Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie po rozstaniu, gdy uczucia między nami są skomplikowane?

Zerwaliśmy z chłopakiem po 6 latach razem, dalej mamy ze sobą kontakt, chcemy go utrzymywać, wyprowadziłam się, ale dalej ja nocuje u niego a on u mnie raz na jakiś czas oczywiście, przyjeżdża po pracy, oglądamy serial wtuleni w siebie… wiem jak to brzmi, ale nie potrafimy z siebie zrezygnować… Powód zerwania? Kocha mnie ale nie pożąda. Kocha mnie jako rodzine/przyjaciółkę.. załamałam się po tym… strasznie boli to nawet pisząc ale nie chce go stracić. Strasznie tęsknie za nim po mimo ze jest obok, tęsknie za jego zapachem skóry, za bliskością, za zasypianiem i budzeniem się razem, za samą codziennością, wspólnym życiem. Mam problemy przez z odżywianiem, nie mam w ogóle apetytu, ochoty jeść, schudłam 8 kg w krótkim czasie, staram się myśleć pozytywnie, że nic nie poradzę na jego decyzje, mówię sobie „nie zawracaj sobie głowy, nic i tak nie zmienisz, nie zamartwiaj się, nie rozmyślaj, nie twórz scenariuszy przyszłości bliskiej i dalekiej” Nie wiem jakiej odpowiedzi oczekuje, ciężko jest wyrazić to co się dzieje w naszej relacji i co do siebie dokładnie czujemy, ciężko jest to pojąć osobie trzeciej. To jest tylko garstka naszego związku, praktycznie sam koniec.
Paweł Franczak

Paweł Franczak

Droga Pani Mm, wiele jesteśmy w stanie oddać dla miłości, wygląda na to, że Pani oddaje dla niej swoje zdrowie. Co gorsza jest to miłość, która nie wiąże się ze spełnieniem, tym bardziej jest tragiczna. Jeśli Państwa związek przypomina raczej relację bratersko-siostrzaną, szanse na zmianę stanu rzeczy nie są duże, ale możliwe. Wymagałyby jednak pracy Państwa obojga ze specjalistą/tką, który jest w stanie spojrzeć na inny wymiar Państwa relacji. Jeśli to nie jest możliwe, być może uda się Pani znaleźć terapeutę/terapeutkę, z którym/ą poruszy Pani wątek trwania w związku, którego częścią jest tęsknota, ból i niemożność zaznania spełnienia i wspólnie znajdziecie wyjście. Serdecznie pozdrawiam, Paweł Franczak

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Dzień dobry

Doświadcza Pani teraz cierpienia i żałoby po rozpadzie wieloletniego związku, w którym granice między bliskością a przyjaźnią uległy bolesnemu przemieszczeniu. Utrzymywanie obecnego układu, choć daje namiastkę dawnego życia, może przedłużać proces akceptacji sytuacji i nasilać objawy somatyczne, takie jak brak apetytu czy spadek wagi. Warto rozważyć wsparcie psychoterapeuty, który pomoże Pani bezpiecznie przeżyć tę stratę i zadbać o siebie w tym niezwykle trudnym czasie.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Dlaczego psychologowie, terapeuci i współczesna kultura tak często powtarza stwierdzenie, że: "kto wymaga szacunku, to go dostanie, kto go nie wymaga, nie dostanie go"?
Dlaczego psychologowie, terapeuci i współczesna kultura tak często powtarza stwierdzenie, że: "kto wymaga szacunku, to go dostanie, kto go nie wymaga, nie dostanie go" albo "jeśli samego siebie nie pokochasz, nikt cię nie pokocha"? Czyli jeśli ktoś nie szanuje siebie i ktoś wobec niego używa przemocy, to jest sam sobie winien, bo siebie nie szanował? prawo człowieka do szacunku jest przyrodzone i niezbywalne, nie można się go zrzec, dlatego zawsze winien jest przecież agresor, prawda? Czyli np. wielki pisarz Hemingway, który popełnił samobójstwo, a samobójstwo to chyba największy akt niemiłości własnej, nie zasługuje przez to na szacunek wobec swoich dzieł i twórczości, bo nie kochał siebie? Stał się przez to mniej wartościowym człowiekiem? a człowiek po zawodówce, który jest pewny siebie, ale ma pustą głowę i jest pusty w środku, będzie kochany przez świat? To absurdalne kryterium, samozadowolenie z siebie jest czysto subiektywne i wielu ludzi jest samozadowolonych, mimo że fakty świadczą przeciwko nim.
Od czego zacząć radzenie sobie z codziennością po rozstaniu?
Nie umiem się pozbierać po rozstaniu. Od czego zacząć?
Jak rozmawiać z narzeczoną, która mnie nie docenia i słucha rad innych?
Z narzeczoną zaczynamy budować dom, znam się na tym dosyć dobrze i chcę zdecydowaną większość wykonać samodzielnie lub przy wsparciu brata, który buduje takie domy jak my chcemy na codzien. Sam z nim pracowałem, oraz pracowałem w ogóle w tej branży przez prawie 8 lat. Jednak ona cały czas słucha rad innych żebyśmy wynajęli firmę, która w tym pomoże. Nie śpieszy nam się z budową domu w tym sensie, że nie musi on powstać w miesiąc czy nawet rok. Zdecydowanie chcemy obyć się w jak największym stopniu bez kredytu. Kiedy na początku powiedziałem że mogę sam wykonać większość rzeczy, o których mam pojecie była na to ucieszona, ponieważ zobaczyła, że możemy na tym wiele zaoszczędzić. Jednak teraz kiedy budowa powoli rusza, ona wątpi w moje zdolności i słucha rad innych (między innymi ojca) żeby poprosić kogoś bardziej doświadczonego o pomoc. Nie miałbym z tym problemu gdyby nie to, że argumentuje to, tym że taki ktoś ma więcej doświadczenia i zna się na wszystkim bardziej ode mnie. Nie uważam się też za alfę i omegę, ale boli mnie, że zaczęła powtarzać że się nie znam, lub że czegoś nie umiem. Jak z nią porozmawiać, tak by nie spowodować z tego kłótni. Czy powiedzieć jej w prost że ubolewam nad tym, że podważa mój autorytet? Faktem jest, że nie lubię korzystać z pomocy. Wszystko czego się nauczyłem czy osiągnąłem w życiu to moja ciężka praca i lata nauki, lecz ona chyba nie dostrzega jak dla mnie to ważne.
Żona pisze z innym mężczyzna, poznanym przez grę mobilną. Jak poradzić sobie z kłamstwami i ukrytymi czatami?

Witam, Jestem mężczyzną. 

W małżeństwie jesteśmy z żoną od prawie 15 lat. Ostatnio żona zaczęła pisać wiadomości z innym facetem (poznanym przez grę mobilną). Powiedziała mi, że mają grupę na jednym z komunikatorów i że pisze z jakimś kolegą. Nie przeszkadzało mi to, bo nasz związek opierał się na rozmowie i zaufaniu. 

Od paru tygodni zauważyłem, że ma ukryte czaty z tą osobą. Przyłapałem ją na kłamstwie, miała dzwonić do swojej siostry, ale tak naprawdę dzwoniła do tego faceta. Porozmawialiśmy o tym, powiedziała, że to tylko kolega (traktuje go jak brata), że ma problemy osobiste i chciała mu pomóc. Po rozmowie miała ograniczyć kontakt. Po tygodniu zaczęła znowu z nim pisać przez ukryte wiadomości. Dystansować mnie. Jak zaczyna pisać, a widzi, że idę, szybko odkłada telefon. Wczoraj zauważyłem, że wysyła mu zdjęcia swoje (bardzo mnie to zraniło). Porozmawialiśmy szczerze o tym, powiedziałem, co mnie boli. 

Ona dalej mówi, że to tylko kolega "brat". Żona zapewnia mnie, że mnie tylko kocha, że to pisanie nie ma żadnych podtekstów intymnych, seksualnych. Zawsze sobie mówiliśmy prawdę, teraz się boję, że okłamała mnie w krótkim czasie 2 razy. Czuję, że nie mówi mi całej prawy odnośnie do tego pisania. 

Nie wiem, co robić? Ma przerwać kontakt z tą osobą, co pisze, ale boję się, że znowu na chwilę. Co mam zrobić dalej z nią rozmawiać? Czy czekać na rozwój sytuacji?

Dlaczego wciąż pragnę aprobaty mężczyzn mimo złych doświadczeń w związkach?
Witam. Mam 25 lat. Jestem kobietą po bardzo wielu nieudanych związkach. Ostatni facet, który wydawał się idealny, z którym się świetnie dogadywałam, miałam wspólne zainteresowania, na którego zawsze mogłam liczyć i byłby ostatnim facetem który mógłby mi zrobić jakieś świństwo, zdradził mnie. Od rozstania minęło parę miesięcy a ja już czuję, że naprawdę nie chcę faceta nauczona, że mój związek z każdym facetem kończy się beznadziejnie i nawet najlepszy facet okazuje się później niezbyt odpowiedni. Czuję się bez niego spełniona w życiu, szczęśliwa, nauczona, że faceci to nic dobrego a mimo to chodząc na siłownię gdzie mnóstwo facetów, będąc w miejscu ogólnie gdzie w moim otoczeniu są faceci ciągle się łapię na tym, że próbuje przy nich grać taką atrakcyjną, przypodobać się wizualnie, zerkając czy jakiś facet na mnie nie patrzy a jak patrzy już się zawstydzam. To budzi we mnie taką wewnętrzną frustrację i irytację na samą siebie. Nie chcę nigdy faceta a i tak szukam w jakiś przypadkowych swojej atrakcyjności. Nie wiem jak z tym walczyć. Chodzę na siłownię i się tylko na siebie wkurzam, biję z myślami bo skoro nie chcę faceta to skąd u mnie "próby" podobania się jakiemuś pierwszemu lepszemu.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.