
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, związki i relacje
- Zakochałem sie w...
KK
Kamila Laurence
Taka sytuacja może się zdarzyć - uczucia czasem pojawiają się nieproszone i nie ma w tym nic złego, jednak ze względu na dobro pacjenta, terapeuta nie powinien angażować się w takie związki. Sytuacja ta oczywiście powinna zostać omówiona podczas sesji, jeśli jednak rozmowa nie pomogła wyciszyć tych myśli, a uczucia względem terapeutki utrudniają uczestniczenie w terapii (która wymaga skupienia na sobie, swoich przeżyciach, potrzebach), dobrym rozwiązaniem może okazać się zmiana specjalisty. Choć początkowo taka zmiana może być trudna, ostatecznie pomoże wyciągnąć więcej korzyści z terapii. Pozdrawiam!
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Arkadiusz Parker
Dzień dobry,
w procesie psychoterapii uczucie zakochania również się może pojawić i nie jest ono niczym “złym". Ważne, by o nim rozmawiać z terapeutką i dać sobie czas na jego przeżycie. Choć nie jest możliwe bycie razem, co może być trudne do przyjęcia i bolesne, to w rezultacie może być ono pomocne w Pana pracy własnej . Zachęcam do mówienia o wspomnianej nadziei podczas sesji, opowiedzenia o niej i tym, czego ona dotyczy.
Pozdrawiam
Arkadiusz Parker
Usunięty Specjalista
To cenne, że podzielił się Pan tym z terapeutką. Jeśli jest to dla Pana uciążliwe, to warto dalej o tym rozmawiać. Zadaniem terapeutki jest to z Panem omawiać w kontekście całego procesu terapeutycznego.

Zobacz podobne
Szkolny psycholog chce mnie wysłać na terapie do specjalisty, bo powiedziałem mu, że spożywałem marihuanę, nie chce iść na ta terapie. Czy grozi mi coś, jeśli nie zgłoszę się do specjalisty i ile będę zmuszony do odwiedzania go? Jestem totalnie przeciw pójścia do niego
Witam, mam pytanie, czy to może jest oznaka, że ten terapeuta jest dobry? Ostatnio zaczęłam chodzić na terapię do mężczyzny. Przyznam szczerze, że to moja pierwsza terapia u mężczyzny, bo zazwyczaj chodziłam do kobiet. Ostatnio miałam sytuację, że terapeutka mi nie spasowała, więc postanowiłam poszukać coś w mojej miejscowości i trafiłam na tego terapeutę.
Stwierdziłam, że spróbuję, chociaż nie było to łatwe, ponieważ po moich wcześniejszych doświadczeniach mam problemy z zaufaniem do mężczyzn. Ale poszłam i nie jest łatwo, trochę trudniej rozmawia mi się z nim niż kobietą terapeutką, ale jest ok. Jak się otworzyłam i powiedziałam o moim trudnym doświadczeniu, (chociaż nie naciskał, żebym powiedziała) podziękował za to, że mu to powiedziałam i wyczułam takie współczucie zrozumienie. Zapytał się również czy było mi trudno w takim razie przyjść do niego, patrząc na to, że jest mężczyzną. Powiedziałam, że tak, ale stwierdziłam, że spróbuję.
Na koniec sesji, też podziękował jeszcze raz, że się z nim tym podzieliłam.

