Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Jestem mamą 7-letniej dziewczynki, ojciec dziecka zawsze był obecny w jej życiu epizodycznie, pojawiał się i znikał.

Koniczynka

Jestem mamą 7-letniej dziewczynki, ojciec dziecka zawsze był obecny w jej życiu epizodycznie, pojawiał się i znikał. Rozstaliśmy się na długo przed porodem, jednakże kilka razy wyciągałam rękę na zgodę, ale nic z tego nie wychodziło i rozstaliśmy się na dobre. Ostatnio nie odzywał się 4 lata. Nie interesował się losem córki ani trochę. Gdy w naszym życiu pojawił się mój obecny mąż, były partner postanowił sobie przypomnieć, że ma córkę. Córka go nie znała, ostatni raz widzieli się, jak miała 2 lata, jak wrócił, to miała 6. Od tamtego momentu mamy sądownie ustalone, że może odwiedzać córkę i do niej dzwonić. Wszystko było w miarę dobrze w ich relacji, dopóki nie powiedział czegoś córce, co jej się nie spodobało. Wtedy obraziła się na niego i on powiedział, że nie będzie przyjeżdżał i dzwonił, dopóki ona go nie zaprosi. Oczywiście nie czeka na zaproszenie, tylko przyjeżdża. Od tamtego czasu jak przyjeżdża, to córka nazywa go kłamcą, płacze, że jej nie słucha, nie chce z nim rozmawiać i wygania z mieszkania. Od 10 miesięcy nie udało mu się przekonać, żeby wyszła z nim na spacer/lody/plac zabaw. Były partner całą odpowiedzialność zrzuca na mnie, twierdząc, że namawiam córkę do tego, żeby go nie lubiła, że ją negatywnie do niego nastawiam, że wszystko, co złe jest moją winą, że dziecko wstydzi się pokazywać przy mnie pozytywne emocje w stosunku do niego i ciągle powtarza, że pójdzie do sądu. Zazwyczaj podczas ich spotkań przebywam w innym pomieszczeniu (spotkania odbywają się u mnie w domu, miały trwać 3 miesiące i od stycznia 2023 ojciec miał zabierać dziecko do siebie) jednak w święta Bożego Narodzenia nie chciałam siedzieć sama w kuchni i byłam z nimi w jednym pomieszczeniu. Wtedy córka bawiła się z ojcem, grała w gry, pokazała, jakie ma zabawki i otworzyła prezenty od niego (czego nigdy nie robi w jego obecności). Sądziłam, że dziecko przekonało się do ojca, ale z czasem było coraz gorzej. Początkowo chciał iść w parze z dzieckiem do psychologa, na co wyraziłam zgodę, ale szybko zrezygnował z tego pomysłu. Boję się, że takie kontakty negatywnie wpłyną na córkę, po spotkaniach z ojcem jest płaczliwa, rozdrażniona, płacze przez sen, jest niespokojna. Próbuję z nią rozmawiać na ten temat, tłumaczyć, ale ona uparcie twierdzi, że go nie lubi, bo ją okłamał i nic co powiem, jej nie przekona. Prosi, żebym jej nie zmuszała do wyjścia z nim z domu. Jego jedynym sposobem na przekonanie córki do wyjścia z nim poza mieszkanie jest mówienie, że zabierze ją do sklepu z zabawkami i będzie mogła sobie kupić tyle rzeczy, ile udźwignie. Wtedy córka mówi mu, że to jest przekupstwo, na które się nie nabierze i go wyprasza z domu. Wtedy zamęcza córkę pytaniami, czy jej zdaniem jest głupi, brzydki, czy się go wstydzi przed koleżankami itp. Pyta też, czy jej koleżanki mają ojców albo czy ktoś jej kazał tak mówić. W ciągu ostatnich kilku tygodni odmawia rozmów telefonicznych, jak ją do nich zachęcam, to odbiera, ale się nie odzywa. Były partner twierdzi, że to moja wina, bo jej do nich nie zmuszam. Wiem, że obie potrzebujemy pomocy. Na mnie psychicznie były partner wywiera presję i ma ciągłe pretensje, oczernia mnie i szykanuje, na córkę też źle wpływa ta cała sytuacja. Córka coraz częściej pyta, czy mogę zrobić coś, żeby mogła o nim zapomnieć, nigdy nie użyła wobec niego określenia "tata", do niego zwraca się bezosobowo albo coś w stylu "podaj, zobacz, wyjdź". Jak ją pytam, dlaczego to mówi, że go nie lubi, że ją oszukał, że się go wstydzi i go nie zna. Z nikim innym ze swojego otoczenia nie ma takich problemów. Jest radosną, otwartą i bardzo kontaktową dziewczynką. Gdzie mogę się udać po pomoc, żeby pomóc córce w kontakcie z ojcem? 

Dzień dobry!

Z tego, co Pani pisze można przypuszczać, że osobą, która wymaga współpracy jest ojciec córki. W sytuacjach okołorozwodowych lub gdy jeden z rodziców nie brał dotychczas udziału w wychowaniu, pojawiają się opisywane przez Panią problemy. Niestety wynika to najczęściej z indywidualnych uwarunkowań jednego z rodziców oraz zrozumienia przez niego specyfiki funkcjonowania dziecka w takiej sytuacji. Pojawiają się wtedy często zarzuty o nakłanianie dziecka przeciwko drugiemu rodzicowi, co także bywa specyficzne dla tego typu sytuacji. 

Pytanie, jakie należałoby zadać dotyczy tego, jak Pani chciałaby, żeby te kontakty wyglądały. Zmuszanie dziecka do kontaktu raczej pogorszy sytuację. Pójście razem do psychologa było dobrym pomysłem. Duża też tutaj Pani rola w kontakcie z ojcem i rozmowie na temat tego, jak jego zachowanie może wpływać na córkę. Może to być jednak trudne, jeśli ojciec dziecka nie jest skłonny do rozmowy na ten temat. Warto rozważyć rozmowę z ojcem na temat wspólnej wizyty Państwa jako rodziców np. w najbliższym Ośrodku Środowiskowej Opieki Psychologicznej i Psychoterapeutycznej dla Dzieci i Młodzieży, gdzie zespół specjalistów przeprowadzi z Państwem wywiad pod kątem bieżącej sytuacji oraz zaproponuje możliwe oddziaływania w ramach NFZ. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

Opisywana sytuacja faktycznie wygląda na bardzo trudną, właściwie dla każdej ze stron, jednak zdecydowanie dla córki, ze względu na to, że jest dzieckiem i jej sposoby radzenia sobie z emocjami i rozumienia takich sytuacji nie są takie, jak dorosłego. Pocieszającym wydaje się fakt, iż całkiem dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem tego, co chce, a czego nie i z wyrażaniem tego wobec Państwa. Zdaje sobie sprawę, że to jest właśnie kłopotliwe dla Was - dorosłych w tej sytuacji, ze względu na specyfikę relacji po rozstaniu. 
Zdecydowanie potrzebujecie Państwo mądrego wsparcia w tym, żeby zastanowić się, jak podejść do tematu, co będzie najlepsze dla córki i jak możecie znaleźć porozumienie między  sobą, uwzględniając przede wszystkim jej potrzeby. Właściwym kierunkiem będzie doświadczony psychoterapeuta za specjalizacją dzieci i młodzieży, jednak to nie córka powinna skorzystać z takiej konsultacji tylko Państwo - jeżeli to możliwe to oboje razem, jeśli nie, to po kolei każde osobno. Konsultacje pogłębia rozumienie tej sytuacji, wskażą zachowania obu stron, które będą wspierające dla córki. Jeśli powstanie taka potrzeba, terapeuta/tka zaleci również indywidualne wsparcie terapeutyczne dla każdego z Państwa, lub dla któregoś z Was, bądź zdecyduje się popracować z Państwem razem, jeśli będzie taka możliwość. 
Być może kiedyś w przyszłości, jeśli emocje córki i jej nastawienie do ojca będzie inne, pojawi się możliwość skorzystania wspólnie z terapii systemowej, aby lepiej komunikować się i rozwijać relacje. Na tym jednak etapie, kiedy córka wyraźnie nie chce takich kontaktów zmuszanie jej do terapii  aby nad nimi pracować będzie miało odwrotny skutek. Pozdrowienia 

Zdjęcie Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Psycholog
26 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Zdrada to jedno z najtrudniejszych doświadczeń w życiu wielu osób, a Twoje uczucia i reakcje są w pełni uzasadnione. Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że niezależnie od tego, co mogło pójść nie tak w Waszym związku, zdrada to decyzja podjęta przez Twoją żonę. Chociaż naturalne jest analizowanie przeszłości i szukanie „winnych” czynników, winę za zdradę ponosi osoba, która podjęła taką decyzję.

Warto zastanowić się nad tym, dlaczego czujesz się jak ofiara i jednocześnie winowajca. Często ofiary zdrady obwiniają siebie za to, co się stało, co prowadzi do poczucia winy. Rozważ skonsultowanie się z psychoterapeutą, który pomoże Ci zrozumieć Twoje uczucia i da wsparcie w ich przetwarzaniu.

Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, czy powinieneś wrócić do żony czy poszukać nowej drogi. Ważne jest, abyś słuchał zarówno swojego serca, jak i rozumu. Jeśli zdecydujesz się dać drugą szansę, warto zastanowić się nad skonsultowaniem się z terapeutą par, który pomoże Wam obu zrozumieć, co się stało, i pracować nad naprawą relacji.

Nie zapominaj o sobie w tym wszystkim. Zadbaj o swoje zdrowie emocjonalne. Może to oznaczać znalezienie wsparcia w postaci grupy wsparcia, terapeuty lub bliskich przyjaciół. Pamiętaj, że masz prawo do swoich uczuć i reakcji. Zasługujesz na szacunek, miłość i lojalność. Jeśli w pewnym momencie poczujesz, że Twoje poczucie własnej wartości jest zagrożone, zastanów się, co jest dla Ciebie najważniejsze i co jest najlepsze dla Twojego zdrowia emocjonalnego.

Podsumowując, Twoja sytuacja jest niezwykle skomplikowana i emocjonalnie obciążająca. Warto zastanowić się nad skorzystaniem z profesjonalnego wsparcia, które pomoże Ci zrozumieć swoje uczucia i podejmować decyzje, które będą dla Ciebie najlepsze w dłuższej perspektywie. Niezależnie od wyboru, pamiętaj, że masz prawo do szczęścia i pełni życia.

Z poważaniem,
Sandra Laskowska, psycholog

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Dziecko niespełna 2 lata. Kontakty w sądzie wskazują że musi jeździć do ojca. Dziecko jak przyjeżdża ojciec, wpada w histerię
Dziecko niespełna 2 lata. Kontakty w sądzie wskazują że musi jeździć do ojca. Dziecko jak przyjeżdża ojciec, wpada w histerię i nie chce nawet na niego spojrzeć. Potrafi wymiotować ze stresu/strachu. Czy wywożenie go na siłę do obcego miejsca bez matki przyniesie w przyszłości skutki o podłożu psychicznym? Typu brak zaufania, obniżone poczucie bezpieczeństwa itd? Proszę o poradę, bo sąd nie słucha i nie chce się przychylić do moich błagań. Badania przez psychologów sądowych były wykonywane i potwierdzają poważny płacz dziecka, co sąd niekoniecznie obchodziło.
1 odpowiedź
Wysoka wrażliwość - często płaczę, zwłaszcza, gdy z czymś sobie nie radzę.
Jestem WWO i często płaczę, zwłaszcza w szkole. Co mam robić, żeby przestać, bo to bardzo mi przeszkadza, szczególnie po usłyszeniu, np. że mam dwa sprawdziany w przyszłym tygodniu, z czegoś, z czym sobie nie radzę.
3 odpowiedzi
TW! Córka okalecza się. Nic nie pomaga.

TW!
Moja córka okalecza się żyletkami i ciągle myśli o śmierci, wizyty z psychologami i psychiatrami nie pomogły.

8 odpowiedzi
Problemy z nawiązywaniem nowych relacji i życie w izolacji pomimo chęci zmiany
Dzien dobry, od 2 lat mam problem z nawiazywaniem i utrzymywaniem kontaktow spolecznych. Brakuje mi checi do poznawania nowych ludzi, ale takze mam dosyc zycia w samotnosci. Wychodzenie z domu sprawia mi problem przez co zaczelam sie w wakacje i weekendy izolowac od jakiejkolwiek formy komunikacji, nawet z wlasna rodzina. (przez jakis czas mialam znajomych ale z powodu tego ze nie mialam sily do nich nawet slowa powiedziec juz ich nie mam). W szkole nie rozmawiam z nikim. Umiem zamknac sie w swoim pokoju na caly dzien i z nikim nie rozmawiac. Nawet potrafie sie poplakac na sama mysl, ze mialabym gdzies wyjsc i cos do kogos powiedziec. Mysle, ze problem zaczal sie od kiedy stracilam kontakt z moja jedyna znajoma. Twierdze, ze cos jest ze mna nie tak, wiec lepiej zebym z nikim nie wchodzila w relacje (romantyczna i przyjacielska) niz zebym byla dla niej/niego problemem /; Dodam rowniez, ze koncze 16 lat w tym roku i wiedzac, ze wszyscy dookola maja juz swoje grupki znajomych, a ja spedzam kazde popoludnie sama jeszcze mnie bardziej dobija. Wiem, ze to co pisze nie ma najmniejszego sensu,(troche zapomnialam jak sie mowi po polsku,przez to ze dawno w tym jezyku nie mowilam mimo ze mieszkam tu od urodzenia) ale musi byc jakis powod dlaczego tak funkcjonuje, wiec prosze o odpowiedz.
10 odpowiedzi
Czy pisanie listów przez matkę bez kontaktu z 2-latkiem jest pomocne i zrozumiałe dla dziecka?

Czy jest sens i będzie to dobre dla 2-letniego dziecka, aby matka, która nie ma kontaktu z dzieckiem, pisała listy?

Czy dziecko w tym wieku rozumie przekaz listowny?

Czy taka forma kontaktu pozytywnie wpłynie na kontakt matki z dzieckiem?

5 odpowiedzi
6‑letnie dziecko, natrętne myśli, przymusowe zachowania i agresywne słownictwo – co robić, czy iść do psychologa?
Witam od około kilku miesięcy mam problem z 6 letnia córka która ma jakieś dziwne zachowania nie wiem czym spowodowane, zaczęło się od jakiejś głupiej myśli "mama ja ciągle myślę o tym żeby robić zeza" i myślałam że się wygłupia. Potem zaczęła mówić to częściej, robić to np w ukryciu, płakać że nie chce tak robić ale coś jej każe tak robić w głowie. Wieczor przed zaśnięciem godzina płaczu "mama pomoż chce mi się robić zeza". Próbuję odwrócić jej uwagę, tłumaczyć, że to tylko taka niedobra myśl, że musimy ja zwycięzyc, że jak przychodzi jej ta myśl to, żeby myślała o czymś innym. Do tego doszedł teraz inny problem, buty na rzepy, ściska tak paski rzepów, że je urywa. Zanim pójdzie na salę z przebieralni, albo wyjdziemy na spacer to 10 razy poprawia rzepy,żeby jak najmocniej. Stopa tak ściśnięta że aż boli i biała. Ile się nagadałam i nic. Mówie jej nie raz, że mama Ci pomoże z tym sobie poradzić,ale musisz posłuchać, np mówię "zapne Ci buty tak normalnie jak powinny być, idz tak na salę, zwalcz ten głos w głowie co każe ci ściskać i zobaczysz że dzień dwa ci przejdzie" , ale zaraz mówi że nie da rady i ściska. Psuje buty w tydzień, urywa paski, psychicznie jestem już wykończona. Do tego doszła taka złość brak szacunku nienawiść do wszystkiego. Usłyszy ze ktoś gdzieś ktoś krzyczy i jest "ktos drze ryja", albo coś się jej nie uda "walnięte głupie durne to ". Wszystko głupie, wszystko durne, wszystko posrane. Okropne słownictwo, nie wiem skąd. Jak dam kare lub na coś nie pozwolę np "wiem że chcesz iść bardzo na plac zabaw ale jest już bardzo późno i bardzo bym się martwiła" to jest odpowiedź "durna głupia gówno matka ". Czasami nawet przeklnie. Reaguje wtedy i mówię że nie pozwalam na takie słowa w tym domu, zrobiłam nawet listę na drzwiach gdzie jednym z punktów jest nie mówimy brzydkich słów. Jak reaguje to mówi to specjalnie żeby mnie denerwować. Czy mam nie reagować? Żeby nie uznała ze pozwalam na takie zachowanie. I jak rozwiązać problem butów, natręctw i złości, wyzywania wszystkich i wszystkiego wokół. Będę wdzięczna za każdą odpowiedź, czy takie dziecko trzeba zabrać do psychologa czy przeczekać? Bo ja się wykończę nerwowo też.
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Nastolatek gra z tatą w koszykówkę

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.