30 zł zniżki na pierwszą wizytę z kodem WIOSNA26

w ramach akcji #WychodziNamToNaDobre!

Wybierz specjalistę
Left ArrowWstecz

Problemy z bliskością po wizycie u ginekologa: Jak uratować relację po zmianie uczuć partnera

Facet przestał na mnie patrzeć jak na atrakcyjną kobietę po wizycie u Mężczyzny ginekologa. Spotykam się z pewnym chłopakiem od pół roku i było super. Dzieliśmy wspólne pasje, spędzaliśmy czas i zbliżaliśmy się do siebie. Czuję się przy nim dobrze i nie myślałam, że można spotkać takiego mężczyznę, który tak świetnie potrafi działać na samopoczucie i nastrój, a jednocześnie jest atrakcyjny, męski i inteligentny. Niestety, wszystko się zmieniło. Spóźniłam się na świętowanie jego sukcesu w pracy z powodu wizyty u ginekologa. Zapytał mnie, jak nazywa się doktor, do którego chodzę. Odpowiedziałam, że to mężczyzna i cyk, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jego uczucia do mnie wyparowały. Niby wszystko jest ok, ale unika bliskości, nie angażuje uczuć, nawet patrzy na mnie inaczej. Jestem jak koleżanka. Spędza czas, dzieli pasje, ale nic więcej. Myślałam, że mu przejdzie, nie przeszło. Ja chciałam się angażować, zbliżyć; skończyło się paniczną ucieczką pod pozorem powrotu do pracy. Rozmawiałam na ten temat z psychologiem. Powiedział, że tak się może zdarzyć i zdarza, że to problem na styku świadomych uczuć i emocji. Wiem, że muszę dać czas i nie naciskać. Ale boję się, że po prostu zacznie widzieć tę atrakcyjność w innej kobiecie. Czy jest na to jakiś sposób?

User Forum

Anonimowo

10 miesięcy temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Anonimko,

 

czy zapytałaś wprost swojego chłopaka, skąd wynika jego zmiana zachowania? Twoje wnioski są na razie wysnute na podstawie domysłów, warto więc je zweryfikować. Szczera rozmowa w związku to podstawa.

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

10 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Na wstępie chciałam napisać, że nie zrobiła pani nic złego. Wizyta u ginekologa jest normalną wizytą medyczną, która będzie się powtarzać przynajmniej raz w roku a czasem i częściej w zależności od sytuacji. Proszę szczerze porozmawiać. Z partnerem i wytłumaczyć pani stanowisko. Partner ewidentnie potrzebuje profesjonalnej pomocy, aby uporać się z emocjami dotyczącymi pani wizyt oraz przyszłych wizyt ginekologicznych. 

K Rosenbajger

Psycholog

10 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

To trudna sytuacja, bo dotyka kwestii emocji, nieświadomych mechanizmów i przekonań, które mogą wpływać na jego postrzeganie relacji. Dobrze, że już konsultowałaś to z psychologiem – czas i przestrzeń są rzeczywiście ważne. Warto jednak także pomyśleć o rozmowie, w której otwarcie podzielisz się swoimi uczuciami, nie oskarżając, ale pokazując, jak zmiana jego zachowania na ciebie wpływa. Możesz zapytać, co dokładnie spowodowało w nim ten dystans i czy jest coś, co możecie wspólnie zrobić, żeby odbudować bliskość. Jeśli jego postawa wynika z nieuświadomionych emocji lub przekonań, to może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak to na ciebie działa.

Jeśli rozmowa nie przyniesie efektu, warto zadać sobie pytanie, czy ta relacja daje ci to, czego potrzebujesz i czy masz w niej przestrzeń na wzajemne wsparcie oraz zrozumienie. Twój komfort emocjonalny jest równie ważny. Nie chodzi o to, żeby "czekać, aż przejdzie", ale żeby zobaczyć, czy jest gotowy na refleksję i zmianę. 
Trzymaj się! Jesteś wartościowa i zasługujesz na pełne zaangażowanie.

10 miesięcy temu
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To bardzo bolesne, co Pani przeżywa – szczególnie w relacji, która zapowiadała się jako pełna bliskości i wzajemnego zrozumienia. Trudność, o której Pani pisze, może mieć swoje źródło w wewnętrznych konfliktach partnera – być może dotyka on tematów kontroli, zazdrości, seksualności lub wyobrażeń, które trudno mu świadomie przyjąć i nazwać. Mogą to być nieświadome przekonania i mechanizmy. Warto porozmawiać jednak by to zweryfikować, szczera rozmowa z partnerem na temat tego co się wydarzyło, jak zareagował i dlaczego, może być tu kluczowe. Dlatego jeszcze raz zachęcam do szczerej i spokojnej rozmowy z partnerem, tego co Pani zauważyła i co Pani czuje. 

 

Z drugiej strony warto pamiętać, że badanie ginekologiczne to forma dbania o zdrowie, a nie element intymności emocjonalnej (co również można przypomnieć partnerowi). Jeśli partner nie potrafi tego rozdzielić, to nie jest to kwestią Pani zachowania, ale jego wewnętrznych ograniczeń i trudności. 

 

Ma Pani prawo czuć się kochana, szanowana i postrzegana jako kobieta – bez względu na to, do jakiego specjalisty chodzi. Jeśli po otwartej rozmowie z jego strony nie ma gotowości do pracy nad tym napięciem, to nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak – raczej, że on nie jest gotowy na bliskość, która zawiera też trudne emocje.

 

Pytanie nie brzmi, jak odzyskać jego zainteresowanie – ale czy jest gotów być z kobietą jako z całością: i czułością, i niezależnością, i troską o swoje zdrowie. Jeśli nie – warto zastanowić się, czy to jest relacja, która może dać Pani to, czego Pani potrzebuje.

 

Pozdrawiam

Anastazja Zawiślak

Psycholog

10 miesięcy temu
Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To, co Pani przeżywa, jest bardzo bolesne i niepokojące, zwłaszcza że relacja zapowiadała się dobrze. Jego dystans po informacji o męskim ginekologu prawdopodobnie nie wynika z racjonalnych powodów, ale z emocji, takich jak zazdrość, niepewność czy lęk o utratę kontroli. Choć może sam nie rozumie, dlaczego się odsunął, jego zachowanie pokazuje, że coś w nim pękło. Nie warto go naciskać ani przekonywać, bo to może go jeszcze bardziej oddalić. Najlepiej dać mu przestrzeń, ale jednocześnie jasno, spokojnie powiedzieć, że widzi Pani zmianę i że chciałaby wiedzieć, czy on nadal widzi sens w budowaniu tej relacji. Jeśli nie potrafi wrócić do bliskości, to mimo bólu trzeba będzie zastanowić się, czy warto trwać przy kimś, kto przy pierwszym wewnętrznym kryzysie traci emocjonalne zaangażowanie.

9 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Mój problem (lub nie) to jest bardzo częsta erekcja w różnych sytuacjach.
Dzień dobry, Mój problem (lub nie) to jest bardzo częsta erekcja w różnych sytuacjach. Mam 30 lat i chyba jest to większy problem niż wieku nastoletnim. Mam częstą erekcję, która jest wywoływana różnymi sytuacjami, często niezwiązanymi w ogóle z seksualnością. Np. w przebieralni sklepu odzieżowego, przymierzam spodnie, w momencie ściągania już czuję, że następuje erekcja. Na ulicy, gdy mijam kobietę z dużym dekoltem. Przy partnerce, z którą mam regularne stosunki płciowe, też jest erekcja w normalnych sytuacjach np. podczas przebierania się. Na basenie pod prysznicem, na plaży nudystów też się zdarza, w saunie. Przypadkowa myśl o seksie = erekcja. Zaczyna mnie to martwić, ponieważ często przez ubranie widać tę erekcję, a gdy jestem np. w pracy jest to duży dyskomfort. Czy z moją psychiką jest wszystko dobrze, czy jest to jakieś skrzywienie na tle seksualnym? Czy coś może powodować takie zachowania? Pozdrawiam
Mąż mnie unika, nie uprawiamy seksu, a sam codziennie się masturbuje i ogląda filmy pornograficzne - co robić?
Mam problem z mężem od dłuższego czasu mnie unika , nie ma współżycia seksualnego. A sam codziennie się masturbuje podobno przez sen i ogląda filmy pornograficzne i ciągle mnie obwinia że to moja wina i że go bardzo wkurzam już nie wiem co robić . Czy bardzo się staram jakoś to uratować tym bardziej mam myśli samobójcze ciągle mi się płakać się chce . Nic mnie nie cieszy
Gdzie mam swoją miłość?
Gdzie mam swoją miłość?
Trudna przeszłość partnera, a nasze wartości: jak to zaakceptować?

Od kilku miesięcy jestem z mężczyzną. Kocham go, ale nie mogę poradzić sobie z jego przeszłością. Mamy ponad 30 lat, on jest moim trzecim partnerem seksualnym - sypiałam jedynie z mężczyznami, których kochałam i z którymi byłam w kilkuletnich związkach. On natomiast miał przede mną wiele partnerek, nie wiem nawet ile. Na początku związku dowiedziałam się, że swój pierwszy raz miał z prostytutką. Był to dla mnie szok, rozdarcie i ogromny ból. Niestety brzydzę się facetami, którzy korzystają z takich usług, a tu dowiaduję się, że mój ukochany też. Wybaczyłam tylko dlatego, że tłumaczyłam sobie, że był wtedy młody 18 lat i nigdy więcej mu nie korzystał z takich usług. Pomimo to cały czas to boli. Powiedział mi jakiś czas temu, że kochał te wszystkie kobiety, z którymi sypiał i tak się złożyło, że te związki nie wychodziły. Niedługo później dowiedziałam się, że miał jednorazową przygodę z kobietą, która miała męża. Był to dla mnie szok, że nie miał żadnej moralności i uprawiał seks z kobietą, która z nim zdradziła męża. Przepłakałam kilka dni. Nim zdążyłam sobie z tym poradzić, dowiedziałam się, że dawno temu ze swoją byłą dziewczyną uprawiali seks w trójkącie. Bardzo mnie to zabolało, ponieważ uważam to za obrzydliwe i sprzeczne z moimi wartościami. Poczułam, że nie pasujemy do siebie, bo mamy inne wartości i inne patrzenie na seks. Nie czuję, że seks ze mną jest dla niego czymś wyjątkowym. Czuję się jak jego kolejna. Zaczęłam też czuć obrzydzenie: seks z prostytutka i trójkąt to dla mnie za dużo. Pomimo że to było wiele lat temu. Znów wylałam wiele łez. Czuję się okropnie. Nie mogę zapomnieć tego. Cały czas siedzi to w mojej głowie. Kiedy przypomniałam mu, co ostatnio mówił i spytałam, czy tą mężatkę też kochał i czy ta trzecia z trójkąta to krzyknął, żebym skończyła w końcu. On twierdzi, że to było dawno temu i teraz patrzy na to wszystko inaczej. Uważa, że dzięki mnie zrozumiał wiele rzeczy i często myśli, że nie zasługuje na mnie przez swoją przeszłość. Mówi, że przeszłości nie cofnie i kiedy zaczynam ten temat, to denerwuje się, że zaraz wyjdzie i pójdzie spać w aucie. Czuję się oszukana i skrzywdzona. Czuję, że gdyby to wszystko wiedziała, zanim się zakochałam to od razu zakończyłabym tą relację, zanim pojawiły się takie silne uczucia. Boję się, ze gdy zostanę będzie mnie to prześladować całe życie, a gdy odejdę że będę żałować, ze podjęłam taką decyzję.

Złamałam postanowienie, by nie uprawiać już nigdy seksu. Mam ogromne wyrzuty sumienia, że zdradziłam swoje własne przekonania.
Dzień dobry. Kilka lat temu, po nieudanym związku, postanowiłam sobie, że nigdy więcej nie będę uprawiać seksu. Niestety na początku roku zaczęłam się spotykać z chłopakiem i on jednak na seks mnie namówił. Po kilku miesiącach znajomości zostawił mnie bez słowa wyjaśnienia. Męczy mnie teraz poczucie winy i zdrady swoich ideałów i przekonań odnośnie seksu. Mam wyrzuty sumienia, że dałam się na to namówić i straciłam czas na seks, a przecież mogłam w tym czasie robić coś sensownego. Nie wiem, jak sobie poradzić z tym głosem z tyłu głowy, który nazywa mnie zdrajcą i oszustem.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!