
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Zawiodłam się na...
Zawiodłam się na partnerze i nie potrafię mu zaufać.
Usunięty Specjalista_tka
Doświadczenie zawodu na bliskiej osobie jest trudne, tworzy ranę emocjonalną, która potrzebuje czasu i nierzadko wsparcia profesjonalisty, żeby się zagoić. To co Pani opisuje może być wyrazem tego, że to doświadczenie dalej boli i że warto się nim zająć z kimś, kto będzie w stanie Pani pomóc. Polecam rozważenie choćby kilku spotkań z psychologiem/psychoterapeutą.
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Wojtacha
Dzień dobry, Paulo :)
Niestety, brakuje trochę szerszego kontekstu Twojej historii, by w pełni zrozumieć problem, który opisujesz.
Warto przyjrzeć się całej historii z terapeutą lub bliską osobą z obiektywnym spojrzeniem.
Czasem tak bywa, że gdy ktoś nas raz zawiedzie, ciężko nam potem mu zaufać i w pełni czuć się sobą.
Czy próbowałaś z partnerem szczerze porozmawiać o tym, czym Cię zranił i jak tego uniknąć w przyszłości?
Czy jesteś w stanie wybaczyć, oczyścić się z negatywnych odczuć wobec partnera i budować wszystko dalej? Może potrzebujesz trochę więcej czasu na to, by “rana” się zabliźniła?
Zapraszam na konsultację psychologiczną lub przyjrzenie się tej sprawie z partnerem lub bliską, obiektywnie patrzącą osobą.
Pozdrawiam serdecznie,
Kasia
Agnieszka Matusiak
Wydaje się z tego krótkiego Pani opisu, że doświadczała Pani jakiegoś rodzaju zawodu, krzywdy emocjonalnej, a teraz widzi, że sama krzywdzi emocjonalnie, więc zrobiło się błędne koło, z którego trudno się wyrwać. Jak wyjść z tego uwikłania? Szczerze rozmawiać z partnerem, co Pani to zrobiło (jego zachowanie), jak się Pani z tym czuje i co możecie razem zrobić, żeby odzyskać wspólne zaufanie i więź partnerską. Zwykle trudno to zrobić samodzielnie, bez wzajemnych oskarżeń, więc pomoc psychoterapeuty par może okazać się bezcenna. Powodzenia!

Zobacz podobne
Proszę o odpowiedź, bo nie wiem co myśleć. . z racji mojego stanu ciężkiej depresji i nerwicy z traumami nie potrafię określać granic, w związku z tym pozwalam siebie ranić .. jestem w związku, partner ma dziecko, z którym początkowo nie miał kontaktu w ogóle tak naprawdę, widują się od czasu do czasu od dwóch lat, córka ma lat 17 .. dodam, że nie znam jej, ona żyje z matką ,która ma nowego partnera i dwójkę dzieci z nim, natomiast mój partner ciągle uważa, że córka może się czuć przeze mnie nieswojo, co jest dla mnie kompletnie niezrozumiałe .. i teraz sytuacja wygląda tak, że 21 stycznia tj czwartek wyjeżdżają oboje na koncert, a że to jest w Gdańsku, czyli 800 km od nas, zatrzymują się u rodziny i tam chce z nią zostać od czwartku do niedzieli, żeby sobie porozmawiać. Dodam, że jest to rodzina, którą ja znam i akurat mam dobre bardzo relacje ... I wraz tak partner stwierdził, że ja nie jadę, bo on chce jechać sam z córką i żadne tłumaczenia nie dają rezultatu, bo mówię, że to nie jest wyjazd sam z córką to jest kilka dni u rodziny po prostu beze mnie czuję się pominięta, jak już nie pierwszy raz w tym związku ,no to skończyło się awanturą, bo on uważa, że to ja nie ma racji - on z córką sam i koniec ..
Mąż czasem skarży sie na swoją kierownik z pracy, która też mnie nie lubi, atakuje, jest chamska. Co do czego mąż potrafi mi powiedzieć cyt. ,,nie wpier* sie w moje życie zawodowe, jasne?" Po chwili napisze, że strasznie tęskni za mną i mnie kocha. Co mam myśleć i jak to odbierać?? Była sytuacja, że niby tak mąż uważa, że plotki, iż ma romans w pracy, czemu zaprzecza. Co mam myśleć i robić??

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?
Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.
