Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zawiodłam się na partnerze i nie potrafię mu zaufać.

Zawiodłam się na partnerze i nie potrafię mu zaufać. Czasem myślę, że zrobiłam się toksyczna. Popadam w skrajności w skrajność. Co robić, nie wiem, jak się od tego uwolnić.
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Doświadczenie zawodu na bliskiej osobie jest trudne, tworzy ranę emocjonalną, która potrzebuje czasu i nierzadko wsparcia profesjonalisty, żeby się zagoić. To co Pani opisuje może być wyrazem tego, że to doświadczenie dalej boli i że warto się nim zająć z kimś, kto będzie w stanie Pani pomóc. Polecam rozważenie choćby kilku spotkań z psychologiem/psychoterapeutą.

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Wojtacha

Katarzyna Wojtacha

Dzień dobry, Paulo :)

Niestety, brakuje trochę szerszego kontekstu Twojej historii, by w pełni zrozumieć problem, który opisujesz. 

Warto przyjrzeć się całej historii z terapeutą lub bliską osobą z obiektywnym spojrzeniem. 

Czasem tak bywa, że gdy ktoś nas raz zawiedzie, ciężko nam potem mu zaufać i w pełni czuć się sobą. 

Czy próbowałaś z partnerem szczerze porozmawiać o tym, czym Cię zranił i jak tego uniknąć w przyszłości? 

Czy jesteś w stanie wybaczyć, oczyścić się z negatywnych odczuć wobec partnera i budować wszystko dalej? Może potrzebujesz trochę więcej czasu na to, by “rana” się zabliźniła? 

Zapraszam na konsultację psychologiczną lub przyjrzenie się tej sprawie z partnerem lub bliską, obiektywnie patrzącą osobą. 

Pozdrawiam serdecznie, 

Kasia

 

Agnieszka Matusiak

Agnieszka Matusiak

Wydaje się z tego krótkiego Pani opisu, że doświadczała Pani jakiegoś rodzaju zawodu,  krzywdy emocjonalnej, a teraz widzi, że sama krzywdzi emocjonalnie, więc zrobiło się błędne koło, z którego trudno się wyrwać. Jak wyjść z tego uwikłania?  Szczerze rozmawiać z partnerem, co Pani to zrobiło (jego zachowanie), jak się Pani z tym czuje i co możecie razem zrobić, żeby odzyskać wspólne zaufanie i więź partnerską. Zwykle trudno to zrobić samodzielnie, bez wzajemnych oskarżeń, więc pomoc psychoterapeuty par może okazać się bezcenna. Powodzenia!

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Lęk przed bliskością i zaangażowaniem - co może mi pomóc?

Mam problem z lękiem przed bliskością i zaangażowaniem, co bardzo utrudnia mi budowanie relacji. Za każdym razem, gdy ktoś się do mnie zbliża, czuję zagrożenie i mam ochotę się wycofać. Wiem, że takie zachowanie blokuje mój rozwój emocjonalny i uniemożliwia tworzenie trwałych więzi. Chciałbym lepiej zrozumieć, skąd bierze się mój lęk?

Jak mam sytuacje rozumieć, czy ona jest zainteresowana dalszą relacją czy raczej nic z tego.
Cześć! Ok miesiąc temu poznałem kobietę, z którą fajnie mi się rozmawia. Zapraszałem ją kilka razy na wspólne wyjścia (chyba randki), na których dobrze się bawiła. Kilka razy siedzieliśmy u niej w domu z nocowaniem, jak i u mnie (do niczego nie dochodziło). Po jednym z wyjść, zaproponowałem, że przeniesiemy sie do mnie, zareagowała z entuzjazmem i nawet zaczęła pakować swoje rzeczy z myślą, że będzie tam nocować. Mój problem jest taki, że nie potrafię jej rozszyfrować, czego ona chce ode mnie. Z jednej strony potrafi się przytulać do mnie, a z drugiej zauważa, że dość często sie spotykamy (chyba mówi to w żartach) i raz nawet dostrzegła to, że sie zagalopowała z tym zabieraniem swoich rzeczy do mnie. Poźniej zaproponowałem kolejny raz, żeby przyjechała do mnie, na co ona odpowiedziała najpierw, że to fajny pomysł, a potem zmieniła nastawienie i odpowiedziała, że jeszcze zobaczymy jak to wyjdzie, aż finalnie odpisała, że nie będzie u mnie zostawać na noc. Sytuacja jest o tyle dziwna, że podczas następnej interakcji, zaproponowała wspólne spędzanie wieczoru, kiedy ja nie mogłem zostać, więc nie zostałem. Jak mam ta sytuacje rozumieć, czy ona jest zainteresowana dalszą relacją czy raczej nic z tego. Jak ja teraz powinienem sie zachować, jeśli chciałbym ta relacje posunąć dalej?
Partner nie reaguje na moje słowa dotyczące jego relacji ze swoją byłą partnerką. Są cały czas bliskimi przyjaciółmi.
Dzień dobry. Mam pytanie z zakresu związku. Jest problem, który wykańcza mnie psychicznie. Rozmawiałam z partnerem wiele razy, że sobie z tym nie radzę, ale bez skutku. Mianowicie problem tkwi w tym, że mój chłopak ma bardzo silną relację ze swoją ex. Co prawda ona mieszka w Australii.. Jednak nie ma dnia, by się nie kontaktowali. Wideo rozmowy, czaty, wysyłanie sobie zdjęć. Ona ma nadal dostęp do wszystkich jego danych. Nawet zakupy na platformach robi z jego konta. Mam wrażenie, że mój partner jest w emocjonalnym związku nadal z nią. Czy może to ze mną jest coś nie tak? I za bardzo się przejmuje tym? Czy to on jednak tkwi w tej relacji nadal i tworzymy "trójkąt". Kiedy rozmawiam o tym z partnerem to odpowiada mi, że rozstali się w dobrych relacjach i przysiągł jej, że zawsze będą przyjaciółmi. I ilekroć bym mu nie mówiła jak się źle i niepewnie z tym czuję, nie robi to na nim wrażenia. Na początku relacji to wszystko było porównywane do niej. Czuję się niewystarczająca...Dosłownie mam koszmary w nocy z tym związane. Proszę o odpowiedź.
Dlaczego boję się straty - utraty osoby którą pokochałam?
Dlaczego boję się straty - utraty osoby która pokochałam już na początku (spotykania się i poznawania ) strach jest ogromny?
Zmęczona macierzyństwem bez wsparcia partnera: Jak sobie radzić?
Jestem matką od ponad dwóch miesięcy, zajmuje się domem i dzieckiem będąc na macierzyńskim, nie mam na nic czasu dla siebie jestem zmęczona psychicznie, chciałabym po prostu mieć jeden dzień spokoju. Mój partner mi nie pomaga bo nwm czy pomocą można by było nazwać to że z łaską wstanie do dziecka po moich pół h prośbach i tłumaczeniach że się np. słabo czuje bo po porodzie dostałam bardzo silnej anemii która nie chce mi się unormować mimo leków. Od niego nie czuje ani trochę wsparcia, jak mały bo nie powiem że na co dzień taki jest że płacze i ma swoje histerię że nie wiadomo co mu jest ani to kolka ani głód ani nic, to po takich dwóch dniach pod rząd jak mam podejść do dziecka to płacze wręcz i potem beształ się w myślach że jestem zła matką skoro tak bardzo pałam nienawiścią do tak malutkiego człowieka który nie jest w stanie mi powiedzieć lub pokazać co by chciał, jednak nerwy robią swoje, zaczynam płakać czasem krzyczeć żeby wydusić z siebie emocje i się uspokoić. Jestem zmęczona, wiedziałam z czym się wiąże macierzyństwo że to są nieprzespane noce ale liczyłam na jakiekolwiek wsparcie ze strony partnera, a tu nic. Bo jak to on mówi " muszę się wyspać do pracy " albo " mam wolne i chce odpocząć " nie wiem już co robić, czuje się jakbym była po prostu z tym sama, jakbym ja nie mogła zjeść spokojnie śniadania, iść pod prysznic lub jeden dzień odpocząć albo się chociaż wyspać bo siedzę w domu :(
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.