Left ArrowWstecz

Syn po 2 latach w przedszkolu dalej nie chce do niego chodzić, miał trudności z jedzeniem i snem, płacze. Co zrobić?

Mój syn chodzi już 2 lata do przedszkola, 1 rok płacz przez pierwsze 2 tygodnie, w nocy budzenie się i płakanie, że on nie chce iść do przedszkola i niejedzenie, dopiero zaczął cokolwiek jeść w drugim półroczu, zaczął się nowy rok przedszkolny codziennie płacz, że nie chce iść do przedszkola, wchodzi i się przebiera z płaczem, wchodzi na salę i już się trochę ogarnia, ale z jedzeniem trochę lepiej, jak się już po niego przychodzi, to mówi, że było fajnie, ale od razu mówi, że jutro już nie przyjdzie- najgorzej jest jak tylko usłyszy, że idziemy do przedszkola, to dostaje histerii, tak choćby szedł za karę do tego przedszkola - już nie wiem, co mam robić czy zmienić przedszkole, a jak się go pytamy, dlaczego nie chcesz iść do przedszkola to odpowiada, bo nie lubi tam chodzić i nie lubi Pani Gosi.
User Forum

Natalia

2 lata temu
Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Przede wszystkim musicie koniecznie rozmawiać z jego Panią, bo to ona wie najlepiej jak syn w przedszkolu funkcjonuje: jak zachowuje się z rówieśnikami, na ile jest samodzielny, jak radzi sobie z zadaniami i zajęciami grupowymi; bardzo ważne, żebyście się dowiedzieli jak reaguje na przedszkole zasady  - słuchanie Pani, dostosowywanie się do reguł, wypełnianie poleceń…i jedno, że dowiedzie się, jak to jest w przedszkolu, a drugie - jak to jest w domu? Czy w domu Wasz syn ma zasady, obowiązki, rytm dnia i go przestrzega? Czy może pójście do przedszkola jest traumą, bo ze swobodnego domu przechodzi do instytucji, gdzie musi się dostosować… - w takim wypadku żadne zmiany przedszkola nic nie dają. 

Oczywiście jest tez możliwość, że albo bez żadnej konkretnej przyczyny Pani Gosia mu się nie spodobała, a może i miał tę przyczynę i warto o tym porozmawiać i z Panią Gosią znaleźć sposób na to, żeby się przekonał .

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Podejrzewam u siebie PTSD, nie mam żadnego wsparcia, jednocześnie muszę opiekować się matką, nie mam siły ani zdrowia psychicznego na to. Proszę o pomoc!
Witam, mam na imię Damian i mam 30 lat. Gdy miałem 24 cały mój świat legł w gruzach. Zmarł mój ojciec śmiercią tragiczną, przez co się poniekąd obwiniałem i mam podejrzenie zespołu stresu pourazowego aczkolwiek nie badałem tego. Przez te 6 lat wszystko w rodzinie było na mojej głowie, ponieważ siostra, jak i matka uciekły w alkohol. Mi się też to udzieliło niestety jednakże panuje nad życiem. Ale do sedna sprawy i pytania: Moja mama przez wiadomość o tym, iż rozchodzę się z kobietą, z którą byłem 8 lat doznała udaru mózgu. Teraz jest w stanie stabilnym, aczkolwiek po udarze nastąpił zespół Korsakowa. Mama za 3 tyg prawdopodobnie wyjdzie ze szpitala, ale lekarz powiedział, że będzie potrzebowała opieki do końca życia. Stąd moje pytanie: co ja mam zrobić? Mam w końcu pomyśleć o sobie i zachować się egoistycznie i poświęcić się sobie czy opiekować się matką, która tak naprawdę pół życia miała mnie, gdzieś, bo dzieciństwo też łatwe nie było. Boję się o swoje zdrowie. Mam napady lęków w nocy i problemy ze snem. Byle błachostka potrafi u mnie wywołać uderzenia stresu. Czuję się, jakbym był za wszystkich odpowiedzialny, ale o mnie nikt nie pomyśli. Co robić?
Synek bardzo boi się przedszkola, płacze przez sen, panicznie zaczął bać się zabawek, dźwięków.
Syn 2 lata i 8 miesięcy chodzi do do domowego przedszkola od maja 23, początki były bardzo trudne, koło sierpnia zaczęło być lepiej, natomiast od listopada synek nie chce tam chodzić, płacze już jak otworzy oczy i wie, że będzie szedł do przedszkola, potrafi przepłakać całą drogę w aucie a przy oddawaniu - krzyk i płacz się nasila i tak już to trwa ponad 2 miesiące. W nocy również bardzo przeżywa, płacze przez sen, woła nas. Nie wiemy z mężem, co dalej robić czy zrezygnować z przedszkola, czy dalej w to brnąć... synkowi się nasiliły różne lęki na dźwięki, boi się niektórych zabawek panicznie, pod prysznicem się boi odpływu... proszę o pomoc.
Jak się podnieść po serii życiowych porażek - utrata pracy i problemy rodzinne
3 lata temu żona z dzieckiem zostawiła mnie, przeżyłem załamanie po którym podnosilem sie poł roku, pozniej stracilem prace, zyskalem kolejna i stracilem, nastepnie ttafiłem wymażoną, ktora tez stracilem. Dzisiaj moj syn juz wyraznie mowi, staram sie byc dla niego kims ale żona nie akceptuje mnie, sad zasadzila na podstawie jej pomowien jak maja wygladac widzenia, wiec jetem tata na telefon, do czego bylem przygotowywany, czasami trace swoja wartosc, nie wiem co mam robic bo pracy nie moge znalesc a nie mam sil zeby cwiczyc, podniesc sie z dolka bo nie mam do kogo sie odezwac. Jak sie z tego podniesc?
Jak poradzić sobie z manipulacją w rodzinie?
Moja mama robi że mnie wariatkę poważnie chorą zależy jej tyle na mojej rencie jestem zmęczona tym wszystkim
Chcę rozwodu, ponieważ mąż kompletnie nie uczestniczy w moim i dziecka życiu. Czy możliwe, żeby się zmienił?
Dzień dobry. Od jakiegoś czasu zauważyłam, że coraz częściej myślę o rozwodzie. Mój mąż nie wykazuje w stosunku do mnie żadnej aktywności - nie chce ze mną nigdzie wychodzić, rozmawiać, spędzać razem ze mną czasu. Nie interesuje go, jak spędzam dzień, jak czuje się dziecko. Czuję się jak samotna matka, gdyż na mojej głowie jest wszystko, co związane z domem, dzieckiem, oraz z moją pracą zawodową. Próbowałam go zachęcać do rozmów, do wspólnego spędzania czasu. Nic nie działa, on chce mieć spokój po pracy i najlepiej żebym poszła do dziecka. Nasze życie seksualne też praktycznie już nie istnieje- próbowałam o tym rozmawiać, ale on nie chce rozmawiać, bo jest zmęczony. Czuję się odepchnięta na jakiś boczny tor, jestem dla niego chyba już tylko opiekunką do dziecka, sprzątaczką i praczką. W domu już też nic nie robi. Zaczęłam się zastanawiać, na co mi taki związek z mężczyzną, który w niczym mnie nie wspiera, nie pomaga, najważniejsze są jego potrzeby, a mnie stawia gdzieś na samym końcu. Chcę mu zaproponować, żeby się wyprowadził na jakiś czas (w domu i tak nie mogę na niego liczyć, na żadną jego aktywność, nie wyrzuca po sobie śmieci, nie myje naczyń, rzuca rzeczy byle gdzie, nie rozmawia, nie słucha mnie, nie zauważa mnie) i chcę dać sobie szansę, żeby zobaczyć, czy cos się zmieni. Jeśli nie, to zostaje tylko rozwód, nie chcę spędzać życia z człowiekiem, dla którego jestem niewidzialna. Czy jest jakakolwiek szansa, żeby ten niedojrzały człowiek jakoś dojrzał do roli męża i ojca? Twierdzi, że kocha dziecko, ale nie chce z nim spędzać czasu, bawić się, zajmować się nim.
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.