Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Mam problem z nastoletnia córka. Ma strasznie niska samoocenę, brak chęci do życia, myśli samobójcze, dochodziło do samookaleczenia. Co robić, jak jej i sobie pomóc?

Mam problem z nastoletnia córka 14 lat. Ma strasznie niska samoocenę, brak chęci do życia, myśli samobójcze, dochodziło do samookaleczenia. Co robić, jak jej i sobie pomóc?
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

To ważne, że widzi Pani niepokojące zachowania u córki i szuka dla niej i siebie wsparcia. Pomocna mogłaby być terapia rodzinna i/lub terapie indywidualne dla Pani i córki. Z jednej strony ona otrzymałaby wsparcie w trudnościach, które w ten sposób się przejawiają, a z drugiej - Pani mogłaby dostać pomoc dla siebie, co też mogłoby przysłużyć się Waszej relacji. Życzę odnalezienia odpowiedniej pomocy :)

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Konflikt między moją córką a partnerką po odkryciu naszej intymności
Ostatnio mamy problem z.moja dziewczyną. Oboje jesteśmy rodzicami córek jej ma 5lat moja 11lat. 6 miesięcy miesięcy temu zaczęły sie psuć stosunki między moją córką i moją partnerką. Stało sie to po tym jak moją córką nakryła nas na uprawianiu seksu. (Matka mojego dziecka nie mieszka ze mną od 2 lat.) Po t wszystkim nastąpiła niechęć do mojej partnerki i wzajemne uszczypliwości, ignorancja. Jakies 2 miesięcy temu moja partnerka zażartowała że jak jej córką będzie niegrzeczna to przeleje jej listewka, świadkiem tego byłaoja córką która widząc to opowiedziała o tym swojemu terapeucie a ten z kolei zawiadomil angielski safeguarding odpowiednik polskiej opieki. Po tych wydarzeniach moją partnerka pała niechęcią do mojej córki, obwinia nas oboje za to że ma problemy z opieką, oddaliła sie całkowicie ode mnie, nie chce przyjeżdżać donie na weekendy. Czułości i seks praktycznie ustały Zaczynam sie powoli czuć jak intruz który się narzuca. Cały czas czuję napięcie w jej obecności. Mam wrażenie że wszystko robi z łaską. Każde spotkanie jest inicjowane przeze mnie. Nawet jak dochodzi do seksu raz na jakiś czas to sie to wydaje mechaniczne. Za parę dni jadę do Polski i zapytałem czy nie przyjedzie donie zostać na noc bo to nasz ostatni weekend zanim pojadę. Odpisała mi "przecież nie wyjeżdżasz na stałe". Wcześniej tego samego dnia zapytałem ja czy przyjeżdża do mnie po pracy,powiedziała mi że będzie zmęczona i chce zostać w domu. Tego wieczoru Poszedłem z jej bratem i swoją córką na pizze. W trakcie zadzwoniła i powiedziała że już skończyła i dlaczego nie powiedzieliśmy że idziemy na pizzę? Pwiedziałem jej że sama mówiła że będzie zmęczona więc niech odpocznie w domu. Zadzwoniła do mnie o 21.10 . Na kamerce zauważyłem że siedzi w samochodzie. Zapytałem co robi w aucie a ona mi na to że byla u koleżanki.Zdenerwowałam się, zapytałem dlaczego do koleżanki nie jest zmęczona za to jak trzeba przyjechać do mnie to jest. powiedziałem ze to brak szacunku. Co o tym myśleć?
Problem z ułożeniem własnego życia przez wyśmiewanie i ubliżanie rodziców - co robić?
Mieszkam obok rodziców na wsi. Wyprowadzka na razie nie wchodzi w grę. Problem jest taki, że od malego mi ublizali i moja samoocena była na dnie. Kiedy to przerwałam i postawiłam granice, to i tak nie na dużo się to zdaje. Do mojego wnętrza nie idą obelgi, ale rodzice krzyczą na mnie przy sasiadach. Przez to od malego nikt nie traktuje mnie poważnie i czasem się śmieje, każdy ma za nieudacznika i dziwię się, że nikt nie zwraca uwagi na osoby krzywdzące mnie. Zamiast uznać ojca za wariata, to drwią po latach, że ja nie nadaje się do niczego, nic nie potrafię itd. W pracach radziłam sobie zawsze dobrze i poza domem jestem zupełnie inna osoba. Chociaż mam 40 lat nie wyobrażam sobie poznawać rodziców z moimi bliskimi, bo ośmieszają mnie. Byłego partnera nie przedstawiłam, bo wiedziałam, że będą wysiewać go za wygląd. Po takim beznadziejnym domu nie ułożyłam sobie życia. Czy jest możliwość, aby ludzie z okolicy spojrzeli na mnie innym okiem? Dziwne to też, bo moi rodzice w ogóle nie są inteligentni, a jak się wydzierają w sklepie, to ludzie uważają,że to "zabawne". Nie są przewidywalni, głośni, bywa, że przeklinają... Dodam że nigdy mnie nie kochali.
Autorytarne wychowanie - niebezpieczne dla zdrowia psychicznego.

Moja mama kiedyś ukarała mnie i moją siostrę jak przeskrobałyśmy coś tym, że kazała spakować się w reklamówki z biedronki i siedzieć pod drzwiami dopóki nie przemyślimy sobie swojego zachowania... Albo dostałam rózgę od rodziców jak byłam młodsza z karteczką " jak będziesz grzeczna do świąt to dostaniesz prezent pod choinkę" Było też tak, że w 2020 mieliśmy najgorszą Wigilię w życiu... Rodzice nie zrobili nam kolacji, bo moja najmłodsza siostra przeskrobała coś... Nie było wtedy nic. Choinki. Łamania się opłatkiem. Śpiewania kolęd. Prezentów. Siedzieliśmy wtedy każdy w swoim pokoju. A ja jeszcze pamiętam, że tato wtedy powiedział, że to kara dla nas.. To bardzo się odbiło na mnie... Albo ostatnio byłam z mężem w domu rodzinnym i co mnie zaskoczyło, to : Na drzwiach wejściowych była napisana karteczka: Nie trzaskać drzwiami ! Na lusterku w tym miejscu gdzie są buty itd. Jest napisane nie zostawiać włączonych ładowarek ! Nie pryskać lakierem ! A na murku przy kominku jest napisane : Nie kłaść mokrych ręczników! Normalnie jak w jakimś więzieniu... Już nie mówiąc o tych wszystkich chwilach, kiedy byłam wyśmiewana. Przypomniało mi się też to, jak kiedyś niechcący pobiłam lampkę taty, to tato jeszcze gorzej ją pobił...a jak pobiłam pokrywkę od cukiernicy to mama powiedziała, że dla ciebie to wszystko jest niechcący i że mam dwie lewe ręce... Już nie mówiąc o tych sytuacjach kiedy byłam gówniara... Przepraszam, musiałam się wygadać.

Jestem w sanatorium, a rodzice zabraniają mi kontaktu z innym.
Witam, mam 43 lata, od pewnego czasu nie mogę dogadać się z rodzicami, jakiś czas temu poznałam kogoś- niestety rodzice zabronili mi z nim być, ja wciąż utrzymuje z nim kontakt, dostałam sanatorium w okolicach jego zamieszkania, ale rodzice zabraniają mi pojechać. Nic nie mogę sama zadecydować o moim życiu, co mam zrobić? zależy mi na tej znajomości.
Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat.
Pasierb bierze narkotyki, pije, pali, wagaruje. Ma 15 lat. Ma dziewczynę, która mieszka 300 km od nas. Życzy sobie aby go tam wozić co weekend. Pasierb nie ma do nas szacunku, wyzywa nas, przeklina i ogólnie robi co chce. W domu nie pomaga nic. Nie wynosi naczyń, nie pomaga na podwórku, nawet ubrań do prania nie wynosi. Już raz zatrzymała go policja z narkotykami. Pytanie jest takie, czy możemy zabronić mu wyjazdów do dziewczyny?
dojrzewanie

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach

Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.