Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zaburzenia lękowe- boję się spróbować innego terapeuty, na myśl o psychiatrze uważam, że zwariowałam.

Dzień dobry, mam zaburzenia lękowe, niedawno zrezygnowałam z terapii, bo nie było w niej efektów. Nadal czuję lęk, mam objawy somatyczne. Po ostatniej sesji na jakiej byłam terapeuta zalecił wizytę u psychiatry i coraz bardziej się próbuje do tego zmusić. Mimo że podczas terapii nie miałam żadnych pomysłów od terapeuty co robić z lękiem i czekałam aż sam zniknie to utwierdziłam się, że to z mojej winy się nie udało, że sama musiałam znaleźć sposoby. Przez dwa dni nie wychodzę z domu, bo już tak się tym przejęłam, wstydzę się wyjść do ludzi. Mam wrażenie, że wszyscy się ode mnie odsuwają przez te lęki. W sumie nie ma co się dziwić, jedyne co, to chodzę do szkoły, a poza nią nie wychodzę ze znajomymi, bo mimo wszystko się boję, wychodzę jedynie z rodzicami, bo przed nimi się nie wstydzę, że mogę spanikować. Nie wiem już co robić, mam wrażenie, że zaraz sobie zniszczę życie takim lękiem. Chciałabym normalnie żyć, ale skoro terapia, nawet nie prowadzona dobrze, ale jakakolwiek nie pomogła to nie wiem czy coś pomoże. Boję się, że jak pójdę do innego specjalisty to też nie dostanę żadnych rad co robić, a jak udam się do psychiatry to zwariuję od tego poczucia, że niemożliwe, że ze mną jest aż tak źle . I tak na razie nie mogę znaleźć nikogo, kto ewentualnie by mi odpowiadał jako terapeuta, więc może lepiej się z tym przemęczyć i minie samo? Chciałabym znowu wyjść z domu bez myślenia o sobie jak o kimś winnym lękowi, a nie umiem. Co mogę zrobić, bo wyjść muszę?
Monika Sznajder

Monika Sznajder

Słyszę, że jest Pani bardzo ciężko. Lęk, który Pani odczuwa, jest naturalny. Zachęcam jednak Panią do szukania pomocy, skoro jest ona potrzebna. Na pewno warto wybrać się na konsultację z psychiatrą, skoro terapeuta ją zalecił. Na takiej konsultacji może Pani uzyskać wiele informacji i lepszy ogląd swojej sytuacji, specjalista psychiatra może pomóc Pani zrozumieć, co się dzieje i być może to właśnie pozwoli Pani poczuć się bezpieczniej. Warto też postarać się o zapisanie do innego terapeuty, być może innego nurtu, który lepiej by Pani odpowiadał. Życzę dużo zdrowia!

Monika Sznajder, psycholog

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Anna Gwoździewicz-Krzewica

Witaj Olu, z tego co czytam wynika, że przechodzisz teraz bardzo ciężki czas, a specjalista, który miał Ci w nim towarzyszyć, zawiódł Twoje oczekiwania. Ale chciałabym Cię przekonać, abyś nie zniechęcała się jednym niepowodzeniem, lecz poszukała innego specjalisty, który może zastosować inne metody pracy, bardziej dostosowane do TWOICH potrzeb i oczekiwań. Nie każda forma terapii i nie każdy terapeuta jest odpowiedni dla każdego pacjenta. Polecam Ci psychoterapeutę pracującego w nurcie poznawczo-behawioralnym (CBT), ponieważ jest to terapia szeroko stosowana w leczeniu zaburzeń lękowych i oferuje konkretne strategie radzenia sobie z lękiem oraz ćwiczenia do przepracowywania na sesjach i w domu. 

Jeśli zaś chodzi o wizytę u lekarza psychiatry, to mimo wszystko warto skorzystać. Konsultacja psychiatryczna nie oznacza, że Twoja sytuacja jest "beznadziejna" lub że jesteś "szalona". Psychiatra oceni, czy w Twoim przypadku wskazane jest wsparcie farmakologiczne. Odpowiednio dobrane leki mogą pomóc zredukować objawy lękowe, co może zdecydowanie poprawić jakość Twojego życia. Te najczęściej stosowane mają łatwy schemat dawkowania, a przedawkowanie lub samozatrucie lekami zazwyczaj nie jest niebezpieczne dla pacjenta. Kiedy boli Cię ząb, to idziesz do dentysty, bo życie z bólem nie jest przyjemne i nie chcesz, aby stan zęba się pogorszył. Tak samo jest z psychiatrą, z objawami lękowymi życie nie jest komfortowe i przyjemne, a przecież nie chcemy ich zaostrzenia do sytuacji, kiedy będziesz bała się wychodzić nawet do szkoły czy w towarzystwie rodziców. Poszukiwanie wsparcia wśród kompetentnych specjalistów to nie wstyd, a racjonalny i odważny krok na drodze do lepszego samopoczucia!

I najważniejsze, metoda małych kroków – zamiast oczekiwać szybkich i dużych zmian, warto skupić się na małych, ale regularnych krokach w kierunku pokonywania lęku. Np. możesz wyznaczać sobie codziennie jeden mały cel, będący dla Ciebie wyzwaniem, ale możliwym do osiągnięcia, jak krótki (choćby 5-minutowy) spacer poza domem. 

Zaproponuję Ci poniżej wybrane techniki samopomocowe, które mogą być pomocne w radzeniu sobie z lękiem:
- Prowadzenie dziennika – codzienne zapisywanie swoich myśli i uczuć może pomóc w identyfikacji wzorców lęku (jaka myśl/sytuacja poprzedziła objaw lękowy). Możesz również zapisywać, co pomogło Ci zmniejszyć lęk w danym dniu, co może być użyteczne do tworzenia strategii radzenia sobie w przyszłości. 
- Przewartościowanie myśli – gdy pojawia się jakaś lękowa myśl, spytaj siebie, jakie dowody wspierają te myśli, a jakie im przeczą, np. jeśli myślisz, że "wszyscy się od Ciebie odsuwają", zastanów się, czy masz na to rzeczywiste dowody.
- Przerywanie myśli – gdy zauważysz, że zaczynasz spirale negatywnego myślenia, świadomie zatrzymaj ten proces, np. przez wyciągnięcie dłoni i powiedzenie sobie "stop" lub skupienie się na innej działalności.
- Techniki relaksacyjne: oddychanie brzuszne (głębokie, powolne oddechy, które angażują brzuch, a nie tylko klatkę piersiową), progresywna relaksacja mięśni (polega na napinaniu i następnie rozluźnianiu różnych grup mięśni, dostępna na YouTube).
- Aktywność fizyczna – nawet delikatne ćwiczenia fizyczne, takie jak joga czy taniec (dostępna na YouTube), mogą znacząco obniżyć poziom stresu i poprawić ogólny nastrój, ponieważ stymulują wydzielanie endorfin, które są naturalnymi substancjami poprawiającymi samopoczucie.
- Ekspozycja, czyli STOPNIOWE i kontrolowane wystawianie się na sytuacje, które wywołują lęk. Warto zacząć od mniej stresujących sytuacji, stopniowo przechodząc do trudniejszych (jak w przykładzie ze spacerem, zacznij od 5-minutowego albo nawet 3-minutowego i stopniowo, z tygodnia na tydzień, wydłużaj ten czas).

Mam nadzieję, że korzystanie z tych technik może pomóc Ci w lepszym zarządzaniu lękiem na co dzień. Nie wiem, ile masz lat, ale skoro wspominasz o szkole, podejrzewam, że jesteś w wieku nastoletnim, w związku z czym chciałabym Ci zaproponować książkę „Lęk i zamartwianie się u nastolatków. Podręcznik z ćwiczeniami” autorstwa Lisy M. Schab. W swojej pracy psychologicznej wykorzystuję zawarte tam ćwiczenia do pracy z lękiem u młodych ludzi. Widzę, że jest dostępna w wielu internetowych księgarniach w cenie ok. 35 zł.
Ważne jest jednak, aby w przypadku silnych lub utrzymujących się objawów lękowych skonsultować się z lekarzem psychiatrą i korzystać z regularnej pomocy psychoterapeutycznej, ponieważ „to” nie minie samo, a „przemęczanie się” nie doprowadzi Cię do niczego, a jedynie pogorszy jakość Twojego życia.

Życzę powodzenia i pozdrawiam serdecznie,
psycholog Anna Gwoździewicz

2 lata temu

Zobacz podobne

Spodobała mi się psycholożka, do której uczęszczam na terapię. Co zrobić? Czuję się zażenowany.
Dzień dobry, uczęszczam od niedawna na psychoterapię. Już na samym początku, na pierwszym spotkaniu bardzo spodobała mi się moja terapeutka. Jest to dla mnie ogromny problem, bo jestem w związku, a Pani psycholog non stop siedzi mi w głowie, co bardzo negatywnie wpływa na moje relacje z drugą połówką. Zastanawiam się czy nie zrezygnować z terapii i nie odciąć się. Dodam, iż Pani psycholog zachowuje się bardzo profesjonalnie, nie daje mi żadnych powodów do tego, bym czuł się w ten sposób. Nie chciałbym rozmawiać o tym z Panią psycholog, gdyż czuje się zażenowany całą sytuacją.
Jak przeprosić za brak wsparcia i zadośćuczynić bliskiej osobie?
Dzień Dobry, Jak przepracować fakt, że zrobiło się komuś dużą przykrość (nie pomagając odpowiednio kiedy ta osoba potrzebowała tego typu pomocy). Od okresu, w którym ta pomoc powinna się pojawić minęło już ponad pół roku, wydaje mi się że interwencja w tym momencie nie przyniosłaby już dobrych skutków, ale bliska mi osoba wciąż ma poczucie opuszczenia w tym aspekcie. Z jednej strony wiem, że zmiana w tym aspekcie życia by jej pomogła, ale z drugiej nie czuję żebym byłx w stanie wpłynąć na tak szerokie zjawisko i wiele różnych osób. Czuję, że same przeprosiny nic nie dadzą, i jednocześnie gdy próbuje je sformułować to pojawia mi się w głowie lista wymówek (przecież jestem, pomagałxm wtedy tak jak to wydawało mi się, że będzie dobrze, itd), i próby przerzucenia odpowiedzialności na tą bliska osobę albo na innych ludzi. Warto dodać, że ta osoba kiedyś mi pośrednio pomogła właśnie w taki sposób w jaki ja nie pomogłam jej. Chciałxbym ostatecznie *coś* zrobić żeby wynagrodzić tej osobie jej stratę i odpowiednio zadośćuczynić (a co jeśli to tylko próba zagłuszenia wyrzutów sumienia i próba poczucia się lepiej a nie szczera chęć naprawy), ale ciężko mi przejść przez mój własny obraz siebie jako osoby zawsze wspierającej i pomagającej. Jak to przepracować, czym się kierować?
Niepokojące myśli po doświadczeniach z uzależnieniem - pomoc psychologiczna

Witam, ciężko jest mi to opisać, ale pojawiają mi się w głowie różne niepokojące rzeczy, jakbym miała tam swój świat i rzeczywistość. Boję się, że gdybym zaczęła opowiadać o tym rówieśnikom, wzięliby mnie za nienormalną i że co ja gadam. 

Gdy myślę sobie o relacjach romantycznych, często przemienia się to w obsesje i myślę sobie o tym, jak bym więziła tę osobę, a jak by mnie zdradziła, to bym torturowała i groziła i innych ludzi, nie wiedzą co mam w głowie i do czego byłabym zdolna. 

Mam różne wizje, tego jak kogoś zabijam, lasy, nierealne postacie np. demony jakieś istoty nawiedzone jakbym czuła ich obecność. Czuje, jakbym miała je w sobie, jakieś zło. Myślę, że też taką ważną rzeczą jest to, że około 2 lata temu zażywałam narkotyki, leki i inne substancje odurzające, jestem osobą zdrowiejącą i jestem trzeźwa, podczas okresu mojego czynnego miałam podobne myśli i psychozy. Ale martwi mi to, że znów mi to powraca te myśli i wszystko, mimo że już tak długo nie piję, ani nic po prostu nie biorę. Leczę się psychiatrycznie, biorę leki serotonine i lamotrygine, kontynuuje terapię. W swojej diagnozie jedynie mam ukazane uzależnienie i nie mam innych zaburzeń psychicznych. Ale wiem, że coś jest nie tak, że dzieje się coś złego

Jak ocenić czy nie mam zaburzeń osobowości i wykonać odpowiedni test?
Dzień dobry, jak sprawdzić czy ocenić, że na pewno nie ma się 3 osobowości? Jaki test wykonać
Jestem matką 3 dorosłych synów. Nie pracowałam, zajmowałam się domem i dziećmi.
Jestem matką 3 dorosłych synów. Nie pracowałam, zajmowałam się domem i dziećmi. Syn najstarszy bardzo dobrze się ma. Zerwał ze mną i z domem kontakt, nawet z siostrą 17 lat. Później odciągnął dwóch kolejnych synów. Mnie od 4 lat nic nie cieszy. Straciłam apetyt, chęć życia. Każdy dzień to straszna sprawa. Najgorsze, że od 4 lat ciągle płaczę i tęsknię. Nie mogę mówić o nich normalnie, bo zaraz płacz. Jak widzę młodych mężczyzn w ich wieku, zaraz płaczę. Wykańcza mnie ta sytuacja. Tęsknię też za wnukiem, którego mam u najstarszego syna. Nawet, jak ich tata zachorował poważnie, nie chcieli pomocy, interweniowali znajomi. Pomógł jeden, jako wysłannik. Mają niestrudzone serca. Ja nie rozumiem sytuacji, bo żyłam dla dzieci ,kochałam. Chodziły do dobrych szkół. Mąż pracował do nocy. Nawet z nim nie chcą kontaktu. Ja z nerwów mam problemy jelitowe, jestem bardzo, bardzo nerwowa. Widzę, że mnie ta sytuacja niszczy. Byłam u psychiatry, stwierdził syndrom żaloby. Co robić? Nie stać mnie na wizyty, bo mam naprawdę poważnie chorego męża i córkę, która potrzebuje wsparcia. Pozdrawiam
zaburzenia emocjonalne 1

Zaburzenia emocjonalne - przyczyny, objawy i metody leczenia

Zaburzenia emocjonalne to poważne problemy psychiczne wpływające na jakość życia. Kluczowe jest zrozumienie ich przyczyn, objawów i metod leczenia, aby skutecznie wspierać osoby, które się z nimi zmagają. Sprawdź, jak sobie z nimi radzić!