
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Od pół roku co...
Od pół roku co chwile wykonuje badanie USG, wykonałem już z 10 razy i zdarzało się że tego samego miejsca
Michał Baczewski
dzień dobry,
bardzo dobrze, że zdecydowałeś sie napisać. Takie zachowania - jeśli nie są ich powodem realne kwestie zdrowotne lub/i czujesz, że utrudniają Ci funkcjonowanie - warto skonsultować i omówić z psychologiem lub psycholożką.
Jeśli masz wątpliwości co do tego czy częste wykonywanie badań USG - jest bezpieczne dla Twojego zdrowia warto skonsultować to z lekarzem. Chciałbym Ciebie uspokoić zanim to ewentualnie zrobisz, dlatego pozwolę sobie napisać, że według mojej wiedzy (jestem medykiem z pierwszego wykształcenia) wykonywanie badania USG nawet częste jest bezpieczne - w badaniu takim wykorzystuje się fale dźwiękowe a nie tak jak np w RTG, czy CT - promieniowanie jonizujące.
Dziękuję, ze podzieliłeś się swoimi obawami i zachęcam do rozważenia konsultacji z psychologiem lub psycholożka.
dobrego dnia,
Michał Baczewski
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Kania-Bzdyl
Dzień dobry,
od kiedy to się zaczęło? Co takiego się wydarzyło, że rozpoczął Pan wykonywać impulsywnie te badania? Występuje u Pana lęk, który nie ustąpił nawet w momencie, gdy uzyskał Pan niepodważalny dowód w postaci dobrego wyniku badania. Nie ustąpił być może dlatego, że dalej Pan zgłasza dolegliwości w postaci “kłucia” lub bólu. Warto skonsultować to z lekarzem i wspólnie zastanowić się czy t jest to objaw medyczny, czy psychosomatyczny.
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
opisane przez Pana trudności mogą mieć podłoże psychologiczne. Myślę, że warto udać się do specjalisty, np. psychologa lub psychoterapeuty na konsultacje. Jeżeli chodzi o skutki częstego USG - na chwilę obecną nie ma dowodów na to, aby wspomniane badanie przyczyniało się do powstawania chorób zdrowotnych.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Anna Gwoździewicz-Krzewica
Witam,
rozumiem, że masz do czynienia z trudnościami związanymi z częstym szukaniem pomocy medycznej. To, co przeżywasz, może być bardzo wyczerpujące emocjonalnie i fizycznie. Pragnę cię zapewnić, że nie jesteś sam w tym doświadczeniu. Wiele osób boryka się z lękami związanymi ze zdrowiem i często odczuwają podobne wyrzuty sumienia czy frustracje po kolejnych wizytach u lekarza.
Przyczyn Twoich lęków może być wiele. Twoje trudności mogą być spowodowane hipochondrią – osoba cierpiąca na te zaburzenie ujawnia uporczywe skargi somatyczne lub stale skupia uwagę na ich fizycznej naturze. Normalne czy banalne doznania lub przejawy są często interpretowane jako nienormalne i świadczące o chorobie, a uwaga skupiona jest zwykle na jednym czy dwóch narządach albo układach ciała. A może nie ufasz lekarzom i wynikom badań ze względu na wcześniejsze negatywne doświadczenia z lekarzami lub brak zaufania do służby zdrowia? Takie nadmierne przejmowanie się zdrowiem może być także sposobem radzenia sobie ze stresem i poczuciem braku kontroli nad życiem – skupianie się na zdrowiu i badaniach może dawać poczucie działania i kontroli nad sytuacją życiową. Może masz historię chorób lub problemów zdrowotnych swoją lub kogoś bliskiego, które spowodowały zwiększone zainteresowanie swoim zdrowiem i wrażliwość na wszelkie objawy? W niektórych przypadkach zbyt częste przeglądanie informacji medycznych może zwiększać poziom lęku o swoje zdrowie. Zaś wzmożony lęk prowadzi do nadmiernej troski o zdrowie i potrzeby częstych potwierdzeń, że wszystko jest w porządku.
Zmiana nawyków związanych z przesadnym szukaniem pomocy medycznej może wymagać systematycznego podejścia i samokontroli. Rozważ konsultację psychologiczną lub psychoterapeutyczną. Specjalista może pomóc Ci w identyfikacji głębszych przyczyn Twoich lęków i opracowaniu skutecznych strategii zarządzania nimi. Mam dla Ciebie też kilka propozycji działań samopomocowych.
Jesteś na dobrej drodze, ponieważ masz świadomość swojej tendencji do przesadnego reagowania na objawy zdrowotne. Zacznij rozpoznawać swoje myśli i emocje w takich sytuacjach. Zauważ, kiedy zaczynasz się niepokoić czy borykać z lękiem. Spisuj za każdym razem schemat: sytuacja → myśl → emocja → zachowanie.
Przykład: ból brzucha → „to na pewno oznaka poważnej choroby” → lęk o zdrowie → umawianie badań czy wizyty lekarskiej.
Następnie przyjrzyj się bliżej swojej myśli. Nasz przykład „to na pewno oznaka poważnej choroby”. Zastanów się, czego jeszcze przyczyną może być ten ból brzucha, jak jeszcze można go zinterpretować? Może to uczucie przejedzenia, wzdęcie, niestrawność albo ból spowodowany stresem czy napięciem emocjonalnym? Próbuj to wtedy rozpisywać z tymi innymi możliwościami:
ból brzucha → „pewnie jedzenie było ciężkostrawne, to nic poważnego” → uspokojenie, że nie jest to nic poważnego, tylko efekt jedzenia → poczekanie kilka godzin na ustąpienie objawów, zażycie kropel na trawienie
ból brzucha → „może to wzdęcie po jedzeniu, nie ma potrzeby się martwić” → uczucie ulgi → przyjęcie pozycji leżącej lub pionowej, picie wody i odczekanie na poprawę samopoczucia
ból brzucha → „byłem dzisiaj bardzo zestresowany, możliwe, że to wpłynęło na moje samopoczucie” → uspokojenie → podjęcie działań relaksacyjnych, takich jak trening relaksacyjny lub spacer, aby złagodzić stres
Już samo takie rozpisanie powinno choć w minimalnym stopniu zmniejszyć Twój lęk. Analiza alternatywnych interpretacji może pomóc w opanowaniu lęku o zdrowie poprzez uświadomienie sobie różnych możliwych przyczyn fizycznych i psychicznych objawów. Umożliwia to bardziej racjonalne podejście do interpretacji sytuacji zdrowotnych i zmniejszenie potrzeby częstych wizyt medycznych.
Ustal też sobie realistyczne kryteria decyzyjne – zamiast reagować na każdy ból czy dyskomfort natychmiastowo, określ sobie kryteria, które będą decydować, kiedy warto skonsultować się z lekarzem. Na przykład, ból utrzymujący się przez dłuższy czas lub który powoduje znaczne niedogodności, na które nie działa lek przeciwbólowy. Skup się na zdrowym stylu życia, który obejmuje regularną aktywność fizyczną, zdrową dietę, odpowiednią ilość snu i techniki relaksacyjne. Dbając o swoje ogólne zdrowie, zwiększasz swoją odporność psychiczną na lęki związane z możliwymi chorobami. Praktykuj techniki relaksacyjne, takie jak głębokie oddychanie, joga czy trening Jacobsona (szukaj na YouTube), które mogą pomóc w redukcji stresu i lęków. Ustal limit czasu na czytanie informacji medycznych w Internecie. Skupiaj się na pozytywnych aspektach życia i hobby, które Cię interesują. Znajdź zajęcia, które będą Cię interesować i angażować, aby odwrócić uwagę od tematów zdrowotnych. Porozmawiaj ze swoimi bliskimi o swoich obawach dotyczących zdrowia. Czasami rozmowa z innymi może pomóc w zrozumieniu, że nie jesteś sam w swoich obawach i że istnieje życie poza tą tematyką.
Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz

Zobacz podobne
Od bardzo dawna mam problemy.
Kiedyś byłam u psycholożki, powiedziała, że mam zespół lęku uogólnionego, ale z jakiegoś powodu przestałam chodzić, w pewnym momencie odechciało mi się. Ale wszystko wróciło i to ze zdwojoną siłą... zaczynam myśleć, że jestem chora, od razu wszystko mnie boli- tak strasznie się wystraszyłam, że zrobiłam wszelkie badania i nic mi niby nie jest... ale uczucie ucisku w płucach, ból głowy, zmęczenie, brak koncentracji... bolą mnie mięśnie, raz nawet miałam problemy z kratnią... i wiele innych... nawet z tego stresu pojechałam po prostu na SOR, pani powiedziała, że osłuchowo wygląda okej, że to na tle psychicznym... i pytanie brzmi czy to możliwe, że jestem zdrowa, ale stres tak działa?
Witam, mam pytanie, czy w moim przypadku psychoterapia może pomóc. Mam 50 lat, od 10 leczę się na zaburzenia lękowe powodowane głównie chorobami swoimi i najbliższych i zamartwianiem się o przyszłość. Od miesiąca jestem w tragicznym stanie, nastąpił rozwój choroby u mojej 15l córki (do tej pory istniała szansa, że może się nie rozwinie). Wróciłam do leków, ale poprawy nie ma a ja zamiast wspierać swoje dziecko, rozsypałam się i nie funkcjonuję wcale. Czy terapia coś pomoże, jeśli tak, w jakim nurcie byłaby wskazana?
Mam ogromny problem z nawiązywaniem relacji z ludźmi, ale głównie z kobietami. Jestem chłopakiem, 19 lat.
Od kilku lat całkowicie izolowałem się od ludzi, bo czułem się gorszy od swoich rówieśników. Kończę szkołę w tym roku i coraz bardziej dokucza mi myśl, że jestem inny niż wszyscy, nie potrafię nawiązać relacji z żadną dziewczyną, pomimo tego, że dbam o siebie, mam pasje, zarabiam pieniądze, trenuję na siłowni.
Przez ostatnie kilka lat miałem kompleksy albo z powodu trądziku, który leczę od 2 lat. W technikum od początku byłem nielubiany prawdopodobnie przez to, że przybieram maskę kogoś, kim nie jestem i dostaję odwrotny efekt. W szkole podstawowej nie byłem traktowany poważnie, byłem raczej klasowym klaunem chcącym się przypodobać innym. Prześmiewczo komentowano mój ubiór, fryzurę, jednak podchodziłem do tego z dystansem, ale z tyłu głowy bardzo mnie to bolało. Dopiero ostatnio zacząłem się zastanawiać, że coś jest ze mną nie tak, po studniówce, na którą nie poszedłem i po zobaczeniu rówieśników, którzy świetnie się ze sobą bawili. Nie chciałem iść, bo w podstawówce na próbach poloneza i innych tańców dziewczyny często wyśmiewały się i uśmiechały się do siebie, gdy miały zatańczyć ze mną.
W szkole średniej od 2 miesięcy nie pojawiłem się na lekcji wfu gdzie były próby poloneza, aby uniknąć sytuacji, gdy musiałbym wziąć udział w tańcu. Zdaję sobie sprawę, że jestem całkowicie normalnym chłopakiem, to potencjalne nawiązanie relacji z płcią przeciwną lub nawet kontakt byłby dla mnie niesamowicie stresujący i chciałbym się dowiedzieć, jak to pokonać lub do kogo ewentualnie się udać, aby pozbyć się problemu.
Wiem, że to abstrakcyjna sytuacja, że w takim wieku mam aż takie problemy, ale nie jestem w stanie wybić sobie z głowy, że jestem gorszy od innych. Z góry dziękuję za odpowiedź

