Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Od pół roku co chwile wykonuje badanie USG, wykonałem już z 10 razy i zdarzało się że tego samego miejsca

Michu

hej Pisze z taką sprawą, że od pół roku co chwile wykonuje badanie USG, wykonałem już z 10 razy i zdarzało się że tego samego miejsca. Nie było to z dnia na dzień ale ostatnio miałem badanie tydzien temu układu moczowego i wykonalem go raz jeszcze dziś tego samego miejsca. Ogólnie to popadłem w paranoje, co mnie cos zaczyna bolec lub kłuć to od razu ide do lekarza. Zawsze mam wyrzuty sumienia po tym: po co ja poszedłem jak nic nie wykryto itp i poza tym teraz się stresuje tym że za jakiś czas będę mieć jakieś skutki częstego wykonywania usg w postaci raka. Nie wiem co robić aby pokonać to przewrażliwienie.

dzień dobry, 

bardzo dobrze, że zdecydowałeś sie napisać. Takie zachowania - jeśli nie są ich powodem realne kwestie zdrowotne lub/i czujesz, że utrudniają Ci funkcjonowanie - warto skonsultować i omówić z psychologiem lub psycholożką.  

Jeśli masz wątpliwości co do tego czy częste wykonywanie badań USG - jest bezpieczne dla Twojego zdrowia warto skonsultować to z lekarzem. Chciałbym Ciebie uspokoić zanim to ewentualnie zrobisz, dlatego pozwolę sobie napisać, że według mojej wiedzy (jestem medykiem z pierwszego wykształcenia) wykonywanie badania USG nawet częste jest bezpieczne - w badaniu takim wykorzystuje się fale dźwiękowe a nie tak jak np w RTG, czy CT - promieniowanie jonizujące. 

Dziękuję, ze podzieliłeś się swoimi obawami i zachęcam do rozważenia konsultacji z psychologiem lub psycholożka.

dobrego dnia, 

Michał Baczewski

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

od kiedy to się zaczęło? Co takiego się wydarzyło, że rozpoczął Pan wykonywać impulsywnie te badania? Występuje u Pana lęk, który nie ustąpił nawet w momencie, gdy uzyskał Pan niepodważalny dowód w postaci dobrego wyniku badania.  Nie ustąpił być może dlatego, że dalej Pan zgłasza dolegliwości w postaci “kłucia” lub bólu. Warto skonsultować to z lekarzem i wspólnie zastanowić się czy t jest to objaw medyczny, czy psychosomatyczny. 

Dzień dobry,

opisane przez Pana trudności mogą mieć podłoże psychologiczne. Myślę, że warto udać się do specjalisty, np. psychologa lub psychoterapeuty na konsultacje. Jeżeli chodzi o skutki częstego USG - na chwilę obecną nie ma dowodów na to, aby wspomniane badanie przyczyniało się do powstawania chorób zdrowotnych. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

 

Witam,
rozumiem, że masz do czynienia z trudnościami związanymi z częstym szukaniem pomocy medycznej. To, co przeżywasz, może być bardzo wyczerpujące emocjonalnie i fizycznie. Pragnę cię zapewnić, że nie jesteś sam w tym doświadczeniu. Wiele osób boryka się z lękami związanymi ze zdrowiem i często odczuwają podobne wyrzuty sumienia czy frustracje po kolejnych wizytach u lekarza.

Przyczyn Twoich lęków może być wiele. Twoje trudności mogą być spowodowane hipochondrią – osoba cierpiąca na te zaburzenie ujawnia uporczywe skargi somatyczne lub stale skupia uwagę na ich fizycznej naturze. Normalne czy banalne doznania lub przejawy są często interpretowane jako nienormalne i świadczące o chorobie, a uwaga skupiona jest zwykle na jednym czy dwóch narządach albo układach ciała. A może nie ufasz lekarzom i wynikom badań ze względu na wcześniejsze negatywne doświadczenia z lekarzami lub brak zaufania do służby zdrowia? Takie nadmierne przejmowanie się zdrowiem może być także sposobem radzenia sobie ze stresem i poczuciem braku kontroli nad życiem – skupianie się na zdrowiu i badaniach może dawać poczucie działania i kontroli nad sytuacją życiową. Może masz historię chorób lub problemów zdrowotnych swoją lub kogoś bliskiego, które spowodowały zwiększone zainteresowanie swoim zdrowiem i wrażliwość na wszelkie objawy? W niektórych przypadkach zbyt częste przeglądanie informacji medycznych może zwiększać poziom lęku o swoje zdrowie. Zaś wzmożony lęk prowadzi do nadmiernej troski o zdrowie i potrzeby częstych potwierdzeń, że wszystko jest w porządku.

Zmiana nawyków związanych z przesadnym szukaniem pomocy medycznej może wymagać systematycznego podejścia i samokontroli. Rozważ konsultację psychologiczną lub psychoterapeutyczną. Specjalista może pomóc Ci w identyfikacji głębszych przyczyn Twoich lęków i opracowaniu skutecznych strategii zarządzania nimi. Mam dla Ciebie też kilka propozycji działań samopomocowych.

Jesteś na dobrej drodze, ponieważ masz świadomość swojej tendencji do przesadnego reagowania na objawy zdrowotne. Zacznij rozpoznawać swoje myśli i emocje w takich sytuacjach. Zauważ, kiedy zaczynasz się niepokoić czy borykać z lękiem. Spisuj za każdym razem schemat: sytuacja → myśl → emocja → zachowanie. 
Przykład: ból brzucha → „to na pewno oznaka poważnej choroby” → lęk o zdrowie → umawianie badań czy wizyty lekarskiej. 
Następnie przyjrzyj się bliżej swojej myśli. Nasz przykład „to na pewno oznaka poważnej choroby”. Zastanów się, czego jeszcze przyczyną może być ten ból brzucha, jak jeszcze można go zinterpretować? Może to uczucie przejedzenia, wzdęcie, niestrawność albo ból spowodowany stresem czy napięciem emocjonalnym? Próbuj to wtedy rozpisywać z tymi innymi możliwościami:

ból brzucha → „pewnie jedzenie było ciężkostrawne, to nic poważnego” → uspokojenie, że nie jest to nic poważnego, tylko efekt jedzenia → poczekanie kilka godzin na ustąpienie objawów, zażycie kropel na trawienie

ból brzucha → „może to wzdęcie po jedzeniu, nie ma potrzeby się martwić” → uczucie ulgi → przyjęcie pozycji leżącej lub pionowej, picie wody i odczekanie na poprawę samopoczucia

ból brzucha → „byłem dzisiaj bardzo zestresowany, możliwe, że to wpłynęło na moje samopoczucie” → uspokojenie → podjęcie działań relaksacyjnych, takich jak trening relaksacyjny lub spacer, aby złagodzić stres

Już samo takie rozpisanie powinno choć w minimalnym stopniu zmniejszyć Twój lęk. Analiza alternatywnych interpretacji może pomóc w opanowaniu lęku o zdrowie poprzez uświadomienie sobie różnych możliwych przyczyn fizycznych i psychicznych objawów. Umożliwia to bardziej racjonalne podejście do interpretacji sytuacji zdrowotnych i zmniejszenie potrzeby częstych wizyt medycznych. 

Ustal też sobie realistyczne kryteria decyzyjne – zamiast reagować na każdy ból czy dyskomfort natychmiastowo, określ sobie kryteria, które będą decydować, kiedy warto skonsultować się z lekarzem. Na przykład, ból utrzymujący się przez dłuższy czas lub który powoduje znaczne niedogodności, na które nie działa lek przeciwbólowy. Skup się na zdrowym stylu życia, który obejmuje regularną aktywność fizyczną, zdrową dietę, odpowiednią ilość snu i techniki relaksacyjne. Dbając o swoje ogólne zdrowie, zwiększasz swoją odporność psychiczną na lęki związane z możliwymi chorobami. Praktykuj techniki relaksacyjne, takie jak głębokie oddychanie, joga czy trening Jacobsona (szukaj na YouTube), które mogą pomóc w redukcji stresu i lęków. Ustal limit czasu na czytanie informacji medycznych w Internecie. Skupiaj się na pozytywnych aspektach życia i hobby, które Cię interesują. Znajdź zajęcia, które będą Cię interesować i angażować, aby odwrócić uwagę od tematów zdrowotnych. Porozmawiaj ze swoimi bliskimi o swoich obawach dotyczących zdrowia. Czasami rozmowa z innymi może pomóc w zrozumieniu, że nie jesteś sam w swoich obawach i że istnieje życie poza tą tematyką.

Pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz

 

 

Zobacz podobne

Czuję się zagubiona-mieszkałam z przemocową babcią, tata zostawił bez pomocy, nie potrafię znaleźć pracy ani spełniać się.
Mam pytanie, bo nie wiem, co zrobić. Od matury mieszkałam z przemocową Babcią. Nie pozwalała mi na nic, stosowała przemoc. Nie potrafiłam się wyprowadzić, bo były potrzebne na to pieniądze. Mój Tata zostawił mnie bez pomocy. Nie mam pracy. Skończyłam studia, po których nie mogę żadnej pracy znaleźć. Leczę się na stany lękowo-depresyjne. Chciałabym jeszcze iść na studia, marzyłam o rodzinie. Proszę o pomoc
3 odpowiedzi
Jak radzić sobie z zaburzeniami lękowymi i stresem w szkole? Problemy z terapią i wsparciem nauczycieli

Dzień dobry, 

zwracam się w sumie z paroma drobnymi problemami. 

Od ponad roku próbuje leczyć zaburzenia lękowe i jakoś to idzie. Niestety, ale chodzę jeszcze do szkoły, w której jestem przez to oceniana przez nauczycieli przez ich wizję na temat tego wszystkiego. Przez ostatni miesiąc było spokojnie, a teraz wyszło to z jakąś zdwojoną siłą, jestem krytykowana za to, że nie umiem czasami wytrzymać na lekcji. 

Jest mi ciężko wytrzymać w szkole, często objawy psychosomatyczne próbują zrobić wszystko, bym tam nie poszła, właśnie od czasu tych afer z praktycznie wyzywaniem mnie przez niektórych nauczycieli… 

Chodzę na terapie, ale czuję się ostatnio z tym źle. 

Chciałabym już wyzdrowieć, czuję się chora, jak tam chodzę. Podczas ostatniej sesji dodatkowo jakoś pokonywanie danej trudności, o której wspomniał terapeuta, wywołało u mnie dziwne uczucie, naprawdę jest ze mną aż tak źle, że mam ćwiczyć proste rzeczy? Wiem, że jest mi to potrzebne, ale ciężko się przełamać. Bardzo się boję, że wyszedł wtedy pomiędzy nami jakiś kwas, obecnie boję się tam iść i omówić te wszystkie obawy, boję się opowiadać o takich odczuciach, bo nie chce kończyć tej terapii, moja poprzednia zakończyła się takim kwasem. Mam wrażenie, że teraz tam nie powinnam przychodzić, bo może zadziało się coś złego z mojej winy, chciałabym, by nie było żadnych problemów i niestety mam wrażenie, że złym pomysłem było pójście tam w stresującym dla mnie czasie, oczywiście, że nieraz chodziłam tam z negatywnymi emocjami, ale nigdy jakoś tak coś we mnie nie uderzyło, ciężko opisać, co odczuwam, ale wolałbym cofnąć czas by nie czuć takich dziwnych emocji. 

Mam wrażenie, że ostatnio ciężko mi się cieszyć. 

Próbuje wygrzebać się z tego lęku, ale z drugiej strony nie chce. Chciałabym wymazać sobie pamięć i cofnąć się do dnia, gdy to wszystko się zaczęło i nie dopuścić do tego. 

Chce być i czuć się jak zdrowa osoba. 

Nie wiem, co robić. Wiem, że takie rzeczy pewnie trzeba konsultować ze swoim terapeutą, ale ja nie umiem, czuję się winna, że odczuwam takie emocje i w sumie nawet nie umiem ich opisać, po prostu jakby na następnym spotkaniu ten cały proces miał się zakończyć. Jestem pewna, że to wszystko przez tę sytuację w szkole, ale nie mam co teraz z tym zrobić. Zaczęłam teraz znikąd obawiać się terapii i ogólnie tych wszystkich spraw związanych z zaburzeniami lękowymi, chce tylko zapomnieć.

1 odpowiedź
Czy to uzaleznienie emocjonalne od partnera? Lek przed byciem niepotrzebna w zwiazku
Dzisiaj pojechałam do taty z rodziną w domu został tylko mój chłopak bo miał dziś pracę na 13 i jutro to samo, na początku miałam przyjechać swoim autem żeby wrócić do niego na noc ale de fakto przyjechałabym tylko na noc i po 13 byłabym sama w domu więc zostaje u taty na noc i czuję się dziwnie trochę ciężko bo jest to chyba pierwsza noc od 3 msc gdzie nie będę spala obok niego ale tu chyba nie chodzi o sen tylko że on sobie da rade po pracy i przed pracą sam że ja mu nie jestem potrzebna że ja jestem miłym akcentem do jego życia a on jest moim centrum życia i chyba boje się być nie potrzebna dla niego i chyba defakto tak jest, gdzie ja bez niego nie potrafie jakby żyć a on bez ze mnie owszem Co też mnie przygniata bo czemu ja nie potrafię normlanie zdrowo funkcjonować tylko "uzależniłam" się od niego Też bym chciała żeby jakby nie było mi potrzebny do życia ale był moim miłym dodatkiem tak jak ja dla niego, jemu świat się nie zawalala kiedy mnie nie ma
9 odpowiedzi
Jak radzić sobie z OCD: Wyzwania leczenia SSRI i psychoterapii
Dzień dobry, od około 2 tygodni przyjmuję leki z grupy SSRI na OCD, choruję na nie od wielu lat ale dopiero przez ostatnie około 2 lata przyjęło największe nasilenie. Uczęszczam też na psychoterapię. Problem jest taki, że nie wierzę w to, że mogę całkowicie wyzdrowieć. Po tym jak zaczęłam przyjmować leki czuję mniejsze napięcie i przede wszystkim zmniejszyła się u mnie psychosomatyka, ale nadal nie jest tak jak powinno być. Zdarzają się sytuacje gdy nadal bardzo paraliżuje mnie lęk, wszyscy oczekują, że teraz przez to, że biorę leki to będę żyć normalnie. Tylko co dla nich znaczy normalnie? Chodzę do szkoły, wychodzę czasami z rodziną w weekend. Nie spotykam się ze znajomymi, bo czuję się dla nich ciężarem. Obecnie mam przerwę świąteczną i wpadłam w jakiś dołek, jak chodzę do szkoły to czuję się średnio ale w domu jak widać też, z dnia na dzień coraz bardziej smutna. Rodzina ciągle mówi, że nie działa psychoterapia, na którą chodzę jakieś 2 razy w miesiącu, ciągłe komentarze, że nie ma niby poprawy mnie dobijają i wtedy przez 2 tygodnie tam nie chodzę. Miałam kiedyś terapię z inną osobą, tam chodziłam co tydzień ale kompletnie mi to nie pomogło, a potem wręcz szkodziło, ale mam wrażenie, że moim rodzicom bardziej się podobała ta poprzednia terapia, bo cytuję: "Mówiła im o czym rozmawiamy i były efekty" , lecz ten efekt trwał może dwa tygodnie. Obecnie efekty są lepsze dla mnie przede wszystkim mentalnie, przykro mi gdy rodzina jest tak niewierząca w efekty obecnej psychoterapii, bo idzie ona wolniej. Nikt nie pamięta jak chociażby na początku zeszłego roku bałam się wręcz wyjść z łóżka a teraz robię prawie wszystko, czego ode mnie wymagają ludzie wokół. Obawiam się tego, że leki całkowicie nie zadziałają, mam wrażenie, że czasami okłamuję sama siebie i terapeutę jak jest dobrze. Zawsze jak idę na sesję to faktycznie jest w miarę w porządku, lecz dosłownie dzień po zawsze coś się dzieje, nie wiem nawet jak to działa, że tak się dzieje... Bardzo chcę już żyć bez lęku w irracjonalnych sytuacjach, sam schemat myślenia przy OCD aż tak mi nie przeszkadza, wcześniej miałam sporo jego elementów ale nie odczuwałam lęku i żyło mi się doskonale. Nie wiem już co robić, nie chcę trafić do szpitala, ale pewnie tak będzie jak leki nie będą działać jeszcze lepiej, bardzo się boję dłużej nie żyć według tego "normalnego życia", którego wymagają ode mnie inni, bo pewnie sami mnie tam zamkną na żądanie...
2 odpowiedzi
Ciągle myślenie o śmierci - jak sobie z tym poradzić?
Bardzo męczy mnie to że od jakiegoś czasu wróciły do mnie myśli o śmierci, wieczorami gdy kładę się spać odrazu w głowie mam milion myśli co jeśli zostało mi już nie dużo czasu? Jak będzie wyglądała śmierć? Bardzo się tego boję, mam 22 lata a zaczynam obsesyjnie o tym myśleć zabiera mi to cała przyjemność z życia. Co mogę zrobić? Kierowanie myśli na inny tor nie pomaga. Jedynie co trochę pomaga to włączanie do snu YT i słuchanie czegoś, ale nie zawsze, zazwyczaj po prostu o tym myślę płacze i zasypiam...
1 odpowiedź
Paraliżujący lęk przed podejmowaniem decyzji - jak sobie poradzić?

Cześć,

Nie wiem, od czego zacząć, bo mam taki chaos w głowie. 

Każda decyzja, nawet mała pierdoła, staje się dla mnie jak Mount Everest. Wybór nowej pracy, weekendowe plany, a nawet to, co zjem na obiad — wszystko to paraliżuje mnie do granic absurdu. Ciągle biję się z myślami: a co, jeśli to zły wybór?, a co, jeśli potem będę żałować? Zamiast czuć się spokojnie, czuję, jakbym była uwięziona w pętli niekończących się analiz i lęków.

Mam wrażenie, że to już nie jest normalne. 

Zastanawiam się, czy to jakiś rodzaj fobii, bo to zaczyna naprawdę wpływać na moje życie — i to w bardzo negatywny sposób. 

W pracy czuję, że stoję w miejscu, w domu jestem ciągle zmęczona tym myśleniem i analizowaniem, co oczywiście wpływa na moich bliskich.

Jak sobie z tym poradzić? Nie wiem, czy terapia to jedyne wyjście, ale chciałabym odzyskać jakoś kontrolę. 

Czy naprawdę można przestać tak się bać podejmowania decyzji, czy to wymaga długiego procesu? Błagam, podzielcie się czymś, co może pomóc. 

 

Kasia

2 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta sprawdza klamkę drzwi, terapeutka pokazuje klepsydrę

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.