Left ArrowWstecz
Mam 9 miesięcznego syna. Za dwa miesiące będę miała kolejnego. Od dłuższego czasu nie mam kontaktu ze swoim ojcem. Nie widział wnuczka nic o nim nie wie teraz będzie kolejne. Ostatnio do mnie dzwoni i próbuje się skontaktować. Ojciec jest alkoholikiem. Mam same nieprzyjemne wspomnienia z nim. Nie czuje więzi, raczej obrzydzenie. Przed pierwszym porodem mówiłam sobie że mój syn nie zasługuje na takiego dziadka. Przy drugim też myślę to samo, ale czuje też że jestem złą córką. Co w takiej sytacji myśleć?
Paweł Franczak

Paweł Franczak

Pani Lauro, myśli wydają się tu drugorzędne, chodzi raczej o ich następstwa, czyli działanie. Jak rozumiem, pytanie nie zadane wprost brzmi czy kontaktować dzieci z dziadkiem? A odpowiedź zależy od perspektywy, jaką Pani przyjmie. Jeśli jest to Pani indywidualna perspektywa, związana z gniewem, żalem i obrzydzeniem - kontakt z ojcem nie ma sensu. Jeśli jednak uznaje Pani inny punkt widzenia, mianowicie, że priorytetem jest dobro swoich synów, wtedy odpowiedź może być inna. To mogłoby oznaczać rezygnację ze swojej potrzeby przeżywania gniewu i żalu dla ich potrzeb. Trzeba tu jednak chwili uczciwego namysłu. Pozdrawiam, Paweł Franczak
3 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista

Usunięty Specjalista

Domyślam się, że w takiej sytuacji jest Pani trudno. Podejrzewam, że nikt nie jest w stanie Pani powiedzieć, co powinna Pani czuć czy myśleć. Może być jednak tak, że rozmowy z psychologiem/psychoterapeutą pomogą Pani ułożyć w sobie to wszystko i zdecydować, co będzie dla Pani dobre.
3 lata temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Jak radzić sobie gdy twoj rodzic jest w toksycznym związku?
Witam, jestem z mężem od 20 lat, 5 lat po ślubie, mamy 3-letnie dziecko.
Witam, jestem z mężem od 20 lat, 5 lat po ślubie, mamy 3-letnie dziecko. Nurtuje mnie pytanie, bo od roku stał się niedostępny, agresywny. W ostatnim czasie był w Polsce na 2 tygodnie, sam wrócił zadowolony, lecz nie to mnie martwi, bo znalazłam ślady pisania z kochanką na whatsapp i numer tel. Zadzwoniłam do niej, ale nie powiedziała, kim jest. Potem opowiedziałam mężowi o sytuacji, że wiem, że z kimś pisał i nawet się spotkał. Pytanie - nie wiem, kim jest mój mąż, mimo że żyjemy razem tak długo, nie wiem, z jakim typem psychotypu mam do czynienia i czy warto ratować związek?
Syn pracoholik - jak matka może pomóc bez narzucania się?
Mój syn, w mojej i męża ocenie, jest pracoholikiem. Nie chce jednak o tym rozmawiać, wypiera problem. Najmniejsza aluzja na ten temat powoduje, że staje się nerwowy i kończy rozmowę. Przeczytałam kwestionariusz dotyczący cech pracoholika i niemal wszystko do mojego syna pasuje. Martwię się, bo jestem świadoma jakie są skutki tego uzależnienia. Zdaję sobie jednak sprawę, że syn jest dorosły, ma 30 lat i sam będzie ponosił konsekwencje swojego zachowania. Czy jedyne co powinnam zrobić to pracować nad sobą, żeby odpuścić i nie zamartwiać się przyszłością syna? Zastanawiam się co jest obecnie moim obowiązkiem jako matki, a czego robić nie powinnam.
Czuję się ogromnie przeciążona i przytłoczona codziennym życiem. Jak sobie radzić?
Ostatnio czuję się zmęczona, mam wrażenie, że nic mi się nie udaje, nic mi się nie chce, mimo to coś tam robię , chce mi się płakać , szybko tracę cierpliwość i wpadam w złość , szybko się denerwuję i reaguje agresją ,głowę mam nabitą różnymi sprawami. Mam wrażenie, że życie mnie zaczyna przerastać , chodzę do pracy, opiekuje się synem lat 5, mam 40 lat.
Przemocowa rodzina z pokolenia na pokolenie. Dziś mam 33 lata i dopiero staram się o tym mówić.

Mama od urodzenia mówiła, mi żebym nie narzekał, bo ona mnie nie bije. A prababcia lała ją rózgą po nogach zawsze. A babcia jak wracała z pracy codziennie musiała ją zlać, jak coś było nie w porządku i normalnym było, że waliła jej głową o ścianę. I mama obiecała sobie, że nie będzie karać fizycznie, więc powinienem wiedzieć, że naprawdę nie mam co narzekać. Więc stosowała wobec mnie słowo :) 

Od 1 klasy podstawówki już słyszałem, że skończę na ulicy i zostanę bezdomnym, szybko dowiedziałem się, że się wstydzi, że ma takie dziecko i że tego się nie spodziewała , sam się biłem po głowie, bo było mi wstyd. 

Za to mój ojciec dostawał po robocie, często odgłosy uderzeń utrudniały niestety zasypianie. Oczywiście nie było tak codziennie. Czasem było super, a nawet zajebiście :) do 11 roku życia ojciec mieszkał, potem został wygnany. (Wszystko jest oczywiście znacznie bardziej obszerne i skomplikowane, czasem ). 

Dziś mam 33 lata. do dziś mam wykute , że Mój Honor to wierność, dosłownie w wieku 30 lat odważyłem się coś komuś powiedzieć, oczywiście nie na trzeźwo. Chciałbym wiedzieć czy mógłbym choćby to powiedzieć psychiatrze.

dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.