Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam pewien problem. Nie jest to bardzo duża sprawa, ale mimo wszystko trochę mnie męczy.

Dzień dobry, mam pewien problem. Nie jest to bardzo duża sprawa, ale mimo wszystko trochę mnie męczy. Pracuję jako sprzedawca oraz studiuję zaocznie, w październiku mam mieć 3 zjazdy na uczelni oraz ustaliłam z przyjacielem wyjazd na 1 dzień. Wszystko w soboty. Swoją dyspozycyjność podałam na początku tego miesiąca na kartce, aby w razie czego współpracowniczki mogły ze mną ustalić, że taki układ nie do końca im pasuje i przez jakiś czas czekałam z zakupieniem biletu. Ich prośby związane z wolnym pojawiły się ponad tydzień temu i żadna nic nie mówiła na ten temat, więc uznałam, że się dostosowały. Dzisiaj natomiast szefowa napisała do mnie, że mam się określić, w którą sobotę mogę przyjść, bo to nie jest w porządku, abym miała wszystkie wolne i najlepiej, żebym przyszła wtedy na cały dzień (16h), bo tak będzie ,,po koleżeńsku”. Wyjaśniłam, że mam wtedy 3 zjazdy oraz wyjazd oraz że pisałam swoje prośby wcześnie, aby każdy mógł się dostosować lub coś innego ustalić. Na tę wiadomość współpracowniczka odpowiedziała, że w ogóle ich nie poinformowałam o takowej kartce i była schowana (kartka widziała na tablicy korkowej, tam gdzie zawsze), więc to ja powinnam się dostosować. Poczułam presję i ostatecznie postanowiłam opuścić jeden zjazd, aby przyjść do pracy, ale czuję się z tym faktem źle, bo mam wrażenie, że nie jestem równo traktowana. Kilka miesięcy później była sytuacja, że zapomniałam dopisać wolnego dnia w terminie kolokwium i szefowa kazała mi radzić sobie samej, bo nikt za mnie nie wejdzie. Byłam wtedy zmuszona przełożyć kolokwium. Chciałabym popracować do końca tego miesiąca, ale również boję się, że zostanę zbojkotowana i ostatecznie ulegnę presji (mimo posiadania umowy zlecenia, którą mogę rozwiązać w każdej chwili). Dodam również, że ustaliłam z właścicielką mieszkania ewentualną współpracę, ponieważ posiada ona kawiarnię i mogłaby mnie zatrudnić. Uważam, że w tej kwestii niesamowicie mi się upiekło i miałam dużo szczęścia, ale przez moje przeszłe doświadczenia z pracą niepokoję się, że będę źle wykonywać pracę lub współpracownicy nie będą mnie lubić i kablować/plotkować, przez co zacznę mieć nie tylko problemy z pracą, ale też z mieszkaniem. Nie jestem w stanie określić, czy na pewno postąpiłam słusznie, ale nie wiem, ile bym wytrzymała z uczuciem, że szefowa i współpracownicy w aktualnej pracy mnie nienawidzą, a jednocześnie boję się, że tak samo byłoby w kawiarni. Niezbyt rozumiem, czemu jestem traktowana w ten sposób, ponieważ pracę staram się wykonywać jak najbardziej dokładnie, jestem miła dla wszystkich, mimo że trochę nieśmiała i ogólnie raczej nie sprawiam żadnych problemów.
Dorota Żurek

Dorota Żurek

Rozumiem, że jest Pani młodą osobą, która studiuje i musi sama się utrzymać. Proszę przede wszystkim zadbać o siebie i istotne dla Pani sprawy, np. studia. Pracodawca miał świadomość zatrudniając Panią, że jest Pani studentką i będzie potrzebowała wolnych dni. Zmiana pracy może okazać się korzystna w tej sytuacji. Zawsze boimy się zmian i odczuwamy lęk przed nimi, ale czasem warto zaryzykować i spróbować czegoś nowego.

Zachęcam do pracy nad poczuciem własnej wartości, zwiększać wiarę w siebie i uczyć się asertywności, by umieć stawiać granice innym i dbać o ważne dla siebie sprawy. Dzięki temu zyska Pani odwagę i motywację do podejmowania decyzji, które są dla Pani korzystne. 

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Dzień dobry!

Jeśli obecna praca staje się dla Pani źródłem ciągłego stresu i niepewności, dodatkowo atmosfera w pracy jest dość trudna a pracodawca mimo wcześniejszej wiedzy, że jest Pani studentką nie umożliwia łączenia pracy ze studiami, a ma Pani możliwość podjęcia pracy w kawiarni, to może to być okazja do rozważenia zmiany :).

Słyszę, że ma Pani obawy związane z nowym miejscem pracy, naturalne jest, że nowe środowisko może wywoływać niepokój bo nie znamy nowego miejsca, ludzi, atmosfery pracy, obowiązków itp. Warto jednak pamiętać, że to, jak będzie Pani traktowana, zależy nie tylko od współpracowników, ale także od tego, jakie zasady są tam przyjęte. Może Pani podjąć rozmowę z właścicielką kawiarni, by dowiedzieć się więcej o atmosferze panującej w zespole, obowiązkach i szczegółach pracy co pomoże złagodzić niepokój i stres. 

Najważniejsze, aby Pani praca była zgodna z Pani priorytetami – studiami, zdrowiem psychicznym i poczuciem bezpieczeństwa. Jeśli czuje Pani, że w aktualnej pracy jest Pani pod stałą presją i nie traktowana sprawiedliwie, to zmiana może przynieść ulgę i nową szansę na rozwój :)

Jeśli sytuacja nadal wydaje się Pani trudna, może warto skorzystać ze wsparcia psychologa który pomoże przeanalizować sytuacje. A w dalszych krokach warto rozwijać poczucie własnej wartości, skuteczności a co za tym idzie stawiania granic i podejmowania decyzji. 

Pozdrawiam, 

Anastazja Zawiślak

1 rok temu
Małgorzata Korba-Sobczyk

Małgorzata Korba-Sobczyk

 Witaj

Rozumiem, że znalazłaś się w trudnej sytuacji. Czujesz się niesprawiedliwie traktowana przez szefową i współpracowniczkę, a jednocześnie obawiasz się, że podobne problemy mogą pojawić się w nowej pracy.

 W Twojej obecnej pracy czujesz ,że nikt nie wziął pod uwagę Twoich  potrzeb i planów związanych ze studiami  pomimo ,że informowałaś o tym, że jesteś  osobą uczącą się. dodatkowo męczą Cię podwójne standardy oraz manipulowanie Twoimi  emocjami , aby wzbudzić w Tobie poczucie winy. 

 Rozsądnym rozwiązaniem wydaję się zmiana pracy. Twoje obawy odnośnie nowej pracy  oparte są na doświadczeniach bieżących a nie na faktach. Zastanów się jakie są fakty?

  Warto abyś skupiła się na zbudowaniu silnego poczucia własnej wartości , zwiększeniu wiary w siebie oraz umocnieniu poczucia sprawczości ,. 

 Jeśli potrzebujesz wybierz specjalistę lub psychologa , który pomoże Ci w tej drodze.

 pozdrawiam 

 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

 

1 rok temu
Dominik Kupczyk

Dominik Kupczyk

Sytuacja, w której się Pani znalazła, może rzeczywiście budzić poczucie presji i niesprawiedliwości, zwłaszcza że przekazała Pani swoją dyspozycyjność wcześniej, a mimo to została zmuszona do zmiany planów. To, że musiała Pani zrezygnować z jednego zjazdu na uczelni, może wywoływać frustrację, szczególnie że wcześniej również spotkała się Pani z brakiem wsparcia ze strony szefostwa, kiedy potrzebowała wolnego.

Z punktu widzenia Pani aktualnej sytuacji, ważne jest, aby jasno określić swoje granice i potrzeby. Studia są istotnym elementem Pani życia, a praca powinna wspierać te priorytety, a nie stać się przeszkodą w ich realizacji. Jeśli czuje Pani, że aktualne miejsce pracy nie traktuje Pani równo, warto zastanowić się, czy dalsza współpraca ma sens, szczególnie że ma Pani możliwość zmiany pracy na bardziej przyjazne środowisko, takie jak kawiarnia u właścicielki mieszkania.

Proszę jednak pamiętać, że obawy związane z nową pracą są naturalne, zwłaszcza po wcześniejszych trudnych doświadczeniach. Może Pani porozmawiać z właścicielką kawiarni o swoich oczekiwaniach i upewnić się, że nowe miejsce pracy będzie bardziej otwarte na Pani potrzeby. Decyzja o zmianie miejsca pracy zależy od tego, co Pani uzna za najważniejsze: komfort pracy, możliwość rozwoju i równowaga między życiem zawodowym a studiami.

1 rok temu

Zobacz podobne

Nie jestem w stanie tracić czasu na współpracę z osobami, które się obijają. Czy powinienem zmienić pracę?
Witam. Wychodzi na to, że mam ze sobą jakiś problem. Otóż. Pracuje w grupie 10 osób. Niestety 6/10 to lenie. (To nie moja ocena, chociaż też tak uważam). Kiedy nie jestem skazany na współpracę z tymi osobami, to mnie szczerze nie interesuje fakt, że uciekają przed pracą, ale kiedy musimy współpracować i widzę, że wykonuje trzy razy więcej pracy od reszty (nie chodzi o inne tempo) to trafia mnie szlag i nie potrafię powstrzymać się od wybuchu złości. Oczywiście pracujemy za te same pieniądze. Co robić? Nie umiem ściemniać, a coraz częściej czuję się wykorzystywany. Czy muszę zrezygnować z obecnej pracy tylko dlatego, że chce uczciwie pracować? Liczę na odpowiedź 🙂
Witam. Mam problem z kolegą, z którym kiedyś pracowałam. Ja jestem w stałym związku od 10 lat. Jednak czuje coś w rodzaju słabości do tego kolegi.
Witam. Mam problem z kolegą, z którym kiedyś pracowałam. Ja jestem w stałym związku od 10 lat. Jednak czuje coś w rodzaju słabości do tego kolegi. Nigdy między nami do niczego nie doszło, nigdy nie okazywaliśmy sobie zainteresowania większego, nie flirtowaliśmy. Ale podobał mi się fizycznie i pod względem charakteru. Ale kiedy zastanowię się, czy chciałabym z nim czegokolwiek więcej, to odpowiedź brzmi nie, nie chciałabym z nim bliskości fizycznej, ani relacji partnerskiej. Ale chciałabym, żeby on uważał, że jestem atrakcyjna. Nie potrafię tego wytłumaczyć. Ostatnio spotkaliśmy się na imprezie firmowej. Rozmawiałam z nim, może trochę flirtowałam, chyba na skutek wypicia alkoholu. Potem gadałam z koleżankami z pracy i wychwalałam, jaki to on nie był fajny i kompetentny. Teraz mi wstyd, boję się, że one pomyślą, że ja na niego lecę. Nie wiem, czemu tak mówiłam, trochę za dużo wypiłam i byłam za szczera. Okropnie mi głupio, że tak go chwaliłam. Boję się, że te dziewczyny sobie coś pomyślą, a przecież wiedzą, że mam męża. Ja często po alkoholu powtarzam jedną rzecz po kilka razy. Boję się, że i tym razem tak się skupiłam na mówieniu o tym facecie, że one nabiorą jakichś podejrzeń. A nie jestem z nimi na tyle blisko, żeby zapytać je wprost lub wyprowadzić z błędu. Nie umiem sobie z tym poradzić. A z tym kolegą… rozmawialiśmy dużo, powiedział, jestem idealna, że nie muszę nic zmieniać. Obwiniam się za to, że ma to dla mnie znaczenie, że on mi to powiedział. Że wracam do tego myślami. Że jestem w związku, kocham mojego męża, niczego mi nie brakuje, a jednak cieszę się, że podobam się koledze. Nie chce, żeby ktokolwiek wiedział lub myślał, że mam takie myśli. Jest mi wstyd. Nie wiem, z jakiego powodu właśnie ten facet mi tak utkwił w głowie. Nie jest ani zbyt przystojny, po prostu zawsze się dogadywaliśmy i był mi przyjazny. Ale ja naprawdę nie chciałabym z nim nic, nawet gdybym była wolna. Nie rozumiem swoich emocji.
Jestem zmęczona moją pracą.
Jestem zmęczona moją pracą. W pokoju biurowym siedzimy w 8 osób. Dzień w dzień widzę tych samych ludzi. Ludzie w pokoju dają mi znać, że się mało odzywam. Już samo to, że oni gadają cały dzień w pokoju, wykańcza mnie. Wychodzę z pracy jak z kamieniołomu. Nie chcę wychodzić na gbura albo na osobę, która czuje się lepsza od nich, więc staram się dogadywać i brać udział w rozmowach, ale kosztuje mnie to dużo, a im mało, ponieważ dają mi o tym znać, żebym coś mówiła, dogadywała. Często organizowane są jakieś imprezy integracyjne, firmowe. Nie rozumiem, jak ludzi może cieszyć to, żeby po pracy spędzać czas na imprezach z pracy, z ludźmi z pracy, których widują częściej niż niejednych swoich znajomych czy rodzinę. Ludzie są bardzo mili, życzliwi i w porządku co nie zmienia faktu, że mam ich dość. Czuję, że ludzie to dla mnie wampiry energetyczne. Tyle było gadania, że przez pandemię ludzie zaczęli mieć problemy ze zdrowiem psychicznym przez izolacje. Dla mnie był to najpiękniejszy okres w życiu, który już nigdy się nie powtórzy pewnie. Dlaczego tak mało mówi się o osobach, które lubią spokój, ciszę, a interakcje z ludźmi ich męczą okropnie. W życiu prywatnym mam dobre stosunki z rodziną i mam dwie najlepsze przyjaciółki, z którymi widuje się jeden na jeden. I to jest dla mnie wystarczające. Rozwiązaniem byłoby znaleźć zdalną pracę na pewno, ale nie jest to takie proste. Próbuję coś znaleźć cały czas...psychicznie wysiadam...
Witam, mam pewien problem otóż, od długiego czasu nie obchodzi mnie nic wokół
Witam, mam pewien problem otóż, od długiego czasu nie obchodzi mnie nic wokół, nie potrafię się cieszyć i wszystko jest mi obojętne. Mam wrażenie, że nie posiadam uczuć, mam ciągłą pustkę w głowie. Nie potrafię prowadzić żadnej konwersacji z ludźmi, czuję się zacofany i nie ma to dla mnie sensu. Czasami myślę, że każde moje wypowiedziane zdanie (jeżeli już coś powiem, bo w większości mnie zatyka i mam totalną pustkę), jest nielogiczne, i powiedziane, żeby tylko odpowiedzieć. Męczy mnie rozmowa. Wydaje mi się, że jestem po prostu pusty. Dodam tylko, że mam 19 lat. Chciałbym żyć jak każdy normalny nastolatek, mieć znajomych, energię i cieszyć. Czuję się, jakbym w ogóle nie uczestniczył w życiu, tylko egzystował, a to bardzo męczy.
Trudna rozmowa z szefem podczas odejścia z pracy - zarzucił mi brak lojalności i profesjonalizmu. Jak sobie z tym poradzić?
Dzień dobry, mam problem w relacjach międzyludzkich. Jestem miła, czasami aż do przesadny. Ludzie przyzwyczaili się do mojej uległości, a kiedy chcę postawić na swoim, zawsze obwiniają mnie i są mną rozczarowani. Ostatnio podpisałam umowę o pracę w jednej z firm. Po tygodniu pracy stwierdziłam, że jest za ciężko (zbyt dużo obowiązków, a za mało pracowników). Szybko zorientowałam się, że praca odbiera mi prawo nie tylko do wolnych wieczorów, ale i wolnych weekendów. Nie chciałam zarywać nocy i poświęcać weekendów na nadrabianie zaległości z tygodnia. W tej sytuacji postanowiłam odejść. Niestety, nie przygotowałam się do rozmowy z Szefem. Zrzuciłam winę na siebie, skłamałam, że nawiązałam relację z byłym pracodawcą i odchodzę do innej firmy. W tym momencie Mój Szef bardzo się zdenerwował, zarzucił mi nielojalności i brak profesjonalizmu. Stwierdził, że nie pozostawię po sobie miłych wspomnień. Krzyczał tak, że słyszeli koledzy z pracy. Bardzo się przejęłam, boję się, że zrobi mi negatywną opinię wśród innych pracodawców. Przez takie kłamstwo straciłam nie tylko zaufanie, ale i pewność siebie. Bardzo proszę o szczerą poradę, czy da się jakoś załagodzić całą tę sytuację. Czy mam się czuć winna, jak powinnam była postąpić. To poczucie winy mnie przerasta. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!