
- Strona główna
- Forum
- inne, rodzicielstwo i rodzina, rozwój i praca
- Nie chcę spędzać...
Nie chcę spędzać świąt z całą rodziną, wolę odpocząć i miło spędzić weekend. Tym bardziej, że rodzina nie akceptuje mojej separacji z mężem.
Danka
Radosław Jakubiak
Dzień dobry. Pisze Pani wprost, w jaki sposób potrzebuje Pani spędzić święta - zjeść zwykły obiad, pooglądać coś wspólnie z dziećmi. A nie ma nic złego w realizowaniu swoich potrzeb, jeżeli nie przekracza się granic innych osób. W tym wypadku nie wygląda na to, żeby miała Pani przekraczać czyjeś granice.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Justyna Czerniawska (Karkus)
Pani uczucia i preferencje co do spędzania świąt są zrozumiałe i ważne. Każda osoba ma swoje własne podejście do świąt i to, co jest dla Pani ważne, może się różnić od tego, co oczekuje rodzina. Warto zacząć od otwartych rozmów z rodziną o swoich uczuciach i preferencjach dotyczących świąt. Wyjaśnić, dlaczego chce Pani spędzić czas w bardziej kameralny sposób i co jest dla Pani ważne w tym okresie. Warto ustalić granice. Jeśli czuje Pani, że konieczne jest zachowanie pewnych granic podczas świąt, aby zadbać o swoje zdrowie psychiczne i dobro dzieci, trzeba wyrazić te granice w sposób wyraźny i stanowczy. Może jest szansa na znalezienie kompromisu między swoimi preferencjami a oczekiwaniami rodziny. Można zaproponować krótkie spotkania, w których wspólnie spędzicie czas, ale bez skomplikowanych przygotowań i długotrwałych uroczystości. Proszę pamiętać, że Pani wybory i potrzeby są ważne, i można kształtować swoje święta tak, aby były zgodne z Pani wartościami i dobrem rodziny.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus

Zobacz podobne
Dzień dobry. Piszę z bardzo ciężką dla mnie sprawą. Dwa tygodnie temu dowiedzieliśmy się, że mój 67-letni dziadek jest ciężko chory i czeka go leczenie paliatywne - ma raka płuc z przerzutami do głowy i na nadnercza. Dziadek przez 52 lata ciężko pracował, nie pozwalał sobie na urlopy i bezrobocie. Mimo emerytury nadal chodził do pracy, bo jak to mówił "nie da się zamknąć w domu'. Tydzień temu oficjalnie miał rozpocząć emeryturę. Jednak nasze życie przewróciło się do góry nogami. Czuję ogromną złość, że dziadkowi nie jest dane cieszyć się wolnym czasem, przejażdżkami autem z babcią, jeżdżenia i odwiedzania rodziny jak to zawsze lubią, pracy w ogrodzie, wyjazdów na ryby... Jestem taka zła! Czuję taką bezradność. Chciałabym, żeby nacieszył się wolnym, rodziną... Dziadek wciąż jest młody i nie mogę sobie poradzić z tą bezradnością :(

