Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mama jest w trójkącie miłosnym z rodzicami mojego chłopaka. Co mam zrobić, co o tym sądzić?

Moja mama jest singielką i dowiedziałam się, że jest w trójkącie miłosnym Z RODZICAMI mojego chłopaka. Dowiedziałam się, bo korciło mnie zobaczyć czy nie ma kochanka. Są razem już 8 miesięcy i nie mam pojęcia, co o tym sądzić, tym bardziej, że moja mama mnie okłamała, że takie coś nigdy nie będzie miało miejsca, kiedy już byli razem. Czy taka miłość w ogóle istnieje? Czy powinnam dać jej wolną wolę czy zakazać?
Maria Kucwaj

Maria Kucwaj

Mama jest singielką, więc nie ma kochanka. Sytuacja może być dla Pani/Pana trudna, zadajmy pytanie czy najbardziej boli Panią fakt, że mama tego nie powiedziała, czy w ogóle sytuacja? Domyślam się, że to może być trudne, warto może porozmawiać z mamą, powiedzieć jej o swoich emocjach? Dlaczego chce tego Pani mamie zakazywać? 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Białek

Aleksandra Białek

Dzień dobry, 

Różne osoby mogą się realizować w różnych formach relacji, także takich obejmujących więcej niż 2 partnerów. Jeśli dba się o potrzeby i granice wszystkich osób pozostających w danej relacji (romantycznej, seksualnej, lub innej), może ona funkcjonować w zdrowy sposób. 

Pani mama ma prawo do podejmowania własnych decyzji i spełniać swoje potrzeby. Rozumiem, że wiadomość o jej wyborze mogła wywołać u Pani różne emocje. Brak szczerości Pani mamy mógł wynikać z różnych przyczyn- być może  z obawy przed brakiem akceptacji, albo związany był z jakimiś ustaleniami między mamą a rodzicami Pani partnera? Niezależnie od przyczyny, kłamstwo mogło być dla Pani trudne. Zachęcałabym do spokojnej rozmowy z mamą- być może jej perspektywa pozwoli Pani lepiej zrozumieć tę sytuację?

Pozdrawiam serdecznie, 

Aleksandra Białek 

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Dzień dobry

Znalazła się Pani w trudnej sytuacji, bo taka informacja może rodzić wiele wątpliwości. Obawiam się jednak, że trudno jest zakazać drugiej osobie jakichkolwiek relacji, bo nie mamy wpływu na to, jak się ona zachowa. Nie wiem, w jakiej relacji jest Pani mama z tą parą - czy chodzi tylko o kontakty cielesne, czy dochodzi element przyjaźni lub element uczuć. 

Jeśli koniecznie chce się tego dowiedzieć, bo czuje Pani, że  ignorowanie tego jest niemożliwe, warto próbować rozmawiać o tym z mamą. Obawiam się jednak, że im więcej będzie pani wiedziała, tym trudniej będzie to udźwignąć. Może jednak Pani po prostu zakomunikować, że Pani wie i że jest to dla Pani trudne oraz zobaczyć, z jaką reakcją matki się to spotka.

Ważne jednak, by zastanowiła się Pani, czy wiedza o tym trójkącie nie przeszkodzi Pani we własnym związku. Ważne też, aby nie była Pani w tym sama, bo to duży emocjonalny ciężar. 

Pozdrawiam, 

psycholog Dorota Figarska

Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Droga Pani PP

wiem, że to Panią boli, może żywi pani teraz przeróżne uczucia względem mamy i byłoby dobrze znaleźć sobie przestrzeń na ich wyrażenie - chociażby w rozmowie z psychologiem. 

Tak czy inaczej Pani relacja z mamą to inna sprawa - jeśli tylko potrafi Pani odłączyć sferę życia intymnego mamy i Pani z nią relacji to fenomenalnie. Jednocześnie ma Pani pełne prawo rozmawiać z mamą i mówić jej o swoich odczuciach.

 

Agnieszka Wloka

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

rozumiem, że sytuacja w jakiej się Pani znalazła może być trudna oraz powodować wiele wątpliwości. Odpowiadając na Pani pytanie - niestety nie ma Pani takiej mocy sprawczej, aby dawać mamie wolną wolę lub zakazać kontaktów z kimś. Mama jest osobą dorosłą, więc myślę, że pomimo Pani zdania w obecnej sytuacji i tak zrobi to co uważa za stosowne. Natomiast myślę, że warto się zastanowić jak obecna sytuacja wpływa (np. dlaczego w ogóle pojawia się chęć zakazu kontaktów z daną osobą) na Panią oraz Pani uczucia i porozmawiać o tym z mamą. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Być może warto poświęcić chwilę i zastanowić się jakie są Pani myśli i emocje względem tej sytuacji. Wyobrażam sobie, że bycie okłamaną jest bolesne, może budzić smutek, złość. I że sam związek z rodzicami chłopaka to niecodzienna sytuacja, mogąca budzić rozmaite myśli i emocje. Jeśli trudno poukładać to samodzielnie w głowie można zgłosić się na konsultację psychologiczną. 

 

Pozdrawiam,

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowana psychoterapeutka poznawczo- behawioralna

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Granice komunikacji wobec dziecka: Wulgaryzmy i nieodpowiednie zachowania w rodzinie

Witam, chciałbym zapytać o kwestie granicy zwrotów matki do dziecka. Wlasciwie zwroty, które wymienie nie sa normalne dla mnie osobiście nawet w strone dorosłych (nie wiem dlaczego, bo widze, że w niektórych środowiskach jest to “normalny język”.) Moja partnerka zwraca sie zbyt bezpośrednio do swojego syna - kiedyś sie gdzieś schował, a ona do niego “gdzie ty jesteś, co tam konia walisz?”. Bylo to mega niesmaczne dla mnie natomiast cieżko jest z nia o tym rozmawiać, bo slysze ciagle durny argument “no i co z tego jak przeciez wszyscy to robia”. Nastolatek ma 13 lat. Innym razem pomagala mu golić miejsca intymne (czego tez nie rozumiem) i wychodząc krzyknela z entuzjazmem “aaahhh, wooow, ale bydlak” - chodzilo o jego penisa. Kiedy wyobrażam sobie że mowie do 13 letniej córki “wow, ale cyce” naprawde zbiera mnie na torsje… inna kwestia sa wulgaryzmy… ja ich nie lubie u kobiet, a na pewno nie u dzieci. Kiedyś kiedy jeszcze mlodszy brat zapytal “co to jest dildo” starszy brat odpowiedzial “sztuczny ch*”. Mega mnie to zniesmaczylo - kiedy poźniej o tym chcialem porozmawiać… usłyszałem “dostosuj sie wiedziałeś, do jakiej rodziny wchodzisz”. Myślę, że to ostatnie bylo pod wplywem emocji, ale i tak uważam, ze nie powinno nigdy pasc.

14-latka podejrzewa anoreksję i boi się o swoje zdrowie, ale obawia się reakcji rodziców
Mam 14 lat. Od 3 miesięcy nie mam okresu, wypadają mi włosy i podejrzewam u siebie anoreksję. Boję się powiedzieć rodzicom, bo myślę, że uznają, że przesadzam. Pomóżcie mi.
Jestem bardzo płaczliwa, jestem mamą. Myślę, że to przez trudności mojego dziecka z rozwojem mowy.
Dzień dobry , jestem mamą 3 dzieci 🙂i mam 40 lat , do tego praca 8 godzin i oczywiście w domu.Mój problem polega na tym od pewnego czasu jestem strasznie płaczliwa , potrafię dziennie płakać , jest to bardzo uciążliwe , nie wiem jak mam z tym sobie poradzić !!! Problem jest też z moim 4 letnim synkiem, który jest bardzo związany ze mną 😞i do tego dochodzą problemy mowy , niestety jak na 4 latka to jego mowa jest na poziomie 2-3 latka .Wiem, że te mój płacz jest związany z nim !!!!! Ale chce zrobić coś z tym płaczem.
Martwię się, że mama wpada w nadużywanie alkoholu, rozmawiam z nią, ale jestem odepchnięta. Do kogo mam się zwrócić?
Witam serdecznie, mam taki problem z bliską mi osobą (mamą), mianowicie martwię się, że zaczyna być uzależniona od alkoholu. Nie wygląda to tak, że upija się do nieprzytomności, ale bardzo często sięga po piwo ostatnio w sumie codziennie, w weekendy nie kończy się na jednym piwie tylko czasami na dwóch czteropakach na cały weekend , o ile myślałam, że faktycznie może jest to sposób na odstresowanie o tyle zaczęłam się niepokoić jeszcze bardziej, gdy co jakiś czas zaczęła ona upijać alkohol, który stoi w szafce w kuchni i należy do ojca, nieraz dolewała tam dla niepoznaki wodę lub kupowała w sklepie świeży alkohol i go dolewała, rozmawiając z nią na ten temat tłumaczyła, że miała ochotę na drinka, ale nie chciała, żeby ojciec wiedział, że pije jego alkohol (dodam, iż jest on dosyć despotyczny i nerwowy, nieraz robił z tego powodu afery). Mało tego znajduję po szafkach puste puszki po piwie a ostatnio w torbie znalazłam pustą buteleczkę po setce... Nie wiem co robić, zawsze miałam z mamą świetny kontakt, martwię się , jak mogę jej pomóc? Dodam jeszcze, że obie mamy nienajlepszy czas w swoim życiu, dużo problemów dodatkowo mam wrażenie, że mama zaczęła przechodzić menopauzę. Jakiś czas temu próbowałam z nią rozmawiać, przyznała, że nie radzi sobie z problemami i dlatego czasem postępuje w ten sposób, ale w momencie gdy ostatnio zwracam jej uwagę, że może pije trochę za dużo piw oburza się i mówi, że ma prawo wypić sobie piwo po pracy i nie jest to nic złego. Nie wiem czy przesadzam czy nie wyolbrzymiam problemu, ale wolę zapytać niż później żałować, że czegoś z tym nie zrobiłam, nie mam się do kogo z tym zwrócić i o tym porozmawiać, dlatego piszę tutaj. Proszę o pomoc. Pozdrawiam
Nie mam siły, chciałabym móc się wyżalić, być tylko ze sobą. Od śmierci kuzynki jest mi bardzo ciężko.
Czuje, że nie wiem co robić. Czuje się nierozumiana. Nie jest to tak, że nie otrzymuje od nikogo wsparcia; mam je od rodziców, przyjaciół, ale nie wystarcza mi to, znaczy, nie wiem jak to ująć. Czuje, że nawet rozmowy z nimi nie pomagają. Jestem daleko od domu, a dokładnie mieszkam w bursie - mam tam znajomych, ale nie czuje w ogóle od nich wsparcia, ja im go daje zawsze jak tylko mogę, ale one nie dają go mi, czuje się niepotrzebna i niechciana jakbym tu po prostu nie pasowała. Czuje, że wszyscy chcą mnie tu po prostu kiedy jestem wielce uśmiechnięta, radosna i pomagam im. Nie mam komu się wyżalić, wypłakać czy w ogóle poważnie bo moja jedyna przyjaciółka jest daleko i jedyne rozmowy jakie możemy prowadzić to przez telefon a to jest męczące przy takim problemie. Czuje się tak od niedawna od śmierci mojej kuzynki, która popełniła w brutalny sposób, od tego czasu nie czuje się sobą - męczy mnie chodzenie do szkoły, a najbardziej jak nie ma mojej jednej koleżanki, z którą świetnie się dogaduje, w bursie jest zmiennie, raz dobrze a raz czuje, że jestem tu jak za kare. Przez to też mam myśli, żeby opuścić ten świat, ale znowu wiem, że nie ma to sensu i powinnam walczyć, ale nie wiem jak i nie mam na to siły. Mój zły humor znika i wraca - to okropne uczucie. Chciałabym też najlepiej upić się i o tym zapomnieć, ale wiem, że to też nie jest rozwiązanie. Szczerze czuje się jak w kropce, nie wiem co zrobić ze sobą. Wiem, że są ludzie którzy mnie kochają, wpierają i chcą abym z nimi była, ale z drugiej strony dotyka mnie problem, że ja męczę się samym moim istnieniem. Wstawaniem do szkoły (nie zawsze) i byciem w śród ludzi (też nie zawsze). Chciałabym zostać sama, odizolować się od świata i być sama ze sobą; płakać do woli i nie musieć tego powstrzymywać - to moje jedyne marzenie, odizolować się na jakiś czas. Ale jest to niemożliwe z uwagi na szkołe i tak muszę się (w większości) męczyć, ale i tak grać zadowolona i szczęśliwa dziewczynkę.
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.