Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z bliskością po wizycie u ginekologa: Jak uratować relację po zmianie uczuć partnera

Facet przestał na mnie patrzeć jak na atrakcyjną kobietę po wizycie u Mężczyzny ginekologa. Spotykam się z pewnym chłopakiem od pół roku i było super. Dzieliśmy wspólne pasje, spędzaliśmy czas i zbliżaliśmy się do siebie. Czuję się przy nim dobrze i nie myślałam, że można spotkać takiego mężczyznę, który tak świetnie potrafi działać na samopoczucie i nastrój, a jednocześnie jest atrakcyjny, męski i inteligentny. Niestety, wszystko się zmieniło. Spóźniłam się na świętowanie jego sukcesu w pracy z powodu wizyty u ginekologa. Zapytał mnie, jak nazywa się doktor, do którego chodzę. Odpowiedziałam, że to mężczyzna i cyk, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, jego uczucia do mnie wyparowały. Niby wszystko jest ok, ale unika bliskości, nie angażuje uczuć, nawet patrzy na mnie inaczej. Jestem jak koleżanka. Spędza czas, dzieli pasje, ale nic więcej. Myślałam, że mu przejdzie, nie przeszło. Ja chciałam się angażować, zbliżyć; skończyło się paniczną ucieczką pod pozorem powrotu do pracy. Rozmawiałam na ten temat z psychologiem. Powiedział, że tak się może zdarzyć i zdarza, że to problem na styku świadomych uczuć i emocji. Wiem, że muszę dać czas i nie naciskać. Ale boję się, że po prostu zacznie widzieć tę atrakcyjność w innej kobiecie. Czy jest na to jakiś sposób?

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Anonimko,

 

czy zapytałaś wprost swojego chłopaka, skąd wynika jego zmiana zachowania? Twoje wnioski są na razie wysnute na podstawie domysłów, warto więc je zweryfikować. Szczera rozmowa w związku to podstawa.

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Rosenbajger

Katarzyna Rosenbajger

Witam, 

Na wstępie chciałam napisać, że nie zrobiła pani nic złego. Wizyta u ginekologa jest normalną wizytą medyczną, która będzie się powtarzać przynajmniej raz w roku a czasem i częściej w zależności od sytuacji. Proszę szczerze porozmawiać. Z partnerem i wytłumaczyć pani stanowisko. Partner ewidentnie potrzebuje profesjonalnej pomocy, aby uporać się z emocjami dotyczącymi pani wizyt oraz przyszłych wizyt ginekologicznych. 

K Rosenbajger

Psycholog

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

To trudna sytuacja, bo dotyka kwestii emocji, nieświadomych mechanizmów i przekonań, które mogą wpływać na jego postrzeganie relacji. Dobrze, że już konsultowałaś to z psychologiem – czas i przestrzeń są rzeczywiście ważne. Warto jednak także pomyśleć o rozmowie, w której otwarcie podzielisz się swoimi uczuciami, nie oskarżając, ale pokazując, jak zmiana jego zachowania na ciebie wpływa. Możesz zapytać, co dokładnie spowodowało w nim ten dystans i czy jest coś, co możecie wspólnie zrobić, żeby odbudować bliskość. Jeśli jego postawa wynika z nieuświadomionych emocji lub przekonań, to może nie zdawać sobie sprawy z tego, jak to na ciebie działa.

Jeśli rozmowa nie przyniesie efektu, warto zadać sobie pytanie, czy ta relacja daje ci to, czego potrzebujesz i czy masz w niej przestrzeń na wzajemne wsparcie oraz zrozumienie. Twój komfort emocjonalny jest równie ważny. Nie chodzi o to, żeby "czekać, aż przejdzie", ale żeby zobaczyć, czy jest gotowy na refleksję i zmianę. 
Trzymaj się! Jesteś wartościowa i zasługujesz na pełne zaangażowanie.

Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

To bardzo bolesne, co Pani przeżywa – szczególnie w relacji, która zapowiadała się jako pełna bliskości i wzajemnego zrozumienia. Trudność, o której Pani pisze, może mieć swoje źródło w wewnętrznych konfliktach partnera – być może dotyka on tematów kontroli, zazdrości, seksualności lub wyobrażeń, które trudno mu świadomie przyjąć i nazwać. Mogą to być nieświadome przekonania i mechanizmy. Warto porozmawiać jednak by to zweryfikować, szczera rozmowa z partnerem na temat tego co się wydarzyło, jak zareagował i dlaczego, może być tu kluczowe. Dlatego jeszcze raz zachęcam do szczerej i spokojnej rozmowy z partnerem, tego co Pani zauważyła i co Pani czuje. 

 

Z drugiej strony warto pamiętać, że badanie ginekologiczne to forma dbania o zdrowie, a nie element intymności emocjonalnej (co również można przypomnieć partnerowi). Jeśli partner nie potrafi tego rozdzielić, to nie jest to kwestią Pani zachowania, ale jego wewnętrznych ograniczeń i trudności. 

 

Ma Pani prawo czuć się kochana, szanowana i postrzegana jako kobieta – bez względu na to, do jakiego specjalisty chodzi. Jeśli po otwartej rozmowie z jego strony nie ma gotowości do pracy nad tym napięciem, to nie oznacza, że coś jest z Panią nie tak – raczej, że on nie jest gotowy na bliskość, która zawiera też trudne emocje.

 

Pytanie nie brzmi, jak odzyskać jego zainteresowanie – ale czy jest gotów być z kobietą jako z całością: i czułością, i niezależnością, i troską o swoje zdrowie. Jeśli nie – warto zastanowić się, czy to jest relacja, która może dać Pani to, czego Pani potrzebuje.

 

Pozdrawiam

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To, co Pani przeżywa, jest bardzo bolesne i niepokojące, zwłaszcza że relacja zapowiadała się dobrze. Jego dystans po informacji o męskim ginekologu prawdopodobnie nie wynika z racjonalnych powodów, ale z emocji, takich jak zazdrość, niepewność czy lęk o utratę kontroli. Choć może sam nie rozumie, dlaczego się odsunął, jego zachowanie pokazuje, że coś w nim pękło. Nie warto go naciskać ani przekonywać, bo to może go jeszcze bardziej oddalić. Najlepiej dać mu przestrzeń, ale jednocześnie jasno, spokojnie powiedzieć, że widzi Pani zmianę i że chciałaby wiedzieć, czy on nadal widzi sens w budowaniu tej relacji. Jeśli nie potrafi wrócić do bliskości, to mimo bólu trzeba będzie zastanowić się, czy warto trwać przy kimś, kto przy pierwszym wewnętrznym kryzysie traci emocjonalne zaangażowanie.

Zobacz podobne

Mam ochotę na relację z inną kobietą mimo udanego małżeństwa - skąd biorą się takie pragnienia?
Witam. Jesteśmy małżeństwem 15 lat. Nasze małżeństwo uważam za udane i szczęśliwe. Czuję się kochany, może nawet bardziej niż sam okazuje miłość. Seks do niedawna był dla mnie satysfakcjonujacy. Jednak nudzi mnie uprawianie go ciągle w jednej pozycji i zawsze z mojej inicjatywy. Parę razy wspomniałem żonie że mogłaby wykazać więcej inicjatywy. Nic to nie dało. Od 2 lat zacząłem dostawać sygnały od innych kobiet że jestem atrakcyjny. Nigdy nie pozwalam tym kobietom zbliżyć się do siebie. Moja żona wie że podobam się kobietom i widzę że jej to schlebia. Ostatnio jednak mam ochotę nie hamować tych prób podrywu ze strony kobiet. Zauważyłem nawet że czasem mimowolnie prowokuje kobiety do interakcji czekając co się wydarzy . Coraz bardziej obawiam się że kiedyś się nie powstrzymam przed stworzeniem jakiejś relacji z inną kobietą. Nie potrafię zrozumieć dlaczego mam na to ochotę. Niby jest mi dobrze w małżeństwie ale czasem marzę o tym żeby żona ode mnie odeszła żebym mógł zobaczyć czy z inną kobietą nie będzie mi lepiej.
Brak orgazmu w związku - jak osiągnąć spełnienie bez urządzeń?

Witam, mam 44 lata. Przez większość życia kompletnie nie wiedziałam, jak wygląda orgazm. Kilka związków, wiele lat małżeństwa. Nigdy nie unikałam seksu, ale mnie on nie dawał szansy na szczytowanie. Od jakiegoś czasu zaspokajam się sama. Zakupiłam osławionego pingwinka i w końcu przeżywam orgazmy. Niestety mój mąż mimo szczerych chęci i wytrwałości, nie potrafi mnie zaspokoić, pieszcząc łechtaczkę, nie wspominając o penetracji. Chciałabym byśmy mogli przeżywać orgazmy razem, lub bym i ja je odczuwała, nie używając urządzenia. Oralne lub ręczne pieszczoty nie działają na mnie. Czy ktoś może mi pomóc? Podpowiedzieć, co mogę zrobić?

Jestem z dziewczyną od 9 lat. Nigdy przed nią nie miałem innej partnerki. Ona miała 3 partnerów.
Dzień dobry, Jestem z dziewczyną od 9 lat. Nigdy przed nią nie miałem innej partnerki. Ona miała 3 partnerów. Mimo, że wszystko nam się układa, zaczęła przerażać mnie myśl, że będę miał tylko jedną partnerkę seksualną w życiu. Zżera mnie ciekawość do innej kobiety (tylko w sferze seksualnej). Zastanawiam się nad jednorazową zdradą z ekskluzywną prostytutką. Domyślam się, że w oczach mojej dziewczyny byłoby to obrzydliwe - myślę, że to normalny odruch jak jest się z kimś w związku - to samo mam jak pomyśle, że ona robiła to kiedyś z innymi - taka natura. Wkurza mnie, że nie spróbowałem tego przed związkiem, nie byłoby wtedy zdrady, ale nie myślałem o tym wtedy. A teraz jestem w sytuacji, w której jednorazowa zdrada wydaje się najlepszą opcją. 1 sytuacja Jestem wierny do końca i nieszczęśliwy, bo z narastającą ciekawością, z poczuciem, że coś w życiu mnie ominęło przez przypadek. 2 sytuacja Zdradzam jednorazowo, zachowuję tajemnicę, jestem zaspokojony, dziewczyna o niczym nie wie, nie cierpi z tego powodu, związek trwa dalej, a my w nim szczęśliwi. 3 sytuacja Nie chcąc zdradzić i nie chcąc w życiu czegoś ominąć, zmuszony jestem rozstać się z dziewczyną. Ja po części zaspokojony, ale z drugiej strony oboje będziemy cierpieć z powodu rozpadu udanego związku. 4 sytuacja Powiedzieć jej o mojej potrzebie - wątpię by się zgodziła i uważam, że to ryzykowne zagranie, które może skończyć się rozstaniem. Zastanawiałem się, jakbym ja postąpił w takiej sytuacji i dochodzę do wniosku, że obrzydzałoby mnie to, ale zgodziłbym się na to, by ona spełniła swoją taką potrzebę (bez emocji, romansu, czysta fizyczność) i chciałbym znać jak najmniej szczegółów tego spotkania. Nie myślałem, że będę kiedyś przed taką decyzją. Jakbym wiedział, wyszalałbym się przed związkiem, ale popełniłem błąd. Analizuję teraz sytuacje, jak tylko mogę, żeby nie popełnić kolejnego błędu. Chciałbym zasięgnąć opinii kogoś z zewnątrz.
Po opuszczeniu przez partnera (który nie wspiera finansowo ani emocjonalnie) wpadłam w uzależnienie od alkoholu - bardzo źle się czuję, proszę o pomoc
Witam, dwa lata temu urodziłam córkę, drugą już. W czasie ciąży wyszło, że partner ma długi hazardowe i to ogromne...ciąża zagrożona...tuż po zostawił i pojechał za granicę, dalej kłamał, grał, nie pomagał...płakałam chyba prawie cały czas...skończyłam karmić piersią i kiedyś w tych nerwach sięgnęłam po piwo, by, nie wiem, uspokoić się, zasnąć...I tak od tego czasu piję codziennie i to z 3 lub 4, pracuję po 12 godz dziennie, jak przychodzę usypiam dzieci i piję, bo tylko tak mogę zasnąć, płaczę nadal...to już będzie niedługo półtora roku, pomaga mi to w zaśnięciu, ale całe dnie myślę o wieczorze, że znowu będzie mi ciężko, że będę płakać, on obiecuje, mówi, że się poprawi, ale jak wraca raz na dwa miesiące to woli spać niż mi pomóc czy spędzić ze mną czas...jestem wycieńczona, chciałabym coś zmienić...przestać pić...naprawić nasze relacje, bo ponoć już nie gra od roku, ale to długa historia...Ja opłacam rachunki, utrzymuję dom, dzieci, opłacam opiekunkę, on się nie dokłada praktycznie, czasem jakiś grosz rzuci typu 500zl, nie okazuje uczuć a ja ciągle mu je okazuje, wybaczam, staram się naprawdę, by dzieciom niczego nie brakło mimo ciężkiej sytuacji finansowej, spędzam z nimi każdy dzień wolny, ale jestem już naprawdę zmęczona walką o rodzinę, dzieci, o związek...martwi mnie ze beż tych 3 czy 4 czy 2 czasem piw nie zasnę, jak mam to ogarnąć? Czy walczyć? Wydaje mi się, że on już odpuścił...nawet na urodziny moje, jak był, usłyszałam wszystkiego najlepszego i nawet drobiazgu nie dał mi, zabolało🙄 teraz zamiast ze mną być, woli spać, proszę o pomoc...to tylko część z tego ogólnikowa, dodam, że jak mi nie odpisuje wieczorem to wpadam w panikę i płaczę do rana, aż nie padnę z wycieńczenia...jakiś uraz? Nerwica? Depresja? Źle się czuję psychicznie, nie mam kiedy odpocząć i nie mam wsparcia od tej niby najważniejszej osoby😟
Mąż uzależniony od pornografii, kłamstwa i brak seksu po ślubie – rozstanie czy walka o związek?
Dzień dobry, Mam problem z mężem. Odkryłam 3 lata temu że jest uzależniony od pornografii. Powiedział że nie ma z tym problemu i może przestać. Zaznaczyłam że dla mnie to zdrada bo nie rozumiem jak może masturbować się do innych kobiet. Rzekomo przestał to robić. Pół roku temu, czyli miesiąc po naszym ślubie okazało się że nie przestał, a problem się nasilił. Kłamstwa, ukrywanie, zawalanie obowiązków plus brak seksu ze mną. Dałam mu ostatnią szansę że albo idziemy na terapię albo to jest koniec. No i niestety w tamtym tygodniu znów się to wydarzyło. Zapytałam czy nadal odwiedza te strony, powiedział że nie , za drugim razem tak samo. Sprawdziłam jego historię i okazało się że kłamie. Nie umiem sobie z tym poradzić. Mąż uważa że to jego prywatna sprawa. Ale jak to ma być jego prywatna sprawa skoro zaniedbuje mnie przez to i mnie okłamuje i rażąco wpływa to na relacje. Chce się rozwieść. Co robić ?
Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.