Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z trudną sytuacją rodzinną i znaleźć pomoc dla siebie?

Od pewnego czasu zle się czuje w swoim ciele i czuje ze straciłam prawdziwe szczęście i uśmiech, trudno mi jest się otworzyć na moje problemy, ponieważ cała moja rodzina martwi się o moją siostrę która ma również bardzo poważne problemy psychiczne i cała energia mojej rodziny jest zwracana ku niej. Chciałabym się udać do psychologa ale wiem ze mamy trudna sytuacje finansową i cześć pieniędzy jest przekazywana na terapie i psychiatrę siostry. Zauważyłam również ze bardzo martwi mnie sytuacja siostry i moja bezsilność niektórych sytuacji jest na tyle wysoka ze doprowadzam się do szału i przez to z każdym się kłócę. Zdarza sie czasem ze jednego dnia sie objadam a następnego jem tylko jeden posiłek. Próbuje walczyc z tym ale nie potrafię. Nie wiem co robić i gdzie się udać z moim problemem. Jak mam się zachować?
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Odniosę się do wątku pójścia do psychologa w obliczu Pani braku środków na taką usługę. W wielu miastach są różnego rodzaju instytucje i fundacje świadczące darmowo doraźną pomoc psychologiczną. Często działają one online.

Co do reszty pytań, będzie można więcej powiedzieć po szczegółowym wywiadzie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Uzależnienie od bycia w związkach, lęk przed samotnością i trudności w relacji – czy da się to zmienić bez terapii?
Czy da się wyjść z uzależnienia od związków bez terapii? Odkąd skończyłam 15/16 lat jestem cały czas w związkach. Najpierw rocznym, przerwa około 2-3 msc, później 7 letni, przerwa 2 msc i znowu kolejnym obecnym prawie 3 lata. Nie stać mnie na terapie a na nfz czeka się długo, udało mi się dwa razy za darmo spotkać z specjalistą uzależnień gdzie stwierdził uzależnienie bycia w związkach. I faktycznie może tak być. Wpadam z jednego w drugi, nawet jeśli na początku zapieram się, że chce być sama. Jestem nauczona rozmawiać, próbować się komunikować a obecny partner jest uciekający od rozmowy i wszystko traktuje jako atak nawet kiedy staram się zaczynać mówić co ja czuję żeby nie było „Ty”. Mam problem z olaniem tylko usilnie dalej próbuje gadać a on jeszcze bardziej ucieka. Jest mi z tego powodu przykro i nie umiem sobie radzić, pojawiają mi się łzy.. i poczucie bezradności, bycia olaną. W poprzedniej relacji nie miałam takich odczuć ani problemów, było zaufanie i rozmowy a tutaj zaufanie było łamane a rozmowy są prawie niemożliwe bez kłotni.. Czy w ogóle takie osoby mają szanse być ze sobą i się dogadywać? Za każdym razem czuje się dostosowana do tej relacji, to on decyduje kiedy już możemy rozmawiać, przytulać.. męczy mnie to a z drugiej strony sama świadomie tu jestem, w końcu brak zmian jeśli mi coś nie pasuje to też decyzja. Ale na to pewnie składa całe dzieciństwo którego tu nie chce rozpisywać. Wszystko mnie skłania do psychoterapii ale mnie dosłownie obecnie nie stać.. czuje ze sobie nie radzę. Może ktoś z Was ma kontakt gdzie mogłabym szybciej za darmo uzyskać pomoc? Albo jakiejkolwiek wskazówki by skupić się na sobie? Każda kłotnia, brak rozmowy, olewanie, uciekanie, łamanie słów wpływa na mnie strasznie emocjonalnie i nie ogarniam tego. Moje łzy go jeszcze bardziej odrzucają a ja bardziej czuje się raniona. Nie wiem kim obecnie jestem, kim się staję. Kiedyś wydawałam się silniejsza,niezależna.
Pomoc dla osoby z zespołem Aspergera i depresją poszukującej wsparcia prawnego i emocjonalnego
witam mam 29 lat choruje na zespół Aspergera a dodatkowo na depresję też po kilku rozstaniach i po śmierci mojego najlepszego przyjaciela którego traktowałem jak trzeciego dziadka i którego bardzo kochałem bo od niego w przeciwieństwie do dziadka ze strony matki mojej nie usłyszałem nigdy żadnego słowa na mój temat. Problem jest jednak taki że uczęszczam na terapię zajęciową od 2019 roku raczej na Warsztaty Terapii Zajęciowej gdzie dzieje mi się krzywda i gdzie domagają się tego by mnie przeniesiono do innej placówki też dla osób z zespołem Aspergera bo nie chcą dłużej mieć problemu z moją osoba a pani kierowniczka tego warsztatu uważa że będąc w takiej placówce właśnie będę miał terapię przez 24 godziny i gdzie będę miał okazje poznać też kogoś z zespołem Aspergera a bardzo bym chciał kogoś poznać takiego nawet dziewczynę która także na to zaburzenie choruje. Obecnie jestem na rencie socjalnej mam niską rentę socjalną słyszałem że mogę sobie dorobić a z drugiej strony w tej placówce raz słyszę że się nadaje do pracy z drugiej strony że się nie nadaje do pracy przez co prawdopodobnie wpadłem chyba w jeszcze gorszą chorobę psychiczną niż Asperger. Proszę o pomoc i szukam też darmowej porady prawnej z powodu sytuacji życiowej w której obecnie się znalazłem i też szukam namiarów na fundacje która się zajmuje takimi osobami lub też ośrodek który by się zgodził mnie przyjąć bo rodzice moi szukają właśnie jakiegoś rozwiązania tak jak chrzestny mój który też zadeklarował się pomóc jakoś bo na obecnego partnera matki jego rodzinę i na innych z rodziny matki mojej głównie na kuzynów mamy i moich nie mam co liczyć a szukam wszędzie jakiś forum czy grup dla osób też z Aspergerem ale bez skutku i szukam też rozwiązania w sprawie dziadka mojego i babci mojej ze strony mamy mojej którzy są jej rodzicami bo babcia moja wpada w histerię ogromną jest silnie znerwicowana tak jak mama moja a dziadek jest niezrównoważonym psychicznie człowiekiem wydzwania w różne miejsca jest uzależniony od papierosów wyzywa mojego ojca i jego partnerkę Izę domagając się żeby ojciec przejął prawo do opieki nade mną bo także partner matki mojej tego bardzo pragnie dla mnie mówiąc że nie interesuje go gdzie będę mieszkał kiedyś a nie raz stawiał ultimatum mamie mojej że ma wybór albo ja albo on a sąsiedzi nie reagują na żadne awantury w domu bo mają to gdzieś . Oto numer mój jakby ktoś chciał ze mną porozmawiać od serca bo szukam też kogoś kto także ma podobne doświadczenia życiowe i oprócz tego co napisałem szukam sposobu też na stalkera mojego i prześladowcę o imieniu Adam który się Policji i więzienia nie boi bo by tam wszystkich poustawiał a jego kuzyn Tomasz bo z nim też wiele razy gadałem o tym żeby z nim zrobił porządek po czym jego kuzyn mówił żeby mama moja z nim zrobiła porządek i ciągle tylko słyszę od tego 40 paro letniego faceta żebym sobie znalazł dziewczynę lub też o tym że marzy ten człowiek o tym bym się znalazł w najbezpieczniejszym miejscu na ziemi. to jest mój numer 605 671 007 i proszę o pomoc co mogę zrobić w tej sytuacji i co mogę zrobić by instruktor który na tej terapii zajęciowej pracuje i który mi naruszył nietykalność cielesną w 2022 roku w najbardziej chamski i zboczony sposób jaki może być bo także pani psycholog która tam pracuje mnie poszarpała a twierdziła że mnie dotykała tylko po czym na głos mi czytała kodeks karny o zniesławienie a moim marzeniem jest też to by się znalazła osoba towarzysząca na wesele w mojej rodzinie które będzie 30 sierpnia roku a mam czas tylko do 21 lipca by potwierdzić moją obecność bo też mi bardzo jest przykro że moja kuzynka nie zaprosiła mnie na wesele swoje przez co też to bardzo mocno przeżywam. Pozdrawiam i czekam na jakąkolwiek wiadomość w mojej sprawie.
Jak poradzić sobie z kryzysem egzystencjalnym i odnaleźć sens życia?

Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu. 

Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami. 

Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie

Jak poradzić sobie z utratą przyjaciół i konfliktami z rodziną po terapii

Po terapii straciłam przyjaciół, tracę znajomych, nie lubi mnie rodzina. Gdy im przytakiwałam, to byłam ok. A teraz jestem wyzywana za własne zdanie. Ojciec się gotuje, że mogę lubić inną partię polityczną (od razu nazywa mnie debilem), matka całe życie drze się, że ona ma gorzej, ona ma tak samo, że ja nic nie rozumiem, ona wie najlepiej... A jest tak tępa osoba, że nie potrafi zmienić baterii w budziku. Pół dnia ogląda filmy i gra w pasjansa. Znajomi przestali się odzywać, a jak mnie oszukują i mówię o tym wzrost, to wzbudza się w nich agresja. Z jednej strony czuje się dobrze. Z drugiej samotnie. Nie chcę być samotna, ale trudno mi po terapii zaufać komuś i mam niechęć do poznawania kolejnych fałszywych ludzi.

W zeszłym roku zmarła moja mama, w tym roku babcia. Były całym moim życiem
Życie nie ma sensu Uważam, że życie nie ma sensu, po co żyjemy? Patrząc na świat z coraz dalszej perspektywy, np. na naszą planetę jakby ze zdjęcia satelitarnego lub z poziomu wszechświata to wszystko nie ma sensu. Po co to wszystko? i tak wszyscy umrzemy. Nasi bliscy również. Nasze dzieci, wnuki i prawnuki również. Już za dwieście czy trzysta lat nikt nie będzie o nas pamiętał, nawet o tym, że istnieliśmy. Tak jak teraz nikt nie pamięta i nie zna historii życia zwykłych ludzi, którzy żyli np. 3000 lat temu, czy 150, czy w starożytnym Egipcie. Nic po nas nie zostanie. Co za różnica, czy ludzkość jest trochę bardziej czy mniej rozwinięta pod względem np. technologicznym czy ekonomicznym i ktoś czasem wspomni jakąś osobę znaną z historii? W zeszłym roku zmarła moja mama w wieku poniżej 60 lat, w tym roku babcia (jej mama). Były całym moim życiem. Sama mam niewiele ponad 30 lat i nie mam dzieci. Po co je mieć, po to by cierpiały istnienie na tym beznadziejnym świecie? Jest na nim tyle zła, nienawiści wśród ludzi, wojen, głodu, cierpienia, chorób, a dobra i piękna niewiele, trzeba codziennie walczyć o przetrwanie, bo inaczej się umrze z głodu lub z braku schronienia zimą. A i tak wszyscy umrą, nasze dzieci też. Nic nie ma sensu. Po co pracować na co dzień, skoro wszystko jedno czy umrę z trochę większą lub trochę mniejszą ilością rzeczy materialnych, które i tak wyrzucą osoby/dzieci porządkujące moje mieszkanie/dom po śmierci. Co za różnica, czy odwiedzę kilka krajów świata, czy więcej, skoro i tak nie da się zwiedzić całego świata. Patrzę na świat codziennie z perspektywy wszechświata i dziwię się jak ludzie mogą normalnie żyć i przejmować się swoimi drobnymi sprawami nic nieznaczącymi, jak mogą się cieszyć czymkolwiek, nie mieć depresji, skoro i tak wszystko to już za jakieś 100 lat już zniknie całkowicie.
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.