Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

W marcu miałam problemy ze snem.

W marcu miałam problemy ze snem. Nie mogłam zasnąć, trwało to około 2 tyg. Po upływie tego czasu, dostałam ataku lęku panicznego. Przepisano mi lek Triticco, pomógł i po jakimś czasie zaczęłam spać. Trwało to miesiąc, po miesiącu zauważyłam u siebie objawy depresyjne: smutek, płaczliwość, lęk. Dostałam lek Escipram, po 3 tyg poczułam się lepiej, kilka tygodni było całkiem dobrych a dzis znów pojawił się lęk, płaczliwość i smutek. co się dzieje? czy leki na mnie nie działają?
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

najlepiej jeśli jak najszybciej skontaktuje się Pani ze swoim lekarzem i poinformuje o tych zmianach w swoim samopoczuciu. W przypadku leków antydepresyjnych ich działanie odczuwane jest po jakimś czasie (co Pani zauważyła), często substancja czynna czy dawka wymaga indywidualnego dopasowania dlatego niezbędna jest konsulatacja z lekarzem.

pozdrawiam

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Lidia Kotarba

Lidia Kotarba

Dzień dobry, 
są to wątpliwości, które należy skonsultować z Pani psychiatrą, może być potrzeba dostosowania dawki leku, zmiany leku, a może jeszcze innego działania. Nie należy zwlekać. Proszę wziąć pod uwagę także możliwość skorzystania z psychoterapii.

Pozdrawiam,

Lidia Kotarba

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Warto skontaktować się z lekarzem psychiatrą i poinformować o sytuacji. Dobre rezultaty w leczeniu stanów lękowych, depresyjnych daje połączenie leczenia farmakologicznego z psychoterapią, w czasie której podjęłaby Pani pracę nad radzeniem sobie z lękiem, znalazła jego źródło. Istotne jest dostrzeżenie bodźca wyzwalającego, aby widziała Pani, kiedy może się pojawić i wówczas mogłaby Pani coś z tym zrobić, zatrzymać, aby tak szybko się nie rozprzestrzeniał, utrudniając funkcjonowanie. Powodzenia

Katarzyna Waszak

Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Witam serdecznie,

zdarza się, choć rzadko, że leki, które uprzednio znosiły objawy, przestają oddziaływać na neuroprzekaźnictwo w stopniu zadowalającym. Natomiast Pani zażywa je na tyle krótko, że nie szukałabym przyczyny w farmakoterapii, a w tym, co wydarza się w Pani na paziomie emocji i przeżyć. Nie jest tak, że leki muszą znieść wszystkie doznania całkowicie. Oprócz wsparcia farmakologicznego, ważny jest proces terapeutyczny, który pomoże Pani rozpoznać i zrozumieć swoje uczucia oraz potrzeby. Warto skonsultować zaistniałą sytuację z lekarzem psychiatrą, a także skorzystać z psychoterapii.

Pozdrawiam

Dorota Kuffel

Zobacz podobne

Jestem czujna wobec reakcji innych, czuję się odrzucana - czy to cecha, jak sobie pomóc?
Zauważyłam, jak i rodzice zwrócili uwagę, że bardzo skupiam się na jakiś reakcjach, minach, słowach, albo nawet jakimś spojrzeniu u innych osób i od razu uważam je za negatywne, że ta osoba mnie nie lubi, albo jest zła. Zazwyczaj nie są to zachowania pozytywne, a wręcz okazują nienawiść. Często moje obserwacje nie są prawdą, a ja chciałabym się dowiedzieć, dlaczego tak bardzo zwracam uwagę na zachowania okazujące wobec mnie niechęć i jeśli się da, to tego pozbyć. Jeśli to może być jakaś wskazówka - odkąd pamiętam jestem odrzucana przez ludzi. Nie mam pojęcia dlaczego, pytałam kilku osób czy mam jakąś cechę charakteru, która może na to wpływać, ale niczego się nie dowiedziałam.
Ataki zlosci po zdenerwowaniu, przymus sprzatania i agresywne mysli - czy to zaburzenie psychiczne?

Mam pytanie: czy to jest jakieś poważne zaburzenie? Mam w życiu tak, że czasem, gdy się mocno zdenerwuję, to mam coś tak jakby atak. Jest to atak nieszkodliwy w żaden sposób. Podczas niego zawsze zabieram się za najbardziej przez mnie nielubiane zajęcia: głównie obowiązki jak sprzątanie, obieranie ziemniaków, itd. Zwykle podczas robienia tego, w moich myślach ciągle przetaczam myśli jak: „jak można być tak cholernie głupim draniem “ (w kontekście osoby, która mnie zdenerwowała) albo sobie wyobrażam, jak niszczę jakieś rzeczy, zwykle poprzez spalenie, wysadzenie, lub zniszczenie własnoręcznie. Zwykle po takim ataku czuję dziwną satysfakcję, niespowodowaną samym wykonaniem czynności. Potem idę komuś pokazać, że to zrobiłem, żeby zostać pochwalnym, żeby w jakiś sposób zastąpić tę dziwną satysfakcję zwyczajną satysfakcją ( nigdy się nie udało). Takie ataki zdarzają się 2-3 razy w roku, i zawsze są poprzedzone zdenerwowaniem, zwykle bo ktoś jest na tyle leniwy, by kazać mi zrobić jego/jej obowiązki, gdy sam już zrobiłem parokrotnie razy więcej niż on, a czasami te zdenerwowanie pojawia się gdy mnie zdenerwuje, za przeproszeniem najmniejsza pie##oła. W sumie to mam jeszcze inną nurtującą mnie sprawę: gdy zdąża mi się przekonać, sam to cenzuruje podczas wymowy. Więc zamiast powiedzieć: kûrwå, mówię: ku'a.( ' oznacza krótką przerwę pomiędzy pierwszą a drugą częścią. I ja tak zawsze mówię, no chyba że celowo klnem, wtedy już nie cenzuruje wymowy.Przepraszam za przekleństwa przed chwilą podane. Nie czuję bym potrzebował pójść do psychologa, nie są to rzeczy poważne ani złe w moim domniemaniu, ale chcę się dowiedzieć, co może to powodować, i czy nie jestem przypadkiem chory psychicznie.

Silny lęk przed samodzielną jazdą samochodem po zdaniu prawa jazdy – jak go pokonać?
Strach przed jazdą autem. Mam 35lat, Około 3 lata temu zdałam prawo jazdy wszystko za pierwszym razem byłam przeszczesliwa już nie mogłam się doczekać aż będę pod tym względem niezależna, przed zdaniem patrzyłam na auto męża i myślałam jak super będzie jeździć w końcu sama, bardzo chciałam jeździć. Lecz gdy zdałam i wsiadłam pierwszy raz do auta coś we mnie pękło, sparaliżowało..zwyczajnie w świecie się bałam pojechać, od roku pod domem stoi moje własne auto pojechałam nim raptem trzy razy z osobą towarzyszącą, raz sama (bo sytuacja mnie zmusiła) niestety biegi mnie zawiodły bo musiałam jechac na 2jce, i to na tyle mojej jazdy od 3 lat. Ciągle dookoła każdy mi mówi żebym zaczęła jeździć, kiedy zacznę w końcu jezdzic?, albo ze muszę w końcu jezdzic bo auto się zastoi. A mnie poprostu paraliżuje na samą myśl żeby chociaż przejechać się sama do sklepu. Miałam sytuację że nikogo nie miałam pod ręką a musiałam jechać z dzieckiem do lekarza i myślę sobie ,,dobra pojadę sama autem przecież każdy kiedyś zaczynał a instruktor zawszę mi mówił ze umiem dobrze jezdzic żebym wsiadała w auto i jechała bo umiem " po czym szłam z dzieckiem na busa i jechałam busem z nim do lekarza bo strach był silniejszy. Nie mam żadnej traumy z przeszłości związanych z jazda autem, ani innych złych takich doświadczeń. Tak bardzo chciała bym jezdzic sama a mimo mojej ogromnej chęci nie jestem w stanie przezwyciężyć tego strachu. Czytam różne fora oglądam różne filmiki jak ludzie sobie z tym radzą ale fajnie się czyta i słucha a efektu przezwyciezenia strachu brak. Juz mi się czasami chcę płakać ze pod tym względem nie umiem być niezalezna 😔. Moze tu mi ktoś pomoże. Dodam jeszcze ze próbowałam tych internetowych podpowiedzi typu posiedzieć w aucie, odpalić silnik lecz to nic nie dało.
Na czym polega psychoterapia DBT?
Na czym polega psychoterapia DBT?
Jak radzić sobie z wyśmiewaniem wyglądu i myślami samobójczymi

Jak żyć, gdy ludzie śmieją się z mojej twarzy. Rozmawiają ze mną i wybuchają śmiechem. Mam myśli samobójcze.

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.