
- Strona główna
- Forum
- rozwój i praca
- Strach przed zmianą...
Strach przed zmianą pracy po 12 latach i brak pewności siebie
Andrzej
Kamil Gołuszka
Panie Andrzeju, zrozumiałe, że może Pan odczuwać lęk przed zmianą. Zwłaszcza jeśli dotychczas pracował Pan 12 lat w tym samym miejscu. Myślę też, że może Pan się złościć na obecnego pracodawcę, przez którego czuje się Pan wykorzystywany i okradany. Złość bywa czasami użytecznym uczuciem, które, jeśli się z nim dobrze skontaktujemy i dobrze je wykorzystamy, może czasami pomóc w dokonaniu ważnych decyzji i pokonać lęk.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Beata Irzycka
Panie Andrzeju,
Rozumiem, że jest Pan rozczarowany aktualną sytuacją w pracy, czuje się Pan niedoceniany i oszukiwany, nie widzi Pan też dla siebie perspektyw w firmie. Gdy pracuje się tyle czasu w tym samym miejscu, całkowicie zrozumiałym wydaje się strach przed zmianą – jest on naturalny przed każdą zmianą, a co dopiero taką po 12 latach stabilności. Być może z powodu tej stagnacji nie miał Pan zbyt wiele okazji do poznania swoich mocnych stron, zainteresowań, aktywności zawodowych, które sprawiają Panu satysfakcję.
Pisze Pan, że nie ma Pan żadnych kwalifikacji i nic Pan nie potrafi, a jednocześnie ukończył Pan kurs z zakresu logistyki i transportu – wnioskuję po tym, że być może nie kompetencji Panu brakuje, a pewności i świadomości siebie (również w temacie interakcji międzyludzkich i tego, jak postrzega się Pan wśród innych ludzi) i to są obszary, którym przyjrzenie się i ich zaopiekowanie dałoby Panu siłę i przestrzeń do realnej zmiany.
Katarzyna Waszak
Panie Andrzeju! Jakże ważne jest, aby Pan odkrył swoje zasoby, mocne strony, umiejętności. Nie warto skupiać się na słabościach, a raczej życzliwie przyjąć swoje niedoskonałości, dać sobie do nich prawo. Nawet gdy coś Panu nie wyjdzie, to nie zmieni to Pana wartości. Zachęcam, aby Pan częściej zerkał w stronę tego, w czym jest dobry, co potrafi świetnie robić, co pomaga w pokonywaniu trudności. Dostrzegam w Panu lęk przed podjęciem decyzji, zachęcam do rozpoczęcia od planowania małych działań, które dadzą satysfakcję, aby doświadczyć sprawczości. Co się wydarzyło w Pana życiu, że lęka się Pan zmian, nie wierzy w swoje możliwości? To z pewnością jest do przepracowania. Pisze Pan, że boi się wykorzystania, nie jest asertywny. Uważam, że w związku z tym warto zadbać o bliski kontakt z samym sobą, ze swoimi emocjami, by stać się dla siebie ważnym i wziąć odpowiedzialność za swoje potrzeby, pragnienia, będzie to rzutować na to, że w kontaktach z innymi ludźmi będzie się Pan czuć pewniejszy siebie. Ważne byłoby, żeby doświadczył Pan przyjęcia takiego, jakim Pan jest przez drugą osobę. Może się to wydarzyć np. w terapii. Życzę powodzenia

Zobacz podobne
Zaczyna mi doskwierać fakt, że sukcesy mojego partnera mieszają mi w głowie... na jednym poziomie jestem naprawdę dumna z jego osiągnięć, ale gdzieś głęboko w środku pojawia się zazdrość. To mnie trochę zaskakuje i niepokoi, bo wpływa na naszą relację. Nie chcę, żeby te uczucia zniszczyły coś, na czym mi bardzo zależy. Mam wrażenie, że porównywanie się z nim zaczyna być szkodliwe. Każdy z nas przecież ma swoją ścieżkę do sukcesu. Jak mogę przemienić tę zazdrość w coś, co mnie zmotywuje i pchnie do własnego rozwoju?
Nie wiem, co zrobić, bo bardzo nie chce, żeby nasza relacja się przez to zepsuła, ale czasem czuję się przy nim głupia. On niedawno obronił magistra, a ja oblałam 3 rok studiów i musiałam brać warunek. Ciągle się tym porównuje i mu zazdroszczę, a nie chce tak robić.
Witam, nazywam się Sara mam 23 lata. Zdecydowałam się tutaj napisać, ponieważ chciałabym uzyskać trochę zrozumienia, nową perspektywę, ponieważ mam ciągle wrażenie, że jestem do tyłu w życiu. W sumie mogę powiedzieć, że zaczęło się od liceum, jak nie wcześniej. Byłam ambitną osobą ,odkąd pamiętam, bardzo chciałam dostać się do dobrego liceum, na wymarzone studia. Jednak pomimo starań i czasu poświęconego wyniku nie udało mi się otrzymać wystarczających wyników z matury. Dostałam się na studia zaoczne z psychologii. Przez ostatnie trzy lata pracowałam na produkcji, trochę w gastronomii, a na studia dojeżdżałam w weekendy. Mam wrażenie, że wszyscy ludzie wokół mnie (szczególnie moja była przyjaciółka, do której bardzo się porównuję, która dostała się na studia dzienne, mieszkała w akademiku, potem w wynajmowanym pokoju) już się wyprowadzili od rodziców, mają życie studenckie, grupke znajomych, realizują swoje marzenia. Od zawsze chciałam pojechać na eramusa i początkowa nie sądziłam, że może się to udać, ale tym razem los się do mnie uśmiechnął i udało mi się wyjechać do Hiszpanii. Właśnie zaczynam semestr, nową przygodę, lecz zauważyłam, że znowu zaczynam się porównywać, że za późno wyjechałam, że mogłam wcześniej, ponieważ wszystkie osoby, które tutaj poznaje mają 19-22 lata. Wiem, że to może głupie, ale strasznie mnie to męczy i mam wrażenie, że zmarnowałam swoje lata młodości, że nie udało mi się usamodzielnić, że teraz na jakąś wyprowadzkę lub choćby drugie studia, czy spełnianie innych marzeń jak np. podróżowanie autostopem jest już za późno, ponieważ kogo nie spotykam to ma to już za sobą, ma już skończone studia i wiele doświadczeń za sobą. Czuję się ciągle zagubiona pod wieloma względami, mam małe doświadczenie w związkach, a jeśli chodzi o znajomych to to różnie bywa, poznaję mnóstwo osób, jednak z nikim nie mogę powiedzieć, że bliżej się przyjaźnie, z łatwością nawiązuje kontakty, jednak jeśli chodzi o ich utrzymanie jest gorzej. Mam wrażenie, że gdy ktoś się do mnie dłużej nie odzywa to mnie lubi lub udaje i chce się zdystansować. Dlatego trudno mi wychodzić z inicjatywą (choć robię to pomimo lęku) jednak i tak czuję się wciąż samotna. Myślałam o tym, żeby po erasmusie spróbować wyprowadzki do miasta i znaleźć pracę, wydaje mi się, że dzięki temu mogłabym być bliżej ludzi. Jednakże jestem bardzo związana z moją rodziną, bardzo ich kocham i wioskę, w której mieszkam, jestem otoczona naturą. Mam jednak wrażenie, że jest trochę na to za późno, że inni zrobili to wszystko wcześniej…

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?
Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.
