
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Brak zaproszenia na...
Brak zaproszenia na rodzinny wyjazd dziewczyny – czy martwić się o brak zaproszenia i jego wpływ na nasz związek?
Rodzina mojej dziewczyny w tym roku zarezerwowała na 4 dni chatkę w Bieszczadach, zaproszenia zostały wysłane rok temu do członków jej rodziny, jeszcze się wtedy z moja dziewczyna nie znaliśmy. Miała ona wtedy chłopaka, który został zaproszony na ten wyjazd. W między czasie rozstali się. Poznała mnie i teraz jesteśmy parą. Przechodząc do sedna, ja nie zostałem zaproszony na ten wyjazd, nie jadę tam. Pomimo że cały czas jest miejsce wolne dla jej byłego na ten wyjazd. Jak Państwo myślą, martwić się o to, czy jest to podejrzane, że nie zostałem zaproszony? Z dziewczyną planujemy się zaręczyć i wziąć w przyszłym roku ślub.
Kama
Aleksandra Wincz- Gajda
Dzień dobry, rozumiem, że Pan czuje się zaniepokojony. To jest najważniejsze. Myślę, że nie potrafię odpowiedzieć na Pana pytanie o to, czy to podejrzane, czy też nie. Zaadresowałbym Pana wątpliwości "pod inny adres"- pod adres dziewczyny. To całkowicie zrozumiałe i adekwatne, że je Pan ma. Dziewczyna może mieć swoje powody, dla których nie został Pan zaproszony. Warto to wyjaśnić. Nie narasta wtedy między Państwem bariera z przemilczanych uczuć, myśli i spraw. Trzymam kciuki.
Pozdrawiam serdecznie,
Aleksandra Wincz- Gajda
psycholog, psychoterapeuta
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Bejmert
Dzień dobry,
To, że nie zostałeś zaproszony, może rzeczywiście budzić emocje — szczególnie w kontekście poważnych planów, jakie macie. I choć na pierwszy rzut oka może to wyglądać niezręcznie, nie musi od razu oznaczać nic złego ani podejrzanego.
Wyjazd był planowany dawno temu, kiedy Twojej dziewczyny z Tobą jeszcze nie łączyło nic osobistego. Czasem rodziny nie aktualizują zaproszeń formalnie, bo „tak już zostało ustalone”.
Ale rozumiem, że bardziej niż sam fakt braku zaproszenia, może niepokoić Cię to, że miejsce dla byłego „niby nadal istnieje”. I to już warto omówić z partnerką — spokojnie, szczerze, bez oskarżeń, po prostu jako coś, co Cię dotknęło. To nie musi być temat o zaufaniu, tylko o potrzebie bycia traktowanym poważnie i widzianym jako część rodziny.
Jeśli jesteście blisko zaręczyn i planowania przyszłości, warto dbać, by w Waszym związku nie zostawały takie cienie niedopowiedzeń. Nie ma nic złego w tym, że chcesz czuć się uwzględniony.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Bejmert
Psycholog
Olga Siedlanowska-Chałuda
Dzień dobry,
Zadaje Pan pytanie, czy martwić się o to, jednak, skoro zadaje Pan to pytanie, to sugeruje, że już się Pan martwi 😊. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie porozmawiać o swoich wątpliwościach i obawach z dziewczyną. Nie znamy do końca całej sytuacji i nie wiemy, dlaczego nie został Pan zaproszony, czy ktoś to zrobił świadomie, czy z przeoczenia, czy Pan wyszedł z inicjatywą, aby o to zapytać. Ciężko się zatem ustosunkować na ile jest to podejrzane.
Jeśli poważnie traktują Państwo swoją relację, prawdopodobnie nasuwa się myśl, że oboje chcielibyście pojechać na niego razem. Również warto budować związek na zaufaniu i otwartości i jeśli pojawia się niepokój porozmawiać z partnerką o tym otwarcie, to zaowocuje umocnieniem więzi w przyszłości. Zachęcam zatem do szczerej rozmowy.
Powodzenia!
Krzysztof Chojnacki
Dzień dobry. Rozumiem, że taka sytuacja może budzić niepokój i pewne wątpliwości, zwłaszcza przy zaawansowanych planach na przyszłość, jak zaręczyny i ślub. Zaproszenia na wyjazd wysłano rok temu, zanim Pan poznał swoją dziewczynę, co jest istotne. Rezerwacja miejsca dla jej byłego chłopaka wynikała z ówczesnych ustaleń. Jednak fakt, że to miejsce jest wolne i nie zostało Panu zaproponowane, może budzić obawy. Zamiast od razu zakładać złe zamiary, warto byłoby rozważyć szczerą, spokojną rozmowę z Pani dziewczyną na ten temat, wyrażając swoje uczucia bez oskarżania. Może ona ma wytłumaczenie lub nie pomyślała o poruszeniu tej kwestii z rodziną, być może rodzina nie wie o planowanym ślubie. Taka rozmowa mogłaby wyjaśnić wiele i pokazać, jak Pani dziewczyna postrzega tę sytuację oraz Pana rolę. Jeśli Pani dziewczyna uzna sytuację za niewłaściwą i zechce zmiany, to byłby dobry sygnał. Jeśli zaś bagatelizuje obawy, może to świadczyć o innych problemach w komunikacji. W kontekście ślubu, takie zdarzenia są okazją do oceny, jak radzą sobie Państwo z trudnymi tematami. Warto szczerze porozmawiać o tym, co Pan czuje. Życzę powodzenia i pozdrawiam

Zobacz podobne
Dzień dobry. Jestem młodą mężatką, zaledwie kilka miesięcy po ślubie. Nie mogę się dogadać z mężem w sprawie alkoholu. On potrzebuje co jakiś czas, według mnie większej ilości alkoholu, co mnie bardzo irytuje. Gdy mąż wypije, wpadam w furię- biję go, obrażam, chce odchodzić. Nie umiem tego powstrzymać, ponieważ z dzieciństwa mam bardzo złe wspomnienia odnośnie do alkoholu. Im bardziej kontroluję spożywanie alkoholu przez mojego męża, tym on bardziej się buntuje i mówi wprost, że robi mi na złość. Chciałabym po pierwsze- reagować mniej emocjonalnie a po drugie, chciałabym, żeby tego alkoholu nie było. Jak sobie z tym poradzić? Jak rozmawiać z mężem, aby on nie robił mi na złość? Wiem, że przydałaby mi się terapia i rozważam jej podjęcie, jednak na ten moment potrzebuję rady na tu i teraz.

