Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Traumatyczne doświadczenia i brak terapeuty. Nie radzę sobie.

Anonimo

Doświadczyłam wielkiej traumy w dzieciństwie, molestowanie, brak początku bezpieczeństwa, miłość, dom alkoholiczny, po 35 roku życia wszystko wybuchło, pojawiły się leki, objawów psychosomatyczne z ciała, bóle, chodziłam na terapię 1,5 roku coś tam udało się przepracować, niestety terapeutka zakończyła terapię ze względu na jej ciążę, choć twierdziła, że już sobie sama poradzę, tak się nie stało, nadal płaczę , wszystko mnie boli, szukam nowego terapeuty, ale nie mogę się zdecydować, mam wielki problem z podjęciem tej decyzji, a czuje się coraz gorzej, wydaje mi się, że nic mi już nie pomoże i będę płakać tym bólem całe życie, a nie mam już siły, wolę zniknąć,jak sobie pomóc? Jak nie zwariować od nadmiaru tych emocji, nic mnie nie cieszy, życie straciło sens.

Zdjęcie Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Psychoterapeutka
44 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,słyszę , że doświadczyła Pani traumy złożonej i że to trudne, to na pewno ciekawe, że akurat po 35. urodzinach zaczęła Pani czuć. Słyszę, że to uczucie Panią przytłacza i dewastuje codzienność, a objawy somatyczne uniemożliwiają normalne funkcjonowanie. Być może to czas, aby zacząć pracować na poziomie nieświadomym oraz z ciałem, skoro teoretycznie ,,na głowę„ powinna Pani sobie radzić - jak powiedziała poprzednia terapeutka. Faktycznie jednak potrzebuje Pani dalej wsparcia i interwencji, które przekroczą sam rozum.

Z poszukiwaniami jest tak, że trzeba mieć determinację, by znaleźć i odwagę by spróbować i wybrać.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Droga Pani, myślę że w tak trudnej historii w "1,5 roku coś tam udało się przepracować" nie jest wystarczające. Warto kontynuować wsparcie u psychoterapeuty, który zdecyduje się na dłuższą współpracę. Stan, o którym Pani pisze, tylko potwierdza, że nie było właściwym twierdzenie, że "już sobie sama Pani poradzi".  Proszę nie wątpić, tylko nawiązać kontakt z osobą służącą fachową pomocą i kontynuować pracę. Pani życie ma sens, bo każdy z nas jest niepowtarzalnym cudem, który się wydarzył w nieskończenie długiej historii i nieskończonej przestrzeni Wszechświata akurat tu i teraz. 

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

doświadczyła Pani bardzo trudnych przeżyć, które wciąż wpływają na Pani samopoczucie i zdrowie. Terapia, którą Pani odbywała, mogła pomóc zacząć rozumieć i przetwarzać te emocje, ale nagłe jej zakończenie mogło pozostawić Panią z poczuciem niedokończenia i osamotnienia w tym procesie.

 

To normalne, że teraz trudno zdecydować się na kolejnego terapeutę, szczególnie gdy emocje są tak silne i przytłaczające. Proszę pamiętać, że można podejść do tego stopniowo - na przykład zacząć od konsultacji, bez presji na natychmiastową kontynuację terapii.

 

Warto też rozważyć dodatkowe formy pomocy, jak konsultacja z lekarzem psychiatrą. Proszę pamiętać, że zasługuje Pani na opiekę i wsparcie, i nie musi Pani przechodzić przez to sama.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert

Psycholog

Dzień dobry,

Psychoterapeuci są też zwykłymi ludźmi i czasem sytuacje życiowe zmuszają do czasowego przerwania/ zakończenia pracy. Czy jest możliwy powrót do tej osoby? 

Poszukiwanie terapeuty bywa już częścią terapii. W wyborze warto kierować się weryfikacją wykształcenia (4/5 letni akredytowany kurs lub certyfikat wybranego towarzystwa, praca w regularnej superwizji) oraz intuicją. Podczas pierwszej konsultacji będzie Pani mogła zbadać, przyjrzeć się swoim odczuciom w relacji z terapeutą. Warto im zaufać. Zachęcam, by po prostu spróbować- bez presji na siebie, nacisku. Na rynku mamy obecnie coraz więcej psychoterapeutów. Jeśli wybrana osoba spełnia wymogi kwalifikacyjne i Pani wstępnie odpowiada, warto dać temu szansę. Nikt nie jest sam w sobie doskonałym terapeutą.  Staje się dobrym terapeutą "dla kogoś", w konkretnej relacji.

W Pani przypadku rekomenduję pracę tradycyjną- "na żywo". Bycie razem w realnej przestrzeni, wymiar przestrzenny, sensoryczny, fizyczny spotkania pomagają w pracy nad więzią, samopoczuciem w relacji. Realny kontakt powoduje, że w naszych ciałach wydziela się więziotwórcza oksytocyna. To bardzo ważne w pracy nad zaburzoną w dzieciństwie więzią, traumą, poczuciem bezpieczeństwa. Powodzenia.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

Zdjęcie Dorota Żurek

Dorota Żurek

Psycholog
89 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, to dobrze, że zdecydowała się Pani na terapię. Jednak, proszę pamiętać, że traumy z dzieciństwa często wymagają wielu lat terapii, by udało się zbudować stabilne poczucie własnej wartości i równowagę psychiczną. Jeśli czuje Pani, że wiele rzeczy nadal powoduje ogromny ból i cierpienie, to najlepszą decyzją będzie podjęcie kolejnej terapii. Polecam pracę z psychotraumatologiem, który właśnie specjalizuje się w pracy z traumą. Warto także rozważyć wizytę u psychiatry, który oceni, czy w Pani przypadku potrzebne są  leki, które spowodują wyciszenie układu nerwowego oraz poprawią Pani nastrój i samopoczucie. Przeżyła Pani wiele, jednak proszę nie tracić wiary w siebie i w lepsze życie, które jest możliwe. 

 

Pozdrawiam,

Dorota Żurek-psycholog 

Dzień dobry, Pani

Dziękuję, że Pani napisała. To bardzo poruszające, ile bólu i samotności nosi Pani w sobie. To, czego Pani doświadczyła w dzieciństwie – brak bezpieczeństwa, miłości, trauma – mogło zostawić głęboki ślad. Objawy z ciała, płacz, lęki to nie słabość, ale naturalna reakcja na bardzo trudne przeżycia.

To nie Pani wina, że teraz jest tak ciężko. To, że po terapii emocje wróciły, nie znaczy, że coś poszło nie tak – po prostu potrzeba dalszego wsparcia. I to w porządku, że trudno Pani zdecydować się na nowego terapeutę – to może być przytłaczające, zwłaszcza gdy brakuje sił. Ale nie musi Pani robić od razu wielkiego kroku. Wystarczy jedna rozmowa. Tylko tyle – i aż tyle.

Ten ból można oswoić. Potrzeba czasu i obecności drugiego człowieka. Chętnie zapraszam Panią na spokojną konsultację – bez presji, po to, by poczuć, że nie jest Pani sama.

Z serdecznością,
Maria Sobol 
Psychoterapeuta

 

 

 

 

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Droga uczestniczko,

 

pomyśl mimo wszystko tak: "przeglądnę sobie oferty różnych psychologów, wybiorę sobie konkretnego i zarezerwuję jedną wizytę, bez większych oczekiwań. Zobaczę, czy specjalista do mnie trafi. Niczego sobie nie narzucam, nie mam presji." 

 

Zacznij od tego pierwszego, acz najtrudniejszego kroku.

 

Do dzieła! :)

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zdjęcie Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Psycholog
57 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Doświadczyła Pani wielu trudnych sytuacji w okresie dzieciństwa. Dobrze, że uczęszczała Pani na terapię, jednak Pani obecny stan wskazuje na to, że dobrze by było kontynuować pracę terapeutyczną. Objawy, o których Pani pisze (płacz, bóle, brak sił) warto skonsultować z lekarzem psychiatrą. Zachęcam też Panią do poszukania psychoterapeuty. Jeśli ma Pani trudności w podjęciu decyzji i nie wie Pani, kto byłby najlepszy do Pani sytuacji, można skorzystać z Formularza Doboru, który wskaże specjalistów, którzy mogą Pani pomóc.

 

Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Zmagam się ze stanami lękowymi i mocno obniżonym nastrojem.
Dzień dobry, Zmagam się ze stanami lękowymi i mocno obniżonym nastrojem. Rozpoczynając terapię, zdałam sobie sprawę, że jestem przywiązana do tych problemów i traktuję je jako część mojej tożsamości. Z jednej strony chcę terapii, chcę sobie pomóc, bo jest mi bardzo trudno, a z drugiej mam mocną niechęć do zmiany. Przez to ciężko było mi ustalić cele terapeutyczne, i terapeutka cbt (zaznaczając, że nurt cbt jest ukierunkowany na cel) odmówiła mi terapii i poleciła szukać wsparcia u bardziej doświadczonej osoby zajmującej się również terapią schematów. Zastanawiam się, czy rzeczywiście cbt to nieodpowiedni nurt, czy terapeuta z większym doświadczeniem może jakoś dotrzeć do postawy mojego przywiązania do problemów i jako pierwszy cel terapii pracować ze mną nad tym? Czy takie przywiązanie do problemów/cierpienia to jakaś moja dziwna sprawa, czy problem powszechnie spotykany w gabinecie? Czy są tematy, które warto przemyśleć w tej sytuacji? Z góry bardzo dziękuję za odpowiedź!
3 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z bolesną przeszłością i znaleźć empatycznego terapeutę w Warszawie?

Dzień dobry, 

Nie mogę pogodzić się z przeszłością. Powracają do mnie obrazy i ciągle o niej myślę. Nie mogę żyć teraźniejszością. Jak myślę o przeszłości, mam bóle brzucha, nudności. Bardzo mnie ona boli i stresuje. Proszę o pomoc, jaki nurt wybrać. Może polecicie psychoterapeutę z Warszawy, który jest empatyczny i mi pomoże. Pozdrawiam i życzę zdrowia!

10 odpowiedzi
Dlaczego czuję się smutna po sesji terapeutycznej?
Dlaczego jest mi ciężko i smutno po dzisiejszej terapii... Sama niewiem dlaczego... Nic nie było takiego... A jednak jest mi smutno ..
14 odpowiedzi
Czy przemieszczenie polega tylko i wyłącznie na wyładowaniu swoich emocji na mniej zagrażającym obiekcie niż ten, który te emocje wzbudził, czy zjawisko to może mieć również inną formę
Czy przemieszczenie polega tylko i wyłącznie na wyładowaniu swoich emocji na mniej zagrażającym obiekcie niż ten, który te emocje wzbudził, czy zjawisko to może mieć również inną formę, w której logiczne argumenty pozwalają stwierdzić, co jest źródłem problemu, a co ofiarą naszych emocji? Przykładowo: Jeśli mam pod opieką noworodka lub niemowlę z NAS lub FAS, to teoretycznie źródłem moich emocji będą, w którymś momencie, zachowania, które to dziecko prezentuje. Ewentualną frustrację czy złość mogę odczuwać w stosunku do niego, gdyż to ono będzie trudne w obsłudze, płaczliwe, czy nadwrażliwe. Jeśli jednak spojrzę dojrzale na sytuację, to w żaden sposób nie jest to wina tego dziecka, że przez wewnątrzmaciczną ekspozycję na substancje uzależniające, czyli faktyczne źródło negatywnych emocji, wykazuje ono takie, a nie inne zachowania. Przez taką świadomość i responsywność w opiece, nie wyładowuję się oczywiście na tym dziecku, ale nie kieruję również złości w stronę jego matki, bo zapewne sama została kiedyś pokrzywdzona przez los i nie miała nawet szansy, żeby własne braki przepracować i zapewnić godną przyszłość własnemu dziecku. Czy mimo braku tych negatywnych emocji w stosunku do matki dziecka, zachodzi tutaj mechanizm przemieszczenia z niej na mierzące się z konsekwencjami dziecko / można uznać, że przemieszczenie w tej sytuacji nie występuje, bo osobą, która emocje wywołuje, jest jednak będące pod moją opieką dziecko / faktyczną przyczyną złości są używki, bez których matka nie zapewniłaby potomkowi problemów?
1 odpowiedź
Boję się przerwy w terapii.
Dzień dobry, co mogę zrobić jak odczuwam lęk przed przerwą od terapii? Problem jest taki, że w ciągu następnych dwóch tygodni albo nie mam czasu albo nie ma terminu, który by mi pasował u mojego terapeuty i obawiam się, że dłuższa przerwa coś zmieni w moim procesie, wystąpi lęk sprzed rozpoczęcia przeze mnie spotkań z psychologiem. Bardzo obawiam się nawrotu moich problemów, nie umiem przyswoić tego, że mogą zniknąć, bo jest to dla mnie dziwne, że nagle od 3-4 miesięcy wszystko zaczęło się układać, skoro wcześniej było tak źle. Nie mam teraz z kim omówić tych myśli, zaczynam przez to czuć napięcie do rzeczy, do których wcześniej się przełamywałam, które teraz niby są na poziomie bez lęku, a nie wiem czemu myślę, że on nagle wróci. Mam wrażenie, że bardzo przyzwyczaiłam się do spotkań, dodałam je do swojej rutyny, a jak nie pójdę na nie konkretnego dnia o konkretnej godzinie to boję się, że stanie się coś złego, lęk do mnie wróci itp. Zwłaszcza, że teraz też mijają dwa tygodnie od kiedy ostatnio udało mi się być na sesji, jak na razie nie widzę jakiegoś większego pogorszenia, ale bardzo się go obawiam i nie wiem co robić, mam przed sobą wiele stresujących sytuacji i wyzwań i nie chcę znowu kogoś zawodzić przez to, że nagle zacznę się znowu tak bać. Proszę o pomoc, bo chyba kolejnych dwóch tygodni z takim poczuciem nie wytrzymam…
2 odpowiedzi
Toksyczna mama z siostrą. Nie żyją swoim życiem, wiecznie mi wytykają.

Nie umiem sobie poradzić z toksycznością w mojej rodzinie. 

Siostra pije, druga siostra ma tendencję do obgadywania moich życiowych decyzji z mamą, a mama nie rozumie, że mogę chcieć żyć inaczej niż ona. 

Nie mieć dzieci, nie mieć obowiązku gotowania codziennie obiadu. Korzystam z życia z moim mężem, nie jestem udręczoną matką tak, jak moja mama i siostra. Mama powiedziała mi, że gdyby mogła cofnąć czas to zdecydowałaby się na jedno dziecko, nie trójkę, bo ma z nami już dorosłymi tylko udrękę. 

Ciągle myślę o tym, że mama ma złe zdanie o sposobie, jakim żyje. Często też myślę o tym, że moja siostra woli żyć moim życiem, zamiast zająć się swoim. 

Jestem bardzo rozgoryczona, rozżalona. Kiedyś bardzo lubiłam całymi dniami siedzieć w domu, mówiły "wyszła byś do ludzi, a nie w domu siedzisz". Teraz jak zaczęłam korzystać z życia z mężem też jest mi to wytykane, bo jak to tak można z życia korzystać. Mówiłam im o tym, że mam prawo żyć po swojemu i im nic do tego jak żyje. Mówiłam o swoich uczuciach. Strasznie się tym przejmuje, czuję niesprawiedliwość, że nie pozwalają mi żyć na moich zasadach. Nie śpię po nocach, bo analizuje każde ich przykre słowa. Podjęłam pracę nad sobą, wspomagam się materiałami terapeutycznymi. Chce przerwać schemat jakim przesiąkły moja mama czy siostra. Chce być inna. Myśleć pozytywnie, przepracować wszystkie trudne emocje które mam w sobie, dla siebie i mojego męża.

1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Para jedzie razem na rowerze tandemie

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!