Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak zaproszenia na rodzinny wyjazd dziewczyny – czy martwić się o brak zaproszenia i jego wpływ na nasz związek?

Rodzina mojej dziewczyny w tym roku zarezerwowała na 4 dni chatkę w Bieszczadach, zaproszenia zostały wysłane rok temu do członków jej rodziny, jeszcze się wtedy z moja dziewczyna nie znaliśmy. Miała ona wtedy chłopaka, który został zaproszony na ten wyjazd. W między czasie rozstali się. Poznała mnie i teraz jesteśmy parą. Przechodząc do sedna, ja nie zostałem zaproszony na ten wyjazd, nie jadę tam. Pomimo że cały czas jest miejsce wolne dla jej byłego na ten wyjazd. Jak Państwo myślą, martwić się o to, czy jest to podejrzane, że nie zostałem zaproszony? Z dziewczyną planujemy się zaręczyć i wziąć w przyszłym roku ślub.

User Forum

Kama

7 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry, rozumiem, że Pan czuje się zaniepokojony. To jest najważniejsze. Myślę, że nie potrafię odpowiedzieć na Pana pytanie o to, czy to podejrzane, czy też nie.  Zaadresowałbym Pana wątpliwości "pod inny adres"- pod adres dziewczyny. To całkowicie zrozumiałe i adekwatne, że je Pan ma.  Dziewczyna może mieć swoje powody, dla których nie został Pan zaproszony.  Warto to wyjaśnić. Nie narasta wtedy między Państwem bariera z przemilczanych uczuć, myśli i spraw. Trzymam kciuki.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, że nie zostałeś zaproszony, może rzeczywiście budzić emocje — szczególnie w kontekście poważnych planów, jakie macie. I choć na pierwszy rzut oka może to wyglądać niezręcznie, nie musi od razu oznaczać nic złego ani podejrzanego.

 

Wyjazd był planowany dawno temu, kiedy Twojej dziewczyny z Tobą jeszcze nie łączyło nic osobistego. Czasem rodziny nie aktualizują zaproszeń formalnie, bo „tak już zostało ustalone”.

 

Ale rozumiem, że bardziej niż sam fakt braku zaproszenia, może niepokoić Cię to, że miejsce dla byłego „niby nadal istnieje”. I to już warto omówić z partnerką — spokojnie, szczerze, bez oskarżeń, po prostu jako coś, co Cię dotknęło. To nie musi być temat o zaufaniu, tylko o potrzebie bycia traktowanym poważnie i widzianym jako część rodziny.

 

Jeśli jesteście blisko zaręczyn i planowania przyszłości, warto dbać, by w Waszym związku nie zostawały takie cienie niedopowiedzeń. Nie ma nic złego w tym, że chcesz czuć się uwzględniony. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert

Psycholog

7 miesięcy temu
Olga Siedlanowska-Chałuda

Olga Siedlanowska-Chałuda

Dzień dobry,

 

Zadaje Pan pytanie, czy martwić się o to, jednak, skoro zadaje Pan to pytanie, to sugeruje, że już się Pan martwi 😊. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie porozmawiać o swoich wątpliwościach i obawach z dziewczyną. Nie znamy do końca całej sytuacji i nie wiemy, dlaczego nie został Pan zaproszony, czy ktoś to zrobił świadomie, czy z przeoczenia, czy Pan wyszedł z inicjatywą, aby o to zapytać. Ciężko się zatem ustosunkować na ile jest to podejrzane.

 

Jeśli poważnie traktują Państwo swoją relację, prawdopodobnie nasuwa się myśl, że oboje chcielibyście pojechać na niego razem. Również warto budować związek na zaufaniu i otwartości i jeśli pojawia się niepokój porozmawiać z partnerką o tym otwarcie, to zaowocuje umocnieniem więzi w przyszłości. Zachęcam zatem do szczerej rozmowy.

 

Powodzenia!

7 miesięcy temu
Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry. Rozumiem, że taka sytuacja może budzić niepokój i pewne wątpliwości, zwłaszcza przy zaawansowanych planach na przyszłość, jak zaręczyny i ślub.  Zaproszenia na wyjazd wysłano rok temu, zanim Pan poznał swoją dziewczynę, co jest istotne. Rezerwacja miejsca dla jej byłego chłopaka wynikała z ówczesnych ustaleń. Jednak fakt, że to miejsce jest wolne i nie zostało Panu zaproponowane, może budzić obawy.  Zamiast od razu zakładać złe zamiary, warto byłoby rozważyć szczerą, spokojną rozmowę z Pani dziewczyną na ten temat, wyrażając swoje uczucia bez oskarżania. Może ona ma wytłumaczenie lub nie pomyślała o poruszeniu tej kwestii z rodziną, być może rodzina nie wie o planowanym ślubie. Taka rozmowa mogłaby wyjaśnić wiele i pokazać, jak Pani dziewczyna postrzega tę sytuację oraz Pana rolę. Jeśli Pani dziewczyna uzna sytuację za niewłaściwą i zechce zmiany, to byłby dobry sygnał. Jeśli zaś bagatelizuje obawy, może to świadczyć o innych problemach w komunikacji. W kontekście ślubu, takie zdarzenia są okazją do oceny, jak radzą sobie Państwo z trudnymi tematami. Warto szczerze porozmawiać o tym, co Pan czuje. Życzę powodzenia i pozdrawiam

7 miesięcy temu

Zobacz podobne

Czuję, że społeczeństwo nie szanuje osób uprzejmych, grzecznych-trzeba być chamem, żeby otrzymać respekt.
Witam. Mam pytanie, dlaczego jak człowiek jest miły, uprzejmy, grzeczny, uczciwy, to ludzie próbują człowieka wykorzystać i nie szanują, pomiatają. Czy w tych czasach trzeba być chamem i prostakiem, żeby mieć szacunek i respekt u ludzi ?
Jak radzić sobie z odpowiedzialnością za rodzeństwo z MPD po odejściu ojca

Cześć, pisałam tu jakiś miesiąc temu... Wątek: Jak pomóc ojcu zmanipulowanemu przez nową partnerkę po śmierci mamy? Prośba o rady. Od tamtego czasu wiele się zmieniło na gorsze... W poprzednim wątku nie napisałam wszystkiego. Mam 29 lat, choruję na MPD (orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu umiarkowanym), ale jestem osobą samodzielną. Mieszkam jeszcze z ojcem, bratem, partnerką ojca i jej córką. Moja mama zmarła 5 lat temu. Po jej śmierci tata zapewniał, że „będziemy razem” i damy radę jako rodzina. Przez pewien czas tak było – do momentu, gdy dwa lata temu w jego życiu pojawiła się partnerka. Od tego czasu stopniowo się wycofywał, aż niedawno oświadczył, że się wyprowadza do niej. Zostawia mnie i młodszą siostrę (25 lat) (która ma dwoje małych dzieci), oraz dwóch braci, którzy mają znaczne MPD i wymagają całodobowej opieki z całą odpowiedzialnością, mimo że formalnie nadal jest prawnym opiekunem jednego z naszych braci. Deklaruje, że „będzie przyjeżdżał”, ale cała opieka spadła na mnie i moją siostrę. Ta kobieta twierdzi, że „jesteśmy już dorośli” i tata nie ma obowiązku się nami zajmować. A przecież nie chodzi tylko o wiek – chodzi o to, że nasi bracia są całkowicie zależni, potrzebują pomocy przy wszystkim, a my nie mamy żadnego wsparcia z zewnątrz. Najbardziej martwię się o moją siostrę. Całe życie pomagała mamie, teraz wychowuje swoje małe dzieci i jeszcze będzie musiała według ojca pomagać mi w opiece nad braćmi. Jest bardzo młoda, a już nosi na sobie ciężar, którego nie powinna musieć dźwigać. Nie takiego życia dla niej chciałam. Czuję się okropnie, że to wszystko na nią spadło. A przecież miała prawo do własnej rodziny, spokoju, planów... Ja z kolei szukam pracy, ale teraz nie chcę zostawiać siostry samej. Choć mówi, że da sobie radę, przed tym jak się dowiedzieliśmy, że ojciec nas zostawia, już było jej ciężko, płakała itd... Kocham rodzinę, ale czuję się przytłoczona, bezsilna i bardzo zawiedziona zachowaniem ojca. On wybrał partnerkę, która go całkowicie sobą pochłonęła, a my przestaliśmy się liczyć. Boję się, że ja i siostra nie damy rady psychicznie i fizycznie... Będę wdzięczna za każdą odpowiedź.

Jak radzić sobie z agresją i brakiem czułości w małżeństwie? Moje doświadczenia z toksycznym partnerem
Miłość piękna sex obłęd uczucia ostatnio przeplatane min 4 niedziele wolne od pracy męża w maju jak pierwsza w czerwcu i jeden dzień wolny w tygodniu. Twierdząc iż chce naprawiać nasze sprzeczki nadrabiać stracony czas czy zw jest w pracy czy nawet podczas całego wolnego dnia wspólnych sprzeczek ze olewa mnie nie chce pieszczot czułości rozmowy ciepła zaczepek jak zawsze tulenia a nawet magii sexu co zawsze była.. albo robi to celowo by przedlozac czas miło spędzania ze mną albo poprostu kogoś ma chociaż zaprzecza. Powód jaki jest agresywny słownie ręcznie potrafi mnie dusic czy wyzwać cyt,, syka kurwa ,, nie robi sobie nic a jaki powód brak komunikacji chęci zrozumienia rozmowy zaangażowania czego oczekuje co Pragnę??? Moje dopytywania sie czy kocha czy chce sexu a dlaczego nie przytula czy magja będzie??? Maz uważa ze non stop takie moje pytania jego mózg zabijają ze to ja z niego robię psychola uczę nakazuje nalegam co ma robić a on wie kiedy co ma zrobić. Odrazu staje się agresywny potrafi rozwalac przedmioty w domu rzucać swoim telefonem. Kiedy mówię ze potrzebuje pomocy psychologa tak jak ja chodzę Odrazu do mnie ze jestem kretynka problemem toksyczna debil chora psychicznie. Odeazu mówię terapię żadne małżeńskie nie pomogły chodziliśmy . Tłumaczę mężowi o nic zapytać nie mogę o nic nie chce słuchać rozmawiać logicznie. Kiedy dzień dramatu sie kończy na pół.godz mily sex i spać rano nagle kochany czasem przeprosi A swe czyny choć nie zawsze bardziej potrafi mnie wszystkim obarczać zrzucać na mnie. Jadąc do pracy słodkie zdjęcia czułość ze pragnie sexu ze kocha itp..nke wiem jak to odbierać już powiedziałam nawet mężowi ze czułość miłość do mnie raczej wygląda jakby na odległość a jak jesteśmy razem zupełnie inaczej maz zaprzecza co mam robić odciąć sie ??? Nie gadać o moich potrzebach sexu czułości odpuścić???
Mąż walczy z uzależnieniem, proszę o pomoc
.. jak pomóc Mężowi wyrwać się z nałogu?...jak przekonać go, że dużo wspaniałych dni jeszcze przed nami...nie dam rady bez specjalisty...w ogóle już nie daję rady. POMOCY!
Kryzys w małżeństwie z powodu relacji z teściową a problemy z dziećmi i pracą
Dzień dobry. Mam 39 lat jestem w szczęśliwym związku od 14 lat mamy z żoną(zona jest o rok mlodsza ode mnie) 2 dzieci 7 latka z autyzmem ale wysoko funkcjonującym i 12 latka. Od roku z zona nie potrafimy normalnie rozmawiać tego później zaczęły się problemy łóżkowe. Zona cały czas zarzucała mi mi brak decyzyjności stanowczości wobec teściowej(tesciowa jest dobra kobieta ale tez w zyciu duzo przeszla). Tesciowa siedzi i pilnuje nam dzieci i opiekuje się chorym mężem(który dał jej w życiu popalic). Podczas świat powiedzieliśmy jej że chcemy się rozwieść co dla nas jest porażka że względu nas i nasze dzieci ale coś wypaliło się między nami. Jak każda rodzina mamy kredyt ale pracujemy i najważniejsze mieszkamy co nie zaznaczyłem na początku z teścia oni na dole my na górze. Ja jako glowa rodziny facet nie potrafiłem oddzielic relacji między tesciowa a zona. Tesciowa siedziała z dziećmi zawoziła je do szkoły rowerem robiła zakupy rano gotowała i nagle w 1 dzień świąt bożego Narodzenia jak jej powiedzieliśmy że chcemy się rozejść wpadła w szał i jak to teraz będzie co ludzie powiedzą. Od tej kłótni żyjemy już tydzień na swoim sami gotujemy kupujemy(mamy wspolna kuchnie) ale problem się zacznie jak dzieci pójdą do szkoły bo z zona pracujemy na różne zmiany i do pracy mamy 40 km i nie ma kto ich zaprowadzić i odebrać (chodzi o tego młodszego syna). Ja w strasznym stanie psychicznym i nie mogę sobie z tym poradzić a dokładnie z tym ze nie dbalem porządnie o żonę i swoją rodzinę tylko słuchałem ślepo co mówiła tesciowa. Proszę o pomoc
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!