Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Problemy z pracą tymczasową: brak zrozumienia, stres i obowiązki edukacyjne

Witam, mam problem kiedy przyjmowałam się do pracy miałam bardzo duzo motywacji do pracy. Od kad kierownik zmiany mnie pyta czy będę przedłużać umowę w maju to mnie trochę zaskoczyło bo niestety nie wiem czy dotrwam do maja. Zapytanie było już 02.04. z racji przyjęcia mnie na stanowisko kasjera uświadomiono mnie w biurze że jestem pracownikiem tymczasowym z agencji tymczasowej pracy i jestem przyjęta głównie na weekendy. Z czego z biura agencji nie było powiedziane. Ale rozumiem że handel jest i w soboty i niedziele. Niestety przyznaje mi się jeden weekend pełny wolny w miesiącu. Czasem pracuje 6dni pod rząd bez dnia wolnego. W wtorek zaczęłam mieć jakieś jelitowe nieżyty i nie poszłam do pracy zadzwoniłam do biura i do miejsca pracy ze mnie nie będzie. Spotkałam się z takim nie mil tonem pani kierowniczki gdzie powiedziała że mam tu nie dzwonić bo tu ja nie jestem zatrudniona a jestem przez agencję zewnętrzna. Gdyż potwierdziłam że do agencji tymczasowej pracy zadzwoniłam i dałam znać. Pani kierownik pwowiedziala że mam się na już określić czy jutro będę mówię że nie wiem. Niestety ciężko pwooedziec. Z czego pwooedziala że do południa mam jej dać znać i żucila słuchawka. Ja rozumiem jej gniew ale takim tonem nie musiała do mnie mówić. Czułam się kompletnie nie zrozumiana i nie dopuszczona do słowa. L4 kończy mi się dzisiaj i w poniedziałek mam wrócić do pracy z tym że napewno wrócę z lękiem. Gdyż no ja rozumiem ale jestem osobą która nie stawia pracy powyżej swojego życia. Mam też kurs gdzie edukacja jest dlanie rozwojem i mam je w weekendy. Niestety nie wiem czy nadal kontynuować pracę czy dać sobie z spokoj. Nie ukrywam że 26 mam egzamin w Katowicach na godzinę 10.00 a o 12.00 mam być w pracy i następnego dnia też. Cała sobota i niedziela
Anastazja Zawiślak

Anastazja Zawiślak

Rozumiem, że jesteś w bardzo trudnej sytuacji. Czujesz się przytłoczona wymaganiami pracy tymczasowej, brakiem szacunku ze strony kierowniczki i napiętym grafikiem, który koliduje z Twoimi ważnymi planami edukacyjnymi. 

Twoje uczucia są w pełni uzasadnione – masz prawo oczekiwać szacunku, prawa do odpoczynku i rozwoju. Praca tymczasowa nie powinna odbywać się kosztem Twojego zdrowia ani przyszłości.

Skoro już teraz czujesz lęk przed powrotem, a grafik uniemożliwia Ci normalne funkcjonowanie i naukę, warto poważnie rozważyć możliwe rozwiązania, zawsze namawiam najpierw do rozmowy z kierownikiem przedstawienia swojej perspektywy, ale równie ważne jest znalezienie innego rozwiązania, jeśli rozmowa nie odniesie skutku np. odejście z tej pracy. Kurs i egzamin to inwestycja w Twoją przyszłość – coś, co może dać Ci lepsze możliwości zawodowe, szanse na awans itp. 

Pamiętaj: praca ma być częścią Twojego życia, a nie jego kosztem. Szacunek do siebie to także umiejętność powiedzenia „dość” tam, gdzie nie jesteś traktowana właściwie. 💙 

 

Trzymam za Ciebie kciuki!

Anastazja Zawiślak

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Rozumiem, że czujesz się przytłoczona i niezrozumiana w obecnej sytuacji zawodowej. Twoje uczucia są ważne, a priorytetem powinna być równowaga między pracą, edukacją i zdrowiem. 
Zastanów się, co jest dla Ciebie najważniejsze w tym momencie i czy ta praca wspiera Twoje cele oraz dobrostan. Czy kontynuowanie pracy w takich warunkach pozwala Ci realizować swoje wartości i dbać o siebie?

Dominika Krawczyk

Dominika Krawczyk

Dziękuję, że opowiedziała Pani o swojej sytuacji. 

To, co Pani przeżywa,  jest bardzo trudne, ponieważ dotyczy nie tylko pracy, ale też Pani poczucia bezpieczeństwa, godności i granic. 

Kiedy zaczynamy nową pracę, naturalne jest, że chcemy się zaangażować, pokazać z dobrej strony. To, że posiadała Pani większą motywację, to coś pięknego – ale równie naturalne jest, że ta motywacja się osłabia, gdy realia okazują się inne, niż się spodziewaliśmy.

Nie została Pani odpowiednio poinformowana przez agencję o warunkach zatrudnienia – czyli już na początku zabrakło jasnej, precyzyjnej komunikacji. Do tego dochodzi obciążenie pracą – 6 dni z rzędu, jeden wolny weekend w miesiącu, kursy w weekendy – to wszystko realnie przekracza możliwości fizyczne i psychiczne człowieka. 

I bardzo ważna rzecz – Pani emocje są adekwatne. Lęk, smutek, poczucie niezrozumienia. To nie „Pani przesadza”, tylko sytuacja naprawdę jest trudna i może być obciążająca. To, że Pani uczy się, robi kursy, planuje egzamin – świadczy o tym, że inwestuje Pani w swoją przyszłość. 

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry,

Brzmi, jakbyś znalazła się w miejscu, które nie szanuje Twoich granic ani sytuacji. Masz prawo dbać o zdrowie i rozwój, a jeśli praca tymczasowa zaczyna wpływać negatywnie na Twoje samopoczucie, warto rozważyć zmianę, szczególnie jeśli to tylko zlecenie weekendowe, bez stabilizacji. Nie jesteś zobowiązana przedkładać pracy ponad życie i przyszłość. Jeśli czujesz stres, lęk i brak szacunku, może warto postawić na spokój, skończyć kurs i poszukać pracy, która da Ci więcej równowagi. Zdrowie i rozwój to inwestycja, która naprawdę się zwraca.

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

kryzys

Czy doświadczasz kryzysu psychicznego?

Zobacz podobne

Mam poważne problemy zdrowotne, dzieci z niepełnosprawnościami, a mąż (przez pewną znajomość) utracił moje zaufanie. Co robić?
Mam pytanie, otóż od około 5 lat mam zdiagnozowaną nerwicę lękową, obecnie pod kontrolą psychiatry i na lekach , gdy pojawiło się najmłodsze dziecko- córka upragniona przez narzeczonego ,a był on wtedy pół roku po ciężkim wypadku na skuterze , depresja poporodowa i nerwica niszczyły mnie i jego ,bałam się sama przebywać w domu i inne nawet wymyślane powody z perspektywy czasu ,obecnie do dziś mierze się z nerwicą , do sedna - od porodu córki zaczęła nerwica brać całość na związek, otoczenie , a od początku roku pojawił się kryzys - do narzeczonego przyczepiła się inna kobieta, on początkowo tylko wysłuchiwał jej, aż wbiła się w nasz związek, gdzie już diagnoza w zeszłym roku syna - autyzm i niedawna drugiego dziecka asperger plus niedotlenienie, jest obciążeniem szczególnie dla mnie - ja nie pracuję, cały czas z nimi jestem, od kwietnia do sierpnia powiedzmy, że spotykał się, powiedział mi , ale u nas wyglądało tak, że jakby nie do końca się zmieniło, 1 września poroniłam w około 10 tygodniu , czuję pustkę itp. Ta kobieta, mimo że wyjechała, to wygląda jakby nic się w ich relacji nie zmieniło, nie wie o moim poronieniu ,o chorobie drugiego dziecka, bo tylko jedno wiedziała, i wróciliśmy z narzeczonym do siebie - przepraszam za długie pytanie , jakieś 2 tygodnie temu zaczął traktować mnie jak kiedyś za dobrych czasów, czułam uczucia itp ,szczególnie na wspólnych wyjściach, potem schody - bo dotknęłam jego telefonu, jak zgubił i nim mu przekazałam, pokasowałam wiadomości od tej kobiety , w tych wspólnych wyjściach powiedział, że rozumie mnie i przestanie pisać- że mam się nie przejmować , od tamtego momentu kłócimy się, moja nerwica ,,plus zdrowie po poronieniu, mam wyniki na przetaczanie krwi , to wzięło całość, znów z osoby, z której wydobył uśmiech, życie, jazda chwilą, zaczęłam kontrolować go , być nieznośna, czepiać się itp. , ale też nie pomaga ile powinien , zależy mi na tym związku , na całej rodzinie, nie chcę, żeby nerwica niszczyła relacje ,chcę też spokoju od tej kobiety , mam do niej numer, ale nie chcę żeby odbiło się to na mnie , nie wiem, co ze wszystkim zrobić i w tym wszystkim już wcześniej lekarz też podejrzewał u mnie białaczkę, dlatego zależy też mi na przeżyciu tyle ile mam czasu z nim , z dziećmi.
Ataki paniki u nastolatki - jak sobie poradzić z silnym lękiem i objawami fizycznymi?
Niedawno dowiedziałam się, że mam ciągle ataki paniki. Od dłuższego czasu, wydaję się że od roku mam ataki paniki. Jestem nastolatką i zaczęło się to wszystko z prostego lęku, nie wiedziałam co to jest dokładnie i nie mówiłam nikomu, bo się bałam o takich rzeczach mówić, żeby znowu nie był taki stan. To się dzieje okresowo(?), przez miesiąc może być dobrze, ale potem przez 2-3 dni, wieczorem mam nagłe ataki paniki: silny lęk, myślę, że teraz umrę, stracę kontrolę nad sobą,kołotanie serca,uczucie, że serce na chwilę stanęło/potknęło się, szybki oddech. Mam uczucie, jakby moje serce robiło jedno mocne, pojedyncze uderzenie i na chwilę zamierało, co bardzo mnie przeraża, i właśnie dla tego mam lęk i dalej atak paniki. Nie wiem, jak z tym poradzić, czasami przez to nie mogę pójść wcześniej spać. Taki stan może być długo, co też męczy, też nie umiem tego kontrolować
Spróbować jeszcze raz czy zostawić?
Spróbować jeszcze raz czy zostawić?
Jak poradzić sobie ze stratą matki i samotnością?
Jak sobie poradzić po śmierci matki.Mieszkam sama i ciągle mnie nachodzą myśli nostalgiczne, smutek i płaczę.Chciałabym choć raz zadać jej pytanie dlaczego mnie odtrącała nie chciała mnie odwiedzać a jednak mi brakuje jej czuję się samotna bo nie mam rodziny bo jej nie załozyłam.Co począć,jak żyć?
Obawa przed odejściem z pracy w księgowości z powodu lęku przed zmianą na karierę pisarską
Boję się odejść z pracy... Zmieniałam pracę już kilkukrotnie, zawsze w księgowości, ale mam dosyć tego zawodu. W obecnej pracy jest dużo plusów, ale nie czuję tego zawodu. Wiem, że to głupie z punktu widzenia wielu osób, ale nie chcę rozwijać się w tym kierunku. Mam inną pasję, jaką jest pisarstwo. I chcę odejść, ale boję się. Bo nie dość, że 3 miesięczny okres wypowiedzenia, to mentalność ludzi tutaj... powiedzmy, że ludzie pracują tutaj po kilkanaście lat, niektórzy już czekają na emeryturę, bardzo interesują się życiem prywatnym innych ludzi i chcą się integrować itd. A dla mnie praca to tylko praca. Tutaj nie składa się wypowiedzeń, bardzo mocno to przeżywają. I choć wiem, że to moje życie, i nie mogą mi nic zrobić za odejście. Wiem, że to będzie ciężkie 3 miesiąca i wiem, że im też będzie ciężko po moim odejściu, bo to ja wdrażałam system księgowy w tej firmie, ale to wszystko mnie wypala. Robię tutaj za księgowego, informatyka, analityka, wdrażam programy, gdzie... to nie jest mój obowiązek. I zwyczajnie mam dosyć :(
myśli samobójcze

Myśli samobójcze – przyczyny, rozpoznanie, pomoc

Myśli samobójcze to poważny problem dotykający wielu osób. Ważne jest rozpoznanie objawów i wiedza o sposobach radzenia sobie z nim. Jeśli Ty lub ktoś bliski zmaga się z takimi myślami, pamiętaj, że warto szukać pomocy!