Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Niepokoi mnie zachowanie męża, jednocześnie jest agresywny, nieszanujący, zły, a zarazem normalnie pracuje, ma dobre relacje. Czy to psychopatia?

Maria

Dzień dobry, Mam przypuszczenia, że z moim mężem coś jest nie tak. Jego rodzice bardzo bagatelizują wszystkie zachowania i to co mówi, udają, że nie słyszą, kiedy mówi tak w ich towarzystwie, ale ja się martwię, że te zachowania mają związek z psychopatią lub jakimś zaburzeniem. Bardzo temperowałam męża, stawiając mu warunki, ponieważ potrafił powiedzieć do naszych małych dzieci "debile", kiedy syn wziął jego kanapkę, potrafił zrobić taką awanturę, krzycząc " chciałeś to żryj" , kiedy z łazienki zaczęłam krzyczeć co się dzieje, powiedział, że mam zamknąć mordę.. gdy kazałam mu wyjść z domu, podniósł na mnie i dziecko krzesło waląc nim w końcu w fotel obok nas. Po wielu kłótniach jego agresywne zachowania ustąpiły, ale czasem zupełnie bez powodu w zwykłej rozmowie padało wiele dziwnych słów o nas, jako rodzinie, gdy razem spędzamy czas z dziećmi w święta, "pierdolnięta rodzinka spędzi razem czas", gdy mówię , że to co mówi jest nienormalne, on znów zaczyna, że się czepiam, że mówił to w żartach, gdy nasz trzyletni syn schował się pod stołem, bawiąc się w chowanego, powiedział do niego, że " tak się schowałeś, że nawet twojego ciała tu nie znajdą". Takich zwrotów jest pełno. Między nami sytuacja nie jest najlepsza, gdy np. jestem o coś zła na męża, on odpowiada " jestem przecież kochanym misiem.." i to też każe mi uznać za normalne. Ten sam człowiek, czyta książkę naszemu dziecku, potrafi być uroczy, radzi sobie w pracy, gdzie ma dobre relacje. Proszę o pomoc..

Dzień dobry, 

Opisane przez Panią zachowania męża (np. wyzwiska, obelgi, rzucanie krzesłem) są zachowaniami przemocowymi. Z tego co Pani opisuje, mąż nie zaprzestał stosowania przemocy psychicznej (takiej jak np. wyzwiska) po wyraźnym postawieniu przez Panią granic. Ma Pani prawo do szacunku, poczucia bezpieczeństwa i podmiotowego traktowania ze strony męża, a w opisanej sytuacji te prawa mogą być łamane. 

Przede wszystkim, polecałabym zadbać o bezpieczeństwo Pani i Państwa dzieci. W wielu miejscach działają bezpłatne ośrodki interwencji kryzysowej, do których można się zwrócić po wsparcie. Istnieje także kilka numerów na które można dzwonić aby uzyskać pomoc- np. 116 123, lub 800 120 002. Rozumiem, że rodzice Pani męża nie okazują zrozumienia i wsparcia w tej sytuacji, co może być bardzo trudne. Jak to wygląda u innych osób z Pani otoczenia? Czy może przychodzi Pani do głowy ktoś zaufany, do kogo mogłaby się Pani zwrócić w razie potrzeby? 

Pani prośba o pomoc wskazuje na motywację do zmiany i jest pierwszym krokiem w jej kierunku. Życzę Pani dużo siły w tej bardzo trudnej sytuacji!

Pozdrawiam serdecznie, 

Aleksandra Białek

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzien dobry. 

Pani wpis budzi we mnie troskę. Zachowanie męża, które Pani opisuje, kwalifikuje się jako przemoc psychiczna względem Was. Doświadczenie takiej przemocy niesie ze sobą konsekwencje. Myślę, że warto zadbać o siebie, nie być z tym samą.

Rodzice często nie widzą trudnych zachowań swoich dorosłych dzieci, ich uzależnienia , przemocowych zachowań . Czasami dlatego, by chronić emocjonalnie siebie, czasami dlatego, że tak zachowywalo się jedno z nich i jest to “normą”. Można tu wiele gdybać. 

Najważniejsze jest tu dobro Pani i dzieci. Bez względu na to jak tłumaczyć zachowania męża to tylko on jest za nie odpowiedzialny. 

Pozdrawiam serdecznie

Alina Borowska

Dzień Dobry

Wyobrażam sobie, że jest Pani bardzo zaniepokojona labilnym zachowaniem męża. Proszę pamiętać, że w sytuacji poczucia zagrożenia (jak z mierzeniem w Was fotelem) ma Pani pełne prawo wezwać policję (mimo że wyobrażam sobie, że to bardzo trudna decyzja do podjęcia, gdy sprawa dotyczy bliskiej osoby).

Czy mąż spożywa alkohol? Przyjmuje jakieś środki psychoaktywne? To mogłoby wyjaśniać te momenty dziwnego zachowania.

 

Bardzo dobrze, że szuka Pani pomocy, aby zaplanować proces w bardziej szczegółowy sposób i z uwzględnieniem Waszych możliwości, może się Pani zgłosić do lokalnego Centrum Interwencji Kryzysowej, tam zostanie Pani szybko (i darmowo) zaopiekowana.

Zostawię Pani też artykuł dotyczący przemocy werbalnej, może Pani przemyśleć co pasuje do Waszej sytuacji

 https://mamadu.pl/127235,nie-musi-cie-bic-zeby-cie-ranic-10-faktow-o-przemocy-werbalnej-ktore-moga-dotyczyc-rowniez-ciebie

 

https://mamadu.pl/127235,nie-musi-cie-bic-zeby-cie-ranic-10-faktow-o-przemocy-werbalnej-ktore-moga-dotyczyc-rowniez-ciebie

Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Droga Pani Mario, 

trudno radzić nie rozmawiając z Panią sam na sam. Myślę, że tu jest wiele pytań do omówienia i opcji do rozpatrzenia. Tak czy inaczej, najważniejsze pytanie na razie to Pani poczucie bezpieczeństwa i Pani poczucie, że dzieci z mężem są bezpieczne - jeśli tu ma Pani wątpliwości to trzeba szybko myśleć jak o to bezpieczeństwo zadbać. 

Jedna opcja to problemy emocjonalne lub faktycznie zaburzenia psychiczne męża.

Druga - faktycznie taki styl podchodzenia do ludzi może właśnie wyniesiony ze swojego domu, dlatego całkiem dla męża normalny

Trzecia kwestia- jego problemy, kłopoty, o których głośno nie mówi, ale jednak w domu odreagowuje.

Czwarta - może taki styl, który znalazł podatny grunt, bo Pani i tak jest blisko, bo on może sobie na to pozwolić - bo nie czuje, że przez takie, a nie inne zachowanie coś traci…

Proszę zacząć od pytania o bezpieczeństwo i szacunek jego względem Pani - od tej odpowiedzi niech zależą kolejne Wasze rozmowy o tym, co dalej albo też Pani kroki co do mieszkania i funkcjonowania razem.

 

Agnieszka Wloka

 

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Babcia jest okropnym człowiekiem i czuję się złą osobą za to, że nie kocham jej. Mama nie potrafi wyznaczyć granic i widzę, jak źle jest traktowana.

Witam. Zwracam się z bardzo osobistym pytaniem, dotyczącym mojej babci, a mianowicie tego, jak bardzo nie potrafię znieść jej obecności. 

Zastanawiałam się czy dobrze robię pisząc o czymś takim na forum, ale mam mętlik w głowie i czuję się winna, dlatego poszłam na całość. 

Mam 21 lat i mieszkam z jednym domu z babcią, rodzeństwem i rodzicami. Babcia dołączyła do nas kilka miesięcy temu, po długim pobycie w szpitalu-nie nadaje się do samodzielnego funkcjonowania, ma 78 lat. Jest typem samotniczki, od lat mieszkała sama, zawsze mogła na kogoś liczyć, twierdziła, że potrzebuje tylko telewizora i gazet do szczęścia. Nigdy nie cieszyła się, kiedy ją odwiedzaliśmy-zawsze była zmęczona, a to przyszedłeś w nieodpowiedniej chwili albo zajmowała się czymś innym, ignorując twoją obecność. Ale i tak narzekała, że nikt jej nie odwiedza, choć była oczkiem w głowie całej rodziny. 

Ponadto okropnie faworyzuje swoje dzieci, poniżając przy tym moją mamę. Jest dla niej jak śmieć, jak marionetka, którą może sobie sterować, a moja matka jest tak dobrym człowiekiem, bo inaczej nie umiem tego określić, że jest na jej każde zawołanie, nawet mimo upokarzania, ciągłej krytyki i kontroli. Jako jedyna z rodzeństwa opiekowała się nią całe życie, pomagała w chorobie, nie spała nocami, zaniedbywała samą siebie, ale ostatecznie babka nie okazała jej grama wdzięczności. Mama ma 56 lat, a jest dla niej jak małe dziecko, któremu można rozkazywać i układać życie. No właśnie, babcia jest mistrzynią kontroli i manipulacji. Potrafi wywołać kłótnię i kiedy coś jej się wygarnie, sprytnie obraca to przeciwko tobie-nigdy nie widziałam, żeby ktoś umiał doprowadzić cię do wyrzutów sumienia, mimo że to ty jesteś przecież ofiarą. Kontroluje wszystko (szczególnie moją mamę.): gdzie jeździ, po co, ile czasu tam spędza, co kupuje, z kim się zadaje, dlaczego nie spędza z nią czasu. ( a spędza z nią go bardzo wiele.). Ma problem także do innych domowników: wpada w gniew i obrazę, bo chodzimy zbyt późno się kąpać lub siedzimy do późna. Wścieka się, kiedy mama ogląda serial wieczorem lub odpoczywa. Nikt nie ma o to problemu, jedynie ona, co po prostu drażni nas. Obraża się o wszystko, w każdym twoim słowie doszukuje się podstępu, intrygi-czegoś skierowanego przeciwko niej, co uniemożliwia prowadzenie normalnych konwersacji. Uwielbia kłócić się o politykę i kwestie społeczne- nie akceptuje odmiennych poglądów, odrzuca je od siebie, zupełnie jak prawdę na swój temat. Mimo prób przemówienia jej do rozsądku przez wiele osób, na nic się to zdało. Ona żyje w mydlanej bańce, przekonana o swojej nieskazitelności i niewinności, gdy to ona wywołuje awantury i zamieszania. Jest hipokrytką: twierdzi, że przecież nie trzeba jej się tłumaczyć, ale jeśli się tego nie zrobi, obraża się na wiele dni. Uważa, że nikt z nią nie rozmawia i jest sama cały dzień, ale jednocześnie skarży się na nadmiar towarzystwa. Na głos wyraża, że ona wie, że jest głupia, do niczego, że nikt jej nie znosi i nie toleruje-szuka atencji wszędzie. Nie szczędzi przykrych słów w stosunku do mojej matki: używa wulgaryzmów i nie raz określała ją mianem suki. A moja matka złości się na nią, płacze i martwi jednocześnie, ale i tak zawsze o nią dba, spędza z nią czas. Podziwiam ją za to, bo ja nie jestem w stanie nawet na to patrzeć, ale równocześnie szkoda mi jej tak bardzo, bo widać, jak zmanipulowana i zniszczona jest przez własną matkę. Radziłam jej, by wyznaczyła granice, ale nie potrafi z miłości do niej. Ciężko mi z tym. 

Wiele jeszcze przykładów zachowań mogłabym przytoczyć, ale aż trudno zebrać je wszystkie w całość. Tak samo trudno jest z tym żyć każdego dnia, patrzeć na to i milczeć. Matka unika konfliktów i biorąc pod uwagę babcię nie dziwię się, ale tak bardzo chciałabym powiedzieć babce co o niej myślę, jak brzydzi mnie jej zachowanie, jej podła osobowość, ta zawiść, ta kontrola, ten brak szacunku i miłości wobec własnego dziecka, ale co mnie dobija-ona tego nie weźmie do siebie, więc te słowa i wysiłki na nic się zdają. To już dotarło do nas wszystkich wiele lat temu. Wytworzył się między nami dystans-nie rozmawiam z nią za często, nawet przebywanie w jednym pomieszczeniu mnie drażni, coś się we mnie budzi i odczuwam odrazę. Nie kocham babci. Szanuję ją, ale nie znoszę jej. I czuję się jak najgorszy człowiek na świecie. Jak tak można? Ale nie umiem wymazać tych wszystkich momentów, tego, jaka jest. Codziennie myślę, że dziś spróbuję być dla niej milsza, ale kosztuje mnie to naprawdę wiele. Ograniczyłam kontakt z nią do minimum. I nie wiem, jak się czuć. I czy jestem złym człowiekiem, decydując się na spokój. Przepraszam za długość, ale starałam się ująć to wszystko jak najkrócej. I właśnie do mnie dotarło, że to tylko fragment całości. Będę wdzięczna za jakiekolwiek słowo odpowiedzi.

2 odpowiedzi
Problemy z ciocią wpływającą na moją terapię psychiatryczną
Dzień dobry, mam 14 lat. Od kilku lat chodzę do psychiatry dziecięcego. Ale na następną wizytę mam jechać z ciocią. I tu jest problem, bo ciocia uważa, że nie powinnem brać leków, mimo bardzo złego samopoczucia psychicznego i kilku zaburzeń psychicznych u mnie. Boję się, że jak pojadę do lekarza z ciocią to ona będzie namawiała lekarza aby nie modyfikował mi leczenia (np. nie zwiększał dawek leków). Co zrobić?
8 odpowiedzi
Jak powiedzieć matce o planowanej wyprowadzce i reakcja na trudne relacje rodzinne
Witam, obawiam się reakcji matki na moją wyprowadzkę. Jak mam jej o tym powiedzieć? Planuję wyprowadzić się za około rok, gdy będę pełnoletnia i zaoszczędzę trochę pieniędzy. Moja relacja z nią jest trudna...ciągle krzyki i kłótnie, nie mogę wychodzić z domu, gdy ktoś da mi pieniądze to ona chce żeby jej pożyczyć a w ogóle nie oddaje, komentuje mój wygląd, wagę, nie wspiera mnie, nie interesuje się mną ani moimi problemami. Myślę na tym, żeby powiedzieć jej o wyprowadzce po odebraniu kluczy czyli kilka dni przed samą wyprowadzą, żeby miała jak najmniej czasu na komentowanie tej decyzji..jestem pewna, że będzie mówić "nie poradzisz sobie" "po co to robisz, tu będzie Ci lepiej" "tak źle ci tutaj" itd. Nie chcę, żeby to zakończyło się kłótnią chociaż raczej tak właśnie będzie. Najgorsze jest to, że ona swoje powody o zostaniu będzie argumentować "ty nic w domu nie robisz, nie dasz sobie rady" "nie umiesz nawet gotować", może i jest w tym dużo prawdy,ale to jej wina bo zawsze mnie we wszystkim wyręcza i nie da mi nic zrobić, dlatego będę musiała nauczyć się tego sama...wiem, że będę wtedy pełnoletnia więc mogę decydować sama o sobie, ale nie wiem co zrobić, jak jej o tym powiedzieć, czy odciąć się i urwać kontakt...
2 odpowiedzi
Mama ma Instagrama, gdzie dodaje zdjęcia, których się wstydzę, a rówieśnicy już to obgadują. Mama przyprowadziła partnera z Francji, o którym nie wiem, co mam w ogóle myśleć.
Dzień dobry, mam dość duży problem, chodzi o relację z moją mamą nie wiem jak mam reagować, ale powiem o co chodzi, mam 17 lat mieszkam z mamą, z ojcem widuję się bardzo rzadko, prawie nigdy. Moja mama zawsze była sama, ale czasami kogoś przyprowadzała i mówiła mi, że to jej chłopak, ale była w związku może 3 miesiące i potem znowu była sama. Niestety teraz moja mama oszalała i spotyka się z takim Markiem, jest z Francji i zakochał się niby w mamie, on jest chyba młodszy od niej i jest też czarnoskóry, co mnie też zszokowało. Od jakiegoś czasu moja mama ma również Instagrama a dowiedziałam się od mojej koleżanki z klasy. I jak to zobaczyłam to mi się niedobrze zrobiło, dodała tam kilka zdjęć, gdzie jest nawet półnaga, a to mnie denerwuje. Dodała też zdjęcie ze swoim facetem, ale najgorsze jest to, że ona tam napisała, że jest queen of spades a koleżanka powiedziała, że to takie obraźliwe dla białej rasy. Teraz kilka uczniów wie o tym profilu, i że obgadują ją. Słyszałam, że nazywają ją suką dla czarnych i takie tam. Nie wiem co mam zrobić, często się ubiera w skąpe ubrania, kiedy on ma przyjść. Jestem na skraju wyczerpania. Nie wiem jak to mam rozwiązać.
1 odpowiedź
Czy da się pomóc i w jaki sposób osobie, która potrzebuje pomocy psychologa, ale odmawia pomocy i przez to niszczy rodzinę?
Czy da się pomóc i w jaki sposób osobie, która potrzebuje pomocy psychologa, ale odmawia pomocy i przez to niszczy rodzinę?
1 odpowiedź
Lek przed choroba psychiczna i nadmierna kontrola mysli po komentarzu meza - jak sobie pomoc?
Dzień dobry , Kilka miesięcy temu chciałam porozmawiać z mężem bo chodziło , o to , że nie mamy drugiego dziecka , ale ja nie potrafiłam mu tego przekazać i tak się zakręciłam w tym co chciałam mu powiedzieć , że wyglądało tak jakbym nie logicznie mówiła .. a on na to , '' czy z tobą wszystko ok'' a ja po tej sytuacji wpałam w nadmierną kontrolę swoich uczuć emocji itp ... wszystko co mówie , to kontroluje . Rozmawiałam z nim o tym , ale on powiedział , że żartował.. ale ja w mojej głowie wyobraziłam sobie,że może ja mam jakąś chorobę psychiczną .. i bardzo mnie męczą te myśli.. Wcześniej nadmiernie kontrolowałam swoje ciało i to zauważyłam już około roku temu , a teraz kontroluję emocję i nie mogę zapomnieć o tym co powiedział mimo , że żartował . Jak o tym zapominam czyli pracuję , itp to się nie martwię , ale jak ide spać to analizuję cały dzień i szukam jakiś sygnałów czy np się nie przejęzyczyłam albo coś. Zaczęłam bać się chorób psychicznych , a wcześniej bałam się chorób neurologicznych,ale jak wiem , że rezonans mam czysty się nie martwię. W jaki sposób mogę sobie pomóc ,żeby o tym zapomnieć . Ta myśl mnie bardzo męczy i napływa lęk jak o tym pomyślę. Ostatnio mój synek był w szpitalu na kilka dni , całkowicie nie myślałam o tym , a teraz wraca ta myśl. Jak on o tym powiedział wtedy , przeczytałam w internecie o chorobach psychicznych , jakbym o tym nie przeczytała to pewnie bym nawet nie pomyślała , że to coś złego co on powiedział. Jak pojawi się inny problem natychmiast zapominam. Czy można nad tym pracować? Chciałabym dostać 100 % pewności ,że wtedy logicznie mówiłam bo boję się , że to początek jakieś choroby.
10 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.