30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Pierwszy, dłuższy związek a fascynacje, zauroczenia w innych. Wiem, że to naturalne, ale czuję się z tym źle po dłuższym czasie.

Jestem w dłuższym i pierwszym związku. W trakcie trwania relacji silne fascynacje, zauroczenia w innych mężczyznach. Bardzo mnie to niepokoi i czuję się z tym źle. Wiem, że jako osoba nie mająca dużego doświadczenia mogę mieć takie myśli i odczucia. Ale jeśli trwa to dłużej to czuję się z tym bardzo źle. Wiem, że muszę się umówić do specjalisty, ale chciałabym bardziej zrozumieć sytuację. Jest to dość częsty, a mało popularny temat.
Zofia Kardasz-Parker

Zofia Kardasz-Parker

Dzień dobry,

tak jak Pani wspomniała, najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z pomocy psychoterapeuty - pomoże to przyjrzeć się źródłom opisanych przez Panią emocji. Z jednej strony może to być naturalne, że będą w długim, pierwszym związku budzą Pani zainteresowanie inni mężczyźni, z drugiej rozumiem, że jest to niepokojące. Ważne jest, że Pani z tym źle się czuje, więc warto podjąć próbę zrozumienia i ewentualnej zmiany dokuczających Pani odczuć.

 

Pozdrawiam serdecznie

Zofia Kardasz

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Izabela Bojarska

Izabela Bojarska

Pisze Pani o silnym niepokoju i poczuciu winy w związku z faktem, że doświadcza Pani fascynacji i zauroczeń innymi osobami niż obecny partner uczuciowy. Tak jak Pani wspomniała, wiele osób pozostających w stałych związkach miewa tego typu odczucia, nie każdy jednak dzieli się nimi z innymi osobami, stąd rozumiem, że może Pani czuć się osamotniona i zagubiona. Żaden partner nie jest w stanie zaspokoić wszystkich naszych potrzeb emocjonalnych ani posiadać kompletu cech, które są dla nas atrakcyjne – to naturalne, że osoby obdarzone np. wyglądem lub charakterem odmiennym od Pani partnera, mogą budzić Pani zainteresowanie. Jeśli natomiast emocje związane z tą sprawą mocno Pani doskwierają, zachęcam do omówienia ich ze specjalistą. Taka rozmowa, odbywająca się w akceptującej, nieoceniającej atmosferze, może pomóc Pani odpowiedzieć sobie na pytania, na ile te odczucia są podobne do doświadczeń innych osób pozostających w związkach, ewentualnie – czy mówią coś więcej o Pani funkcjonowaniu w bliskich relacjach lub o Pani związku.

2 lata temu
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

rozumiem, że przeżywa Pani trudne emocje w związku z zafascynowaniem innymi osobami, będąc jednocześnie w związku. Jak Pani pisze - nie jest to odosobnione uczucie. Wchodząc w relacje romantyczne warto wziąć pod uwagę nie tylko racjonalne odczuwanie sympatii czy emocjonalne zauroczenie, ale także sferę hormonalną, która dodatkowo zwraca naszą uwagę czy popędowość na innych mężczyzn czy kobiety. Proces ten jest naturalny i nie musi mieć nic wspólnego z nielojalnością wobec obecnych partnerów. 

Pierwszy związek budzi też wiele nowych zagwozdek i pytań, które naturalnie próbujemy rozwikłać porównując siebie, nasze relacje, jak i samych partnerów do innych osób, co siłą rzeczy zwraca naszą uwagę na innych mężczyzn w otoczeniu.  

Jednak w opisanej przez Panią historii są informacje, które wymagają doprecyzowania - jak “dłuższy czas” czy nawet określenie “zafascynowanie” i co konkretnie się z nim dla Pani wiąże. Warto uszczegółowić te informacje podczas konsultacji psychologicznej prywatnie, na NFZ (https://czp.org.pl/#mapa) lub na tym portalu (niektórzy specjaliści także oferują bezpłatne jednorazowe konsultacje). 

Wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

2 lata temu

Zobacz podobne

Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż
Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż i niepłodności. Czy obsesyjne myśli o upływającym czasie, w którym nadal nie udało mi się zajść w ciążę, to może być objaw OCD? No obsesyjnie liczę ,ile lat miała dana losowa kobieta, kiedy udało jej się zajść w ciążę i porównuję to do siebie. Nie cieszę się z urodzin. Wiem, że to bez sensu, ale wydaje mi się, że jeśli będę to "kontrolować", mówić o tym mężowi, myśleć o tym, to coś się stanie, nie wiem nawet co, po prostu to robię, bo wydaje mi się, że tak jest lepiej niż nie robić tego. Mimo że wiem, że nie jest to lepsze dla mnie i dużo mnie to kosztuje emocjonalnie. Wiem, że lepiej jest się skupić na tym co tu i teraz i kontynuować leczenie, robić to co mogę. Lekkie objawy takiego OCD, jakie kojarzę z mediów też miewam, np. duży niepokój z powodu burdelu w zamkniętej szafce lub niepokój z powodu spadającego prześcieradła podczas stosunku. Będę wdzięczna za odpowiedź i radę co z tym zrobić. Natężenie tego jest też zależne od momentu cyklu. Dwa tygodnie mam w miarę spokojne, kolejne dwa trudne.
Syn rozpoczął współżycie, rozmawiamy o tym otwarcie. Jednak jako mama uważam, że to za szybko, nie czuję się w tym pewnie.
16 letni syn rozpoczął współżycie seksualne z dziewczyną (są razem od ok miesiąca) w tym samym wieku. Jak powinnam zareagować? Mówiłam mu o szacunku, o wsparciu, dojrzałości, o tym, że musi brać pod uwagę potrzeby dziewczyny, no i oczywiście o antykoncepcji. Mówiłam, że w moim odczuciu to trochę szybko. Generalnie co uważałam to powiedziałam, ale mam duży problem z pogodzeniem się z tym. Mam mieszane uczucia, takie na granicy, że nie powinien tego robić. Dodam, że jestem bardzo blisko z synem i rozmawiamy o wszystkim. Wiem również, że dziewczyna tego bardzo chciała i z toku rozmowy wyszło, że jej poprzedni partner szantażował ją seksem - w sensie, że musiała współżyć, by go nie stracić. Mój syn jest bardzo wrażliwy i uczuciowy. Jako matka nie wiem co dalej powinnam robić.
Od dużego czasu nie mam ochoty na nic. Spałabym całymi dniami, ale niestety nie mogę, ponieważ mam dziecko.
Witam. Od dużego czasu nie mam ochoty na nic. Spałabym całymi dniami, ale niestety nie mogę, ponieważ mam dziecko. Brak ochoty na seks. Brak zainteresowania. Nie potrafię się skupić, myślę tylko co trzeba jeszcze w domu zrobić.
Podoba mi się matka mojej partnerki, boję się, że jest ze mną źle
Witam czy to jest normalne i co mam zrobić z tym. Mam kobietę, jestem z nią 10 lat, ona ma matkę i ojca, matka szczupła, ładnie się ubiera, ma śliczne piersi, kiedyś widziałem ją w przezroczystych legginsach, przez które było widać zwykłe figi w kropki, od wtedy cały czas chcę się z nią zbliżyć, ale nie mam jak, za to się onanizuję, a spermę zawsze daję do kremów czy płynu do kąpieli. Boję się, że jest ze mną naprawdę źle!
Złość i frustracja podczas menopauzy - jak radzić sobie z emocjami w codziennych sytuacjach?

Drobnostka potrafi mnie wyprowadzić z równowagi. 

Mąż coś mówi, a ja już przewracam oczami. Dzieci proszą o pomoc z lekcjami? Mam ochotę krzyknąć: "Czy nikt nie może sobie poradzić beze mnie?!" Najgorsze, że to nie jestem ja. Zawsze byłam cierpliwa, umiałam słuchać, tłumaczyć. 

Teraz wystarczy, że ktoś odłoży kubek nie tam, gdzie trzeba, a ja wybucham. Po chwili, gdy emocje opadają, czuję się okropnie. Przepraszam, tłumaczę się, ale w środku zostaje frustracja. 

Czy to normalne w menopauzie? Jak sobie z tym radzić, żeby nie ranić najbliższych i samej nie czuć się, jakbym traciła kontrolę nad sobą?

kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!