Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Brak zaproszenia na rodzinny wyjazd dziewczyny – czy martwić się o brak zaproszenia i jego wpływ na nasz związek?

Rodzina mojej dziewczyny w tym roku zarezerwowała na 4 dni chatkę w Bieszczadach, zaproszenia zostały wysłane rok temu do członków jej rodziny, jeszcze się wtedy z moja dziewczyna nie znaliśmy. Miała ona wtedy chłopaka, który został zaproszony na ten wyjazd. W między czasie rozstali się. Poznała mnie i teraz jesteśmy parą. Przechodząc do sedna, ja nie zostałem zaproszony na ten wyjazd, nie jadę tam. Pomimo że cały czas jest miejsce wolne dla jej byłego na ten wyjazd. Jak Państwo myślą, martwić się o to, czy jest to podejrzane, że nie zostałem zaproszony? Z dziewczyną planujemy się zaręczyć i wziąć w przyszłym roku ślub.

User Forum

Kama

10 miesięcy temu
Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry, rozumiem, że Pan czuje się zaniepokojony. To jest najważniejsze. Myślę, że nie potrafię odpowiedzieć na Pana pytanie o to, czy to podejrzane, czy też nie.  Zaadresowałbym Pana wątpliwości "pod inny adres"- pod adres dziewczyny. To całkowicie zrozumiałe i adekwatne, że je Pan ma.  Dziewczyna może mieć swoje powody, dla których nie został Pan zaproszony.  Warto to wyjaśnić. Nie narasta wtedy między Państwem bariera z przemilczanych uczuć, myśli i spraw. Trzymam kciuki.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

10 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, że nie zostałeś zaproszony, może rzeczywiście budzić emocje — szczególnie w kontekście poważnych planów, jakie macie. I choć na pierwszy rzut oka może to wyglądać niezręcznie, nie musi od razu oznaczać nic złego ani podejrzanego.

 

Wyjazd był planowany dawno temu, kiedy Twojej dziewczyny z Tobą jeszcze nie łączyło nic osobistego. Czasem rodziny nie aktualizują zaproszeń formalnie, bo „tak już zostało ustalone”.

 

Ale rozumiem, że bardziej niż sam fakt braku zaproszenia, może niepokoić Cię to, że miejsce dla byłego „niby nadal istnieje”. I to już warto omówić z partnerką — spokojnie, szczerze, bez oskarżeń, po prostu jako coś, co Cię dotknęło. To nie musi być temat o zaufaniu, tylko o potrzebie bycia traktowanym poważnie i widzianym jako część rodziny.

 

Jeśli jesteście blisko zaręczyn i planowania przyszłości, warto dbać, by w Waszym związku nie zostawały takie cienie niedopowiedzeń. Nie ma nic złego w tym, że chcesz czuć się uwzględniony. 

 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Bejmert

Psycholog

mniej niż godzinę temu
Olga Siedlanowska-Chałuda

Olga Siedlanowska-Chałuda

Dzień dobry,

 

Zadaje Pan pytanie, czy martwić się o to, jednak, skoro zadaje Pan to pytanie, to sugeruje, że już się Pan martwi 😊. Myślę, że najlepszym rozwiązaniem będzie porozmawiać o swoich wątpliwościach i obawach z dziewczyną. Nie znamy do końca całej sytuacji i nie wiemy, dlaczego nie został Pan zaproszony, czy ktoś to zrobił świadomie, czy z przeoczenia, czy Pan wyszedł z inicjatywą, aby o to zapytać. Ciężko się zatem ustosunkować na ile jest to podejrzane.

 

Jeśli poważnie traktują Państwo swoją relację, prawdopodobnie nasuwa się myśl, że oboje chcielibyście pojechać na niego razem. Również warto budować związek na zaufaniu i otwartości i jeśli pojawia się niepokój porozmawiać z partnerką o tym otwarcie, to zaowocuje umocnieniem więzi w przyszłości. Zachęcam zatem do szczerej rozmowy.

 

Powodzenia!

mniej niż godzinę temu
Krzysztof Chojnacki

Krzysztof Chojnacki

Dzień dobry. Rozumiem, że taka sytuacja może budzić niepokój i pewne wątpliwości, zwłaszcza przy zaawansowanych planach na przyszłość, jak zaręczyny i ślub.  Zaproszenia na wyjazd wysłano rok temu, zanim Pan poznał swoją dziewczynę, co jest istotne. Rezerwacja miejsca dla jej byłego chłopaka wynikała z ówczesnych ustaleń. Jednak fakt, że to miejsce jest wolne i nie zostało Panu zaproponowane, może budzić obawy.  Zamiast od razu zakładać złe zamiary, warto byłoby rozważyć szczerą, spokojną rozmowę z Pani dziewczyną na ten temat, wyrażając swoje uczucia bez oskarżania. Może ona ma wytłumaczenie lub nie pomyślała o poruszeniu tej kwestii z rodziną, być może rodzina nie wie o planowanym ślubie. Taka rozmowa mogłaby wyjaśnić wiele i pokazać, jak Pani dziewczyna postrzega tę sytuację oraz Pana rolę. Jeśli Pani dziewczyna uzna sytuację za niewłaściwą i zechce zmiany, to byłby dobry sygnał. Jeśli zaś bagatelizuje obawy, może to świadczyć o innych problemach w komunikacji. W kontekście ślubu, takie zdarzenia są okazją do oceny, jak radzą sobie Państwo z trudnymi tematami. Warto szczerze porozmawiać o tym, co Pan czuje. Życzę powodzenia i pozdrawiam

10 miesięcy temu

Zobacz podobne

Czy ktoś może poradzić mi jak mam sobie poradzić z nieobecnością partnera, który wyjechał do pracy za granicę?
Witam. Czy ktoś może poradzić mi jak mam sobie poradzić z nieobecnością partnera, który wyjechał do pracy za granicę? Nie mogę przestać myśleć o nim, czekam na wiadomość od niego, siedzę w tel. cały czas i czekam, kiedy zadzwoni, kiedy ma przerwę w pracy i tak cały czas. To nie jest normalne przecież. Jak zajmuję się innymi rzeczami to i tak się boję, że on zadzwoni w tym momencie, a ja nie odbiorę, albo nie zobaczę smsa. Poradźcie coś proszę.
Nie podoba mi się, że mąż jeździ na wyjazdy z kolegami "bez żon".
Dzień dobry Jestem w związku od 12 lat (2 lata w małżeństwie) od zawsze był problem z wyjazdami męża z kolegami ,nigdy mi się to nie podobało, ale rozumiałam, że póki nie jesteśmy małżeństwem, niech jedzie i się to zakończy po ślubie. Niestety na kolejne propozycje kolegów o wyjazd bez żon ,mój mąż nawet nie zapytał mnie co o tym sądzę, tylko dowiaduje się w momencie jego SMS z kolegami, że maja taki pomysł . Powiedziałam mu co sądzę na ten temat, że mi się to nie podoba i nie pozwolę, żeby koledzy wprowadzali w nasze życie swoje reguły . Nigdy nie rozumiałam, czemu nie zaproponują wspólnego wyjazdu z żonami, podkreślę, że jeden z kolegów jest po rozwodzie, także nie musi się z nikim liczyć . Proszę mi powiedzieć czy moja reakcja jest normalna i czy mam racje ? Potrzebuje porady specjalisty (psychologa) Pozdrawiam
Mam problemy z życiem seksualnym. Na początku myślałam, ze problem tkwi w partnerze, ze to on mnie nie podnieca, jednak po głębszym namyśle stwierdzam, ze problem tkwi we mnie. Mam blokadę w głowie i od roku nie potrafię zaangażować się w życie seksualne, a wszystkie inicjatywy ze strony partnera są dla mnie irytujące i drażniące. Dodam, ze wcześniej tak nie było. Na codzień jestem strasznie ospała, nic mi się nie chce. Drobne czynności wymagają ode mnie dużego nakładu psychicznego jak i fizycznego. Jak mam sobie pomoc?
Czy to depresja partnera czy koniec związku? Czuję się jak opiekunka.
Jestem w związku od 9 lat i nie wiem już, co robić. Od dwóch miesięcy mój partner twierdzi, że ma depresję. Nie pracuje, nie ma dochodu, całe dnie spędza poza domem, a kiedy jest – zamyka się w sobie, nie rozmawia, nie przytula mnie, nie mówi, że mnie kocha. Gdy próbuję się do niego zbliżyć, on mnie odrzuca, mówi, że „nie ma ochoty”, że nie czuje nic. Nie chce iść do żadnego specjalisty, chociaż prosiłam o to wiele razy. Od dawna wszystko jest na mojej głowie – zakupy, gotowanie, opłaty. Zaczynam czuć się jak opiekunka, nie partnerka. Czuję się samotna, niewidzialna, zupełnie ignorowana. Powiedziałam mu, że nie daję już rady i że myślę o odejściu. Byłam nawet oglądać mieszkanie. On wtedy zapytał, czy ma je ze mną zobaczyć – jakby chciał, żebym odeszła, ale sam nie potrafił tego powiedzieć. Potem powiedział, że mnie kocha, więc zostałam. Ale czuję, że trzymam się resztek nadziei i ochłapów bliskości. Moja koleżanka widziała jego profil na portalu randkowym. Zapytałam go o to, a on odpowiedział, że „zrobił to, bo czuje się samotny i nie dostaje ode mnie wsparcia”. To bardzo mnie zabolało, bo ja od miesięcy próbuję utrzymać ten związek i daję z siebie wszystko. Nie wiem już, czy jego zachowanie to wynik depresji, czy on mnie zdradza, czy może po prostu przestał mnie kochać. Czuję się jak wrak człowieka. Źle mi w tym związku, ale też nie potrafię odejść. Co mam robić? Jak rozpoznać, czy to depresja, czy koniec relacji? Czy ktoś z was był w podobnej sytuacji?
Jak poradzić sobie po zdradzie męża? Dylemat: dać szansę czy zakończyć małżeństwo?

Jestem w rozsypce i mój świat się zawalił. Jestem po ślubie 8 lat i miesiąc temu dowiedziałam się, że mój mąż mnie zdradza. Zdradzał mnie od pół roku z koleżanką z pracy, która sama ma rodzinę i dzieci. Gdy dałam mężowi ultimatum, z dnia na dzień zostawił ją i zaczął się starać o nasze małżeństwo. 

Widzę, że się zmienił, chce pójść ze mną na terapię i zachowuje się całkiem inaczej. Ale ból, który mam w sobie, mnie przerasta i boli mnie to, że przez pół roku prowadził dwa życia. 

Kłamał mnie, a ja nawet się nie zorientowałam. Cały czas zadaję sobie pytanie, czemu mi to zrobił i czemu to tyle trwało? Dlaczego? Widzę, że się stara, ale nie wierzę mu, gdy mówi, że już nigdy tego nie zrobi, że był to błąd, że kocha mnie. 

Tłumaczy się, że nie wie, dlaczego tak zrobił, że miał mętlik w głowie, że nie myślał, że tak bardzo mnie zrani. Nie wiem, co mam myśleć, bo to nie było jednorazowe spanie z kimś. Proszę, o odpowiedź, co ja mam zrobić? Zostać z nim i dać szansę? Czy romans, który trwa pół roku, jest za długi i powinnam go zostawić?

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.