Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam.

Witam. Mam 37 lat. Żonę i dwójkę dzieci. Czy może mi ktoś pomoc? Mam problem sam ze sobą. W pracy. Nie potrafię się kłócić. Odpuszczam. Unikam konfliktów. Gdy dochodzi do jakiegoś starcia czuję, że wszyscy widzą, że odczuwam lęk i niepokój. W pracy jedna osoba się do mnie przypier...przyczepiła. I ciągle coś jej nie pasuje. I ja nie potrafię jej zwyczajnie po ludzku prosto w oczy wygarnąć, tylko "przyjmuję ciosy". Boję się, że przegram wymianę zdań albo że w dyskusję włączy się ktoś trzeci i stanie po stronie mojego oponenta. Poza tym nie chcę wyjść na awanturnika. Jestem bardzo zakompleksiony. Mam mnóstwo kompleksów dotyczących mojego wyglądu. Na zewnątrz każdy z mojego otoczenia sądzi, że jestem wesołym i żartobliwym chłopakiem, a tak naprawdę moja dusza cierpi. Ciągle mam wrażenie, że ktoś mnie obgaduje. W pracy jestem szeregowym pracownikiem i nie mam z tym problemów, ale uważam, że mój kierownik traktuje mnie z przymrużeniem oka. W takim sensie, że wie, że "nie obrażę się od razu" albo że może mnie poprosić o cokolwiek. I ja to zrobię. Czuję, że taki stosunek ma tylko do mnie. Wracając do kompleksów... próbowałem analizować skąd się wzięły i sądzę, że jest to zasługa moich rówieśników. W dzieciństwie wiele razy słyszałem komentarze, że jestem kosmitą gremlinem, że mam krzywy nos etc... Rodzice zawsze mnie kochali i wspierali. Nigdy nie usłyszałem od nich żadnego przytyku co do mojego wyglądu. Wiem, że to wszystko bez Ładu i składu, ale ciężko mi zebrać myśli, żeby napisać, co mnie boli. Jestem bardzo wrażliwy i empatyczny. Nie wyobrażam sobie śmiać się z kogoś bo np jest łysy. Nie wiem czy to ze mną coś rzeczywiście jest nie tak i ja nie pasuje do dzisiejszego świata...? Mam mnóstwo lęków. Ciągle obawiam się, że coś stanie się moim bliskim. Żonie, córce, rodzicom itd. że się rozchorują. Albo ja sam. Gdy słyszę karetkę w okolicy to dzwonię do Żony zapytać co słychać żeby sprawdzić czy wszystko okej u Nich.
User Forum

Reqwiem

3 lata temu
Aneta Ceglińska

Aneta Ceglińska

Dzień dobry, 

podejrzewam, że ma Pan obniżone poczucie własnej wartości i zaburzenia lękowe, w obu przypadkach pomaga psychoterapia poznawczo-behawioralna. Na terapii zmieni Pan stosunek do samego siebie i nauczy się stawiać granice oraz nauczy się Pan lepiej radzić sobie z lękiem, w wyniku czego objawy z czasem się również osłabią. 

Pozdrawiam 

Aneta Ceglińska

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Magdalena Bilińska-Zakrzewicz

Dzień dobry, 

bardzo mi przykro, ze względu na to, jak Pan się czuje i wyobrażam sobie, jak musi to utrudniać Panu codzienne satysfakcjonujące życie. Dobra wiadomość jest taka, ze są to problemy, z którymi z powodzeniem można zajmować się w psychoterapii. Terapia pomaga zrozumieć pochodzenie lęków i kompleksów, umożliwia postrzeganie siebie bardziej realnie, zaakceptowanie swoich ograniczeń, dostrzeżenie swoich mocnych stron. Poprzez prace nad emocjami umożliwia kontakt ze złością, której przeżywanie jest niezbędne do nauki stawiania granic - odmawiania, wyrażania niezgody, dbania o siebie w relacjach z innymi. W związku z tym zachęcam do skorzystania z konsultacji z doświadczonym psychoterapeuta. Z większa korzyścią dla Pana będzie terapia w formie bezpośredniej w gabinecie, nie online. Pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz 

2 lata temu

Zobacz podobne

Jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed codziennymi sytuacjami oraz szukać pomocy specjalisty?
Witam serdecznie. Odkąd pamiętam boję się...tak naprawdę wszystkiego. Wyjście do sklepu,kina, na miasto...(Nie jest to może paraliżujący strach, ale stres jest bardzo irytujący) Wszelkie sprawy urzędowe, potrafię przekładać wielokrotnie do momentu kiedy termin jest ostateczny... Nawet pójście do lekarza rodzinnego jest dla mnie bardzo stresujące, przez co bardzo rzadko bywam... Okulistę umawiałam i przykładałam prze półtora roku... Nie lubię poznawać nowych ludzi, nie umiem na luzie rozmawiać, nie potrafię utrzymać kontaktu wzrokowego. Nie zjem nic w miejscu publicznym... Dodatkowo miewam paskudne zmiany nastroju. Potrafię nie odzywać się do nikogo godzinami a nawet dniami,bez żadnego powodu. Na szczęście? ludzie w moim najbliższym otoczeniu już po minie widzą, że nie ma sensu nawet podchodzić. Nie mam i nigdy nie miałam myśli samobójczych, ale coraz częściej zdarza nie się myśleć, że lepiej byłoby gdyby mnie nie było... Zdaję sobie sprawę, że potrzebuję pomocy specjalisty, ale...o ironio- boję się... Mam dość ciągłego stresu i uczucia pustki w duszy. Czuję, że życie mi ucieka a ja tracę naprawdę wiele ciekawych doświadczeń. Boję się, że zatracę się całkiem w ciemnych myślach...Proszę o porady jak zacząć i gdzie mogłabym konkretnie szukać pomocy.
Jak radzić sobie z lękiem o zdrowie dziecka i napadami lęku?

Dzień dobry, Przez 4 lata leczyłam się na depresję. Elicea + psychoterapia. Leczenie zakończyło się rok temu. Od jakiegoś czasu (2-3 miesiace)mam problemy ze snem i mocno bijącym sercem. Po szeregu badań , problemy kardiologiczne zostały wykluczone. Mam napady lęku, towarzyszy mi uczucie niepokoju. Obecnie moim największym problemem jest ogromny lęk o zdrowie syna. Co roku robię mu badania kontrolne (morfologia, ekg itp.) Zbliża się termin tych badań, a mnie paraliżuje strach przed wynikami. Nie mam żadnych podstaw, żeby myśleć, że coś może być nie tak, a jednak lęk jest tak silny, że utrudnia mi codzienne życie. Co robić?

Okropnie boję się rodziców - ich opinii, zachowań, krzyków i wyzwisk. Żyję w wielkim lęku. Proszę o radę!
Cześć! Mam 25 lat i nadal boję się opinii rodziców, ich zachowania, a także, że nie jestem dla nich wystarczający. Od wielu lat żyłem w przekonaniu, że rodzina jest najważniejsza i powinienem stać za nich murem. Dlatego starałem się być dobrym synem. Natomiast od pewnego czasu gdy wystąpiła u mnie depresja (CHAD), moje aktualne życie zmieniło się o 180 stopni. Panicznie boję się rodziców. Mój ojciec jest wysoko postawionym urzędnikiem, przez to nie miał dla mnie dużo czasu, gdy byłem młodszy, natomiast matka jest nauczycielką, mam wrażenie że moja obecność ją drażni. Ciągłe krzyki i wyzwiska, czasem rękoczyny. Próbowałem rozmawiać, czy może nie spróbować osobnej lub wspólnej terapii. Ale zostałem wyśmiany. Nie wiem co zrobić, wyprowadzić się przez jakiś czas jeszcze nie mogę, a samo przebywanie z nimi napawa mnie obawą. Przez to nie potrafię już nawiązywać nowych znajomości, boję się ludzi, praktycznie nie mam znajomych a co dopiero przyjaciół. Więc moje pytanie brzmi, czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji, czy jest jakaś szansa na nagły zwrot akcji, czy po prostu czekać, aż się wyprowadzę?!
Jak pomóc partnerce podejrzewanej o zespół Münchhausena i zachęcić do wizyty u specjalisty?
Dzień dobry Poznałem dziewczynę i od jakiegoś czasu dostrzegam u niej zespół münchhausena. Tak wiem nie jestem specjalistą ale moje powody są ze względu, że ma rzekomo raka i cały czas jak chcę jechać z nią na chemioterapię to ona sama pojedzie i wróci. To że co tydzień ma tą chemię przez trzy miesiące, następnym dni i tak idzie do pracy i normalnie pracuje z odrobinę symulacji. Złamała niby rękę w ten sam dzień miała operację i niby ma śruby w rękach a i tak w następnym dniu nie pracuje tylko zapierdziela. Głodówki,wymioty po zjedzenia choć bardzo żadko,okaleczanie się, już niby spokój od 6 miesięcy ale było. I brak ochoty na sex niby to nie jest ważne ale w ogóle ja do takich rzeczy nie ciągnie. I teraz moje pytanie czy jak obecnie jeździ na chemioterapię niby to przyłapać ja na gorącym uczynku ,że wcale nie pojechała i porozmawianie z nią czemu tak robi czy przekonywać ja żeby szła do specjalisty? Bo nie wiem co robić a nie wiem jak jej pomóc. Z góry dziękuję za odpowiedź na daną sytuację.
Od wielu lat chodzę na terapię. Mam wrażenie, że coś jest nie tak, gdyż zmiany pojawiają się i znikają.
Od wielu lat chodzę na terapię. Mam wrażenie, że coś jest nie tak, gdyż zmiany pojawiają się i znikają. Problem dotyczy zaburzeń lękowych, osobowości, autoagresji, depresji. Może po prostu nie działa na mnie dany nurt terapii. Poprawa powinna być już znacząca, a nawet wyleczenie całkowite. Jest to już dość uciążliwe, tak jak by ciągle czegoś brakowało, coś było nieprzepracowane. Co może by powodem?
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.