Left ArrowWstecz

Zacznę od tego, że dwa lata temu urodziłam córkę.

Zacznę od tego, że dwa lata temu urodziłam córkę. Wychowuję ją praktycznie sama, bo mąż ciągle w pracy. Przez ten cały czas, kiedy jestem mamą, nie jestem szczęśliwa. Mam wahania nastroju, szybko się denerwuję, często płaczę, lecz staram się nie pokazywać tych emocji dziecku. Czasem jednak się to nie udaje . Ostatnio zauważyłam u siebie napady lękowe. Nie wiem, skąd się wzięły. Po prostu przyszły tak nagle. Czy to depresja?
Anna Gałka-Ruciak

Anna Gałka-Ruciak

Stany emocjonalne, które Pani towarzyszą mogą wskazywać na zaburzenia afektywne w tym depresję.

Napady lękowe często współwystępują z depresją.

W celu dokładniejszej diagnozy oraz uzyskania pomocy zalecam spotkanie z psychoterapeutą lub psychiatrą

 

Pozdrawiam

Anna Gałka-Ruciak 

2 lata temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Karolina Białajczuk

Karolina Białajczuk

Objawy, które opisałaś, takie jak wahania nastroju, częste płacze i napady lękowe, mogą być związane z różnymi czynnikami, w tym z depresją lub innymi zaburzeniami zdrowia psychicznego. Ważne jest jednak, aby uzyskać kompleksową ocenę swojego stanu od lekarza lub specjalisty ds. zdrowia psychicznego.

W kontekście macierzyństwa, wiele kobiet może doświadczać tzw. "depresji poporodowej" lub "depresji poporodowej". To może mieć wpływ na samopoczucie i zdolność radzenia sobie z codziennymi wyzwaniami. Jednakże, aby dokładnie określić, czy masz depresję czy inne zaburzenie, konieczne jest skonsultowanie się z profesjonalistą.

 

Pozdrawiam 

Karolina Białajczuk 

2 lata temu
Marek Dudek

Marek Dudek

Dzień dobry,

Być może to wszystko co  Pani napisała w pytaniu łączy się i daje efekt trudności, z którymi się Pani zmaga. Z Pani słów wnioskuję, że też jest Pani w dużej mierze sama w tym wszystkim i pewnie czuje się Pani samotna. Proszę zadbać także o siebie i zgłosić się na konsultację do psychoterapeuty.

Pozdrawiam

M.D.

2 lata temu
Dorota Kuffel

Dorota Kuffel

Witam,

być może. To nie ma takiego znaczenia czy nazwiemy to depresją czy nie. Najważniejsze, że doświadcza Pani trudności, lęku i obciążenie wydaje się przerastać już Pani zasoby. Szczerze polecam skorzystać ze wsparcia terapeutycznego. Zatrzymywanie emocji tylko potęguje napięcie.

Dorota Kuffel

2 lata temu
Klaudia Fila

Klaudia Fila

Konkretną diagnozę mógłby postawić lekarz psychiatra i/lub psychoterapeuta po obszerniejszym zapoznaniu się z Pani objawami i kontekstem życiowym. Rozumiem, że doświadcza Pani trudnych emocji już od dłuższego czasu i coraz bardziej wpływają one na Pani funkcjonowanie. Bardzo dobrze, że szuka Pani pomocy. Niezależnie od rozpoznania warto skorzystać ze wsparcia psychoterapeuty, który pomoże Pani zaadaptować się do nowej, niejednokrotnie trudnej sytuacji, jaką jest przyjście na świat dziecka i macierzyństwo.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Klaudia Fila

2 lata temu
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz

Dzień dobry,

bardzo dobrze, że ma Pani wgląd w swoje emocje i potrafi zobaczyć, jak one wpływają na otoczenie. Równie istotną rzeczą jest szukanie pomocy, gdy ze zdrowiem dzieje się coś złego. Namawiam na konsultację psychologiczną/psychiatryczną, bo takie problemy mogą się zdarzyć każdemu, w każdej sytuacji, tak jak Pani pisze: “po prostu przyszły tak nagle”, nie jest to też Pani wina, że tak się stało.

Życzę wszystkiego dobrego

Pozdrawiam

2 lata temu
Magdalena Chojnacka

Magdalena Chojnacka

Dzień dobry,

Rozumiem, że niestabilny nastrój trwa już dłużej i jest Pani zaniepokojona tym. Myślę, że to wystarczający sygnał, aby udać się do specjalisty i poszukać przyczyny głębiej. Pani obniżony nastrój może być objawem depresji, jednak warto to skonsultować i ustalić plan działania ze specjalistą. Pisze Pani też o osamotnieniu w wychowywaniu córki. Być może nie ma Pani wystarczającej przestrzeni, by realizować swoje potrzeby - tu jednak mam za mało informacji i ciężko coś więcej powiedzieć. 

Pozdrawiam,

Magdalena Chojnacka

2 lata temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

3,5 letnia córka zaczęła inaczej reagować na jedną z babć. Kłócimy się z żoną o przyczynę, raz przy córce. Z czego to może wynikać? Jak reagować?
Dzień dobry, mam pytanie. Ostatnio córka (3,5roku) zaczęła mówić, że: nie lubi babci, babcia jej nie kocha etc. wcześniej było bardzo pozytywnie, lubiła, mówiła, że chce pojechać do babci (temat dotyczy mojej mamy, która mieszka koło 50km od nas i pracuje, bo jest sama, więc widzimy się tylko raz na jakiś czas). Żona z teściową (która z kolei mieszka na stałe u nas) stwierdzają, że to na pewno kwestia tego, że ona widzi, że babcia ją rzadko odwiedza i się nie angażuje (one oczekują, że ona będzie przyjeżdżać zawsze kiedy jest potrzebna, bo są przyzwyczajone, że moja teściowa nie pracuje od 30 lat). Ostatnio mieliśmy nawet kłótnię z żoną (co ważne, w obecności córki, bo jechaliśmy samochodem), że jakim prawem zaprosiłem swoją mamę na udział w przedszkolnym dniu babci i dziadka, skoro ona "jest babcią tylko jak jej tak wygodnie" i że "babcia ma ją w dupie". Co może być istotne, kiedy córka była znacznie mniejsza (do wieku 2 lat) na widok mojej mamy reagowała płaczem z dużej odległości, co nie było normalne, bo nie stała jej się żadna krzywda z rąk mojej mamy (o której bym wiedział), natomiast, mniej więcej od narodzin córki, przez pierwszy rok, byliśmy z moją mamą bardzo pokłóceni (głównie to moja żona i jej mama byli pokłóceni z moją). Nie wiem czy zachowania córki mogą wynikać raczej z jakichś dziecięcych zmian nastroju, z "wyczuwania, że babcia jej nie kocha" (tutaj piszę to w formie przenośni) czy z wyczuwania niechęci i słuchania negatywnych komentarzy na ten temat. Zależy mi, żeby dowiedzieć się co w takiej sytuacji najbardziej kieruje dzieckiem, żeby móc zareagować odpowiednio.
Kamera zamontowana w moim pokoju przez rodzinę, dowiedziałem się niedawno.
Witam, mam takie pytanie, mianowicie co sądzą państwo o nagrywaniu na kamerę małego dziecka w czasie, w którym załatwia ono swoje sprawy fizjologiczne na nocniku, montowaniu kamer wraz z mikrofonami w pokoju dziecka i zbieraniu 24h na dobę przez kilkanaście lat nagrań w celu sam nie wiem jakim. Ten film z nocnikiem widziałem jako dziecko, ale o tym zbieraniu informacji dowiedziałem się ostatnio i przyznam, że mam ochotę porzucić swoją rodzinę, wyjechać i nigdy nie wracać do Polski. Kiedy mówię im, że to nienormalne, oni mówią mi, że to nic takiego i w ogóle nie powinienem się przejmować rzeczami na które nie mam wpływu i, że to nie prawda a ja mam niezbite dowody , że tak się właśnie dzieje, bo niektórym osobom z mojej rodziny(których nie ma w ogóle w moim domu) jak i spoza rodziny np. moim znajomym znane są fakty, czynności z mojego prywatnego życia, kiedy ja np. jestem sam w pokoju. Mam co do tego śmiertelne przekonanie. Co robić w takiej sytuacji? Co by państwo zrobili w takiej sytuacji?
Jak radzić sobie z trudnymi relacjami rodzinnymi po kradzieży karty przez siostrę chłopaka

Problem z siostrą mojego chłopaka. Siostra mojego chłopaka (25 lat) wyjeździła 3,5 tys zł na Uber z karty mojego chłopaka. Udało jej się zalogować, ponieważ on kiedyś logował się na jej numer i była przypięta jego karta. Ona wiedząc, ze to nie jej karta zaczęła to wykorzystywać i wszędzie jeździć Uberem. Przez cały czas mówiła, że nie ma pieniędzy, aby mu oddać, jednak w tym czasie kupiła mnóstwo drogich sprzętów i zrobiła sobie operację plastyczną nosa. Po około trzech latach od tej sytuacji, kiedy mój chłopak nie potrafił wyegzekwować od niej tych pieniędzy, a mieliśmy kupić razem dom i my oszczędzaliśmy każdą złotówkę. Powiedziałam, że ma załatwić tę sprawę tak, żeby te pieniądze zostały oddane, bo nie pozwolę na to, żeby jako siostra okradała go, ona obraziła się o to, od tego czasu traktuje nas jak powietrze. Podczas spotkań nawet nie wita się z nami. Jest zła o to, ze musiała te pieniądze nam oddać. Rodzice, z którymi mieszka również nie widza problemu i trzymają jej stronę. Podejście „młoda i głupia była”. Jak powinnam się zachowywać? Nie mam w ogóle ochoty ich odwiedzać, spędzać z nimi Świąt. 

Co zrobilibyście w tej sytuacji ? Rodzice twierdzą, że nie powinni być oceniani za to, co ona zrobiła, jednak mam do nich żal, bo wiedząc o tej kradzieży, zawieźli ja na operacje plastyczna nosa za granice. Nie odpowiadają mi wartości tych ludzi i Chciałabym się od nich odciąć. Z drugiej strony to rodzice chłopaka i czuje się winna, że złe wpływem na ich relacje. Teraz na święta on powiedział, ze nie chce do nich jechać, bo był na Boże Narodzenie i siostra udawała , ze go nie zna, a on nic złego nie zrobił. Jednak ja jestem wychowana w przekonaniu, ze powinno się na święta odwiedzić rodziców, a z drugiej strony zawsze jak mam kontakt z jego rodzicami, dochodzę do wniosku, ze od niektórych ludzi lepiej się odciąć.

Jak poradzić sobie z trudnymi relacjami z toksyczną rodziną partnerki i uratować związek?

Rodzice mojej partnerki całe życie ją źle traktowali. Była przemoc fizyczna oraz psychiczna, wyrzucanie z domu i spanie na klatce, zostawianie pustej lodówki i ciągłe szantaże emocjonalne. Gdy zaczęliśmy się spotykać, oni mnie nie akceptowali, prawdę mówiąc poznałem ich dopiero po około 3 latach związku, bo zakazywali mi przychodzenia do ich domu. Po wyprowadzce partnerki z jej rodzinnego domu oni zaczęli Nas zapraszać i tak jakby mnie akceptować. Widzę, że to jest sztuczne i osobiście nie jestem w stanie zapomnieć im poprzedniego traktowania mnie, jak i traktowania mojej drugiej połówki. Oni nie widzą problemu, pomimo zwrócenia im o to uwagi. Moja partnerka natomiast twierdzi, że rodzicom należy się szacunek pomimo wszystko, pomimo tej wyrządzonej krzywdy (jej rodzeństwo doświadczyło tego samego i tak samo uważają). Wydaje mi się, że moja partnerka stara się z całej siły, abym ich polubił lub chociaż tolerował, nie jestem w stanie. Mamy o to ciągle okropne kłótnie, po których zastanawiam, się czy związek ma dalej sens, ponieważ chce kiedyś dzieci i nie chce, żeby miały kontakt z takimi ludźmi (są to alkoholicy, niestabilni emocjonalnie, którzy często stosują przemoc, szczególnie po alkoholu). O ile staram się to w jakiś sposób zrozumieć, to jestem już zmęczony i bezradny co mogę dalej z tym zrobić i czy to dalej ma jakąkolwiek przyszłość.

Trauma po stracie rodzica w młodym wieku - potrzebuję pomocy, bo nic nie pomaga

Mam wrażenie, że stara trauma wciąż kładzie się cieniem na moim życiu. Jak miałem 6 lat (teraz mam 30) byłem świadkiem śmierci mojego taty - zmarł przy mnie na zawał. Wtedy niezbyt to rozumiałem, ale z biegiem lat było to dla mnie coraz cięższe. Parę lat byłem na terapii, ale myślę, że sobie z tym nie poradziłem. Często muszę zmagać się z powracającymi wspomnieniami i emocjami, które potrafią mnie zaskoczyć. Najtrudniejsze są momenty, kiedy coś nagle przypomina mi tacie, a ja kompletnie tracę grunt pod nogami. Ostatnio byłem u babci i oglądałem jego zdjęcia z dzieciństwa - popłakałem się jak dziecko, a w zasadzie nie wiem czemu, przecież słabo go pamiętam. Babcia zresztą też już mało o nim mówi, myślę, że wiek robi swoje, bo ma już 90 lat, ale mimo wszystko płakała ze mną. Nie wiem już co robić, byłem w terapii psychodynamicznej i poznawczej. Nie pomogło, a ja już mam dość. Przez jakiś czas żyję normalnie, a potem nagle mnie to dopada i męczy przez jakiś czas i tak w kółko.

Proszę o pomoc

problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.