
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina
- Mój syn uwielbia...
Mój syn uwielbia mojego brata, ma z nim największą więź. Przez to brat pozwala dzieciom na rzeczy, na które ja się nie zgadzam. Również syn nie chce relacji z moim partnerem.
Natalia
Joanna Łucka
Dzień dobry,
Pani Natalio, opisana przez Panią sytuacja jest wielowątkowa - jest Pani w nowej relacji, z której za jakiś czas narodzi się dziecko, przed Panią wizja przeprowadzki. Dodatkowo występują trudności w komunikacji z Pani bratem oraz przywiązanie Pani syna do swojego wujka - to kolejne źródła zmartwienia i frustracji.
Myślę, że szczególnie istotne jest tu przyjrzenie się emocjom Pani 9-letniego syna. Jeśli większość czasu spędzał dotychczas z Pani bratem i bratową, to naturalnym następstwem tej sytuacji będzie zbudowanie więzi z dostępnymi dorosłymi. Wizja zakończenia się relacji w jej obecnej formie może być faktycznie odbierane przez Pani dziecko jako zagrożenie, któremu chce zapobiec m.in. sabotując wspólne wyjazdy do Pani partnera.
Jeśli przyjrzymy się szczegółowo Państwu obecnej sytuacji rodzinnej, to zauważymy, że w najbliższym czasie czeka Państwa dużo zmian w codziennym życiu - niektóre z nich już wystąpiły. Pojawił się Pani partner, nowa osoba w systemie rodzinnym. Jest Pani obecnie w ciąży, co zawsze jest przeżyciem dla starszego rodzeństwa - mieszanką tych pozytywnych emocji, ale także tych negatywnych (co jest zupełnie naturalne). Pojawia się wizja przeprowadzki z dala od rodzinnego domu, w którym - jak wynika z Pani wiadomości - syn czuje się obecnie bezpiecznie i dobrze. Zapewne wokół środowiska domu zbudował już także więzi koleżeńskie i przyjacielskie - wizja przeprowadzki to także wizja ich utraty. Zapewne dla Państwa to wiele zmian i stresu, zaś dla dzieci to dodatkowo wiele czynników niosących ryzyko utraty, przy jednocześnie nikłym wpływie na sytuację - to naprawdę wiele do uniesienia jak na dziecięce barki.
Wydaje się, że także komunikacja z Pani bratem wymaga nowych oddziaływań. Rozmowa o ustaleniu ram pomocy w opiekowaniu się Pani dziećmi oraz zasad, do których muszą się dostosować młodzi ludzie, z pewnością przyniesie pozytywne rezultaty, zarówno w Państwa relacji, ale przede wszystkim w wychowaniu Pani synów. Podwójne zasady, niezgodność w warunkach i postanowieniach dorosłych, to dla dzieci sygnał o braku stabilności oraz coś, co w dłuższej perspektywie znacząco wpływa na poczucie bezpieczeństwa. Zasady i ramy są potrzebne, i konieczne, by dziecko wzrastało w poczuciu zaopiekowania, bezpieczeństwa i stabilności.
W tej sytuacji zalecam Pani konsultację psychologiczną dla Pani syna/synów. Bardzo istotnym jest zrozumienie emocji i odczuć dzieci w związku z licznymi zmianami. Dodatkowo otrzyma Pani porady odnośnie skutecznego zaadaptowania dzieci do nowej sytuacji, ograniczając im zbędny stres, a także zapewniając spełnienie potrzeb i oczekiwań, by czuły się bezpiecznie i stabilnie. Psychologowie dziecięcy przyjmują zarówno prywatnie, jak i na NFZ, ale także w placówkach oświatowych - być może uda się Pani umówić na spotkanie w szkole synów.
Warto w tak złożonej sytuacji skorzystać z pomocy profesjonalistów, aby sytuacja nie przyniosła całemu systemowi rodzinnego emocjonalnego pokiereszowania.
Wszystkiego dobrego!
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka

Zobacz podobne
Moje dziecko jest smutne, nie odczuwa emocji, mówi, że jest puste w środku. Dochodzi do samookaleczenia. Ma przyjaciół, ma chłopaka, który ją wspiera. Ale z dnia na dzień jest coraz gorzej. Jak jej pomóc?
Witam. Nie mogę się uwolnić od tego, co było u mnie w przeszłości - mianowicie w przedszkolu byłem i gadałem normalnie, natomiast jak poszedłem do zerówki, to mowa mi stanęła i już wtedy u Psychologa stwierdzona niedojrzałość emocjonalna. Dopiero jak w drugiej podstawówki chodziłem na terapię sensoryczną, to zacząłem gadać i kontaktować. Miałem też echolalie, ale krótko. Chciałbym się dowiedzieć, jaka mogła być przyczyna, że nagle w wieku 6ciu lat przestałem mówić? I czy to możliwe, żeby właśnie terapia sensoryczna mi w tym pomogła? Ps. Zawsze później się rozwijałem emocjonalnie
Witam, mój syn jest w złym stanie psychicznym i fizycznym, ma 17 lat prawie nic nie je, ciągle płacze albo jest zły.
Mówi, że nie chce mu się żyć, że nie ma kolegów, nic go nie interesuje, jest smutny, ale też chamski, wulgarny.
Straszy, że odbierze sobie życie. Nie chce pójść do psychologa ani do psychiatry. Nie wiem, co mam robić

