Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Mam problem z nastoletnia córka. Ma strasznie niska samoocenę, brak chęci do życia, myśli samobójcze, dochodziło do samookaleczenia. Co robić, jak jej i sobie pomóc?

Klaudia

Mam problem z nastoletnia córka 14 lat. Ma strasznie niska samoocenę, brak chęci do życia, myśli samobójcze, dochodziło do samookaleczenia. Co robić, jak jej i sobie pomóc?
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

To ważne, że widzi Pani niepokojące zachowania u córki i szuka dla niej i siebie wsparcia. Pomocna mogłaby być terapia rodzinna i/lub terapie indywidualne dla Pani i córki. Z jednej strony ona otrzymałaby wsparcie w trudnościach, które w ten sposób się przejawiają, a z drugiej - Pani mogłaby dostać pomoc dla siebie, co też mogłoby przysłużyć się Waszej relacji. Życzę odnalezienia odpowiedniej pomocy :)

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Kryzys w małżeństwie, manipulacja i depresja męża - co zrobić, gdy relacja rani i są w to zaangażowane dzieci?
Hej! Od pewnego czasu mam kryzys w małżeństwie. Mąż dostał załamania nerwowego/depresji (nie wiem czy to w ogóle to, bo odmawia już od pół roku pójścia na terapię - otrzymał od psychiatry leki, ale po tylu miesiącach postanowił, że już nie będzie ich brał - wiem, powinien to skonsultować z lekarzem, jednakże to typ faceta, który zawsze wie lepiej). Tydzień temu nie wytrzymałam i spakowałam walizki swoje i dzieci. Chciałam wyjechać do rodziców. Poinformowałam go o tym, że jadę na tydzień, żeby odpocząć i że za tydzień wrócę - jak chce może po nas przyjechać. Niestety wywiązała się awantura, bo mąż mi nie uwierzył i był pewien, że od niego odchodzę i chcę zabrać dzieci - żadne tłumaczenia nie trafiały. Dzieci wpadły w taki płacz, że odpuściłam. Od tamtej pory nie rozmawiamy ze sobą... jedynie półsłówkami na temat dzieci. Nawet nie patrzymy w swoją stronę. Mąż śpi na kanapie w salonie. Bardzo boli mnie ja sytuacja, ponieważ jestem stylem przywiązania lękowego... bardzo brakuje mi jego dotyku, rozmowy... męczy mnie to napięcie między nami. Ale wiem, że jak zrobię ten pierwszy krok to zacznie się na mnie wyżywać i spychać winę na mnie. Zawsze tak było.. nawet po tej kłótni kiedy chciałam wyjechać przyszedł wieczorem i z wyższością powiedział "I co... zadowolona jesteś z siebie? Warto było? Widzisz co narobiłaś? - teraz nienawidzę cię jeszcze bardziej niż nienawidziłem wcześniej". Co mam zrobić? Jedyny plus tego, że się do siebie nie odzywamy to, to, że się nie kłocimy i dzieci nie przeżywają. Nie proszę już o wspólną terapię.. nie namawiam.. namawiałam pół roku, ale on jest mądrzejszy. Sama chodzę od 2 miesięcy, wzmacniam swoje granice.. ale boję się, że ta sytuacja, która obecnie jest w domu może doprowadzić to rozpadu rodziny. Co zrobić? Chcę znowu dać wejść sobie na głowę... przejrzałam na oczy... wiem, że mną manipulował i wpędzał w poczucie winy... jednakże bardzo za nim tęsknię... mimo, że jest 1 metr dalej.
8 odpowiedzi
Jak opanować wybuchy nerwowe, które kończą się kłótnią z bliskimi mi osobami?
Witam, jak opanować wybuchy nerwowe, które kończą się kłótnią z bliskimi mi osobami?
1 odpowiedź
Silny lęk i pustka po wyjeździe syna do wojska - kołatanie serca, smutek i nawracające traumy
4 miesiące temu syn wyjechał do wojska. To uruchomiło we mnie ogromny lęk, wewnętrzny niepokój, kołatanie serca i ogromny żal, smutek. Czuję pustkę i odrzucenie a w głowie myśli że syn mnie nie kocha, chce zerwać kontakt /zwłaszcza jak się długo nie odzywa/. Od 4 tygodni biorę pramolsn 2x dziennie i hydroksyzynę dorażnie. Chodzę też do psychologa. Prawdopodobnie stres związany z wyjazdem syna obudził traumy z przeszłości. Leki nie wyciszają mnie całkiem a w bardziej stresujących sytuacjach wszystkie myśli objawy i odczucia wracają. Kiedy to minie? Jak mogę sobie pomóc jeszcze?
8 odpowiedzi
W tym roku czeka mnie ciężkie Boże Narodzenie.
W tym roku czeka mnie ciężkie Boże Narodzenie. U rodziców spotkam się z moim bratem. Zawsze był konfliktowy, władczy i agresywny wobec mnie. Uważa mnie za życiową niedojdę i pasożyta. Po ciężkiej infekcji, która mnie prawie zabiła, mam problemy z poruszaniem się. Przez wiele tygodni musiałam nosić pieluchy, które zmieniała mi matka. I ogólnie to ona się mną opiekowała w chorobie. Dbała też o moje mieszkanie, a przy tym chodziła do pracy, itp. Wiem, że było jej ciężko i doceniam jej pomoc. Zwłaszcza że pomogła i pomaga mi finansowo. Jestem na L4 już kilka miesięcy, dostaję 20% mniej pieniędzy i jest mi ciężko, bo nie mam jak podreperować budżet samodzielnie. Doceniam to, ale jednocześnie czuję się niedojdą, że muszę z tej pomocy korzystać. Brat uważa, że wykorzystuję rodziców i zachowuje się, jakby myślał, że choroba to wymówka. Jakbym specjalnie się pochorowała, by przerzucić wszystkie obowiązki na matkę. Wrzeszczał po mnie, ilekroć widział mnie odpoczywającą, bo powinnam najlepiej ćwiczyć 24/7, żebym jak najszybciej wyniosła się z domu rodziców. Moja matka łudzi się, że w święta on ugryzie się w język i jakoś wytrzymamy razem pod jednym dachem. Ale ja wiem, że tego nie zrobi. Nie ma żadnych hamulców i znów mnie zbluzga. Nie wiem, jak mam się bronić. Najchętniej zaszyłabym się gdzieś jak najdalej od niego, by nie musieć go oglądać.
2 odpowiedzi
Problemy w relacji z mężem: konflikt o obecność starszego dziecka i separacja

Pisałam wcześniej post o tym, że mąż „wpycha” na siłę swoje drugie dziecko do naszego życia i z odpowiedzi na krótko opisaną przeze mnie obecną sytuację wynika, że zabrakło tam kontekstu. Jesteśmy z mężem w separacji i mamy malutkiego synka. Jestem drugą żoną męża, z którą ma o 9 lat starsze dziecko. Tamto dziecko mieszka na co dzień z matką - u męża bywa kilka dni w miesiącu. Oczywiście, że wiedziałam o tym dziecku, od razu załapałyśmy dobrą więź, właściwie to ja dbałam o ich relacje z mężem, że dziecko chciało do nas przychodzić. Niestety problemy relacyjne zaczęły się jeszcze przed ślubem, kiedy mąż wykorzystywał moje przywiązanie do tego dziecka w konfliktach między nami, jakby był zazdrosny o to dziecko i naszą relację - często miał żal, że kiedy odbiera je z przedszkola, to ono pyta o mnie czy już wróciłam z pracy itp. Poważne problemy z mężem zaczęły się jeszcze przed ślubem, kiedy zdecydowaliśmy się na własne dziecko - mąż od początku ciąży zaczął wymagać ode mnie m.in. zgody na uczestnictwo swojego starszego dziecka w badaniach ginekologicznych kontrolnych, bo chciało zobaczyć dzidziusia - mój brak zgody owocował strasznymi awanturami ze strony męża i cichymi dniami, ale nie mogłam się na to godzić. Mimo, że mąż zapewniał mnie, że będzie „walczył” z przejawami zazdrości jego starszego dziecka wobec naszego wspólnego dziecka - po porodzie zaczęły się dziać naprawdę dziwne sceny - mąż uzależniał wszystkie najważniejsze dla nas chwile jako rodziców (pierwszą kąpiel synka, chrzciny, pierwsze święta wielkanocne, czytanie bajek na dobranoc) od obecności tamtego dziecka. Przyprowadzał tamto dziecko chore do nas do domu, mimo, że nasz syn urodził się jako wcześniak z problemami oddechowymi. Nasza separacja nie jest spowodowana tylko tymi zachowaniami, ale całym ciągiem zaniedbań, wymuszeń i przemocy emocjonalnej, psychicznej i ekonomicznej ze strony męża. A to, co się dzieje teraz kiedy nie mieszkamy już razem - mąż zmienia imiona postaci z książeczek na imię swojego starszego dziecka, kiedy czyta je naszemu synowi - stanowi dla mnie cios. Bo musicie też wiedzieć, że po mojej wyprowadzce mąż przez kilka miesięcy w ogóle nie chciał odwiedzać naszego synka mimo moich próśb i upomnień, nie łożył na jego utrzymanie, jednocześnie „bawiąc” się w tatusia z tamtym dzieckiem. Teraz, kiedy w roku są sprawy sądowe o kontakty, alimenty itp. - kontakty się pojawiły, ale właśnie tak to wygląda - mąż mnie traktuje jak powietrze albo zło konieczne, a synowi „podprogowo” dalej „wciska” tamto dziecko, zamiast skupić się w tym czasie na budowaniu bezpiecznej relacji z kilkumiesięcznym maluchem.

2 odpowiedzi
Do kogo udać się po pomoc przy podejrzeniu ADHD i/lub spektrum autyzmu?
Od zawsze czuję się inna. Mój synek został zdiagnozowany jako Autysta. Rozumiemy się bez słów. Przy nim i przez jego diagnozę wiem, że ja też jestem i podejrzewam też ADHD. Gdzie, jako dorosła, czy raczej u kogo mogę się zdiagnozować i dostanę pomoc. Mam stany lękowe, bólowe. Wahania nastroju itd.
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dziecko spokojnie śpi w łóżku z misiem przy lampce w kształcie księżyca

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.