Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Niepokoi mnie zachowanie męża, jednocześnie jest agresywny, nieszanujący, zły, a zarazem normalnie pracuje, ma dobre relacje. Czy to psychopatia?

Maria

Dzień dobry, Mam przypuszczenia, że z moim mężem coś jest nie tak. Jego rodzice bardzo bagatelizują wszystkie zachowania i to co mówi, udają, że nie słyszą, kiedy mówi tak w ich towarzystwie, ale ja się martwię, że te zachowania mają związek z psychopatią lub jakimś zaburzeniem. Bardzo temperowałam męża, stawiając mu warunki, ponieważ potrafił powiedzieć do naszych małych dzieci "debile", kiedy syn wziął jego kanapkę, potrafił zrobić taką awanturę, krzycząc " chciałeś to żryj" , kiedy z łazienki zaczęłam krzyczeć co się dzieje, powiedział, że mam zamknąć mordę.. gdy kazałam mu wyjść z domu, podniósł na mnie i dziecko krzesło waląc nim w końcu w fotel obok nas. Po wielu kłótniach jego agresywne zachowania ustąpiły, ale czasem zupełnie bez powodu w zwykłej rozmowie padało wiele dziwnych słów o nas, jako rodzinie, gdy razem spędzamy czas z dziećmi w święta, "pierdolnięta rodzinka spędzi razem czas", gdy mówię , że to co mówi jest nienormalne, on znów zaczyna, że się czepiam, że mówił to w żartach, gdy nasz trzyletni syn schował się pod stołem, bawiąc się w chowanego, powiedział do niego, że " tak się schowałeś, że nawet twojego ciała tu nie znajdą". Takich zwrotów jest pełno. Między nami sytuacja nie jest najlepsza, gdy np. jestem o coś zła na męża, on odpowiada " jestem przecież kochanym misiem.." i to też każe mi uznać za normalne. Ten sam człowiek, czyta książkę naszemu dziecku, potrafi być uroczy, radzi sobie w pracy, gdzie ma dobre relacje. Proszę o pomoc..

Dzień dobry, 

Opisane przez Panią zachowania męża (np. wyzwiska, obelgi, rzucanie krzesłem) są zachowaniami przemocowymi. Z tego co Pani opisuje, mąż nie zaprzestał stosowania przemocy psychicznej (takiej jak np. wyzwiska) po wyraźnym postawieniu przez Panią granic. Ma Pani prawo do szacunku, poczucia bezpieczeństwa i podmiotowego traktowania ze strony męża, a w opisanej sytuacji te prawa mogą być łamane. 

Przede wszystkim, polecałabym zadbać o bezpieczeństwo Pani i Państwa dzieci. W wielu miejscach działają bezpłatne ośrodki interwencji kryzysowej, do których można się zwrócić po wsparcie. Istnieje także kilka numerów na które można dzwonić aby uzyskać pomoc- np. 116 123, lub 800 120 002. Rozumiem, że rodzice Pani męża nie okazują zrozumienia i wsparcia w tej sytuacji, co może być bardzo trudne. Jak to wygląda u innych osób z Pani otoczenia? Czy może przychodzi Pani do głowy ktoś zaufany, do kogo mogłaby się Pani zwrócić w razie potrzeby? 

Pani prośba o pomoc wskazuje na motywację do zmiany i jest pierwszym krokiem w jej kierunku. Życzę Pani dużo siły w tej bardzo trudnej sytuacji!

Pozdrawiam serdecznie, 

Aleksandra Białek

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzien dobry. 

Pani wpis budzi we mnie troskę. Zachowanie męża, które Pani opisuje, kwalifikuje się jako przemoc psychiczna względem Was. Doświadczenie takiej przemocy niesie ze sobą konsekwencje. Myślę, że warto zadbać o siebie, nie być z tym samą.

Rodzice często nie widzą trudnych zachowań swoich dorosłych dzieci, ich uzależnienia , przemocowych zachowań . Czasami dlatego, by chronić emocjonalnie siebie, czasami dlatego, że tak zachowywalo się jedno z nich i jest to “normą”. Można tu wiele gdybać. 

Najważniejsze jest tu dobro Pani i dzieci. Bez względu na to jak tłumaczyć zachowania męża to tylko on jest za nie odpowiedzialny. 

Pozdrawiam serdecznie

Alina Borowska

Dzień Dobry

Wyobrażam sobie, że jest Pani bardzo zaniepokojona labilnym zachowaniem męża. Proszę pamiętać, że w sytuacji poczucia zagrożenia (jak z mierzeniem w Was fotelem) ma Pani pełne prawo wezwać policję (mimo że wyobrażam sobie, że to bardzo trudna decyzja do podjęcia, gdy sprawa dotyczy bliskiej osoby).

Czy mąż spożywa alkohol? Przyjmuje jakieś środki psychoaktywne? To mogłoby wyjaśniać te momenty dziwnego zachowania.

 

Bardzo dobrze, że szuka Pani pomocy, aby zaplanować proces w bardziej szczegółowy sposób i z uwzględnieniem Waszych możliwości, może się Pani zgłosić do lokalnego Centrum Interwencji Kryzysowej, tam zostanie Pani szybko (i darmowo) zaopiekowana.

Zostawię Pani też artykuł dotyczący przemocy werbalnej, może Pani przemyśleć co pasuje do Waszej sytuacji

 https://mamadu.pl/127235,nie-musi-cie-bic-zeby-cie-ranic-10-faktow-o-przemocy-werbalnej-ktore-moga-dotyczyc-rowniez-ciebie

 

https://mamadu.pl/127235,nie-musi-cie-bic-zeby-cie-ranic-10-faktow-o-przemocy-werbalnej-ktore-moga-dotyczyc-rowniez-ciebie

Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Droga Pani Mario, 

trudno radzić nie rozmawiając z Panią sam na sam. Myślę, że tu jest wiele pytań do omówienia i opcji do rozpatrzenia. Tak czy inaczej, najważniejsze pytanie na razie to Pani poczucie bezpieczeństwa i Pani poczucie, że dzieci z mężem są bezpieczne - jeśli tu ma Pani wątpliwości to trzeba szybko myśleć jak o to bezpieczeństwo zadbać. 

Jedna opcja to problemy emocjonalne lub faktycznie zaburzenia psychiczne męża.

Druga - faktycznie taki styl podchodzenia do ludzi może właśnie wyniesiony ze swojego domu, dlatego całkiem dla męża normalny

Trzecia kwestia- jego problemy, kłopoty, o których głośno nie mówi, ale jednak w domu odreagowuje.

Czwarta - może taki styl, który znalazł podatny grunt, bo Pani i tak jest blisko, bo on może sobie na to pozwolić - bo nie czuje, że przez takie, a nie inne zachowanie coś traci…

Proszę zacząć od pytania o bezpieczeństwo i szacunek jego względem Pani - od tej odpowiedzi niech zależą kolejne Wasze rozmowy o tym, co dalej albo też Pani kroki co do mieszkania i funkcjonowania razem.

 

Agnieszka Wloka

 

 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Partner po 20 latach związku nagle zerwał kontakt - co robić?
Witam.Moj życiowy partner z którym byliśmy ponad 20 lat .mamy dorosłe dzieci i dom .wyjechał do pracy do innego miasta 5 miesięcy temu wracał do domu co drugi weekend często do siebie dzwoniliśmy można powiedzieć że w każdej wolnej chwili .wracał do domu stęskniony było między nami bardzo dobrze jak by ten wyjazd jeszcze nas do siebie zbliżył . Jednak kiedyś przypadkiem dowiedziałam się że chodzi z kolegami do dyskoteki nawet się z nim o to nie poklucilam bo pomyślałam że poprostu poszedł z kolegami na piwo bo co innego by mógł tam robic facet przed 50 .po jakimś czasie jednak odkryłam że esemesuje z jakąś kobieta zrobiłam mu awanturę jednak stwierdził że umówił się z nią tylko na kawę więc wybaczyłam mówił że kocha i tylko ja się dla niego liczę i zerwał z nią całkowicie kontakt jednak po dwóch tygodniach w sobotę wyłączył telefon wieczorem kiedy rano zadzwoniłam zrobił mi awanturę że sobie coś wmawiam że telefon poprostu padł.jeszcze tego samego dnia wieczorem przestał się odzywać wyłączył telefon dowiedziałam się że zwolnił się z pracy i się do niej przeprowadził od kolegów się dowiedziałam że odszedł do wogule innej kobiety niż ta z którą się umawial na kawę zadzwonił raz w tygodniu i powiedział żebym go mieszkała kiedyś wruci do domu że niewie kiedy ale wruci i że nie jest u kobiety tylko zmienił pracę co jest absurdalne bo nawet nie załatwił formalności w tej pracy od tej pory niema ma wyłączony telefon .jestem zdruzgotana jak mógł mnie zostawić bez słowa wyjaśnienia po tylu latach i tak poprostu zerwać kontakt jak byśmy byli sobie obcy jak byśmy niemieli dzieci jak byśmy niemieli wspólnego domu mija już drugi tydzień od kiedy się nie odzywa nawet niewiem gdzie go szukać bo koledzy wiedzą tylko że poszedł d kobiety ale niewiedza gdzie policji niepowiadomie bo przecież powiedział że mam go nie szukać co mam robić w tej sytuacji.
8 odpowiedzi
Jestem macochą od 7 lat. Pasierb ma 15 lat. Kilka dni temu zatrzymała go policja za posiadanie narkotyków.
Dzień dobry. Jestem macochą od 7 lat. Pasierb ma 15 lat. Kilka dni temu zatrzymała go policja za posiadanie narkotyków. Dowiedzieliśmy się też, że ćpa od kilku miesięcy, pali też papierosy. Pasierb ma dziewczynę, która mieszka 250 km dalej. Odwiedzają się wzajemnie co weekend. Czy można zabronić mu tych spotkań w związku z tym, co się dzieje? Jesteśmy w trakcie naprowadzania go przez terapeutę na właściwą drogę. Jesteśmy też w trakcie zmiany szkoły. Pasierb nie robi nic, nie uczy się, wagaruje, w domu nic nie pomaga, nawet w swoim pokoju nie sprząta. Robi co chce i nie zważa na nasze uwagi i zakazy. Co mamy robić? Jak do niego dotrzeć?
1 odpowiedź
Jak pomóc nastoletniej córce z kompulsywnym objadaniem i innymi objawami
Do kogo mam się udać z nastoletnią córką która cierpi na kompulsywne objadanie. Epizody raz w tygodniu do tego liczy kalorie, bardzo zwraca uwagę na wagę i co może zjeść aby nie przytyć. Problemy z koncentracją, wypadanie włosów, ciągłe zmęczenie.
7 odpowiedzi
Przemoc w rodzinie i jej wpływ na zdrowie psychiczne - jak sobie radzić?

Mam poważny problem, związany z moim zdrowiem psychicznym, a także relacjami z moją rodziną. W skrócie: będąc dzieckiem (5-6 lat, lub mniej), doświadczyłem przemocy, ze strony opiekunki, która została zatrudniona przez moich rodziców, gdy oni pojechali do Niemiec na zarobek (wczesne lata 2000), podczas ich nieobecności, karała mnie i moje rodzeństwo, szczególnie mnie, pamiętam moment, gdy kazała mi na zimnej podłodze w łazience, klęczeć, z rękoma do góry, podawała też nam niedogotowane jedzenie. Po przyjeździe do Polski, gdy moi rodzice się o tym wszystkim dowiedzieli, zwolnili ów opiekunkę i nawet pojechali w jej rodzinne strony i opowiedzieli o wszystkim jej rodzinie. Wiele lat później, doświadczyłem przemocy ze strony mojej matki, potrafiła mnie bić przedmiotami, na przykład, zrywała rózgę z drzewa i biła mnie ją, więcej niż raz, i ów rózga pękła na moim tyłku, był taki epizod, że potrafiła zapalić palnik w kuchence i kazać mi przyłożyć rękę do ognia, dzięki Bogu, mój ojciec się za mną wstawił, nigdy nie zapomnę tego incydentu. Raz powiedziała mi, że jestem zakałą rodziny. Moja matka jest manipulatorką, potrafi zastraszać, manipulować, grać na emocjach, a także stosować szantaż emocjonalny, gdy się ktoś jej przeciwstawi i coś nie pójdzie po jej myśli, to idzie na skargę do mojej młodszej siostry i razem plotkują na temat danej osoby, źle o tej osobie mówiąc. Potrafi być osobą wybuchową, agresywną i opryskliwą, nie przyznaje się do swoich błędów, stwarza konflikty i robi z siebie ofiarę, lubi naśmiewać się z innych i komentować wygląd drugiej osoby, podczas gdy sama nie dba o swój wygląd. Za każdym razem próbuje znaleźć wymówkę, by położyć rękę na moich pieniądzach, zawsze musi być według jej myśli. Mój ojciec jest nie lepszy, agresor, manipulant jak moja matka, osoba wybuchowa, konfliktowa, mitoman, kłamca, uważa, że przemoc i agresja jest jedynym rozwiązaniem, potrafi popisywać się przed ludźmi, szczególnie, gdy jest po kilku piwach, wielokrotnie groził mi pobicie, wyzywał mnie, moją matkę, kilkukrotnie pojawiał się w domu pijany, raz powiedział mi, że mnie załatwi, nie wiem, co przez to miał na myśli, zabić mnie czy pobić. Raz, gdy rzucał się do mojej matki pijany, powiedziałem mu, że jak się nie uspokoi, to wezwę policję, później wparował do mojego pokoju i zaczął mnie wyzywać i powiedział, że policja nic mu nie może zrobić. Był taki epizod, że moja młodsza siostra, korzystała z pomocy psychologa i psychiatry, bo miała ataki paniki, czy coś w tym stylu i gdy mój ojciec dowiedział się o tym, wyśmiał ją i powiedział, że jest chora psychicznie, używając wulgarnego słownictwa. Gdy moja matka miała złamaną rękę, ani razu jej nie pomógł, nawet na rehabilitacje ją nie zawiózł, na piechotę musiała daleko iść do szpitala, a gdy zapytała się go, dlaczego jej nie pomógł, powiedział, że nie zasłużyła. Moja młodsza siostra nie jest świętoszkiem, rozpieszczona, od najmłodszych lat, wszystko, co chciała, to miała, podczas, gdy ja, na swój pierwszy telefon, musiałem zarobić, ciężko pracując na budowie. A teraz ona twierdzi, że jest lepsza od innych, bo jest po studiach, śmieje się ludziom prosto w twarz, bo ktoś jest wierzący i ma konserwatywne podejście do życia i uważa, że ci co tak wierzą, są chorzy psychicznie (ona sama jest ateistką). Każdego próbuje pouczać, rozstawiać po kątach i uczyć życia, mimo, że ma zaledwie 26 lat. Mam starszego brata, 32 letniego, ma on swoją własną rodzinę, dwoje dzieci, ma firmę budowlaną, jest trochę nerwowy, wybuchowy i opryskliwy, ale jesli pracujesz, starasz się i pokazujesz zainteresowanie, to normalnie się zachowuje, obecnie u niego pracuje, ale jestem teraz na miesięcznym zwolnieniu lekarskim, z powodu skręconej lewej kostki, zostały mi ostatnie dni zwolnienia lekarskiego i według zaleceń ortopedy, mam ćwiczyć kostkę, nie przeciążać jej, brać leki i odpoczywać. Można w nim (moim bracie) mieć wsparcie, jesli tak jak wcześniej wspomniałem, ktoś angażuje się w pracy, a czasami nie. Tak jak wcześniej wspomniałem, jestem na zwolnieniu lekarskim, zostały mi raptem kilka dni i po zwolnieniu lekarskim muszę znowu iść na kontrolę do ortopedy, gips mam zdjęty i mogę normalnie chodzić. No i tu problem się zaczyna, bo mój ojciec jest sfrustrowany, bo nie jestem w pracy, nie jeżdżę do pracy, mówił to podobnie, gdy miałem nogę w gipsie, jak niby miałbym z nogą w gipsie i o kulach iść do fizycznej pracy i pracować? przecież jestem na zwolnieniu lekarskim, prawnie pod groźbą kary jest zakazana praca na zwolnieniu lekarskim. Całe praktycznie życie byłem pod kontrolą mojej rodziny, nie mogłem mieć własnego zdania, nie mogłem naturalnie i swobodnie się zachowywać, nie mogłem żyć po swojemu, bo im to nie odpowiadało, zniszczyli mi tak psychikę, że jestem bezradny, nie wiem co mam w życiu robić, gdzie iść, jestem bezsilny, i na samą myśl, że muszę przebywać wśród obcych ludzi lub szukać innego miejsca pracy i pracować w innym miejscu pracy, czuję lęk i strach, mimo, że mam 28 lat. Nigdy nic nie mogłem dla siebie zrobić, bo później nachodziła mnie myśl, że im się może to niespodobać, gdy wielokrotnie próbowałem się zbuntować przeciwko nim, czułem wyrzuty sumienia. Raz, gdy powiedziałem im, że skoro pracuje u swojego starszego brata, legalnie, to rozsądne by było, gdyby mi płacił, jak normalnemu pracownikowi, więc byłbym finansowo niezależny, moja matka sfrustrowana powiedziała, że nie ma takiej opcji. Moja rodzina nigdy mnie na poważnie nie traktowała, albo drwili sobie ze mnie, albo sie ze mnie śmiali, albo celowo mnie prowokowali, żeby wzbudzić we mnie agresję i zrobić ze mnie złego bohatera. Mam jeszcze najstarszego brata, od około dwudziestu lat mieszka w Anglii i pracuje jako manager w jakieś brytyjskiej firmie, a po pracy jeździ swoim prywatnym tirem, przez moich rodziców, nie mam z nim kontaktu, moi rodzice wmawiali mi i mojemu rodzeństwu, że on zerwał z nami kontakt i wybrał rodzinę swojej byłej żony, niż swoją, co jest nie prawdą, bo on chce z nami się kontaktować. Raz na pogrzebie mojego dziadka (ze strony ojca) on się pojawił w domu pogrzebowym i normalnie z każdym się przywitał, a mój ojciec z wrogością nie chciał mu podać ręki, dopiero moja matka go do tego zmusiła, a teraz jak gdyby nigdy nic, mój ojciec zaczął się przyznawać do mojego brata i mówi, że ma syna w Anglii. Obecnie stosuje emocjonalny dystans (emotional detachment), względem mojej rodziny i czuję napiętą atmosferę, nikt się do mnie nie odzywa, a jak już na przykład matka się odezwie, to z frustracją, podniesionym głosem. Na obecną chwilę, leżę finansowo, mam 800 euro, plus 300 zł, szukam dalej odpowiedniej pracy (jestem z Suwałk) a w moim rodzinnym mieście trudno o dobrą pracę, mieszkania pod wynajem są drogie, a o wzięciu kredytu nie myślę, bo to zbyt wielka odpowiedzialność. Byłem na dwóch sesjach psychoterapeutycznych, ale nie skończyło się to dobrze, dlatego, że trafiłem na nieodpowiednią psychoterapeutkę, która nawet nie chciała wysłuchać mojego problemu, na samym starcie mi przerwała, zaczęła mówić coś o czakrach, punktach energetycznych, co w ogóle nie miało nic wspólnego z moim problemem, w ogóle nie chciała mi pomóc i dawała mi bezużyteczne rady, nawijając o swojej rodzinie. Potrafiła podnosić na mnie głos i po wszystkim skasowała ode mnie 250 zł i tyle po terapii. Gdy zadzwoniłem do niej po raz pierwszy, to niechętnie chciała mnie przyjąć na sesję indywidualną. Czuję, jak moje zdrowie psychiczne się pogarsza, jestem zestresowany, rzadko się uśmiecham albo się smieje, a jak już to robię, to czuje dziwny dyskomfort, jakby ktoś z mojej rodziny chciał mnie zbesztać, za to, że się śmieje. Z tego też powodu od dawna borykam się z uzależnieniami od pornografii i masturbacji. Totalnie straciłem motywację do działania, nic mi się nie chce.

1 odpowiedź
Trauma z dzieciństwa przez toksyczną matkę - jak radzić sobie z emocjonalnym bólem i przemocą?

Moja matka jest beznadziejna. Urodzona w latach 60, razem z ojcem zniszczyli mi dzieciństwo i życie. Dwa przemocowe warianty, przez których się leczyłam. Gdy byłam mała, to cały czas słyszałam od ludzi z rodziny i starej, że matka taaaaaak bardzo kocha dzieci. Czułam się dziwnie. Nigdy też nie pozwalała mi odchodzić do dzieci, jak przyszła z wózkiem kuzynka. Jakoś dzieci znielubiłam wtedy, bo denerwowało mnie, jak miałam 8-10lat i widziałam matkę rzucająca się wręcz z Uśmiechem na jakiegoś dzieciaka, tulące je i dbające. Ja miałam siniaki na ramionach i wyzywała mnie od beznadziejnych. Zero rozmów, kary, pas, nigdy mnie nie kochała. Jestem dorosła i jak widzę jej zachowanie do wnuka od siostry, to mdli mnie. Komplementuje dziecko, mówi, że kocha, jest mądre, ładne... A do mnie całe życie i do dziś gada, od maleńkości, że coś ze mną nie tak. Zawsze, że dziecko za chude byłam, złe pośladki, a ogólnie śmiała się, że jestem blondynką i nazywała mnie "żółtkiem". Mam problem na całe życie ze sobą. O co w tym wszystkim chodzi?? Jeszcze od 30 lat słyszę, z kocha dzieci i chciała być przedszkolanka. Tak. Chyba z pasem w obozie.

5 odpowiedzi
Jak radzić sobie z emocjami, gdy dziecko zaniedbuje obowiązki domowe i skupia się na ekranie?

Dzień dobry. Jestem żoną, mama jak radzić sobie z emocjami, gdy po powrocie z pracy zastaje syna w tv a obowiązki, które ma są niewykonane . Np. niezrobione łóżko, niewyciągniętą śniadaniówka, rozrzucony plecak itp. jak zwracam uwagę, to syn mówi, że się czepiam i robię ciągle hałas, bo mu się zapomniało. Synowi codziennie się zapomina o zrobieniu łóżka. Czasami odnoszę wrażenie, że syn jest przez nas kierowany jak robót, nic sam nie pomyśli, tylko pyta się, kiedy komputer. Uczy się bardzo dobrze, ale jeżeli jest sprawdzian, to krzyczy, że umie, umie, a potem są efekty umienia ze słaba ocena płacz i poprawianie

2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.