Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Ogromne wahania nastroju zaburzają moje funkcjonowanie i powodują cierpienie. Zaczęło się od stresu w pracy.

Od ponad roku jestem leczona na depresję. Od stycznia moje samopoczucie się pogorszyło. Wcześniej praca pomagała mi, chociaż moja depresja zaczęła się od problemów z moim przełożonym. Od stycznia sama przestaję siebie poznawać. Mój nastrój jest bardzo chwiejny. Są dni, w których czuję, że mam mnóstwo siły, że jestem zdrowa, że już nie mam depresji, mam mnóstwo siły. Nie potrzebuję dużo snu. Mam dużo pomysłów w głowie( czasem za dużo, chciałabym wszystko zrobić na już ). Jestem wręcz nadpobudliwa i mogę dużo gadać. Czuję się nakręcona. A przychodzą dni tak nagle kiedy czuję się, że nie mam siły na nic. Potrafię spać po dwa dni i tak później jestem zmęczona. Potrafię wpaść w szał bez powodu. Wpadam w szał, krzyczę, jestem zła, a za chwilę się uspokajam. Kiedy mój chłopak stara się mi pomóc czasem zaczynam go bić, jak się uspokoję żałuję tego, ale czuję się wtedy jak to nie ja bym zrobiła. Potrafię jeść bardzo mało, a za chwilę się objadam tak, że chodzę wymiotować. Moje wybuchy takiej złości, zmiana takiego nastroju potrafi być parę razy dziennie czasami. Są momenty, w których nie mam siły się ubrać. Bywa tak, że kiedy jestem gotowa wyjść do pracy, to w ostatnim momencie dopada mnie taki silny lęk, że się kładę do łóżka. Poprzednio miałam problemy z szefem, teraz po zmianie shiftu mój menager jest wyrozumiały, docenia moją pracę, szanuje mnie i wspiera, a ja się Go boję, chociaż nie mam powodu. Często czuję się winna, np. w pracy jak byłam na zwolnieniu lekarskim to później, z tyłu głowy mam takie coś, że muszę być najlepsza, że muszę robić więcej niż inni. Moja pewność siebie bardzo spadła. Pomimo tego, że w pracy jestem najlepsza, czuję, że nie dałam z siebie wystarczająco dużo. Zawsze byłam osobą, która lubiła porządek w domu, teraz kiedy mam złe samopoczucie, bałagan w pokoju sprawia, że czasami lepiej się czuję i mi to nie przeszkadza, a nagle wieczorem patrzę na to wszystko i muszę sprzątać, bo inaczej nie da mi to spokoju. Miałam takie wahania nastroju, ale to było np. co dwa - trzy miesiące. Czułam wtedy, że jestem już zdrowa, czułam się lepiej, a później znów czułam się gorzej psychicznie, ale od początku roku jest to taka huśtawka emocjonalna. Sama nie wiem co się ze mną dzieje??
Aleksandra Cholak

Aleksandra Cholak

Dzień dobry, opisywane przez Panią objawy mogą świadczyć o dwubiegunowym zaburzeniu nastroju. W takich sytuacjach potrzebna jest kompleksowa opieka, które obejmie nie tylko stany depresyjne, ale też te “zwyżkowe” okresy, w których pojawia się zwiększony napęd i aktywność. Zmienne cykle nastroju mogą stanowić duże obciążenie psychiczne w dłuższym okresie czasu. Opisywane przez Panią zmienne stany wymagają w mojej ocenie konsultacji z lekarzem psychiatrą w celu zweryfikowania diagnozy. 

Pozdrawiam,

Aleksandra Kloc, psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Dorota Figarska

Dorota Figarska

Objawy, które pani opisuje są niepokojące i zdecydowanie wymagają konsultacji u psychiatry i psychologa. 

Istnieje podejrzenie, że ich przyczyną może być zaburzenie afektywne dwubiegunowe, w którym występują naprzemienne okresy:

1. depresji - stanów obniżonego nastroju, braku siły, anhedonii, zmęczenia, z obecnością myśli rezygnacyjnych i  bezsilnością.

oraz 

2. manii lub hipomanii (nie pełnoobjawowej manii - po prostu jej lżejszej wersji)

mania - jest to stan gdy nastrój jest zawyżony w stosunku do normy, występuje impulsywność, małe zapotrzebowanie na sen, tendencja do podejmowania nieodpowiedzialnych działań, brak samokrytycyzmu, ignorowanie często swoich podstawowych potrzeb z powodu przepływu energii i chęci spożytkowania jej bez patrzenia na konsekwencje - w hipomanii ten obraz może być znacznie mniej wyraźny.

Naprzemienne okresy depresji i manii mogą trwać po kilka- kilkanaście tygodni lub zmieniać się nawet w ciągu dnia (wtedy mówimy o szybkiej zmianie faz).

Trudno jednak stwierdzić, na podstawie samego pytania, czy jest to ta jednostka zaburzeń nastroju. Jest to jedynie hipoteza.  Do diagnozy potrzebna jest konsultacja ze specjalistą.

Pozdrawiam

psycholog Dorota Figarska 

 

 

Martyna Tomczak-Wypijewska

Martyna Tomczak-Wypijewska

Dzień Dobry

Objawy, o których Pani pisze, nie są typowe dla depresji. Zdecydowanie warto skonsultować się z psychiatrą, który zbierze wywiad, postawi diagnozę i być może wdroży farmakoterapię.

A równolegle zdecydowanie skorzystać z psychoterapii (u psychoterapeuty).

 

Pozdrawiam

Martyna Tomczak- Wypijewska, psycholog, certyfikowany psychoterapeuta poznawczo- behawioralny

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego.
Moim problemem w wieku 26 lat jest samowykluczenie z życia społecznego. Nie mam przyjaciół, zawieranie jakichkolwiek znajomości jest niemożliwe, wieczny smutek, który 24 g na dobę czuje, załatwienie sprawy u lekarza, w urzędzie wiąże się z dużym stresem i paniką. Nieraz zrobiłem 30 km do specjalisty, np. jak wbiło mi się ciało obce w oko, to siedziałem w samochodzie i ryczałem takie emocje. Zawodowo nigdzie nie mogę się odnaleźć, staram się pracować obecnie Niemcy z rodziną, ale niestety 1 pokój na 3 osoby czuje się źle, nie mogę być sam nawet 1 g, czuje się źle. Wiem, że jak zrezygnuje z pracy, to nie mam dobrych relacji z mamą przeciwieństwa, zawsze byłem nierobem i nic nie pomagałem, nie pije alkoholu od 7 lat z powodu w sumie urodziny mojej siostry byłem bez pracy i rodzina no zaczęła mi docinać, że nic nie robię itp. parę przykrych słów które, nigdy się nie zakochałem, boje się nigdy mi nikt nie powiedział nawet mama, że mnie kocha, myślałem wielokrotnie o samobójstwie, ale się boję, mam w sobie tyle bólu, że mnie rozrywa psychicznie, jestem już zmęczony, nie mogę być sam minuty, telewizor radio na okrągło, a ja się modlę o spokój cisze.
Jak radzić sobie z emocjami przed okresem? PMDD?

Coś się ze mną dzieje, nie potrafię już tego ogarnąć. 

Zanim dostanę okres, to czuję się, jakby moje emocje wychodziły z kontroli. Złość, smutek, a czasami totalna rozpacz – to wszystko przychodzi nagle i po prostu nie wiem, jak sobie z tym poradzić. 

I to nie tylko ja mam z tym problem, ale także moi bliscy. Zaczynam się zastanawiać, czy to może być PMDD, bo czytałam, że to jakieś zaburzenie nastroju, ale czy to możliwe, że to o mnie chodzi? Co ja mogę z tym zrobić? Jak sobie radzić z tymi huśtawkami nastrojów? Mam już dość tych emocji, które wybuchają w najmniej oczekiwanym momencie. w ogóle – czy to coś, co się leczy, czy po prostu muszę nauczyć się z tym żyć? Cokolwiek, co pomoże mi lepiej zrozumieć, co się dzieje i jak sobie z tym radzić, będzie super.

TW. Samookaleczanie się - nie wiem z czego wynika, nie uważam, że mam powody ku temu. Przekłada się to też na moje zdrowie seksualne.
Chciałam się więcej dowiedzieć na temat moich zachowań, które zaraz opiszę. Nie wiem czy coś ze mną nie tak i czy powinnam cokolwiek zmieniać w sobie. Od 3 lat zdarzało mi się CZASEM pociąć, gdy byłam zła. 12 grudnia 2023 roku po prostu się pocięłam (piszę to 15 lutego 2024 roku). Mówię "po prostu", bo naprawdę nie miałam do tego powodu (nikt mnie nie namawiał). Nie było mi źle, czułam się neutralnie, więc naprawdę do końca nie rozumiem swoich działań. Od tamtego dnia tnę się 2-4 razy w tygodniu. Nie robię tego dla atencji, specjalnie wybieram niewidoczne miejsca. Robię to tak po prostu lub dla uczucia wyluzowania, choć nie mam żadnych problemów. Ten widok jest zwyczajnie satysfakcjonujący. Mam nadzieję, że teraz każdy kto to czyta rozumie, że nie mam mocniejszych powodów do cięcia się. Mimo to nie mogłabym tak po prostu przestać, bo po pierwsze nie chcę, a po drugie raczej nie dałabym rady. Druga sprawa. Powiem wprost, podniecił mnie fakt, że pewien chłopak masturbował się do zdjęć moich ran zrobionych żyletką (od razu mówię, że on nie jest dla mnie kimś bliskim. Przez dwa dni utrzymywałam z nim kontakt w internecie i to tyle z naszej "znajomości"). Ta sama osoba także robiła sobie dobrze do moich zwyczajnych zdjęć, ale to akurat dla mnie jest bardziej odpychające niż podniecające. Oprócz tego wyobrażam sobie pocięcie się na oczach dwóch chłopaków, jeden z nich mi się podoba, drugi to mój znajomy. Ten scenariusz sprawia, że staję się pobudzona i podekscytowana. Czy to jakiś fetysz czy już zaburzenie? Od wcześniej wspomnianej sytuacji zaczęłam się zastanawiać nad sobą. Jak dawno temu przekroczyłam granicę normalności? Z czego to wynika? Czy tak powinno być? Nie jest łatwo mi o tym mówić, chciałabym siebie zrozumieć. Nie wiem czy to coś ma do rzeczy, ale nie mam żadnych traum. Mama zawsze była przy mnie obecna fizycznie i psychicznie, to naprawdę wspaniała kobieta! Mam tatę, ale moja więź z nim jest słaba. Widzę go jakoś 4 dni w miesiącu (tak jest od 8 lat i szczerze to nie mam z tym problemu). Oprócz tego jestem nastolatką.
Mizofonia a agresja: dlaczego dźwięki jedzenia wywołują negatywne emocje od dzieciństwa?
Mam mizofinię. Wzbudza we mnie agresję sposób jedzenia niektórych osób. Mam tak od dziecka. Dlaczego tak się dzieje?
Jak poradzić sobie po zerwaniu i naprawić swoje zachowanie w relacji?
Hej! Jestem młodą dziewczyną, która jest świeżo po zerwaniu. Mój związek od początku nie był idealny. Początkowo mój partner potrzebował pewności, wtedy dałam z siebie 100%, później ją odzyskał, ale ja straciłam. Dodatkowo bliskie osoby sugerowały mi, że to nie jest chłopak dla mnie. Jestem osobą, która bardzo mocno oddziałuje z opinią bliskich mi osób, wierzę w ich intuicję, bo jeszcze nigdy mnie nie zawiodła. Miałam bardzo ciężki rok, w którym zatraciłam siebie oraz zaniedbałam relacje z moim chłopakiem. Ciągle wmawiałam mu, że jest niewystarczający, choć z perspektywy czasu nie zachowywał się źle w stosunku do mnie, po prostu oczekiwałam czegoś innego. Stałam się mocno ofensywna i wybuchowa, dosłownie w sekunde jedno słowo było w stanie mnie podpalić. Nie poznawałam wtedy siebie. Przedrzeźniałam, naśmiewałam się i byłam bardzo nieczuła. Po wszystkim czułam i nadal czuje ogromne wyrzuty sumienia, usłyszałam, że mój były się mnie boi i że jestem nieobliczalna. Nie mogę sobie z tym poradzić, bo tak naprawde to pojawiło się w ciągu półtora roku 4 razy i 5 ten ostatni raz był najsilniejszy i spowodował decyzje o rozstaniu. Strasznie mi przykro, że tak go skrzywdziłam, nie moge sobie tego wybaczyć i uważam, że nie zasługuje na miłość. Czy mogę jeszcze coś zrobić, żeby naprawić moje zachowanie?
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!