Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Odczuwam swego rodzaju pustkę, wypalenie, nic mi się nie chce

Odczuwam swego rodzaju pustkę, wypalenie, nic mi się nie chce, rozmawiając z ludźmi w moim wieku bądź podobnym czuję się gorsza, mają pracę w moim oku bardzo prestiżowe, a ja mam problem z jej znalezieniem, podobnie nie jestem w związku, żaden chłopak nigdy nie wykonał do mnie pierwszego kroku w przeciwieństwie do mnie, która zawsze wychodzę z inicjatywą, nie wiem, czy jest sens kończyć magistra.
Denis Sokołowski

Denis Sokołowski

Dzień dobry, Pani Olae. Niestety wiek Pani pozostaje dla mnie trochę niejasny. Jeśli chodzi o porównywanie się z innymi, jest to normalny proces, ważne jest również, aby zrozumieć zmienną, której nie należy wykluczać z równania, a mianowicie oryginalność i niepowtarzalność Pani. Mam na myśli te cechy, które posiada Pani, a które wyróżniają Panią. Sugerowałbym Pani ćwiczenie polegające na zapisywaniu na kartce papieru cech charakteru, rzeczy i działań, które posiada Pani w przeciwieństwie do otoczenia Pani. 

Jeśli chodzi o karierę, nie jest to proces liniowy, ale etapowy. Wierzę, że Pani odniesie sukces w swoim zawodzie, który Pani lubi. 

Za decyzję o ukończeniu lub nieukończeniu studiów magisterskich odpowiedzialność ponosi wyłącznie Pani. Ja, jako psychoterapeuta w trakcie szkolenia, mogę zaoferować, aby Pani poczuła się emocjonalnie i fizycznie tak, kiedy myśli o ukończeniu studiów magisterskich i kiedy je rezygnuje. Najlepiej ustawić je naprzeciwko siebie na krzesłach, z których jedno będzie oznaczać koniec studiów magisterskich, a drugie - rezygnację. Poleciłbym wykonanie tej techniki z kimś, komu Pani ufa lub z profesjonalistą (psychoterapeutą lub psychologiem), na przykład ze mną. Zapraszam na konsultację.

Pozdrawiam serdecznie,
Denis Sokołowski

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Luiza Stańczyk

Luiza Stańczyk

W swoim pytaniu opisujesz problem złożony z różnych aspektów - emocje, myśli, przekonań na swój temat, relacji z innymi ludźmi, studiów. Myślę, że najlepsze rozwiązanie to konsultacja u psychologa, który pomoże to wszystko uporządkować.

Sandra Laskowska

Sandra Laskowska

Odczucie wypalenia i pustki może wynikać z różnych przyczyn - niespełnionych oczekiwań, presji społecznej czy porównań z innymi. Ważne jest, by nie oceniać siebie przez pryzmat tego, co osiągnęli inni. Każdy z nas ma swoją indywidualną ścieżkę i tempo rozwoju. Jeśli chodzi o Twoją karierę, może warto byłoby rozważyć konsultację z doradcą zawodowym lub coachem, który mógłby Ci pomóc odnaleźć drogę zawodową odpowiadającą Twoim umiejętnościami i pasjom. W kwestii dokończenia magistra – ważne jest, by podjąć tę decyzję świadomie, bazując na tym, co jest dla Ciebie ważne.

W kwestii relacji z innymi, pamiętaj, że wartość osoby nie jest mierzona przez to, ile ma związków ani przez to, jakie one są. Ważniejsze jest to, jak traktujesz siebie i jakie relacje budujesz z samą sobą. Jeżeli odczuwasz potrzebę wsparcia w tej dziedzinie, terapia psychologiczna mogłaby być pomocna w zrozumieniu siebie i swoich potrzeb.

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

TW: samookaleczanie. Krytykuję siebie z powodu wyglądu, głodzę się i robię krzywdę na rękach

TW: samookaleczanie

 

Witam, nie radzę sobie z tym, jak wyglądam ważę 60 kg przy wzroście 165 non stop siebie krytykuje, ze jestem gruba, obrzydliwa, ze nie zasługuje na żadne jedzenie przez to, że byłam zawsze wyzywana, bo byłam grubsza kiedyś i nagle schudłam. Non stop płacze, głodzę się, robię sobie krzywdę na rękach, żeby nie jeść

Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady
Nic mi się nie chce, jestem po 8 tyg. terapii AA. 3 dni temu zapiłam, nie daję sobie rady, partner mnie zostawił, nie chce ze mną przez to rozmawiać, ja się boję. Mieszkam sama, zła, smutna nie daję sobie rady, cały czas płaczę, odkąd wyszłam z terapii, a było to 23 stycznia, Z partnerem byłam 16 lat. Obecnie szukam pracy. Co zrobić?
Jak najlepiej odciąć pępowinę od córki lat 18, z którą mam bardzo dobry kontakt
Jak najlepiej odciąć pępowinę od córki lat 18, z którą mam bardzo dobry kontakt, aczkolwiek dostrzegam, że córka każdą decyzję podejmowaną konsultuje ze mną, a jeśli już podejmuje sama kroki jakiekolwiek, to wpada w panikę, że coś źle zrobiła 😪 Nie chcę, aby czuła odrzucenie z mojej strony, ale też wiem, ile tą nadopiekuńczością zrobiłam jej krzywdy.
Czy to ja jestem winna? Zmęczenie w związku pełnym sprzeczek i emocjonalnych rollercoasterów.

Nie mam już siły. Jestem w związku 11 miesięcy, a znamy się około 2 lata. Nie mieszkamy razem. 

Po ok. dwóch miesiącach związku zaczęły się sprzeczki, a dokładniej to raczej według mojego partnera ja wyłączam myślenie. Zawsze lub prawie zawsze robię coś źle i mój partner to mówi, a raczej obwinia, że ile razy mi mówi to, jak grochem o ścianę. Ja zawsze się przyznaje do winy, kajam i przepraszam, chociaż w moim odczuciu jest tak, że to są wyolbrzymione rzeczy lub błahe. 

Ja się winna nie czuję, ale tak mi wpaja do głowy, że i tak później czuję się, jak śmieć, bo go zraniłam. Podam może przykład. Radio w samochodzie jest i gra cicho. 

W momencie, gdy coś mówię, czy się pytam partnera, on nie odpowiada. Ponawiam więc próbę kontaktu, ale dalej brak odzewu. Dla mnie jest to sygnał, że nie chce o tym mówić, czy nie chce odpowiadać. Okej, ja to szanuje, może ma gorszy dzień albo jest myślami gdzieś indziej, więc nie męczę na siłę. Po chwili pytam lub mówię na inny temat i następuje cisza ze strony partnera, więc pytam ponownie.

Dopiero wtedy następują słowa uniesionym głosem, że nie słyszy, bo jest radio rozpuszczone. Potem jest moja wina, bo tyle razy mówi o tym radiu, że jest za głośno, a ja nie pamiętam i mam w ***** to, że tyle razy mówi o tym radiu i że tego nie szanuje, że już ma dość powtarzania tego co chwilę i po prostu się nie odzywa, bo szkoda słów, bo i tak się nie ogarnę. 

Później praktycznie jest cały dzień o tym, że ja nie szanuje go, że ja się nigdy nie zmienię, że nie myślę i zazwyczaj wtedy się komunikujemy drogą pisaną.

W rzeczywistości jak próbuję przeprosić lub cokolwiek się zapytać np. o stan zdrowia, bo się martwię czy coś innego to spotykam się z tonem odpowiedzi takim agresywnym i od niechcenia, że to jak się czuje partner, jest moją winą.

Ogólnie odpowiada słowami, a nie zdaniami. 

Mnie się wtedy samej odechciewa pytać o cokolwiek i rozmawiać. 

Od około 3 miesięcy statystycznie co 1-2 tygodnie są właśnie takie sytuacje. Po każdej takiej sprzeczce on pije alkohol i sugeruje, że to przeze mnie pije, bo już się wytrzymać ze mną nie da i ja się nie zmienię i mi nie wierzy, że się zmienię.

Mówi, że związek się rozpada przez moje zachowanie. 

Jeśli komuś jest niedobrze, to pije alkohol? 

No chyba nie, ale mój partner widocznie tym się leczy... 

A jak jest sytuacja w drugą stronę, to jakoś nie robię takich akcji, tylko zwracam uwagę, że mi to nie odpowiada, a partner dalej robi to samo. Ja jakoś nie robię mu wywodów, bo nie chce, żeby czuł się smutny z tego powodu. 

Gdy się godzimy, to jest taka fala miłości. 

Nie mam siły, ale Go kocham i to toleruje.

Pytanie, czy to ja jestem winna? 

Po prostu już jestem zmęczona tym rollercoasterem...

Jak radzić sobie z uzależnieniem alkoholowym i brakiem motywacji do życia?

Problem alkoholowy i niechęć do życia. Z czego może wynikać i jak sobie pomóc?

zdrada

Zdrada – przyczyny, skutki i jak sobie z nią radzić?

Zdrada to głębokie naruszenie zaufania w związku, występujące w formie fizycznej lub emocjonalnej. Powoduje trwałe rany psychiczne u obu partnerów. Analizujemy przyczyny zdrad, ich konsekwencje oraz metody odbudowy relacji po takim doświadczeniu.