Left ArrowWstecz

Ogromne wahania nastroju zaburzają moje funkcjonowanie i powodują cierpienie. Zaczęło się od stresu w pracy.

Od ponad roku jestem leczona na depresję. Od stycznia moje samopoczucie się pogorszyło. Wcześniej praca pomagała mi, chociaż moja depresja zaczęła się od problemów z moim przełożonym. Od stycznia sama przestaję siebie poznawać. Mój nastrój jest bardzo chwiejny. Są dni, w których czuję, że mam mnóstwo siły, że jestem zdrowa, że już nie mam depresji, mam mnóstwo siły. Nie potrzebuję dużo snu. Mam dużo pomysłów w głowie( czasem za dużo, chciałabym wszystko zrobić na już ). Jestem wręcz nadpobudliwa i mogę dużo gadać. Czuję się nakręcona. A przychodzą dni tak nagle kiedy czuję się, że nie mam siły na nic. Potrafię spać po dwa dni i tak później jestem zmęczona. Potrafię wpaść w szał bez powodu. Wpadam w szał, krzyczę, jestem zła, a za chwilę się uspokajam. Kiedy mój chłopak stara się mi pomóc czasem zaczynam go bić, jak się uspokoję żałuję tego, ale czuję się wtedy jak to nie ja bym zrobiła. Potrafię jeść bardzo mało, a za chwilę się objadam tak, że chodzę wymiotować. Moje wybuchy takiej złości, zmiana takiego nastroju potrafi być parę razy dziennie czasami. Są momenty, w których nie mam siły się ubrać. Bywa tak, że kiedy jestem gotowa wyjść do pracy, to w ostatnim momencie dopada mnie taki silny lęk, że się kładę do łóżka. Poprzednio miałam problemy z szefem, teraz po zmianie shiftu mój menager jest wyrozumiały, docenia moją pracę, szanuje mnie i wspiera, a ja się Go boję, chociaż nie mam powodu. Często czuję się winna, np. w pracy jak byłam na zwolnieniu lekarskim to później, z tyłu głowy mam takie coś, że muszę być najlepsza, że muszę robić więcej niż inni. Moja pewność siebie bardzo spadła. Pomimo tego, że w pracy jestem najlepsza, czuję, że nie dałam z siebie wystarczająco dużo. Zawsze byłam osobą, która lubiła porządek w domu, teraz kiedy mam złe samopoczucie, bałagan w pokoju sprawia, że czasami lepiej się czuję i mi to nie przeszkadza, a nagle wieczorem patrzę na to wszystko i muszę sprzątać, bo inaczej nie da mi to spokoju. Miałam takie wahania nastroju, ale to było np. co dwa - trzy miesiące. Czułam wtedy, że jestem już zdrowa, czułam się lepiej, a później znów czułam się gorzej psychicznie, ale od początku roku jest to taka huśtawka emocjonalna. Sama nie wiem co się ze mną dzieje??
User Forum

Zagubiona Ona

2 lata temu
Aleksandra Cholak

Aleksandra Cholak

Dzień dobry, opisywane przez Panią objawy mogą świadczyć o dwubiegunowym zaburzeniu nastroju. W takich sytuacjach potrzebna jest kompleksowa opieka, które obejmie nie tylko stany depresyjne, ale też te “zwyżkowe” okresy, w których pojawia się zwiększony napęd i aktywność. Zmienne cykle nastroju mogą stanowić duże obciążenie psychiczne w dłuższym okresie czasu. Opisywane przez Panią zmienne stany wymagają w mojej ocenie konsultacji z lekarzem psychiatrą w celu zweryfikowania diagnozy. 

Pozdrawiam,

Aleksandra Kloc, psycholog

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Objawy, które pani opisuje są niepokojące i zdecydowanie wymagają konsultacji u psychiatry i psychologa. 

Istnieje podejrzenie, że ich przyczyną może być zaburzenie afektywne dwubiegunowe, w którym występują naprzemienne okresy:

1. depresji - stanów obniżonego nastroju, braku siły, anhedonii, zmęczenia, z obecnością myśli rezygnacyjnych i  bezsilnością.

oraz 

2. manii lub hipomanii (nie pełnoobjawowej manii - po prostu jej lżejszej wersji)

mania - jest to stan gdy nastrój jest zawyżony w stosunku do normy, występuje impulsywność, małe zapotrzebowanie na sen, tendencja do podejmowania nieodpowiedzialnych działań, brak samokrytycyzmu, ignorowanie często swoich podstawowych potrzeb z powodu przepływu energii i chęci spożytkowania jej bez patrzenia na konsekwencje - w hipomanii ten obraz może być znacznie mniej wyraźny.

Naprzemienne okresy depresji i manii mogą trwać po kilka- kilkanaście tygodni lub zmieniać się nawet w ciągu dnia (wtedy mówimy o szybkiej zmianie faz).

Trudno jednak stwierdzić, na podstawie samego pytania, czy jest to ta jednostka zaburzeń nastroju. Jest to jedynie hipoteza.  Do diagnozy potrzebna jest konsultacja ze specjalistą.

Pozdrawiam

psycholog Dorota Figarska 

 

 

2 lata temu
Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Objawy, o których Pani pisze, nie są typowe dla depresji. Zdecydowanie warto skonsultować się z psychiatrą, który zbierze wywiad, postawi diagnozę i być może wdroży farmakoterapię.

A równolegle zdecydowanie skorzystać z psychoterapii (u psychoterapeuty).

 

Pozdrawiam

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

2 lata temu

Zobacz podobne

Lęki związane z wyjazdem syna i pustym gniazdem: Jak sobie radzić?
Syn wyjeżdża od lipca 300 km od domu ,najpierw cieszyłam się z tego bardzo a teraz mam ogromne lęki nie wiem nawet o co ,chyba ,że zostaniemy z mężem sami w domu ,że już nie będzie jak dawniej . Mam ogromne stany lękowe z tego powodu , które najczęściej pojawiają się rano po przebudzeniu . Co robić ?
Trauma z dzieciństwa powoduje u mnie ciągłe obawy, poczucie zagrożenia, odrzucenia w związku. Psychoterapia pomogła mi jedynie na jakąś chwilę. Jak sobie pomóc?
Dzień dobry. Od dziecka byłam kontrolowana przez matkę, nie było żadnych uczuć w domu. Byłam porównywana, krytykowana, sprawdzana. Teraz jako dorosła kobieta mam problemy w związku. Nie ufam, wszędzie widzę zagrożenie, w każdym słowie, czynie partnera doszukuję się złych rzeczy. Ciągle boję się, że nie jestem wystarczająca, każdy człowiek w jego towarzystwie to dla mnie jakieś zagrożenie. Nie sprawdzam, nie kontroluję go. Ale trzymam to w sobie, myśli o złych rzeczach ciągle krążą mi w głowie. Przez tę sytuację mam załamania nerwowe i depresję. Byłam na terapii u psychoterapeuty, jednak pomogła mi na trochę. Cała ta sytuacja podczas załamań doprowadza do tego, że nie chcę żyć, mam myśli samobójcze, nie radzę sobie ze sobą, czuje się bezradna, bezwartościowa. Nie wiem czy da się wyjść z takich stanów lękowych, czy da się pozbyć tych złych myśli. Czy jedynym rozwiązaniem jest życie w samotności. Proszę o rady, gdzie szukać pomocy, w jaki sposób przepracować trudne dzieciństwo?
Przeprowadzka do dużego miasta dla związku - rozczarowanie i brak motywacji
Witam mam dylemat , otóż rok temu przeprowadziłem się do dużego miasta ze swojej rodzinnej miejscowości dla dziewczyny która jest z tej miejscowości co ja ale studiowała tutaj 400 km od naszej miejscowości , u siebie pracowałem w bardzo dobrej firmie rodzinnej gdzie mogłem zostać szefem sklepu i do tego miałem dobrą dodatkowa pracę , tutaj pracuje w zwykłej sieciówce , zarabiam dużo mniej niz w domu a życie jest droższe , nie znam tu nikogo , poświęciłem wszystko dla niej ale im dłużej tu jestem tym bardziej nie cierpię tego miejsca , tak się złożyło że ona ma tu siostrę , dużo znajomych ma swoje hobby a ja po prostu czuję jakbym tutaj wegetował , chciałbym wrócić do swojego miejsca ale wiem że jak wrócę to tylko sam , nie mam pojęcia co robić , nie mam tu żadnej motywacji bo nie chce tu dłużej przebywać , porzuciłem swoje zainteresowania i czuję jakbym żył czyimś życiem a nie swoim
Czuję się inny, przeciążony myślami i lękiem – czy to depresja, zaburzenia lękowe czy moja osobowość?
Jestem jakis inny...Odkad pamietam czuje sie jakiś inny, jakis niedopasowany do tego swiata, inaczej wszystko odbieram, za mocno odczuwam emocje, najmnuejsza uwaga w moim kierunku powoduje, ze sie zamykam w sobie (nie chce tego), mam ogromne wahania nastroju, po prostu z dnia na dzien potrafie się zamknac w pokoju i patrze w sufit (tak po prostu) Nie potrafie odpocząc, w mojej glowie po prostu ciągle coś jest, ciagle cos analizuje, o czyms mysle.. widze i analizuje doslownie wszystko, kazde slowo, każdy gest innego człowieka, męczy mnie to niemilosiernie. Robiąc zakupy niemoge spokojnie wybrac szynki, bo stoje 5 minut i analizuje ją pod kazdym kątem (jakby od tego wyboru zalezalo mojr zycie) a kątem oka widze koszyki innych osob, slysze ich rozmowy itd... Mam natręctwa, zamykam drzwi i stoje przed nimi bo nie ufam sobie, ze je zamknąlem... Pomimo tego, ze prowadze zdrowy tryb zycia, nie pale, nie pije, nie ćpam, jestem zmęczony, czuje się słaby, robilem doslownie wszystkie badania jakie są mozliwe, wyniki dobre, zarzucono mi, ze jwstem hipohondrykiem, ale ja po prostu nie wiem czemu... ja nie zyje, ja wegetuje, czekam po prostu na smierc, potrafie sie smiac, zartowac, miec pasje, ale to wszystko jest puste w srodku Az przyszedl tamten rok...cięzkie nogi, uczucie, ze chce rozsadzić glowe od srodka, taka obręcz w głowie, problemy z czytaniem, skupieniem sie, byl okres gdzie budzilem sie dzien w dzien o 5 rano, a byly okresy gdzie spalem po 10 godzin i dalej bylem caly dzien senny, po powrocie do domu pilem kawe i potrafilem przelezec w kurtce do samego wieczora i isc spac... To wszystko podbarwione ogromnym lękiem przed wojną, uzaleznieniami od porno Co jest ze mną nie tak? Taki charakter, depresja? Przeciez ja mam zainteresowania, nawet chodze po gorach, smieje sie, ale tak pusto w srodku, przegrywam z życiem w swojej głowie, przepraszam, ze tak dlugo...
Jestem mamą dwójki dzieci. Jak narazie nie pracuję, zajmuję się domem. Miewam takie dni że ciągle płaczę
Jestem mamą dwójki dzieci. Jak narazie nie pracuje ,zajmuje się domem. Miewam takie dni że ciągle płacze , przypominają mi się rzeczy z przeszłości (jestem dda) plus nakłada się na to zmęczenie ,frustracja ,brak siły na cokolwiek.Nawet brak apetytu lub objadanie się słodyczami.Potem pojawiają się dni że jest ok .Czuję euforię ,ze moglabym wiele.I tak mi się przeplata ta huśtawka nastrojów .Nie wiem czy to normalne?
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!