
- Strona główna
- Forum
- zdrowie seksualne, związki i relacje
- Problemy z...
Problemy z bliskością po wizycie u ginekologa: Jak uratować relację po zmianie uczuć partnera
Facet przestał na mnie patrzeć jak na atrakcyjną kobietę po wizycie u Mężczyzny ginekologa. Spotykam się z pewnym chłopakiem od pół roku i było super. Dzieliśmy wspólne pasje, spędzaliśmy czas i zbliżaliśmy się do siebie. Czuję się przy nim dobrze i nie myślałam, że można spotkać takiego mężczyznę, który tak świetnie potrafi działać na samopoczucie i nastrój, a jednocześnie jest atrakcyjny, męski i inteligentny. Niestety, wszystko się zmieniło. Spóźniłam się na świętowanie jego sukcesu w pracy z powodu wizyty u ginekologa. Zapytał mnie, jak nazywa się doktor, do którego chodzę. Odpowiedziałam, że to mężczyzna i cyk, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jego uczucia do mnie wyparowały. Niby wszystko jest ok, ale unika bliskości, nie angażuje uczuć, nawet patrzy na mnie inaczej. Jestem jak koleżanka. Spędza czas, dzieli pasje, ale nic więcej. Myślałam, że mu przejdzie, nie przeszło. Ja chciałam się angażować, zbliżyć; skończyło się paniczną ucieczką pod pozorem powrotu do pracy. Rozmawiałam na ten temat z psychologiem. Powiedział, że tak się może zdarzyć i zdarza, że to problem na styku świadomych uczuć i emocji. Wiem, że muszę dać czas i nie naciskać. Ale boję się, że po prostu zacznie widzieć tę atrakcyjność w innej kobiecie. Czy jest na to jakiś sposób?
Anonimowo
Katarzyna Kania-Bzdyl
Droga Anonimko,
czy zapytałaś wprost swojego chłopaka, skąd wynika jego zmiana zachowania? Twoje wnioski są na razie wysnute na podstawie domysłów, warto więc je zweryfikować. Szczera rozmowa w związku to podstawa.
Pozdrawiam,
Katarzyna Kania-Bzdyl
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Na wstępie chciałam napisać, że nie zrobiła pani nic złego. Wizyta u ginekologa jest normalną wizytą medyczną, która będzie się powtarzać przynajmniej raz w roku a czasem i częściej w zależności od sytuacji. Proszę szczerze porozmawiać. Z partnerem i wytłumaczyć pani stanowisko. Partner ewidentnie potrzebuje profesjonalnej pomocy, aby uporać się z emocjami dotyczącymi pani wizyt oraz przyszłych wizyt ginekologicznych.
K Rosenbajger
Psycholog
Martyna Jarosz
To trudna sytuacja, bo dotyka kwestii emocji, nieświadomych mechanizmów i przekonań, które mogą wpływać na jego postrzeganie relacji. Dobrze, że już konsultowałaś to z psychologiem – czas i przestrzeń są rzeczywiście ważne. Warto jednak także pomyśleć o rozmowie, w której otwarcie podzielisz się swoimi uczuciami, nie oskarżając, ale pokazując, jak zmiana jego zachowania na ciebie wpływa. Możesz zapytać, co dokładnie spowodowało w nim ten dystans i czy jest coś, co możecie wspólnie zrobić, żeby odbudować bliskość. Jeśli jego postawa wynika z nieuświadomionych emocji lub przekonań, to może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak to na ciebie działa.
Jeśli rozmowa nie przyniesie efektu, warto zadać sobie pytanie, czy ta relacja daje ci to, czego potrzebujesz i czy masz w niej przestrzeń na wzajemne wsparcie oraz zrozumienie. Twój komfort emocjonalny jest równie ważny. Nie chodzi o to, żeby "czekać, aż przejdzie", ale żeby zobaczyć, czy jest gotowy na refleksję i zmianę.
Trzymaj się! Jesteś wartościowa i zasługujesz na pełne zaangażowanie.
Anastazja Zawiślak
To bardzo bolesne, co Pani przeżywa – szczególnie w relacji, która zapowiadała się jako pełna bliskości i wzajemnego zrozumienia. Trudność, o której Pani pisze, może mieć swoje źródło w wewnętrznych konfliktach partnera – być może dotyka on tematów kontroli, zazdrości, seksualności lub wyobrażeń, które trudno mu świadomie przyjąć i nazwać. Mogą to być nieświadome przekonania i mechanizmy. Warto porozmawiać jednak by to zweryfikować, szczera rozmowa z partnerem na temat tego co się wydarzyło, jak zareagował i dlaczego, może być tu kluczowe. Dlatego jeszcze raz zachęcam do szczerej i spokojnej rozmowy z partnerem, tego co Pani zauważyła i co Pani czuje.
Z drugiej strony warto pamiętać, że badanie ginekologiczne to forma dbania o zdrowie, a nie element intymności emocjonalnej (co również można przypomnieć partnerowi). Jeśli partner nie potrafi tego rozdzielić, to nie jest to kwestią Pani zachowania, ale jego wewnętrznych ograniczeń i trudności.
Ma Pani prawo czuć się kochana, szanowana i postrzegana jako kobieta – bez względu na to, do jakiego specjalisty chodzi. Jeśli po otwartej rozmowie z jego strony nie ma gotowości do pracy nad tym napięciem, to nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak – raczej, że on nie jest gotowy na bliskość, która zawiera też trudne emocje.
Pytanie nie brzmi, jak odzyskać jego zainteresowanie – ale czy jest gotów być z kobietą jako z całością: i czułością, i niezależnością, i troską o swoje zdrowie. Jeśli nie – warto zastanowić się, czy to jest relacja, która może dać Pani to, czego Pani potrzebuje.
Pozdrawiam
Anastazja Zawiślak
Psycholog
Krzysztof Skalski
To, co Pani przeżywa, jest bardzo bolesne i niepokojące, zwłaszcza że relacja zapowiadała się dobrze. Jego dystans po informacji o męskim ginekologu prawdopodobnie nie wynika z racjonalnych powodów, ale z emocji, takich jak zazdrość, niepewność czy lęk o utratę kontroli. Choć może sam nie rozumie, dlaczego się odsunął, jego zachowanie pokazuje, że coś w nim pękło. Nie warto go naciskać ani przekonywać, bo to może go jeszcze bardziej oddalić. Najlepiej dać mu przestrzeń, ale jednocześnie jasno, spokojnie powiedzieć, że widzi Pani zmianę i że chciałaby wiedzieć, czy on nadal widzi sens w budowaniu tej relacji. Jeśli nie potrafi wrócić do bliskości, to mimo bólu trzeba będzie zastanowić się, czy warto trwać przy kimś, kto przy pierwszym wewnętrznym kryzysie traci emocjonalne zaangażowanie.

Zobacz podobne
Witam, zawsze myślałem, że żyje normalnie, że mam pociąg do kobiet, w których zakochiwałem się nie raz, bez niestety odwzajemnienia, gdyż po prostu byli lepsi odemnie widocznie, niekiedy z tego powodu cierpiałem, płakałem, z czasem zacząłem sobie wmawiać, że kobiety są złe i nie ma czegoś takiego jak miłość.
Absolutnie wcześniej nie interesowała mnie płeć ta sama, jak byłem młodszy na meczach z seniorsami oni ściągali spodnie i widziałem ich przyrodzenia, a sam wstydziłem się pokazywać, bo bałem się, że będą się śmiać, że jest mały i w ogóle, z czasem z ziomkami po meczu normalnie przy przebieraniu chodziłem z samymi majtkami i nic, śmiałem się i w ogóle funkcjonowałem normalnie, kumple nawaleni nie raz łapali mnie za tyłek czy za przyrodzenie, a nawet po imprezie spałem z kumplami ze strachem, żeby mi coś przypadkiem nie zrobili, bo ja nie gej jestem.
Od dwóch miesięcy nie wiem dlaczego nie potrafię wybić z głowy przeczucia, że jestem gejem, nagle czuje jakbym zmienił orientacje, przy facetach mi szybciej serce bije, czasem mam reakcje pachwinową, chodziłem dawniej na siłownię i widziałem umięśnionych gości, ale nigdy tego nie analizowałem ani nic z tych rzeczy, nawet był epizod, co się normalnie kąpałem zawsze odrzucałem coś takiego, że jestem gejem, nagle teraz mam ciągłe o tym myśli, momentami jestem o tym przekonany, serce przy normalnym tętnie nawet uderza mi bardzo mocno, miałem momenty w życiu co sobie coś ubzdurałem czy to kuzynka się we mnie kocha jak byłem młodszy, czy popatrzyłem na kumpla i mnie coś przeszyło, że niby coś czuje, a to nieprawda była - mijało- tak samo miałem z kuzynem, też minęło i żyłem normalnie, śmiałem się, nie mogłem się doczekać na wyjazdy, na spotkania z kumplami.
Teraz unikam wszystkiego jak ognia, nic mi przez to nie sprawia radości, nie chce mi się nic, bo odrazu w głowie a po co to robisz, skoro jesteś gejem, po co pracujesz, musisz znaleźć sobie chłopaka, zawsze chciałem imponować dziewczynom nawet w głupich sytuacjach, czekałem niesamowicie na wesele siostry, które mam za miesiąc i nawet teraz boję się na nie iść, samych gejów widzę wszędzie jak zobaczę mężczyznę, świrowałem, zawsze się śmiałem, chciałem być szanowany, z dziadkiem byłem na super relacjach, a teraz nawet do rodziny nie mam ochoty wychodzić.
Nie wiem co było tego bodźcem, ale teraz z jednej strony boję się, że zmieniła mi się orientacja, z jednej żyj z tym, bo to prawda, raz godzę się z tym, a raz płacze sam do siebie, że dlaczego mnie to spotkało, mam również chorego ojca, w życiu byłem zawsze niesamowicie zestresowany, byle prośba od mamy denerwuje mnie, a jak coś mi nie wychodzi to dostaje mocnego napadu nerwicy.
Proszę o pomoc czy naprawdę jestem gejem? Jak to możliwe, żebym stracił pociąg do pań. Nawet jeśli wciąż na ich widok dostaje wzwodu i patrzę na nie o co chodzi? Czy mam problem z jakimiś strukturami mózgu? Czy naprawdę stałem się gejem i zawsze tak było, to czemu kochałem kobiety, to bym był chociaż bi prawda? Bardzo proszę o pomoc.
Witam. Od miesiąca jestem w związku ze świetną dziewczyną, z którą rozumiemy się bez słów i oboje uważamy, że jesteśmy dla siebie stworzeni. Jak się poznawaliśmy to dowiedziałem się, że jest ofiarą przemocy seksualnej. Mimo to czuła się przy mnie bezpiecznie i jakiś czas temu doszło między nami do pierwszej inicjacji seksualnej. Oboje tego chcieliśmy, to było nagłe, ale byliśmy z tego zadowoleni. Po niemal tygodniu widzieliśmy się i mi uświadomiła, że to nie moja wina, ale po prostu nie czuje się bezpiecznie, kocha mnie, ale aktualnie ma doła. Ewidentnie jakikolwiek dotyk jest dla niej bolesny emocjonalnie i niekomfortowy. Martwię się o nią, bo jest załamana. Kocha mnie, a ja nie chcę jej stracić. Wiem, że chodzi do terapeuty w Warszawie i pomogło jej to bardzo, a ja od jej traumy jestem pierwszym mężczyzną i po prostu boję się, że relacja się zakończy mimo miłości. Co mam robić? Czy należy dać jej czas i wszystko samo wróci do normy? Potrzebuję rady.

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?
Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.
