Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Już od ponad miesiąca/2 mam problemy w relacji z moim "przyjacielem".

K.W

Już od ponad miesiąca/2 mam problemy w relacji z moim "przyjacielem". Zaczynając od początku, poznaliśmy się na letnim obozie. Tam on zaczął, mnie podrywać, ja na początku nie byłam przekonana, lecz za ciągła namową przyjaciół i jego, weszłam w to. I mogę powiedzieć, nie było co żałować, było wręcz bajecznie, tak jak zawsze marzyłam. Jednak czar mojej pięknej bajki prysł, gdy skończył się Leto wyjazd i trzeba było wracać do domu. Mieszkamy daleko od siebie, więc reakcje, jaką zaczęliśmy tworzyć, musiała być na odległość, co jemu się nie podobało. I tak właśnie, po upływie 2 tygodni zerwał ze mną, przyznam, że byłam bardzo załamana i nie potrafiłam sobie tego przyswoić. Zaznaczę również tutaj, że mój "przyjaciel" zaproponował mi wtedy przyjaźń, którą na początku odrzuciłam, lecz w końcu zgodziłam się na to. Nie pamiętam dokładnie, jak wyglądały tego początki, były wręcz takie zwykłe, jakie to mają przyjaciele. Potem relacja zaczęła (wiem głupi to zabrzmi) wyglądać jak związek, ale nie taki formalny, wręcz przeciwnie taki jaki był na koloniach, podobało mi się to. Choć przyznam chciałam więcej, w sensie mieć go już tak formalnie jako mojego chłopaka. Ale cóż czekałam, kochałam go, a czułam, że on mnie też. W naszej relacji płynęło wspaniałe, uczucie wzajemnie miłości, troski i tego, co najlepsze. Rzadko, a nawet prawie w całe się nie kłóciliśmy, było no idealnie. Ale no, znowu bajka nie trwa tak długo, jak chcemy... po naszym ostatnim spotkaniu, gdzie oboje wyznaliśmy sobie miłość. Wszystko się zepsuło... z dnia na dzień całe uczucia z jego strony zaczęły gasnąć, jego zainteresowanie, troską znikało w mgnieniu oka. Nie chciałam tego, więc walczyłam, biłam się o to, rozmawiałam z nim. Ale nic to nie dawało, ukrywał to przede mną, nie chciał rozmawiać, zmieniał szybko tematy tak, że nie rozpoznawałam tego. Przez to też, relacja zaczęła się psuć, pojawiały się kłótnie, zgrzyty. No po prostu wszystko, co złe, a dobre uczucia przepadły w zapomnienie. Zaczęłam dowiadywać się o nim, okropne rzeczy, co robił, co ukrywał. Nie wiedziałam, czy to prawda, ale zdawałam sobie sprawę, że nie powiedziałbym mi tego, skłamałby kolejny raz... Moje uczucia gasły, gasły aż zgasły nie bardzo, ale jednak. Nabrałam podobnego zachowania jak on do mnie, pociskałam go, leciałam na ciągłej ironii itp. ale nie dlatego, że taka jestem czy coś. Wręcz przeciwnie chciałam zwrócić jego uwagę, aby zainteresował się mną i naszą relacją. Jednak nic go to nie ruszało, niczego się nie domyślał, więc ja to wszystko ciągnęłam dalej. Przed paroma dniami, pokłóciliśmy się znowu, o to samo co zwykle, czyli naszą relację. Kolejny raz się wyglądałam, a on? Nic, nie chciał nic wyjaśnić, powiedzieć czy wytłumaczyć. Nawet nie miał jak się spotkać... jest to dla mnie żałosne, niby przepraszał, niby żałował. Ale skąd mam mieć pewność czy to szczere? Czy może znowu kłamie i czeka, aż mi przejdzie? Proszę o pomoc, co powinnam z nim uczynić. Czekać na poprawę czy zerwać wszelkie kontakty teraz, czy może jeszcze poczekać aż będę blisko niego i wtedy jak nic się nie zmieni to skończy? Lub może macie swoją własną propozycję. Radźcie co zrobić.
Zdjęcie Adam Jegliński

Adam Jegliński

Psychoterapeuta
5 odpowiedzi na forum

Pierwsza sprawa - związki na odległość są trudniejsze do utrzymania. Nawet dla małżeństw ze stażem dłuższa rozłąka często bywa wyzwaniem. 

Druga sprawa - z opisu mam wrażenie, że Tobie bardziej zależy na bliskim związku i gdy “przyjaciel” wycofuje się, zaczynasz wtedy naciskać go (ze strachu, że go stracisz ?), a on reaguje jeszcze większym wycofaniem/oddaleniem. Nasuwa się więc pytanie, czy warto go naciskać ? Można mnożyć hipotezy, dlaczego on tak się zachowuje: może ma trudność z mówieniem rzeczy wprost, może coś ukrywa, zmienił stosunek do związku z Tobą itp. Czy takie analizowanie powodów jego zachowania daje Ci coś istotnego ?

Dużo ważniejsze jest to, co Ty chcesz od tego związku i czy możesz to w nim uzyskać. Niewykluczone, że możesz dostać od “przyjaciela” mniej niż pragniesz, bo nie jest gotowy dać Ci więcej. Ryzykowna jest nieokreśloność waszej relacji. Najpierw związek, potem przyjaźń, potem znowu związek, następnie on się wycofuje. Takie zmiany i brak stabilności mogą poważnie wytrącać Cię z równowagi. Na jakie zachowania  “przyjaciela” możesz się zgadzać, a gdzie lepiej postawić mu granice ?

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry. Zadbaj o siebie, ważne jest, co Ty myślisz i czego chcesz od związku. Czy taka relacja Ci odpowiada? Czy jesteś szczęśliwa i się w niej rozwijasz? Czy otrzymujesz wsparcie, zaangażowanie, intymność oraz namiętność? Zapraszam do własnej refleksji, pozdrawiam 

Zdjęcie Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Psycholog
26 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Relacje na odległość są skomplikowane, a sytuacja, którą opisujesz, pokazuje wiele złożonych emocji i niepewności. Twoja relacja wydaje się być pełna wzlotów i upadków. Początkowa fascynacja i uczucie spełnienia zastąpione zostały niepewnością i brakiem zrozumienia. Z Twojego opisu wynika, że komunikacja między Wami nie funkcjonuje poprawnie. Skrywanie uczuć, unikanie trudnych tematów i brak otwartości prowadzą do większego zamętu emocjonalnego. Brak jasno określonych granic i oczekiwań w stosunku może prowadzić do nieporozumień. Wydaje się, że obie strony mają różne oczekiwania wobec relacji.

Moje rady:

Zastanów się nad tym, czego naprawdę chcesz od tej relacji i czy jesteś w stanie zaakceptować sytuację taka, jaka jest teraz. Porozmawiaj o sytuacji z kimś, kto Cię dobrze zna i u kogo masz zaufanie. Często perspektywa z zewnątrz może pomóc spojrzeć na problem z innej strony. Spróbuj przeprowadzić spokojną i otwartą rozmowę z nim o tym, co czujesz i jakie są Twoje oczekiwania wobec tej relacji. Kluczowe jest, aby rozmawiać w sposób szczery, unikając zarzutów. Pamiętaj, że to Ty decydujesz o tym, co jest dla Ciebie najlepsze. Ważne jest, abyś dbała o siebie i swoje uczucia. Ostateczna decyzja należy do Ciebie.

Jeśli masz problem z tym, żeby wsłuchać się w siebie, otworzyć się i przeprowadzić taką rozmowę, warto przygotować się wspólnie z psychologiem. To są obszary samoświadomości, asertywności, stawiania granic, budowania relacji, komunikacji, a czasem podczas konsultacji można odkryć nierozwiązane sytuacje z przeszłości, które blokują dostęp do własnej intuicji i emocji.

pozdrawiam, 
Sandra Laskowska, psycholog 

Zdjęcie Patrycja Kozłowska

Patrycja Kozłowska

Psycholog
14 odpowiedzi na forum

Dzień dobry, 

Z tego co piszesz wynika, że nie jesteś usatysfakcjonowana relacją z ,,przyjacielem", ale jednocześnie zależy Ci na niej tak bardzo, że mimo że ta relacja Cię rani usilnie dążysz do jej zachowania. Bardzo prawdopodobne, że Twój przyjaciel również jest zagubiony. Jest to zupełnie zrozumiałe, ze względu na burzliwość Waszej relacji (bycie w związku - nie bycie w związku - wyznania miłości) oraz na odległość, która Was dzieli. 
Ważne, abyś zastanowiła się co dla Ciebie jest ważne i czego Ty byś chciała w tej relacji. Zrozumiałe jest to, że czasem ciężko jest wyrazić swoje oczekiwania wobec innej osoby. Jednocześnie masz prawo być szczęśliwa i być dobrze traktowana. Przedstawienie swoich oczekiwań to nic złego. 
Czekanie na to aż relacja sama się poprawi może spowodować u Ciebie wiele frustracji, smutku i złości oraz ostatecznie pogorszyć jeszcze Waszą sytuację. 
Czytając Twój wpis odniosłam wrażenie, że jesteś bardzo zagubiona, być może warto byłoby omówić Twoje zmartwienia z psychologiem? 
Życzę dużo troski o samą siebie i spokoju.
 

Pozdrawiam serdecznie, 
Patrycja Kozłowska

Zdjęcie Monika Sznajder

Monika Sznajder

Psycholog
27 odpowiedzi na forum

Relacje na odległość są trudne do utrzymania. Słyszę, że zależy Pani na przyjacielu i jest to osoba bliska. Jednak w sytuacji gdzie czuje się Pani niepewnie myślę że najważniejszą kwestią jest zadbać o siebie i o własne emocje. Ponieważ nie ma Pani wpływu na to jak zachowuje się druga strona, można tylko zastanowić się nad sobą- czego pragnę i oczekuję od takiej relacji, na co chcę się godzić, a na co nie. Rozumiem, że sytuacja z kłamaniem jest trudna- można ją zaadresować, jeśli chce Pani to wyjaśnić. Wtedy prawdopodobnie będzie lepszy ogląd na sytuację. 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak pokonać obawy związane z OCD i rozpoczęciem nauki w nowym liceum?
Dzień dobry, po tych wakacjach idę do liceum co dla mnie jako osoby z OCD jest wyzwaniem i obecnie ciągle się tym martwię. Najbardziej obawiam się nowych znajomości, jestem dość otwarta, lubię poznawać nowych ludzi ale przez swoje zaburzenie straciłam te umiejętności i teraz każda próba nowej przyjaźni kończyła się pewnym „rozpłynięciem” znajomości i kontaktu. Chciałam przez to zrezygnować z jak najlepszego liceum i iść z obecnymi przyjaciółmi, niestety ale się to nie udało, bo moi znajomi nie zmienili w tym całym systemie szkół i mamy zupełnie inne miejsca wzięte pod uwagę. Obawiam się przez to strasznie września, ciężko mi zaufać komuś nowemu zwłaszcza po tym jak ostatnie parę prób nowych znajomości zakończyło się bezowocnie. Mam ochotę już w pierwszym tygodniu nie próbować w nowej szkole i przenieść się do przyjaciół ale z drugiej zamknę sobie wtedy możliwość nowych doświadczeń, które zdecydowanie pomagają mi w radzeniu sobie z OCD. Wszyscy dookoła; rodzina, terapeuta oraz starsi uczniowie są zdania, bym nie szła do szkoły ze względu na znajomych, bo ograniczam sobie doświadczenia i pewnie i tak znajdą innych, słysząc takie słowa od ludzi z doswiadczeniem w liceum wiadomo, że mam poczucie, że jednak lepiej iść do szkoły sama. Ale z drugiej strony mam też swoją potrzebę zachowania tego samego wokół. Po końcu roku szkolnego dopadają mnie dni bezsilności, smutku i przerażenia tym, że okres mojego życia trwający tyle lat nagle się skończył. Biorę leki stricte na OCD ale ostatnio mam wrażenie, że coś przestało w nich działać jakby na chwilę, a lekarz ciągle naciska by spróbować je odstawić, co bardzo mnie stresuje i niepokoi. Wiadomo, że jak chodzę do specjalisty powinnam spytać go o to wszystko w pierwszej kolejności ale ostatnio nie mam chęci i odwagi rozmawiać o tym z kimś twarzą w twarz, a wiadomości pisać się obawiam, bo do takich tematów raczej są spotkania. Proszę bardzo o radę co zrobić, bo obecnie czuję jakby moje całe życie się zawaliło i jestem o kres od rezygnacji z dobrej szkoły dla przyjaźni, które pewnie jak inni mówią i tak nie przetrwają w liceum… :((
2 odpowiedzi
Mam 14 lat, myśli samobójcze i samookaleczanie - jak szukać pomocy bez wsparcia rodziców?
Cześć, nazywam się Hania, mam 14 lat. Od dłuższego czasu mam myśli samobójcze, kilka razy się okaleczałam. Mam już po prostu dość. Ciągle jestem hejtowana za wygląd. Nieważne co robię, I tak jest źle. Jestem bardzo krytykowana przez rodziców, a w trudnych chwilach nawet na rodziców, czy przyjaciół nie mogę liczyć. Naprawdę jest mi ciężko, mam bardzo dużo problemów, z którymi już sobie po prostu nie radzę. Nie jestem pełnoletnia, więc sama nie mogę się zapisać do psychologa itp. W szkole mam tak okropnych ludzi i nauczycieli, że sama się boję kogo kolwiek z nich poprosić o pomoc. Tym bardziej, że takich rzeczy w szkole nie da rady załatwić tak, aby rodzice się nie dowiedzieli. Gdyby moi rodzice się dowiedzieli, że proszę kogoś o pomoc w tych sprawach, wściekli by się. Naprawdę, ja już nie wiem co robić. Nie chcę już tak dłużej żyć.
7 odpowiedzi
Moja córka bardzo emocjonalnie reaguje na błahe (z perspektywy rodzica) problemy
Witam Mam problem córka. Moja córka ma 8 lat, chodzi do szkoły, jest radosnym dzieckiem, intelektualnie bardzo rozwinięte, nigdy nauczyciele nie zgłaszali problemów. Jest uczynna, raczej spokojna. Mamy ze sobą dobry kontakt. Jednakże są sytuacje które mnie niepokoją. W sytuacji gdy stanie się coś złego/stresującego córka kuli się, płacze i nie chce powiedzieć co się stało. To najczęściej są błahe problemy, przynajmniej ja to tak odbieram. Gdy płacze pytam się jej czemu płacze, ona nie odpowiada tylko przytula się mocno. Gdy się przytula wtedy się uspokaja. Ale i tak rzadko kiedy uzyskuje odpowiedz. Generalnie ja zgaduje o co chodzi a ona kiwa głową. Sytuację nie zdarzają się często, Ale jednak są i trochę mnie to niepokoi. Nie wiem czy są to jakieś stany lękowe czy napady strachu. Dodam że córka bardzo nie lubi gdy się na nią krzyczy. Unikamy tego bo wtedy wpada w płacz wręcz taki lekowy. Gdy zrobi coś źle to po prostu jej tłumacze i rozmawiam. Nie wiem czy przesadzam czy mam się o do martwić. Czy wybrac się z córką na jakieś zdjęcia radzenia sobie z emocjami ....
2 odpowiedzi
Syn ma spektrum autyzmu, martwi mnie jego dystans i niechęć do spotkań towarzyskich, nawiązywania głębszych relacji.
Witam, mam syna Kubę, 15-letniego. Kubuś zawsze był cichy, milczący, trzymał się z boku. Ma Aspergera (chyba to lekki autyzm???). Na spotkaniach rodzinnych jest milczący, póki konkretnie ktoś o coś go nie zagada, nie zapyta. Taki za murem aspołeczny, zdystansowany, chłodny, ale zarazem jak już to sympatyczny. Małomówny. Nie ma kolegów i martwię się o niego. Nie umie nawiązywać bliższych relacji, jedynie pobieżnie powierzchowne, takie jednorazowe. Boję się, że będzie samotny i nawet przez rodzinę opuszczony w przyszłości. Jak sprawić, aby stał się towarzyski, umiał być tak czynnie aktywny na spotkaniach. Większość czasu spędza u siebie w pokoju, a ludzie mu nie są specjalnie potrzebni do szczęścia. Jestem zdołowana widząc, że tak żyje. Toż to uosobienie nieszczęścia, choć nie jest jako taki depresyjny, zdołowany, bo cieszą go wycieczki po lesie, po jurze skałkach, dopomina się kiedy znowu, w domu jest uśmiechnięty i spokojny, ale jego ekspresja zawsze jest raczej taka skromna. Uwielbia łamigłówki, ciekawostki popularnonaukowe i czarne dziury. Ale jak mówi lubi ludzi, ale jakoś nie bardzo umie z nimi być i też nie ma dużych potrzeb towarzyskich, ale nie, że całkiem do zera. Jakieś tam ma. Jednak mnie to bardzo martwi. Ta jego cichość... 😭😭😭CO MAM ZROBIĆ??
3 odpowiedzi
Konflikt między moją córką a partnerką po odkryciu naszej intymności
Ostatnio mamy problem z.moja dziewczyną. Oboje jesteśmy rodzicami córek jej ma 5lat moja 11lat. 6 miesięcy miesięcy temu zaczęły sie psuć stosunki między moją córką i moją partnerką. Stało sie to po tym jak moją córką nakryła nas na uprawianiu seksu. (Matka mojego dziecka nie mieszka ze mną od 2 lat.) Po t wszystkim nastąpiła niechęć do mojej partnerki i wzajemne uszczypliwości, ignorancja. Jakies 2 miesięcy temu moja partnerka zażartowała że jak jej córką będzie niegrzeczna to przeleje jej listewka, świadkiem tego byłaoja córką która widząc to opowiedziała o tym swojemu terapeucie a ten z kolei zawiadomil angielski safeguarding odpowiednik polskiej opieki. Po tych wydarzeniach moją partnerka pała niechęcią do mojej córki, obwinia nas oboje za to że ma problemy z opieką, oddaliła sie całkowicie ode mnie, nie chce przyjeżdżać donie na weekendy. Czułości i seks praktycznie ustały Zaczynam sie powoli czuć jak intruz który się narzuca. Cały czas czuję napięcie w jej obecności. Mam wrażenie że wszystko robi z łaską. Każde spotkanie jest inicjowane przeze mnie. Nawet jak dochodzi do seksu raz na jakiś czas to sie to wydaje mechaniczne. Za parę dni jadę do Polski i zapytałem czy nie przyjedzie donie zostać na noc bo to nasz ostatni weekend zanim pojadę. Odpisała mi "przecież nie wyjeżdżasz na stałe". Wcześniej tego samego dnia zapytałem ja czy przyjeżdża do mnie po pracy,powiedziała mi że będzie zmęczona i chce zostać w domu. Tego wieczoru Poszedłem z jej bratem i swoją córką na pizze. W trakcie zadzwoniła i powiedziała że już skończyła i dlaczego nie powiedzieliśmy że idziemy na pizzę? Pwiedziałem jej że sama mówiła że będzie zmęczona więc niech odpocznie w domu. Zadzwoniła do mnie o 21.10 . Na kamerce zauważyłem że siedzi w samochodzie. Zapytałem co robi w aucie a ona mi na to że byla u koleżanki.Zdenerwowałam się, zapytałem dlaczego do koleżanki nie jest zmęczona za to jak trzeba przyjechać do mnie to jest. powiedziałem ze to brak szacunku. Co o tym myśleć?
10 odpowiedzi
14-letni syn ma depresję, nie chce pójść na psychoterapię. Co my, jako rodzice, możemy zrobić, by mu pomóc?
Mój 14 letni syn ma depresje. Ma zaleconą psychoterapię, jednak nie chce iść do psychologa, jedynie chodzi na wizyty do psychiatry. Co możemy zrobić jako rodzice, jak mu pomóc wyjść z depresji?
3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dziecko z lupą nad książką, mama pomaga w nauce

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie

Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.