Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
myślę, że na początek warto zastanowić się co konkretnie wpłynęło na tak negatywne postrzeganie siebie. Co powoduje, że pojawia się myśl “jestem do niczego”. Nasuwa mi się też pytanie dotyczące poruszonej przez Pana przeszłości, czemu chciałby ją Pan zostawić “za zamkniętymi drzwiami”?
Może warto rozważyć spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą w celu dokładniejszej rozmowy na temat poruszonych przez Pana wątków.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta













