Patrycja Andryszczyk
Dzień dobry,
dziękuję, że zdecydowała się Pani podzielić swoją historią — to bardzo ważne i odważne. Opisała Pani trudną, wielowarstwową sytuację, w której splatają się emocje: miłość, zawiedzione zaufanie, lęk, złość, ale też pragnienie wyjaśnienia i odzyskania spokoju.
Z tego, co Pani pisze, wynika, że związek — choć silny i pełen dobrej więzi — przeszedł próbę związaną z podejrzeniem zdrady emocjonalnej lub fizycznej. Brak jasnych wyjaśnień, sprzeczne komunikaty otoczenia oraz niechęć męża do konfrontacji z przeszłością utrudniają Pani zrozumienie i domknięcie tego etapu. To zupełnie naturalne, że pojawiają się pytania, niepokój i potrzeba upewnienia się. Poczucie bezpieczeństwa w relacji wymaga przejrzystości i dialogu — to nie jest oznaka braku zaufania, lecz dbałości o bliskość i szacunek.
Z opisu widać, że mąż wykazuje gesty pojednawcze — prezenty, blokowanie kontaktów — ale jednocześnie unika rozmowy, która dla Pani jest kluczowa. Może to wynikać z potrzeby „zamiecenia sprawy pod dywan”, z lęku, wstydu lub chęci uniknięcia kolejnych emocji. Ale brak otwartości może pogłębiać Pani wątpliwości, mimo że stara się Pani z całych sił zachować zaufanie i wiarę w związek.
Kontakt z tą kobietą — choć może wydawać się drogą do poznania prawdy — może też otworzyć nowe rany, podsycić niepokój, a niekoniecznie przynieść jasność. Dlatego zanim podejmie Pani taką decyzję, warto zastanowić się, czego naprawdę Pani potrzebuje: informacji? Sprawiedliwości? Ukojenia? A może poczucia, że głos i uczucia są wysłuchane i potraktowane poważnie?
Zachęcam serdecznie do wspólnej rozmowy z terapeutą par — to bezpieczna przestrzeń, w której oboje moglibyście porozmawiać o tej sytuacji z pomocą neutralnej osoby. Terapeuta pomoże zrozumieć, co się zadziało, ale też jak odbudować zaufanie i komunikację. To nie musi być koniec — może to być nowy etap, z większą świadomością siebie nawzajem.
Z życzliwością i szacunkiem,
mgr Andryszczyk Patrycja
psycholożka, psychoonkolożka, psychotaumatolożka















