relacje z kobietami, praca, rodzina. Często, gdy np. Rozmawiam z kobietą staram się jej nie urazić, myśleć i jak powiedzieć, żeby nie czuła się źle, a nagle podchodzi mój kolega, sypie jakimś tekstem, który jest niby obraźliwy, a efekt jest odwrotny - ja stoję niewidzialny, a ona rozmawia z nim i nawet się nie zastanowi, jak ja się czuję. Ja się wtedy wycofuję i mam poczucie odrzucenia. Nie wiem jak sobie radzić z tym, zwłaszcza, że często słyszę z otoczenia, ze trzeba walczyć o swoje. I tu wchodzimy jeszcze na grunt taki, że są osoby, które mają kogoś (żonę, męża) a idą sobie z kimś poflirtować lub coś więcej i to jest powszechnie akceptowane. Nawet jest ukrywane. Jak ktoś chce kogoś zdradzić, to może być spokojny, że nikt nie powie zdradzanej osobie o tym.
6 odpowiedzi
Jak odnaleźć się w życiu towarzyskim i rozwinąć relacje osobiste, mieszkając w niechcianym mieście

Nie wiem, jak rozwinąć na nowo moje życie prywatne, towarzyskie. Byłam na kilku konsultacjach u psychologa i Pani mi powiedziała, że praca to dobre miejsce na poznanie ludzi. Jestem bardzo młoda i nie wiem, gdzie poznawać ludzi. W dodatku nie mam pracy i nie lubię miasta, w którym mieszkam. W zasadzie to nie wiem też, jak spędzać tutaj wolny czas, ponieważ lubię aktywne formy, nie lubię przesiadywać w kawiarniach/restauracjach, nie znoszę oglądać filmów czy chodzić do muzeów. Lubię chodzić po wzgórzach we Włoszech czy Francji, sporty wodne, marzy mi się wyprawa do lasu i rozpalenie ogniska, chodzenie po wulkanach. Tutaj w Warszawie życie jest bardzo konsumpcyjne i ludzie chodzą wiecznie na kawę albo na zakupy ubraniowe, bądź zabiegi kosmetyczne, ewentualnie na spacer. Sam spacer to za mało dla mnie. Tyle, że zajęcia tego typu są drogie i tu pojawia się problem. Sytuację tę mocno zmienił mężczyzna, którego poznałam 2 miesiące temu, widujemy się regularnie, ale dlatego, bo mieszkamy blisko siebie i czasami zamienimy słowo. Nie zaprosił mnie jeszcze, więc raczej nic z tego nie wyjdzie. Jednak ja się zauroczyłam i od jakiegoś czasu poczułam, jakby on zdjął ze mnie pewną blokadę. Od kiedy o nim tak myślę, nie mam ochoty na wyszukane sposoby spędzania czasu, poczułam bezpieczeństwo i poczucie "utulenia". Nadal jednak pozostaje problem w postaci tego, że nie lubię miasta, w którym mieszkam i potrzebuję poznać ludzi. Myślałam sporo ostatnio o wyprowadzce nad morze, bo mam taką możliwość, jednak nie mam tam żadnych znajomych i mam dosyć tego, że życie, którego pragnę, jest w mojej głowie i ja jestem gotowa, jednak okoliczności mi nie sprzyjają. Na razie wszędzie gdzie jeżdżę, jestem w odosobnieniu i mam tego dosyć.

2 odpowiedzi
Zazdroszczę partnerowi sukcesów - jak zamienić zazdrość w motywację do rozwoju?

Zaczyna mi doskwierać fakt, że sukcesy mojego partnera mieszają mi w głowie... na jednym poziomie jestem naprawdę dumna z jego osiągnięć, ale gdzieś głęboko w środku pojawia się zazdrość. To mnie trochę zaskakuje i niepokoi, bo wpływa na naszą relację. Nie chcę, żeby te uczucia zniszczyły coś, na czym mi bardzo zależy. Mam wrażenie, że porównywanie się z nim zaczyna być szkodliwe. Każdy z nas przecież ma swoją ścieżkę do sukcesu. Jak mogę przemienić tę zazdrość w coś, co mnie zmotywuje i pchnie do własnego rozwoju? 

Nie wiem, co zrobić, bo bardzo nie chce, żeby nasza relacja się przez to zepsuła, ale czasem czuję się przy nim głupia. On niedawno obronił magistra, a ja oblałam 3 rok studiów i musiałam brać warunek. Ciągle się tym porównuje i mu zazdroszczę, a nie chce tak robić.

1 odpowiedź
Mam 28 lat, jestem mamą obecnie niepracującą. Niedługo wracam do pracy i ciągłe odczuwam z tym związane lęki
Mam 28 lat, jestem mamą obecnie niepracującą. Niedługo wracam do pracy i ciągłe odczuwam z tym związane lęki, że mi nie wyjdzie, że nie będę miała klientów na swoje usługi, że jestem do niczego i tak naprawdę na niczym się dobrze nie znam. Jak pokonać to i mimo to działać. Czytam dużo o rozwoju itd, ale nie odnajduje w tym odpowiedzi.
5 odpowiedzi
Jak odnaleźć sens życia i ustalić cel zawodowy w wieku 30 lat?

Od lat męczy mnie codziennie, dosłownie codziennie jedna myśl. Co robić w życiu? Do czego się nadaje? Mam 30 lat. Nie mam dzieci ani męża. Mam partnera. Niestety tak potoczyło mi sie życie ,choć chciałabym mieć pełna, normalna rodzinę. Do tego mieszkamy za granicą i mam kiepska prace, nie dość, ze fizyczna to jeszcze kiepsko płatna. Czuję, że mogę więcej. W Polsce cale życie pracowałam w biurze, mam wyższe wykształcenie. Niestety sytuacje życiowe z partnerem doprowadziły mnie do takiego miejsca, ze niewiele mnie cieszy. Czuję się, jakbym utknęła. Zawsze miałam tak, ze nie wiedziałam, co chce robić. Od samego skończenia szkoły średniej, czyli już ponad 10 lat męczą mnie myśli ze cięgle nie wiem, co robić. Mam wiele zainteresowań, za wiele. Chciałam być dentysta, dietetykiem, kosmetologiem, psychologiem, stylistka rzęs, stylistka paznokci itp. Mnóstwo pomysłów, a na końcu nic nie wyszło i skończyłam w pracy fizycznej, która jest ponad moje siły. Zawsze się na czymś zafiksuje, a potem mi mija i znowu czas zobojętnienia i braku motywacji i pomysłu na siebie.. Dlaczego tak jest? Jak w końcu sie określić czego chce i do tego dążyć. Jestem konsekwentna, ale tylko wtedy gdy mam jasno wyznaczony cel. A teraz się motam i czuje, ze tracę czas i życie. Czuję się, jakbym była za stara na zrobienie jeszcze czegoś w życiu, choć mam dopiero 30 lat... I męczy mnie to wszystko do tego stopnia, ze czuje się czasem jakbym już wariowała od tych myśli. Ciągle tez mam strach, ze jak coś wybiorę, to zle wybiorę i nie będę się do tego nadawać. Nie mam pojecia co robic, jak poradzić sobie z tymi obsesyjnymi myślami.

6 odpowiedzi
Jak przestać prokrastynować i skutecznie realizować swoje cele?
Jak przestać prokrastynowac? Mam ustalone cele i co trochę pojawiają się nowe. Jak to uporządkować i zacząć działać?
13 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: przyjaciel zdejmuje kobiecie połowę stosu segregatorów, obok hamak

Pracoholizm - przyczyny, objawy i skuteczne metody wsparcia

Praca pochłania cię bez reszty? Trudno ci się od niej oderwać nawet po godzinach? Możesz być pracoholikiem. Poznaj przyczyny, skutki i metody leczenia tego zjawiska. Dowiedz się, jak rozpoznać pracoholizm i odzyskać równowagę życiową.